wtorek, 30 stycznia 2024
W gorących ustach słońce
poniedziałek, 29 stycznia 2024
Dwie rzeczy wczorajsze
piątek, 26 stycznia 2024
Tymoteusz
Kilka lat temu mówiono, że telewizyjnego ojca Mateusza zastąpi ociec Tymoteusz, wszyscy wiemy, jak się to skończyło. A ja dziś chcę napisać o prawdziwym ojcu Tymoteuszu Warzyboku, który w latach 80-tych ubiegłego wieku posługiwał w mojej parafii. Franciszkanin, OFM. Mówił świetne kazania, chociaż czasami z nieco dziwnymi pomysłami (Matka Boska Częstochowska na ryngrafie na tle orła miała być Kobietą z Apokalipsy, której dano skrzydła orła). Miał duże poczucie humoru. Był cierpliwym spowiednikiem. Przychodził do nas zawsze po kolędzie i obowiązkowo były wtedy pierogi z kapustą i grzybami... Taki ksiądz, którego się znało i lubiło, nie wyniosły pyszny kapucyn czy unikający kontaktu jezuita. Miał nabożeństwo do Krwi Chrystusowej. Zmarł na początku 1992 roku na zapalenie płuc, którego nabawił się w szpitalu.
Dziwne dla mnie jest, że obecni rządcy parafii nie wspominają rocznicy jego śmierci, ani dzisiejszych imienin. Czy to tak trudno powiedzieć, że będzie 32. rocznica śmierci posługującego w naszej parafii o. Tymoteusza, zapraszamy na 18 na mszę w jego intencji?