Z wczorajszych czytań: Abyśmy w Chrystusie stali się sprawiedliwością Bożą (cf. 2 Kor 5:21).
Chyba po raz pierwszy przydarzyło mi się wczoraj, że nie dosłyszałem, albo nie zrozumiałem, słów wypowiadanych przy posypywaniu mojej głowy popiołem. Nie wiem więc, której wersji z mszału użyto.
Kolejny Wielki Post naszego życia... Kolejny raz przypominamy sobie wypędzenie prarodziców z raju, i kolejny raz będziemy przez 40 dni, we łzach i postach, szukać do niego drogi. Będziemy wracać i nawracać się, aby na końcu tej świętej Czterdziestnicy razem z Chrystusem zmartwychwstałym wejść na ucztę wiecznego życia.
Chyba po sterydach pies ciągle ziaje i dużo pije. Jak długo będą te skutki uboczne trwały, nie mam pojęcia, boję się, że to może coś innego, jakaś gorsza choroba się ujawniła.
Pies znowu choruje, ma kłopoty z kręgosłupem. Serce boli patrzeć jak leży nieswój i smutny. Święty Karadoku, święty Antoni Padewski, święta Tereso od Jezusa, módlcie się za nami.