poniedziałek, 7 lipca 2025
Matka łaski Bożej
piątek, 15 grudnia 2023
Conditor alme siderum
Hymn nieszporów, który będziemy dzisiaj śpiewać po raz ostatni, był kiedyś przypisywany św. Ambrożemu, ale to było raczej błędne przypuszczenie. Hymn, tak jak i prawie cała reszta hymnów adwentowych, mówi o podwójnym przyjściu Jezusa. Pierwsze strofy mówią o pierwszym przyjściu, o narodzeniu z Dziewicy, przez które Jezus przyniósł światu zbawienie, i właściwie dopiero ostatnia zwrotka przed doksologią mówi o powtórnym przyjściu Jezusa jako Sędziego całego kosmosu. Wspominamy pierwsze przyjście, czekamy na drugie, ze świadomością, że bez pomocy Jezusa nie zdołamy go doczekać w czystości serca, bo zagraża nam hostis perfidus, wróg przewrotny, od którego tylko Chrystus Pan może nas wybawić.
Dodać można, że w oryginalnej wersji hymn ma jeszcze jedną zwrotkę, pomijaną w liturgii, a mówiącą o wieczornym przeznaczeniu tego hymnu. Jest w nim też wyraźne nawiązanie do hymnu o uniżeniu Chrystusa z Listu do Filipian. No i piękne jest nazwanie Jezusa stwórcą gwiazd, w grudniu, miesiącu, w którym, obok sierpnia, gwiazdy są chyba najlepiej widoczne. Tak przynajmniej pisała Tove Jansson.
piątek, 7 lipca 2023
Dzisiaj w Karmelu, dzisiaj w Karmelu wesoła nowina
niedziela, 27 listopada 2022
Great Expectations
1. niedziela Adwentu. Kolejna szansa, kolejna nadzieja na wzniesienie duszy ku Panu, jak śpiewamy na początku mszy dzisiejszej. Czy będzie nam dana łaska Spotkania? Czy trafimy, jak modlimy się w kolekcie, na prawą stronę Sędziego?
Quid sum miser tunc dicturus,
Quem patronum rogaturus,
Cum vix iustus sit securus?
niedziela, 10 lipca 2016
Bóg dał ci radość
Dziękujecie mi, a to tylko anioł czasami rozdaje przez moje ręce, że przywołam słowa ks. Twardowskiego. Ja sam jestem niczym. Dziękujcie Panu, bo jest dobry.
Jakże szczególnie brzmią w tym miesiącu, poświęconym Krwi Chrystusowej, słowa z nieszporów: Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana (Ps 116[115]:13); i: Bóg pokoju wyprowadził spośród umarłych wielkiego pasterza owiec, naszego Pana, Jezusa, przez krew wiecznego przymierza (Hbr 13:20).
I jeszcze odświeżony fragment dzisiejszej Ewangelii:
A oto jakiś znawca Tory wstał i, sprawdzając Go, mówi: Nauczycielu, po zrobieniu czego odziedziczę życie wieczne? On zaś powiedział mu: A co napisano w Torze? Jak czytasz? On odpowiedział: Będziesz kochał Pana, Boga twego, z całego twego serca i całą twą duszą, i całą siłą twoją, i całym umysłem twoim, i bliźniego twego jak samego siebie. Powiedział mu: Prawidłowo odpowiedziałeś: rób to i będziesz żył. On zaś, chcąc się usprawiedliwić, powiedział do Jezusa: A kto jest moim bliźnim? Podejmując temat Jezus powiedział: Pewien człowiek schodził z Jerozolimy*) do Jerycha, i wpadł w ręce zbójców**), którzy rozebrali go, pobili i odeszli, zostawiwszy go półumarłego***). Przypadkiem jakiś kapłan szedł ową drogą, i, zobaczywszy go, przeszedł na drugą stronę drogi. Podobnie i lewita, przybywszy na to miejsce i zobaczywszy [go], przeszedł na drugą stronę drogi. A jakiś Samarytanin, podróżujący [tamtędy], podszedł ku niemu i zobaczywszy [go], wzruszył się (dosł. poruszyły się w nim wnętrzności ze współczucia, z litości), i zbliżywszy się, przewiązał jego rany, nalewając [na nie] oliwę i wino, wsadził go na swoje własne juczne zwierzę (najpewniej na osła) i poprowadził go do zajazdu, i troszczył się o niego. A nazajutrz wyjął dwa denary i dał właścicielowi zajazdu, i rzekł: Zatroszcz się o niego, a cokolwiek wydasz ponad miarę [tych dwóch denarów], ja ci oddam, kiedy będę wracał. Kto z tych trzech, jak ci się wydaje, stał się bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców? On zaś rzekł: Ten, który okazał mu miłosierdzie (dosł. który zrobił z nim miłosierdzie). Rzekł mu Jezus: Idź i ty rób podobnie. (Łk 10:25-37)__________________________
*) Judea, w której znajduje się Jerozolima, jest górzysta, a Jerycho leży w dolinie Jordanu.
**) Tym samym słowem Łukasz określa łotrów, którzy wisieli na krzyżach obok Pana.
***) Tak dosłownie po grecku; my mówimy raczej półżywy; widać Grecy byli w tej kwestii większymi realistami lub pesymistami, jak kto woli; ja stawiam na realizm.