Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezmyślność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezmyślność. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Tyłkoskręt

Zajrzałem w wigilijny wieczór do pokoju, gdzie kuzynki oglądały telewizję (są od niej, niestety, uzależnione). Akurat szły kolędy w wykonaniu rodziny Pospieszalskich. Ich aranżacje kolęd to dla mnie twórczość przez duże 'tfu'. Ale ok, może komuś się podoba. Tyle że w tym występie brał udział chórek, a w chórku, jak to w szkole mówiliśmy, panieny, które w takt kolęd kręciły tyłkami. Niech sobie kręcą przy popowych pioseneczkach, ale dla kolęd trzeba mieć trochę szacunku. To w końcu religijne pieśni, opowiadają o narodzeniu Jezusa. Chyba że całe Pospieszalskie towarzystwo nie myśli czy nie rozumie, o czym, o Kim śpiewa.

Kuzynki zaczęły ich bronić: Bo to już nie są zwykłe kolędy, są inne melodie. Ale słowa się nie zmieniły! I wymagają czci dla tajemnicy Wcielenia Pańskiego, a nie zabawowego występu.

poniedziałek, 23 maja 2016

Między ludźmi a autobusem

Stoimy na przystanku, czekamy na autobus. Cztery osoby. Autobus podjechał, otwiera drzwi, podchodzimy, a w tym momencie dwójka rowerzystów (facet i babeczka) wjeżdża między nas a autobus. Jedna z wsiadających podniosła rękę, chciała coś powiedzieć, ale nie zdążyła.

Bezczelność i chamstwo rowerzystów. Nieznajomość przepisów. Dlatego będę wykładał moje ceterum censeo, że rowerzystów należy bezwzględnie tępić! Niech znikną z chodników, a najlepiej niech znikną z miast. I nie obchodzi mnie, że są niby ekologiczni. Są przede wszystkim niebezpieczni.

niedziela, 4 października 2015

niedziela, 17 maja 2015

Zaiste

Gotów jestem założyć Towarzystwo Odstrzału Organistów. Tak całkowite lekceważenie okresów liturgicznych, a do tego częste fałszowanie, są nie do zniesienia.

środa, 6 maja 2015

Gdzie ta empatia?

Wracam z zakupami, trzy siatki w jednej ręce, w drugiej parasol, bo leje deszcz. Staję przed klatką schodową, odstawiam siatki, wystukuję w domofonie kod otwarcia drzwi. Kątem oka widzę, że za mną stoi jakiś mężczyzna: po drodze widziałem, jak coś majstrował przy stojącym niedaleko samochodzie. Beeeeek, sygnał, że drzwi się otworzyły. Nogami staram się utrzymać siatki i parasol, a chorą ręką, bo jest najbliżej drzwi, łapię za klamkę i otwieram drzwi. Mężczyzna bez słowa wchodzi. Nawet nie przytrzymał drzwi, chociaż widział, że niełatwo było mi je otworzyć, że jestem z ładunkami. Nie powiedział 'dziękuję', widać uznał, że otwarcie drzwi mu się należało. Może uznał mnie za pomoc domową. Nie wiem. Wszedł od razu na schody, nie korzystał z windy. Sąsiad czy gość?

Pani Grauerowa, która uczyła nas muzyki, powiedziałaby: Ja tego nie będę nazywać po imieniu, bo to jest po prostu chamstwo. Jaśniepaństwo, (...), dwudziestego pierwszego wieku, powiedziałaby pani Barbara. Może po prostu bezmyślność?

niedziela, 26 kwietnia 2015

Pasterz, którego mocą świat istnieje

O świcie, w Narodzenie Pańskie, śpiewamy w hymnie, że pasterzom ukazał się Pastor, creator omnium, Pasterz, stwórca wszechrzeczy. Przypomniały mi się te słowa po drodze do kościoła, kiedy przechodziłem pod okrytymi zieloną mgiełką drzewami i myślałem o dzisiejszym śpiewie mszalnym na wejście: Misericordia Domini plena est terra, alleluia, verbo Domini caeli firmati sunt, alleluia, alleluia (cf. Ps 33 [32]:5-6). Staje przed nami wszechmocny Pasterz, który swą mocą przenika cały wszechświat, który ma władzę nad niebiosami i ziemią, zaiste, Pastor, creator omnium. Nowe stworzenie dokonuje się przez Jego zmartwychwstanie.


A w kościele już po Wielkanocy. Paschał w czasie mszy nie płonął. Organistka zaśpiewała tylko jedną pieśń wielkanocną, na zakończenie mszy (sic!), psalm też na zwykłą melodię. A przecież teraz Kościół dodaje 'alleluja' do antyfon i responsoriów, więc powinno też rozbrzmiewać w śpiewach mszalnych! Czy organistów nie uczą nic o liturgii, o roku liturgicznym, o życiu liturgią? Kolędy śpiewają do 2. lutego, wbrew liturgii, ale o Wielkanocy zapominają bardzo szybko. Jak tu żyć tajemnicą paschalną? Zostają modlitwy mszalne i czytania, ale to jakby jedna część mszy, śpiewy zupełnie do nich nie przystają. Missa mixta. I to nie są przecież drobiazgi.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Przedziwna logika

Watykan, I nieszpory 2. niedzieli wielkanocnej, w sobotę, 11.04. Psalmy po włosku. Jak sądzę, dla lepszego i/lub łatwiejszego zrozumienia.

Watykan, msza w 2. niedzielę wielkanocną, dzisiaj, 12.04. Msza po łacinie, Ewangelia tylko po ormiańsku. OK, msza w szczególny sposób powiązana z Ormianami, z nadaniem tytułu Doktora Kościoła św. Grzegorzowi z Nareku, ale Ewangelię można by dać, zgodnie z tradycją Kościoła rzymskiego, po łacinie i po ormiańsku, tak jak czasami daje się ją po łacinie i po grecku. Bo kto zrozumiał Ewangelię po ormiańsku? Chyba że na mszy byli tylko Ormianie, ale wtedy Jego Świątobliwość powinien ją odprawić według ich rytu, jak to robili papieże w przeszłości.

piątek, 10 kwietnia 2015

wtorek, 7 kwietnia 2015

Dziwne godziny, dziwne zwyczaje

Znam pewien kościół, w którym modlitwa czytań z jutrznią, czyli Ciemna Jutrznia, w Wielki Piątek i Wielką Sobotę odprawiane są o 10:30 przed południem! Nieszpory zaś wielkanocne o 16:00. Dziwne liczenie dnia.

Księża w tym kościele w Wielki Czwartek nie koncelebrują Mszy Wieczerzy Pańskiej i Wigilii wielkanocnej. Odprawia jeden z nich, a dwaj pozostali zastępują diakonów. Zupełne niezrozumienie przede wszystkim Mszy Wieczerzy Pańskiej. Sobór Watykański II wymienia Wielki Czwartek na pierwszym miejscu, kiedy poucza o koncelebrze: zarówno na Mszy Krzyżma, jak i na wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej (SC 57.1).