Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piękno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piękno. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 maja 2025

Czemu takie brzydkie?

Paschały w polskich kościołach. Bardzo są brzydkie, nie wiem, czy w ogóle robione z wosku, a jeżeli tak, to z jakiegoś gorszej jakości, ciemnego, podłego. A przecież to najważniejsza świeca w całym kościele. Przedstawia zmartwychwstałego Jezusa, powinna być piękna.

czwartek, 10 października 2024

Brzydki jak noc

Mówi się czasami, że ktoś jest brzydki jak noc: jakże niesprawiedliwie! Poeci starożytni noc nazywają czcigodną, jest potężną boginią. Noc ze swoim aksamitnym niebem usianym gwiazdami jest piękna, niejednokrotnie piękniejsza niż jaskrawy blask dnia.

poniedziałek, 24 czerwca 2024

Boże, jakie to obrzydliwe

W swoim eseju O baśniach Tolkien zwracał uwagę na brzydotę, wciąż narastającą brzydotę otaczającego nas świata, w budowlach, które nas otaczają, w sprzętach codziennych... Dziś po raz kolejny miałem do czynienia z taką brzydotą, na cmentarzu, a mianowicie ze zniczami z wkładami olejowymi. To po prostu obrzydliwe, plastycznie, estetycznie obrzydliwe. Kiedyś były znicze w glinianych miseczkach, potem w szklanych słoiczkach, ze stearyny, a nie z oleju parafinowego, wyglądały ładnie, estetycznie i skromnie, a teraz od kilkunastu lat wszędzie są właściwie te znicze z wkładami, i wszyscy oprócz mnie je kupują. Pomnażanie obrzydliwości świata. Do tego tymi zniczami interesują się wrony, zjadają plastik z wkładów (mam świadków), a to chyba nie jest zbyt ekologiczne, nawet jeśli się wron, tak jak ja, nie cierpi.

wtorek, 28 lutego 2023

Post w poście

Jutro zaczynają się suche, czyli postne, dni wiosenne. Dni wiosennego postu, przez które chcemy polecić się Bogu i błagać Go o błogosławieństwo na kolejną porę roku. Dni, które zniknęły z liturgii wskutek uprzemysłowienia i technicyzacji świata. A ten uprzemysłowiony i  stechnicyzowany świat stał się po prostu brzydszy. Brzydota jest wokół nas, brzydota, o której mówił Tolkien, na którą musimy szukać lekarstwa. Czy je znajdziemy?

niedziela, 12 lutego 2017

Krystyna Sienkiewicz

Dzisiaj w nocy umarła. To mój ulubiony skecz w jej wykonaniu, Bibliotekarka.

Miała kiedyś w Warszawie taki sklep, kupowałem tam prezenty na Boże Narodzenie:


Niestety, jak wiele pięknych rzeczy, przegrał z bezwzględnym biznesem i panami w garniturach, którzy o pięknie nic nie wiedzą.

 

wtorek, 6 września 2016

Można tak, można i tak


Pusty gest, niemający żadnego uzasadnienia praktycznego i teologicznego, niewolniczo podtrzymywany (pun not intended) przez tzw. tradycjonalistów. Dla mnie wygląda to trochę jak sprawdzanie, co on ma pod ornatem, ewentualnie wąchanie, czy przypadkiem się nie zesmrodził, bo ministranci w ogóle nie patrzą na hostię, na ołtarz. Gdzie tu pobożność, gdzie adoracja, gdzie piękno i dostojeństwo, o których tak trąbią tzw. tradycjonaliści? (I czy mi się wydaje, czy świece się nie palą?)

A można i tak, bez idiotycznego i bezsensownego gestu, liturgia staje się rzeczywiście przedsmakiem nieba. Piękno, dostojeństwo, odblask chwały Boga.

piątek, 4 września 2015

Materie bynajmniej nie mroczne

Jeśli dobrze pamiętam, Freud uważał, że jedynym wkładem kobiety w rozwój cywilizacji jest przędzenie. Czy wspominał też o tkaniu, nie pamiętam, i nie pamiętam też, w przypisie do jakiego artykułu na temat średniowiecznej literatury natrafiłem na ową wzmiankę o poglądach Freuda. Jeśli nawet tylko przędzenie i tkanie byłyby kobiecym przyczynkiem do rozwoju cywilizacji, byłoby to i tak wiele. Pomijając całą praktyczną stronę trzeba zauważyć, że tkaniny są (a częściej już tylko były) są odblaskiem piękna w tym podksiężycowym świecie.

Naszła mnie ta myśl przy ponownym czytaniu średniowiecznej walijskiej opowieści Pani źródła. Co chwila autor wspomina o jedwabiu, brokacie, płótnie, w żywych barwach żółci i zieleni, czerni i czerwieni, haftowanych, wzorzystych, używanych na stroje, końskie czapraki, obrusy... Cała feeria i splendor tkanin!

Opisy tkanin też bywają cudowne: w drodze do Szarej Przystani Galadriela odziana jest w białą suknię, świetlistą jak obłoki wokół księżyca. Ile razy, spacerując wieczorem z psem, patrzyłem na chmury wokół księżyca, wyobrażając sobie tkaninę, z której uszyto suknię Galadrieli!

Wspaniałe i oszałamiające też są tkaniny, i w ogóle stroje w Gwiezdnych wojnach. Królewskie stroje Amidali i jej pogrzebowa suknia, w stylu Ofelii, proste tuniki i płaszcze Jedi. Jest cała książka o strojach w Galaktyce, fascynująca lektura.

A stroje, jakie nosi Cate Blanchett jako Elżbieta I? Niesamowite, i dobrze oddają bogatą garderobę tej królowej. Jest książka o strojach Elżbiety I, ale cenę ma wyjątkowo zabójczą. W każdym razie, ze źródeł wiadomo, że Elżbieta miała mnóstwo rozmaitych sukien.

Wzory tkanin z bractwa prerafaelitów też są niesamowite. Cudowne tapety, zasłony, haftowane w motywy roślinne i ptasie, zachwycające.

Tkaniny ornatów Benedykta XVI, większości z nich, bo nie wszystkich, też były wspaniałe. Doskonałe tkaniny do szat liturgicznych oferują też niektóre angielskie firmy, zajmujące się szyciem ornatów i kap. Prawdziwe tkaniny, nie sztuczne, z jakich najczęściej robione są ornaty nad Wisłą. Tkanina w liturgii wyraża przecież piękno i chwałę Pana, nie powinno się na niej oszczędzać. A, jeszcze przypomniały mi się średniowieczne kapy i ornaty, które widziałem, haftowane i ciężkie, i piękne.

Barwa, faktura, wzór, to wszystko tworzy piękno tkaniny, piękno, które dociera do nas i przez wzrok, i przez dotyk.