środa, 4 listopada 2026

Niepowodzeń ciąg dalszy

Wysłałem tekst pieśni o świętej Klarze do kompozytora. Minął miesiąc, nie ma żadnego odzewu, widocznie ta pieśń jest tak beznadziejna, że nie warto do niej układać muzyki.

niedziela, 1 listopada 2026

Sub honore sanctorum omnium

Śpiew na wejście w dzisiejszej mszy: Zwycięzca śmierci. Owszem, uroczystość Wszystkich Świętych ma charakter paschalny (vide 'alleluja' w antyfonach), ale chyba nie aż tak, aby śpiewać w nią pieśń wielkanocną. Dziwne to było i szokujące.

Zastanawiam się, gdzie jeszcze w Warszawie można znaleźć dobrego spowiednika, poza katedrą, bo we własnej parafii jest zawsze ryzyko trafienia na Śmierdziela, co wystawia wiarę na próbę.

Każdy pewnie ma jednego, szczególnie ukochanego świętego: napiszecie, jakiego? Dla mnie to Jan Chrzciciel. No i oczywiście patroni od chrztu i bierzmowania, Marcin i Berard.

Bóg mi dał znak przez Huana. Naprawdę. Wyraźną odpowiedź na pewien problem.

Coś jeszcze miałem napisać i zapomniałem. Gdybym sobie zapisał przed obiadem, to bym pamiętał. Boję się kłopotów z pamięcią.

czwartek, 29 października 2026

wtorek, 27 października 2026

Problem z kwetiapiną

Męczy mnie to bardzo. Z powodu kwetiapiny nie jestem w stanie modlić się rano, bo czuję się niesamowicie senny i ociężały. Nawet po śniadaniu muszę się położyć i zdrzemnąć na trochę. Nie ma żadnych szans na świadomą, świadomie odmawianą modlitwę poranną. Gdzieś dopiero po 9:00 jestem już świadomy i obudzony. Cóż więc mam zrobić? Nie mam pojęcia; idąc za radą Johna Chapmana OSB, nie należy się próbować modlić tak, jak się nie jest w stanie modlić, więc może wystarczy rano tylko werset: Panie Jezu Chryste, Synu Boży, dla modlitw Twej przeczystej Matki i wszystkich świętych zmiłuj się nade mną. Amen.