Mówi się czasami, że ktoś jest brzydki jak noc: jakże niesprawiedliwie! Poeci starożytni noc nazywają czcigodną, jest potężną boginią. Noc ze swoim aksamitnym niebem usianym gwiazdami jest piękna, niejednokrotnie piękniejsza niż jaskrawy blask dnia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 października 2024
wtorek, 28 maja 2024
Kilka było
Musiałem wyjść z Huanem o drugiej w nocy, popatrzyłem, i jednak zobaczyłem chyba cztery gwiazdy. Blade, dalekie, pozbawione blasku. Tak jak te pierwsze gwiazdy, stworzone przez Vardę, która dopiero na przyjście elfów przygotowała z rosy Telperionu nowe, jaśniejsze gwiazdy.
Blask gwiazd: po grecku doxa, po łacinie claritas, po staroangielsku wuldor. Po gocku: wulþus.
niedziela, 26 maja 2024
Nie widać, po prostu nie widać
Psalmista mówi: Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło palców Twoich, na księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził... Niestety, w obecnych czasach trudno zobaczyć gwiazdy na niebie, bardzo trudno. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu było to możliwe, wychodziłem na balkon i śpiewałem psalmy, a gwiazdy błyskały nade mną. A teraz wszystko przyćmione przez smog i trujące wyziewy, i światła miasta. Żyjemy w Angbandzie. Albo na Tol Sirion, gdzie Beren w lochach Saurona Thû zaśpiewał, sławiąc Valacirkę, sierp Valarów, siedem gwiazd, które Varda zawiesiła na Północy, jako wyzwanie i znak upadku dla Melkora. Tylko czy przyjdzie jakaś Lúthien, aby nas uratować?
Chciałbym dodać, chociaż już kiedyś o tym pisałem, że dzisiejsza modlitwa po Komunii, w niedzielę Trójcy Świętej, jakże wyraźnie mówi o zbawieniu duszy i ciała. Komunia święta leczy duszę i ciało.
niedziela, 5 grudnia 2021
Stwórco gwiaździstych przestworzy
Z powodu chmur, smogu i świateł miasta nie widać gwiazd, kiedy wieczorem śpiewamy hymn Conditor alme siderum. ☹
Ostatni raz widziałem wyraźnie gwiazdy w 2004 roku w Radoniach, u dominikanek.
sobota, 15 grudnia 2012
Myśli w czasie nowiu
W
przywoływanym niedawno wierszu Williama Blake'a o tygrysie, jedna ze
zwrotek zaczyna się tak: When the stars threw down their spears, /
and watered heaven with their tears... Tylko wizjoner taki, jak
Blake, mógł to zobaczyć.
Kiedyś,
dawno, dawno temu pisałem o gwiazdach w Narnii. Jeden z bohaterów
książek C.S. Lewisa mówi, że w naszym świecie gwiazda to kula
rozżarzonego gazu. Ramandu, gwiazda na emeryturze, odpowiada mu, że
nawet w tym świecie to nie jest gwiazda, tylko to, z czego jest ona
zrobiona. W powieści Neila Gaimana Gwiezdny pył, gwiazda po jednej
stronie muru, w Faerie, jest piękną dziewczyną. Gdyby przekroczyła
mur i znalazła się w świecie śmiertelników, stałaby się tylko
kawałkiem metalicznej skały.
Gwiazdy
są czymś więcej niż się wydaje naukowcom i mędrkom,
pretendującym do miana mędrców. Są piękne i groźne, a właściwie groźnie piękne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)