Znana jest opinia C.G. Junga, który twierdził, że dusza (psychika) człowieka Zachodu jest inaczej ukształtowana niż Hindusa, dlatego wchodzenie w praktyki tradycji wschodnich jest dla Europejczyka trudne, a wręcz groźne. Może spowodować zaburzenia psychiczne. Podobną opinię odnajdujemy u Eliadego, zdaniem którego umysł człowieka naraża się na niebezpieczeństwo, kiedy usiłuje przeniknąć najgłębszy sens religii, będącej równocześnie wynikiem konkretnej sytuacji egzystencjalnej człowieka. Ryzyko jest związane, według niego, z hermeneutyczną próbą zrozumienia od wewnątrz sytuacji tego człowieka, chodzi „o sam fakt znalezienia się w sytuacjach, które dla człowieka Zachodu są obce i w związku z tym niebezpieczne. Ta konfrontacja z egzotycznymi formami, które mogą opętać, kusić, jest zagrożeniem psychicznym” (Próba labiryntu). (o. Radosław Broniek, Czy joga to grzech?) Bardzo polecam cały artykuł.
czwartek, 7 listopada 2024
niedziela, 18 grudnia 2022
Sen Josefa
Mówi się, że sen mara, a Bóg wiara. Biblia jednak pokazuje nam, że Bóg jest tak potężny, iż może nawet przez sen przemówić do człowieka. Co pan na to, doktorze Freud?
Ja wolę Junga.
sobota, 4 czerwca 2022
The Child and the Shadow
Przeczytałem bardzo ciekawy wykład Ursuli K. Le Guin o tytule takim, jak tytuł tego wpisu, o Jungowskim cieniu w baśniach i opowieściach, i życiu. Co ciekawe, Le Guin w jakimś wywiadzie mówiła, że napisała Czarnoksiężnika z Archipelagu zanim zaznajomiła się z pismami Junga.
Czasami psychiatrzy odwołują się do Czarnoksiężnika, mówiąc o cieniu, ale mnie się wydaje, że cień w tej książce to raczej doświadczenie śmierci.
czwartek, 27 sierpnia 2020
O absolucie
„Absolutny” to tyle, co „uwolniony”. Uznać Boga za absolut, to tyle, co pozbawić Go wszelkich związków z człowiekiem. Człowiek nie może wówczas działać na Boga ani Bóg na człowieka. Bóg taki byłby czymś całkowicie pozbawionym znaczenia. (C. G. Jung, „Osobowość maniczna”)
poniedziałek, 16 lutego 2015
Bezdroża mitologii
poniedziałek, 30 stycznia 2012
O białym człowieku
piątek, 27 stycznia 2012
Omnis festinatio ex parte diaboli est*)
Jest rzeczą oczywistą, że ulepszenia nastawione na przyszłość, to znaczy dokonywane nowymi metodami lub za pomocą „gadgetów”, mają siłę przekonywania, są akceptowane natychmiast, z czasem jednak budzą wątpliwości, a w każdym razie przychodzi drogo za nie płacić. W niczym nie powiększają one komfortu, zadowolenia ani szczęścia. Najczęściej są to przejściowe udogodnienia w egzystencji, choćby sposoby na zaoszczędzenie czasu, które nieszczęśliwie tylko przyśpieszają rytm życia, zostawiając nam w ten sposób mniej czasu niż kiedykolwiek dotąd. (C.G. Jung, „Wspomnienia. Sny. Myśli.”)