Nie lubię czytań roku C w niedziele Wielkiego Postu. Rok A jest piękny, chrzcielny, rok B, mój ukochany, o paschalnym misterium, rok C ma być o pokucie i nawróceniu. Nie chodzi o to, że mam coś przeciwko pokucie i nawróceniu, ale... Nie lubię przypowieści o synu marnotrawnym. Scena z cudzołożną kobietą chyba nie jest zbyt dobrym bezpośrednim przygotowaniem do Wielkanocy. Ewangelia z minionej, 3. niedzieli, jest jakaś taka mało konkretna. Powtarzam, to są moje odczucia, subiektywne. A np. pierwsze czytanie z 1. niedzieli Wielkiego Postu, rok C? To o koszyku i pierwszych płodach, jak ono się ma do początków historii zbawienia, którą opowiadają, od Księgi Rodzaju zaczynając, wielkopostne niedziele A i B? Jakiś nieudolny wybór. Ciężkiego wysiłku te niedziele roku C wymagają od słuchacza.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytania. Pokaż wszystkie posty
sobota, 29 marca 2025
czwartek, 9 maja 2024
Morderstwo A B C
Wydawać by się mogło, że największe święta roku liturgicznego powinny być wyłączone z cyklu A-B-C. Co roku przecież czytamy te same Ewangelie w Narodzenie i Objawienie Pańskie, ta sama Ewangelia jest co roku w Narodzenie Jana Chrzciciela i Wniebowzięcie Maryi Dziewicy. Tymczasem bardzo nieroztropnie, żeby nie rzec – głupio, liturgiści wstawiają podział A-B-C tam, gdzie go być nie powinno – jak chociażby w Wigilię Paschalną. To samo spotkało też obchodzone dzisiaj święto Wniebowstąpienia. Doprowadziło to do kolejnego wynaturzenia: w Ewangelii Mateusza, czytanej w roku A, w ogóle nie ma opisu Wniebowstąpienia, zapisane są na końcu tylko słowa Jezusa dotyczące głoszenia Ewangelii i udzielania chrztu. Rok B, Marek, ma bardzo dobry opis Wniebowstąpienia. W roku C czytamy świętego Łukasza, ale jego czyta się też w pierwszym czytaniu, z Dziejów Apostolskich, więc to trochę dublowanie autora. Po co to zrobiono, nie wiem. Ale się mi to nie podoba.
To samo, niestety, będzie też w dzień Pięćdziesiątnicy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)