Pokazywanie postów oznaczonych etykietą epidemia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą epidemia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 stycznia 2022

wtorek, 25 maja 2021

Dwa lata

Tacyt pisze, że w Germanii jest pewne źródło, kto się z niego napije wody, w ciągu dwóch lat straci wszystkie zęby. A teraz ludzie mówią, że wszyscy, którzy się szczepili przeciw Covid-19, za dwa lata umrą. Ale jak to? Tak wszyscy jednocześnie, na całym świecie?

czwartek, 22 kwietnia 2021

Exo, czyli na zewnątrz

Zawiozłem wczoraj matkę na szczepienie, dostała Pfizera. Punkt szczepień, zorganizowany w przychodni pediatrycznej, po prostu mikroskopijny, w poczekalni mogą przebywać tylko dwie osoby. Jest tak ciasno, że przepisowe 15 minut po szczepieniu kazano matce przeczekać na zewnątrz, na dworze. A mnie się wydawało, że to się czeka pod opieką lekarza, na wypadek, jeśliby nastąpił wstrząs anafilaktyczny.

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Jak to się ludziom udaje?

Wszyscy znajomi albo już zaszczepieni, albo mają termin szczepienia. Ja nie mam nic. Nawet skierowania wystawionego na szczepienie. Moja matka (75+) też jeszcze nie szczepiona. Jak to wszystko działa?

A tymczasem donoszą, że szczepionka Astra Zeneca słabnie po 12 tygodniach. Wolałbym nie być nią zaszczepiony.

sobota, 13 marca 2021

Astra Zeneca?

No, i udało mi się zapisać matkę na szczepienie, na 21 kwietnia, gdzieś na peryferiach Warszawy. Ciekawe, jaką szczepionkę dostanie.

środa, 3 marca 2021

Protestuję

Ja zdecydowanie nie chcę być zaszczepiony chińską szczepionką, załatwioną po znajomości przez PAD. Ciekawe, czy sam by się nią zaszczepił.

sobota, 24 października 2020

Etsi nostris operibus non meremur...

Niech szybko nas spotka Twoje miłosierdzie, bo bardzo jesteśmy słabi. Spojrzyj na krzyż Twojego Syna i z tego tylko powodu obdarz nas swoim miłosierdziem, Panie.

środa, 21 października 2020

Ogród Oliwny

Przez noc Twojej męki w Gethsemani wybaw nas, Chryste Boże, od lęku, który nas ogarnia, i od rozpaczy.

Gdy słabnie moje serce, bądź dla mnie pomocą.

piątek, 2 października 2020

Angelus fuget pestilentiam

Tak się dziś modlimy w hymnie jutrzni: aby anioł stróż odpędził od nas zarazę. Bardzo na czasie; kiedy odmawialiśmy ten hymn chociażby rok temu, któż by pomyślał, że zaraza może być jak najbardziej prawdziwa, tuż obok nas? Że będziemy się modlić o jej ustanie...

niedziela, 27 września 2020

Caeleste mysterium

Dziś w modlitwie po Komunii prosimy, aby Najświętszy Sakrament, caeleste mysterium, był odnowieniem mentis et corporis, duszy i ciała tych, którzy Go przyjmują. Sakramenty dotyczą całego człowieka, bo cały człowiek został zbawiony przez Słowo Wcielone.

I mimo tej wiedzy, z lęku przed zakażeniem korzystam wciąż z dyspensy: rekordowe liczby zakażonych nie dodają mi odwagi, aby w niedzielę pójść do kościoła. Boję się spowiedzi i Komunii. Nie wiem, kto przede mną mógł być przy kratkach konfesjonału, i, niestety, do Komunii ludzie podchodzą wymieszani: i ci, co na rękę, i ci, co do ust Komunię przyjmują. Może w tygodniu uda mi się wyspowiadać w kościele, gdzie ten sakrament jest sprawowany w osobnej sali, nie w konfesjonale, i Komunię przyjąć w osobnej procesji dla tych, co na rękę.

Zamiera we mnie serce.

piątek, 4 września 2020

Małe świadectwo

Teraz, w czasie pandemii, ludzie narzekają na Sanepid, krytykują, oskarżają, wymyślają etc. A ja miałem z Sanepidem dobre doświadczenia w moim epizodzie z podejrzeniem koronawirusa. Bardzo sympatyczne i bardzo kompetentne panie na drugim końcu linii telefonicznej.

To tyle chciałem powiedzieć :-)

wtorek, 1 września 2020

Najpierw

Najpierw mi mówiono, że kwarantanna będzie trwała do soboty, bo wliczono do niej automatycznie tydzień od kontaktu z zakażonym do mojego zgłoszenia się do sanepidu. Teraz dowiedziałem się od listonosza (bo poczta jest poinformowana o kwarantannie), że ma trwać do przyszłej środy. Sam już w końcu nie wiem, jak to będzie. Może jak dzisiaj przyjadą pobrać wymaz, to będą umieli coś powiedzieć.
--
Był pan, pobrał wymaz, nic nie wiedział, zresztą, nie dziwię się, on jest tylko od pobierania. W białym kombinezonie, dopiero blady strach padł na sąsiadów ;o) Jutro mam dzwonić i dowiadywać się o wynik, a jeśli będzie pozytywny, to sami zadzwonią... Ciężko jest mieć nadzieję.

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Rozedrganie

Kwarantanna tak mną rozedrgała, że nie mogę się skupić na żadnej lekturze. Ani na Jungu, ani na Freudzie, ani na Baumie i Krainie Oz. Jak wytrzymam do soboty? Módlcie się, aby zawsze znaleźli się chętni do wyprowadzenia psa na spacer, bo na razie to dorywczo robią.

niedziela, 30 sierpnia 2020

No i stało się

Jestem na kwarantannie: proboszcz w mojej parafii złapał koronawirusa, a miałem z nim kontakt przy Komunii, chociaż na rękę przyjmowałem. Ale od dwóch dni mam stan podgorączkowy i w sanepidzie uznali, że to może być koronawirus, bo już mieli podobne przypadki.

czwartek, 20 sierpnia 2020

Quousque?

Może maseczki będziemy już nosić zawsze, pandemia stanie się czymś stałym, codziennym towarzyszem naszego życia? Ty wiesz, Panie. Trwamy wciąż w pewnym zawieszeniu.

A co do maseczek: wiele osób, jakie spotykam w kościele czy w sklepie, źle je nosi. Czy to naprawdę tak trudno nauczyć się, jak prawidłowo założyć maseczkę? Kobieta w kościele maseczkę przed mszą wyjęła, przymierzyła, zdjęła, potem znowu przymierzała w okolicach ofiarowania. Jaki sens takiej maseczki?

środa, 3 czerwca 2020

O maseczce

Dopiero dzisiaj uświadomiłem sobie, jaką chciałbym mieć maseczkę: we wzór kwiatowy w stylu Williama Morrisa. Ale gdzie taką dostać?

sobota, 18 kwietnia 2020

I jeszcze krótka notka o maseczkach

Powinienem właściwie napisać dwa dni temu: maseczki bardzo podobają się Huanowi, jak założę, on wspina się na tylnych łapach i wącha, wącha... Pewnie zastanawia się, co się stało z pana twarzą.

środa, 8 kwietnia 2020

Nie działa

Zaleca się, aby pozostawać w domu, wszyscy objęci jesteśmy w pewnym sensie kwarantanną. Ma to zapobiegać rozszerzaniu się pandemii. Dlaczego zatem wciąż rośnie liczba zarażonych? Nie rozumiem tego. Na ulicach pusto, w tramwajach pusto (obserwuję to na spacerach z psem), więc ludzie przestrzegają zaleceń, a tymczasem korzystnych skutków nie widać. Może model szwedzki, bez kwarantanny, za to z większą ilością testów na koronawirusa, jest lepszy?