O. Augustyn Jankowski, redaktor naukowy Biblii Tysiąclecia, powiedział mi kiedyś, że trzeba mieć naprawdę wielką wiarę, żeby móc szczerze powiedzieć: Pan jest moim pasterzem, niczego mi nie braknie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiara. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 marca 2026
wtorek, 6 stycznia 2026
Jak poganin i jak kreda
Wiara większości z nas wydaje się czymś oczywistym, byliśmy w niej wychowani, mamy za sobą pokolenia wierzących ojców... Aby lepiej zrozumieć dzisiejsze święto, spróbujmy postawić się w sytuacji poganina, który nie zna Boga żywego, który czci wielu bogów i nagle poznaje Tego jedynego. Szok. Nagły przełom. Zupełna rewolucja. Dopiero wtedy można zrozumieć, jak wielką łaską i miłosierdziem Pańskim było to, że objawił się poganom. Jaki to niezwykły dar! (Mnie może łatwiej, bo zawodowo tkwię w świecie pogańskim. Ale to tylko pozory, wcale nie jest mi łatwiej.)
Pobłogosław, Boże, tę kredę: i 3/4 kościoła się żegna, jakby było tą kredą. Ja się kredą nie czuję.
czwartek, 3 lipca 2025
Nie był niewierny
Dziś, mimo piekielnego upału, dzień radosny, bo wspominając św. Tomasza Apostoła przypominamy sobie Wielkanoc i śpiewamy w antyfonach alleluja. Przy okazji warto zauważyć, że Tomasz nie był, jak często się mówi, niewierny. On był niedowiarkiem, a to zupełnie coś innego. Nie potrafił uwierzyć w zmartwychwstanie, ale nie wyparł się Jezusa jak Piotr. Był jak najbardziej wierny, a wierność tę przypieczętował krwią, jak chce tradycja, w Indiach.
niedziela, 16 kwietnia 2023
Videntem videre
Czy Tomasz dotknął Jezusowych ran chwalebnych? Chyba nie, skoro Jezus mówi z Boską ironią: Uwierzyłeś, bo Mnie zobaczyłeś? Powiedziałby chyba: bo Mnie dotknąłeś. Tak samo nie wiemy, czy Maria z Magdali dotknęła Jezusa. Kto zdoła dotknąć Boga żywego, który żyje na wieki wieków, i ma klucze śmierci i Otchłani?
piątek, 17 marca 2023
April
W przyszłym miesiącu ukaże się książka z notatkami Benedykta XVI z klasztoru Mater Ecclesiae, na życzenie autora publikowana pośmiertnie. Czekam na nią z niecierpliwością.
wtorek, 19 lipca 2022
Tua intacta virginitas
Czytałem o klerykach z pewnego polskiego seminarium, którzy dywagowali nad i wątpili w dziewictwo Maryi. Bogu niech będą dzięki, że zachował mnie od takich myśli i wątpliwości, że nigdy nie chwiała się moja wiara co do dogmatów i nauki Kościoła.
środa, 30 września 2020
„Jak krzak skarlały, jałowiec ciemny, jest moja wiara”
Ktoś mi powiedział, że mam silną wiarę. A to dlatego, że modliłem się, aby nie mieć koronawirusa, wierząc w to mocno, i tak się stało. Ale ja nie wiem, czy to nie była raczej zasługa i wiara tych, którzy modlili się za mnie. Byli jak ci, którzy paralityka przynieśli do Jezusa i spuścili go przez dach, bo nie było innego dojścia.
PS Tytuł z wiersza Jerzego Lieberta.
sobota, 28 marca 2020
Wiara i nadzieja
Wyście przez Niego uwierzyli w Boga, który wzbudził Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu (1 P 1:21).
Te słowa daje nam dziś Kościół w nieszporach. Jakoś przedtem, tzn. w minionych 30 latach ich odmawiania, nie zwracałem na nie uwagi, bardziej się koncentrując na początku tego czytania, mówiącym o krwi Chrystusa, baranka bez skazy. A tu jest też i radosny element: Bóg Chrystusa wskrzesił i obdarzył chwałą, po Męce jest Zmartwychwstanie. Słowa nadziei... Jeśli tylko moja wiara i nadzieja byłyby mocniejsze, bardziej zwrócone ku Bogu...
Te słowa daje nam dziś Kościół w nieszporach. Jakoś przedtem, tzn. w minionych 30 latach ich odmawiania, nie zwracałem na nie uwagi, bardziej się koncentrując na początku tego czytania, mówiącym o krwi Chrystusa, baranka bez skazy. A tu jest też i radosny element: Bóg Chrystusa wskrzesił i obdarzył chwałą, po Męce jest Zmartwychwstanie. Słowa nadziei... Jeśli tylko moja wiara i nadzieja byłyby mocniejsze, bardziej zwrócone ku Bogu...
piątek, 31 stycznia 2020
czwartek, 16 stycznia 2020
Aż do kresu naszego życia
Dziś wspomnienie pierwszych męczenników franciszkańskich, św. Berarda i jego towarzyszy, którzy ponieśli, po licznych torturach, śmierć w Maroku z rąk muzułmanów. Modlimy się dziś, abyśmy z odwagą wyznawali Boga prawdziwego aż do kresu naszego życia.
Przez Twoich męczenników obdarz nas, Panie, prawdziwą wolnością ducha.
piątek, 13 stycznia 2017
Zadziwiająca modlitwa
Pismo mówi zwykle o Bogu jako o światłości, wystarczy zajrzeć do pism św. Jana Apostoła, ale przecież jest On też ogniem, jak pisze autor Listu do Hebrajczyków (12:29). W ogniu objawia się Abrahamowi i Mojżeszowi, ognisty jest Jego oddech w psalmie 18[17], w dniu Pięćdziesiątnicy Duch Święty także ukazuje się w płomieniach ognia. W litanii Serce Jezusa nazywamy ogniskiem miłości, o żywym płomieniu miłości pisał św. Jan od Krzyża. Od ognia zaczyna się liturgia Wielkiej Nocy, ogień także cudownie pojawia się w tę Noc w bazylice Świętego Grobu, Anastasis.
Ogień pośród ciemności, Boski Ogień na dnie Otchłani, w krainie umarłych i oddzielonych od Boga. Oślepiający płomień, jak na ikonach Zstąpienia do Otchłani, czyli Zmartwychwstania.
W milczeniu i samotności święta Dziewica staje się krzewem gorejącym, jak to przedstawia liturgia oktawy Bożego Narodzenia. Boski ogień Ją ogarnia, ale nie spala, całkowicie uświęca i czyni Bogurodzicą.
Modlimy się często do Ducha Świętego, aby zapalił w nas ogień swej miłości, przeniknął nas nim, ogrzał, bo jesteśmy zimni. Duchem Świętym i ogniem chrzci nas Chrystus.
Etykiety:
Biblia,
cierpienie,
Dziewica Maryja,
ikony,
miłość,
mistyka,
modlitwa,
Otchłań,
Pascha,
pustelnicy,
św. Szarbel,
światło,
święci,
wiara
wtorek, 6 grudnia 2016
No kurde
Jak nie obchodzisz Bożego Narodzenia, to nie świętuj i nie składaj życzeń, bo to zupełnie bez sensu i straszna hipokryzja.
sobota, 15 października 2016
Brak wiary
Niewierzący w Boga niekoniecznie nie uznają Jego istnienia. Mogą wierzyć, że Bóg jest, ale nie chcą mieć z Nim nic wspólnego. Bardzo często odpowiedzialni za to są wierzący.
Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.
Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.
niedziela, 12 czerwca 2016
wtorek, 17 maja 2016
Można, można...
Można chronić życie nienarodzonych dzieci i bez skrupułów mordować swoich sąsiadów czy kolegów z pracy...
poniedziałek, 16 maja 2016
Co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni wiara w nas
Klęczę przed monstrancją z żarówką i myślę: Jakże prawdziwe te słowa hymnu! Co dla zmysłów niepojęte, bo nie widać Hostii, która sama w sobie jest dla zmysłów niepojęta, niech dopełni w nas wiara. Wierzyć nie tylko w obecność Jezusa w świętej Hostii, ale i w obecność Hostii w monstrancji. Podwójnie wzrok się myli.
wtorek, 12 kwietnia 2016
Stwierdzenie faktu
Cytat z konstytucji Soboru Watykańskiego II o Kościele, Lumen gentium (16), trochę tolkienowski (ale trzeba znać Legendarium, żeby zrozumieć, dlaczego za taki go uważam):
At saepius homines, a Maligno decepti, evanuerunt in cogitationibus suis, et commutaverunt veritatem Dei in mendacium, servientes creaturae magis quam Creatori (cf. Rom 1:21 et 25) vel sine Deo viventes ac morientes in hoc mundo, extremae desperationi exponuntur.
Polski przekład oficjalny, dla zainteresowanych: Nieraz jednak ludzie, zwiedzeni przez Złego, znikczemnieli w myślach
swoich i prawdę Bożą zamienili w kłamstwo, służąc raczej stworzeniu niż
Stworzycielowi (por. Rz 1:21 i 25), albo też, żyjąc i umierając na tym
świecie bez Boga, narażeni są na rozpacz ostateczną.
piątek, 11 marca 2016
Allurement
Nęci się i wabi ludzi, mówiąc o radości wiary. Trzeba im jednak uczciwie powiedzieć, że wiara niesie też ze sobą cierpienie, prześladowanie, a nawet opuszczenie. Czytamy przecież: Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to
zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie zważając na jego hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga. Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką
wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, złamani na
duchu (Hbr 12:2-3). I znowu: Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami (1 P 2:21). Modlimy się, w zjednoczeniu z męką Pana Jezusa: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? (Ps 22 [21]:2). W Wielkim Poście, w liturgii tego okresu, te słowa nabierają szczególnego znaczenia*).
Wiara jest radością ze zbawienia, prowadzi do życia wiecznego, ale nie sprawia, że życie stanie się całkowicie błogie i pozbawione cierpienia. Jezus mówił o niesieniu krzyża, codziennym dźwiganiu krzyża. Wybierając wiarę, wybieramy także krzyż, i, myślę, o tym też trzeba mówić, a nie tylko o radości, uśmiechu i szczęściu. Przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego (Dz 14:22).
Przez krzyż do nieba. Inaczej się nie da. Pięć ran na ciele Zmartwychwstałego Pana będzie o tym przypominać aż do skończenia świata.
_________________________________
*) List do Hebrajczyków czyta się w modlitwie czytań przez dwa ostatnie tygodnie Wielkiego Postu, fragment z 1. Listu św. Piotra jest w nieszporach każdej niedzieli wielkopostnej, a psalm 22 [21] śpiewa się w Wielki Piątek.
środa, 27 stycznia 2016
Nie wszystko jest takie łatwe, czyli różne historie
Z punktu widzenia duchowieństwa, od samych szczytów aż do szeregowych księży, wszystko jest łatwe, ale czy tak zawsze jest w życiu?
Mamy Rok Miłosierdzia, mówimy o miłosierdziu, o Bożym przebaczeniu, spowiedzi, odpustach etc. Ale jakoś mało się przy tym mówi o konieczności żalu za grzechy i postanowieniu poprawy. Trzeba też odróżnić pokorną ufność w miłosierdzie Boże, o jakiej mówi Pismo (e.g., Ps 33 [32]:22), od grzeszenia i zuchwałego liczenia na miłosierdzie Boże, które są grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Nie wystarczy tylko przejść przez święte drzwi, nie wystarczy iść do spowiedzi tylko po to, aby przez te drzwi przejść, uzyskać odpust — a potem niech się dzieje, co chce. Potrzebna jest przemiana, zmiana myślenia, metanoia (cf. Mk 1:15).
Bóg nikomu swojej łaski nie odmawia, gładko powie to każdy ksiądz. A mnie przypomina się tu pewna historia, historia pewnej, nieżyjącej już, osoby. Ta osoba była niewierząca, w swoim czasie była w partii, ale była bardzo uczciwa, uczciwa wobec ludzi, uczciwa intelektualnie. Próbowała kilka razy uwierzyć. Mówiono jej, że wiara to jak skok do wody, chociaż się nie umie pływać, bo złapie ją Bóg. Skakałem, mówiła ta osoba, ale nikt mnie nie łapał. To było uczciwe stwierdzenie, uczciwe wobec siebie i wobec innych, nie opierało się tylko na jakich uczuciach czy odczuciach. Jak to wytłumaczyć?
Przypomina mi się jeszcze inna osoba, która w gimnazjum (a działo się to przed wojną) straciła wiarę. Przyszła do swojej matki i powiedziała: Chyba muszę popełnić samobójstwo, bo Boga nie ma, nie ma więc sensu istnienia. Matka jej nie była zbyt inteligentną osobą, nakrzyczała na nią, że zawraca jej głowę jakimiś głupotami. Ta osoba przetrwała Oświęcim i samobójstwo, już po wojnie, swojego męża. Nie wiem, czy odzyskała wiarę.
Nie wszystko jest łatwe i gładkie, nie wszystko da się wytłumaczyć teologicznymi formułkami, nie wszystko dzieje się jak w precyzyjnie działającej maszynie.
Błagamy o Twoje współczucie, Najświętsza Dziewico, najczystszy obrazie miłosierdzia Bożego.
Błagamy o Twoje współczucie, Najświętsza Dziewico, najczystszy obrazie miłosierdzia Bożego.
niedziela, 22 lutego 2015
Według św. Grzegorza
Grzegorz Wielki, pisząc do opata Mellitusa o nawracaniu mieszkańców Anglii, pouczał, aby nie niszczyć świątyń pogańskich, ale zamieniać je, przez pokropienie wodą święconą, w chrześcijańskie. Może zamiast walczyć z tęczą na Placu Zbawiciela lepiej byłoby ją schrystianizować, w myśl słów Boga w Księdze Rodzaju (Rdz 9:12-13), dzisiaj czytanych: oto tęcza jest łukiem Bożym i staje się znakiem Jego przymierza z ludzkością.
Powie ktoś, że tęcza warszawska jest brzydka. To prawda, ale powiedzmy szczerze, jak brzydka i kiczowata jest, w większości, sztuka religijna naszych czasów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)