środa, 18 lutego 2026

Dniem i nocą

Kto rozmyśla nad Prawem Pańskim dniem i nocą, wyda swój owoc we właściwym czasie. Taka jest antyfona na Komunię w Środę Popielcową. Zachęcam do zwracania uwagi na te antyfony w mszach wielkopostnych, są one niezwykłą modlitwą, czy to po Komunii sakramentalnej, czy duchowej.

Dziś trafiłem na mszę, na której była młodzież szkolna i Ś. Ale Pan zlitował się nade mną.

Ogień rzucił na ziemię

Pamiętaj że proch

popiół umarłej rośliny
popiół z palmy zielonej
popiół z chwały szumiącej

że proch

popiół z książki
popiół z miasta
popiół ze świata

pamiętaj człowiecze

popiół z ciała
popiół z mózgu
popiół z uśmiechu

pamiętaj

jeśliś uczniem Jezusa
który przyniósł na ziemię
ogień pamiętaj

musisz się spalić
(Ks. Janusz St. Pasierb, Popielec)

Popiół, symbol śmierci, na początku drogi, na końcu której jest Życie wieczne.

niedziela, 15 lutego 2026

Podbudowany, choć załamany

Dzisiaj  L. znowu wyszedł przed mszą i pozaznaczał sobie wszystko w mszale. Oby więcej księży tak robiło. A tymczasem powoli żegnamy się z 'Alleluja'. Boże, czy ja kiedykolwiek pokocham Wielki Post? Przez moment się zastanawiałem, czy nie pójść w Popielec na nieszpory i mszę do Jerozolimskich Wspólnot Monastycznych, ale za daleko i za późno. Mam tam – chyba – znajomego, może w jakiś inny dzień wielkopostny tam pójdę. Chociaż w obecnym moim stanie ducha i ciała najchętniej zamknąłbym się w mieszkaniu na zawsze i na wieki.

czwartek, 12 lutego 2026

Ja bardzo chętnie

Dziś mi się śniło, że pomagałem księżom z mojej parafii przy kazaniach, dzięki mojej znajomości greckiego Nowego Testamentu. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby tak było, tylko jak niby miałoby się to stać? Przecież nie pójdę do zakrystii i nie powiem: Może się tak ojcowie zgłoszą do mnie na wspólne czytanie Nowego Testamentu?

wtorek, 10 lutego 2026

Różne drogi

Jedni wolą różaniec, inni modlitwę Jezusową. Mnie żadna z nich nie odpowiada. Ja wolę psalmy i litanie, odmawiane nawet kilka razy dziennie.

poniedziałek, 9 lutego 2026

Beowulf i Iliada

A jeśliby pomyśleć o Iliadzie tak, jak Tolkien myślał o Beowulfie? O opowieści, o wieży, z której widać morze. Bez doszukiwania się w niej pouczeń moralnych, bez szukania śladów historii, a nawet, aż dziwne, że to napiszę, bez podchodzenia do niej z gramatyką historyczną. Po prostu czytać i mieć z tego przyjemność. Widzieć Olimp. Albo i morze, ciemne jak wino. Czytać, bo się podoba.

Nawiasem mówiąc, ręka w górę, kto przeczytał całą Iliadę. Niekoniecznie w oryginale 😉