Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cisza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cisza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 listopada 2015

Z archiwum X

Ludzie czasami po prostu znikają, jak w archiwum X, mówi z błyskiem w oku mój okulista. To prawda. Znikają zwłaszcza w czasach tak bardzo stechnicyzowanych i zelektronizowanych. Internet, telefony komórkowe wcale nie ułatwiają utrzymywania kontaktów.

Niektórzy mogą być zapracowani tak bardzo, że zapominają o Bożym świecie, nie mają czasu na nic i na nikogo. Inni może już nie żyją, a nie powiadomi nas przecież o tym mejlowe konto. Są i tacy, którzy wyjechali, zmienili krąg znajomych. Jeszcze innych może zamordowano, w ten czy inny sposób. Pewna angielska znajoma miała sadystycznego męża, nie odzywa się od ponad roku... Może zakopano ją gdzieś w wiktoriańskim ogródku w jednej z dzielnic Londynu. Niektórzy znowu ciężko chorują, koncentrują się na swoim zdrowiu, albo mają kłopoty rodzinne czy zawodowe, trudno mieć do nich pretensję o zniknięcie.

W gruncie rzeczy, panie Marcinie, to nawet niezły pomysł z tym archiwum X. Może warto założyć kartotekę.

wtorek, 3 lutego 2015

Tyrania radia

Nie cierpię radia. Zmuszony jestem czasami bywać w miejscach, gdzie radio gra nieustannie, z reguły można wtedy usłyszeć jakieś bzdury. Sklepy, fryzjer, przychodnie, wszystko z radiem w tle. Czasami tak bardzo w tle, że zastanawiam się, czy ludzie w ogóle słyszą*) i rozumieją, co jest nadawane. Ale wiele osób nie jest tym zainteresowanych, chcą tylko słyszeć jakieś brzęczenie, jakieś głosy. Cokolwiek byle nie cisza. Dla mnie to koszmar.
__________________________________
*) Chyba że w radiu jest niejaka pani Raducha, która zasługuje na tytuł Pierwszej i Najgłośniejszej Przekupki Rzeczypospolitej.