Pokazywanie postów oznaczonych etykietą św. Tomasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą św. Tomasz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lipca 2025

Nie był niewierny

Dziś, mimo piekielnego upału, dzień radosny, bo wspominając św. Tomasza Apostoła przypominamy sobie Wielkanoc i śpiewamy w antyfonach alleluja. Przy okazji warto zauważyć, że Tomasz nie był, jak często się mówi, niewierny. On był niedowiarkiem, a to zupełnie coś innego. Nie potrafił uwierzyć w zmartwychwstanie, ale nie wyparł się Jezusa jak Piotr. Był jak najbardziej wierny, a wierność tę przypieczętował krwią, jak chce tradycja, w Indiach.

środa, 3 lipca 2024

Jeden z bliższych

Z radością obchodzimy święto Tomasza Apostoła, głosi polska wersja kolekty. Jeden z bliższych mi Apostołów. To jemu Jezus powiedział, że jest drogą do prawdziwego życia. Hymn jutrzni wyjątkowo wolę w polskiej wersji, nie jest to przekład z łaciny. Tak prawdziwie mówi o świecie, który karmi znużeniem. Niektórzy uważają, że życie to frajda. Dobrego im życzę! Ja w czasie, powiedzmy, ostatnich 10 lat może cztery razy miałem frajdę z czytanej książki, słuchanej muzyki. Za cenę milionów neuronów, które umarły, żebym ja mógł się ucieszyć. Reszta jest znużeniem.

Smętnie to brzmi, ale ja właśnie jestem w hipomanii, w jej końcówce, chociaż leki trzymają ją w ryzach. Może dlatego po początkowej burzy jest taka blada. Skumulowane działanie dwóch neuroleptyków... właściwie nie wiem, po co mi się je daje. Zostanie kilka książek zaczętych i odłożonych.

Pomóż mi, Mario, Matko Boga.

środa, 3 lipca 2019

Illa sancta vulnera

Tomaszu, przez owe święte rany, które zgładziły zbrodnie świata, prosimy, abyś i nasze przewiny obmył. (parafraza dawnego hymnu o św. Tomaszu Apostole)

środa, 4 lipca 2018

Dzisiaj za wczoraj

Bo wczoraj, w dzień Apostoła Tomasza, nie działał internet.


Tomaszu, dopomóż zbłąkanym wśród świata,
Co zwątpił o prawdzie i karmi znużeniem,
Odnaleźć nadzieję wzgardzoną przez mędrców
I ujrzeć w wieczności blask oblicza Pana.

środa, 3 lipca 2013

Nie tylko rany

O św. Tomaszu apostole, którego święto dziś obchodzimy, na ogół pamięta się wtedy, kiedy mówi się o jego niedowiarstwie (a nie o niewierności, to niewłaściwe słowo!): nie wierzył w zmartwychwstanie Jezusa, chciał sprawdzić.

Ale Ewangelia mówi o Tomaszu więcej. To on zapytał w czasie Ostatniej Wieczerzy: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jak więc możemy znać drogę? (J 14:4), na co Jezus dał mu odpowiedź, jakże dobrze znaną: Ja jestem drogą, prawdą i życiem (J 14:6). Tomaszowi zawdzięczamy to wyznanie Jezusa: On, Jezus, jest drogą do prawdziwego życia.

Jeszcze wcześniej, przed wskrzeszeniem Łazarza, Tomasz powiedział do innych apostołów: Chodźmy i my, aby z Nim umrzeć (J 11:16), wiedząc, że Jezusowi w pobliżu Jerozolimy zagraża niebezpieczeństwo. Przeczuwał Pańską mękę. I rzeczywiście, wiele lat potem umarł za Jezusa i, w pewien sposób, z Jezusem, łącząc się w swej męce z Jego męką; jak chce tradycja, było to aż w Indiach, gdzie Tomasz poszedł, aby głosić Ewangelię.

Kościół wiele św. Tomaszowi zawdzięcza.

sobota, 3 lipca 2010

Tomaszowa krzywda

Krzywdzi się Apostoła Tomasza, nazywając go niewiernym. Niewierny Tomasz – nawet w pieśni eucharystycznej tak śpiewamy, chociaż w oryginale Tomasz nie jest określony żadnym przymiotnikiem.

Tomasz był niedowiarkiem, nie dowierzał (podobno dopuszczalna jest już forma: niedowierzał),  że Chrystus Pan powstał z martwych. Nie był niewierny.

Św. Hieronim to rozumiał, dlatego nie przetłumaczył (J 20:27) greckiego apistos – które może znaczyć zarówno niewierny, jak i niedowierzający, a także niewiarygodny (wszystkie trzy znaczenia pojawiają się w Nowym Testamencie) – jako infidelis, tylko incredulus.