poniedziałek, 9 lutego 2026

Beowulf i Iliada

A jeśliby pomyśleć o Iliadzie tak, jak Tolkien myślał o Beowulfie? O opowieści, o wieży, z której widać morze. Bez doszukiwania się w niej pouczeń moralnych, bez szukania śladów historii, a nawet, aż dziwne, że to napiszę, bez podchodzenia do niej z gramatyką historyczną. Po prostu czytać i mieć z tego przyjemność. Widzieć Olimp. Albo i morze, ciemne jak wino. Czytać, bo się podoba.

Nawiasem mówiąc, ręka w górę, kto przeczytał całą Iliadę. Niekoniecznie w oryginale :-P

niedziela, 8 lutego 2026

Sól, cukier i miód

Podobno mogą być przechowywane bezterminowo, nie psują się. A tu nagle słyszymy, że sól może przestać być słona. Jak to możliwe?

Przypomina mi się tutaj serial Lost.

poniedziałek, 2 lutego 2026

Brak mi słów

Co za ignorancja. Kazanie głosił jeden z koncelebransów. Najpierw się dowiedziałem, że Jezus był dzieckiem PCI męskiej, potem, że Maryja była współodkupicielką, a na koniec odczytał modlitwę powszechną, nie będąc głównym celebransem– no bo skoro stał przy ambonie, to dlaczego nie... Takie lekkie traktowanie liturgii i nauki Kościoła woła o pomstę do nieba. Z litości nie powiem, kto to był, chociaż stali czytelnicy pewnie się domyślą. Na szczęście Jezus przyszedł mimo to.

I jeszcze: Jaki jest sens mówienie w kazaniu, głoszonym w środku miasta, o wiejskich zwyczajach związanych z gromnicami? To naprawdę nikomu nie posłuży do zbawienia.

Przystrojenie

W hymnie dzisiejszej jutrzni, napisanym nota bene przez Abelarda, Syjon ma przystroić nie tyle świątynię, co alkowę, łożnicę – thalamum. Spotkanie Jezusa z Jego ludem (tak się nazywa dzisiejsze święto po grecku) jest spotkaniem miłosnym. Syjon = Jeruzalem = oblubienica Baranka.