Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papieże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papieże. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 listopada 2025

Papieskie imieniny

Bo dziś dzień św. Leona papieża, pierwszego tego imienia, wielkiego papieża, chociaż nie wliczono go do grona czterech wielkich Doktorów Zachodu (nie rozumiem, dlaczego). Niech obecnego papieża Bóg wspiera, aby odbudował to, co nieszczęsnej pamięci poprzednik zburzył i rozkopał.

Módlmy się za naszego papieża, Leona. Niech Pan go zachowa i obdarzy życiem, i uczyni szczęśliwym na ziemi, i nie wyda w moc nieprzyjaciół jego.

Niech Serce Twoje Ojca Świętego od nieprzyjaciół zasadzki broni, niech się do Pana modli za niego, od złej przygody niechaj go chroni.

Święci Apostołowie Piotr i Paweł, w których mocy i władzy ufność pokładamy, niech orędują za nami do Pana.

niedziela, 11 maja 2025

Chamstwo w telewizji

Nawiedzona babeczka (o której już kiedyś pisałem) w katolickim programie mówi: To jest maryjny papież, tak jak Franciszek, tak jak Jan Paweł. Ja mam słabą pamięć, ale wydaje mi się, że po Janie Pawle był jeszcze jeden papież, i bardzo kochał Matkę Bożą.

Co za chamska wybiórczość. 

sobota, 10 maja 2025

A tak w ogóle

To Leon XIII (słownie: trzynasty) to nie tylko encyklika Rerum novarum. Tylko mało kto z komentatorów to wie. Są jak Czarownica w Opowieściach z Narni.

Leon XIII, na przykład, pisał wiersze po łacinie. W jednym z nich nawet dostrzegłem ślady elfickie.

piątek, 9 maja 2025

Laboratorium

Jakiś prawicowy komentator określa wybór Leona XIV jako ciekawy eksperyment – i to zapoczątkowany przez Franciszka. Tylko że Kościół nie jest eksperymentem, tak jak nie jest nim Wcielenie. Jest dziełem Boga, a Bóg nie eksperymentuje, Bóg działa, jest obecny, teraz i tutaj.

Chyba muszę zrezygnować z przeglądania Internetu, bo coraz to trafiam na jakieś durne i bzdurne komentarze mędrców tego świata. A jest przecież napisane: Nie bierzcie wzoru z tego świata.

czwartek, 8 maja 2025

W pierwszych słowach

Robert Prevost jako Leon XIV został nowym papieżem. Jego pierwsze słowa do wiernych to: Pokój niech będzie z wami wszystkimi. To słowa zmartwychwstałego Jezusa do apostołów, to także słowa, jakimi biskup rozpoczyna mszę. Pokój. Niech będzie z nami pokój Boży.


Jestem zmęczony, a jutro czeka mnie wizyta u dwóch lekarzy.

wtorek, 6 maja 2025

Została im tylko piuska

W mojej parafii wciąż wszystko się kręci wokół Franciszka: hasła typu do zobaczenia, Franciszku, jego pisma są czytane na nabożeństwach majowych, na swoich stronach publikują zdjęcia jego piuski... A kiedy umarł Benedykt, nic takiego nie było. Nieładnie. Niewątpliwie zostawił on nam więcej i o wiele bardziej wartościowych pism, do których warto wracać. To jest znowu narzucanie własnych poglądów wiernym przez duszpasterzy. Założenie, że skoro my kochaliśmy Franciszka, to wszyscy w parafii też tak mają. Nieładnie po raz drugi.

Jak to dobrze, że do spowiedzi chodzę poza parafią. Unikam zgorszeń teologicznych.

poniedziałek, 28 kwietnia 2025

Nie módlcie się

Nie módlcie się za konkretnego kandydata, którego chcielibyście zobaczyć na papieskim tronie. Arogancją jest mówić Bogu, kogo ma wybrać, kogo wskazać kardynałom. Módlcie się, żeby Bóg dał Kościołowi najlepszego papieża według Bożego zamiaru, nawet jeśli ten zamiar wydaje się nam całkowicie chybiony (wtedy można poczytać Księgę Hioba).

czwartek, 24 kwietnia 2025

Następca

Spotkałem się z opinią, że papież Franciszek wszystko rozkopał, a nic nie zbudował. Może jego następcy uda się coś zbudować z tych rozkopów. Prośmy o wstawiennictwo Maryję, Matkę Bożą i Matkę Kościoła.

Przywołuje się często łacińską maksymę, że o umarłych nie należy mówić nic, albo mówić dobrze. Prawdopodobnie dlatego, że nie mogą się już bronić. Ale to hipokryzja: o ilu postaciach historycznych mówimy źle? Ja uważam, że o umarłych należy mówić albo nic, albo prawdę.

Niech Bóg się zmiłuje nad duszą Franciszka.

środa, 2 kwietnia 2025

Nie nasz papież

To tytuł książki, którą chcę przeczytać. Z internetowych zajawek można się dowiedzieć, że kiedy Jan Paweł II był w Holandii w 1985, witały go transparenty: Posuń się, Janie Pawle, zasłaniasz Jezusa. Pewnie teraz wszyscy na mnie napadną, ale uważam, że w tych słowach było sporo racji. Owszem, Jan Paweł II wiele dokonał dla świata i, być może, dla Kościoła, ale dla mnie był bardziej showmanem niż sługą sług Bożych. Jego sposób mówienia, jego gesty... jego pycha także. (Dwa przykłady: chamskie słowa do papieskiego łacinnika, który zwrócił papieżowi uwagę na błąd ortograficzny, i upieranie się na czytanie homilii właśnie w Holandii, mimo nieznajomości języka.) Do tego w Polsce zrobiono z niego złotego cielca i osobę nietykalną pod każdym względem. A ja zawsze alergicznie reaguję na kult jednostki.

Co do zasłaniania Jezusa: moja znajoma baptystka powiedziała mi kiedyś, że prawdopodobnie wielu, wielu ludzi śpiewających Abba Ojcze nie myśli tu o Ojcu naszym niebieskim, ale o papieżu, bo to przecież nasz Ojciec Święty. (Przypomnę tylko, że naszym papieżem jest zawsze ten obecnie urzędujący.) Tak samo dla mnie zgorszeniem było wstawienie twarzy Jana Pawła II na miejsce twarzy ojca w obrazie syna marnotrawnego Rembrandta. Wracamy i wracać mamy nie do papieża, chociażby był jak najbardziej cool, ale do Ojca naszego niebieskiego. Wreszcie, całe umieranie papieża na oczach świata to był show i nie przekonują mnie opinie, że chciał nam dać ostatnią lekcję, jak się umiera. Czy ten show to był jego własny pomysł, czy jego otoczenia, nie wiem. Dla mnie to było gorszące. I nie, nie płakałem po papieżu.

O innych cieniach jego pontyfikatu pisał nie będę, bo są dobrze znane, chociaż skrzętnie zacierane przez jego wyznawców.

Ojciec... Nigdy Jan Paweł II nie budził we mnie synowskich uczuć, nie uważałem go za ojca, nie sądzę, abym chciał się u niego wyspowiadać czy porozmawiać z nim o życiu. W tym względzie był dla mnie całkowicie obcą osobą, w przeciwieństwie do jego następcy. Tak samo jeśli chodzi o słynne poczucie humoru JP2: zupełnie mi obce, zupełnie nieśmieszne. No cóż, nie nasz papież, mówią na świecie, nie mój papież, powiem i ja.

I na koniec pragnę przeprosić wszystkich wyznawców JP2 za to, że ten wpis nie został opublikowany o 21:37. Czy to może było 27?

poniedziałek, 27 marca 2023

Dwa palce

Paweł VI był chyba ostatnim papieżem, który udzielał błogosławieństwa dwoma palcami, tak, jak w średniowiecznych manuskryptach. Można znaleźć jakieś filmy na YouTube i samemu zobaczyć. Trochę tak jak Jezus na obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej.

środa, 13 lipca 2022

Trochę to chamskie

Kiedy papież Franciszek mówi: Dzięki odejściu Benedykta dokonało się wiele dobrych rzeczy.

Jak pisał ksiądz Twardowski, oczytany analfabeta chlapie językiem.
 
A poza tym, to chętnie bym się dowiedział, jakie to dobre rzeczy się dokonały za pontyfikatu Franciszka.  Ja z powodu choroby (typ II) częściej dostrzegam złe rzeczy w życiu, więc fajnie byłoby zobaczyć i te dobre.

czwartek, 7 lipca 2022

Moi święci papieże

Jan XXIII to mój ulubiony, po Leonie Wielkim, papież.

Dziś o świcie rozpoczęliśmy nowennę przed uroczystością Matki Bożej Karmelitańskiej.

czwartek, 19 stycznia 2017

Ut ad vitam, una cum grege sibi credito, perveniat sempiternam

Tytuł to fragment modlitwy z mszału, modlitwy za papieża. Kościół błaga, aby papież doszedł do życia wiecznego razem z powierzoną sobie trzodą. Kościół wyznaje, że niektórzy papieże byli święci, nie ma więc wątpliwości, że weszli do szczęśliwej wieczności. Bóg jeden wie, ilu z pozostałych papieży osiągnęło życie wieczne razem z powierzonymi sobie wiernymi.

Nie wiemy, co ma na myśli papież, kiedy prosi, aby się za niego modlić. Chodzi o siły fizyczne czy duchowe, mądrość, roztropność, światło Ducha Bożego? A może o to, aby nie był zgorszeniem, źródłem rozłamu, kierującym się własną wolą? A może przeciwnie, aby mógł robić to, co chce? Inna modlitwa z mszału kieruje do Boga błaganie: quem Petri constituisti successorem, populo tuo visibile sit unitatis fidei et communionis principium et fundamentum – spraw, aby ten, którego ustanowiłeś następcą Piotra, był dla Twego ludu widzialną podstawą i oparciem jedności wiary i komunii. I znowu, Bóg jeden wie, ilu z papieży było fundamentem jedności w wierze i wspólnocie, a ilu tę jedność rozbijało, dobrowolnie lub mimowolnie, jak mówią o grzechach bizantyńskie modlitwy.

Jezus modlił się za Piotra, aby nie ustała jego wiara (Łk 22:32). O co my mamy się modlić za papieża, gdy walą się fundamenty tego świata (cf. Ps 11[10]:3)?

Jezus chciał, aby mowa Jego uczniów była jasna: tak jest tak, nie jest nie (Mt 5:37). Wierni mają prawo oczekiwać od swych pasterzy takiej jasności w kwestiach dotyczących wiary i życia chrześcijańskiego. Nie jest dobrze, jeśli takiej jasności nie ma, jeśli w jej miejsce wkrada się niejasność, niedopowiedzenie, a nawet sprzeczność. Jeśli tak się dzieje, i wierni proszą pasterzy o wyjaśnienie, ci powinni go udzielić, wprost, nawet jeśli mieliby to robić siedemdziesiąt siedem razy, bo tego wymaga dobro duchowe wiernych. Czy taki pasterz nie odpowiedziałby, gdyby zapytało go o jakąś banalną sprawę dziecko? Jeśli jest prawdziwym pasterzem i nauczycielem nie powie: Przecież już tyle razy to mówiłem albo: Przecież odpowiedź jest zawarta tutaj, nie widzisz jej? Nie zbędzie go też milczeniem. Raczej wytłumaczy, odpowie jeszcze raz, z całą cierpliwością, jak zalecał Apostoł (2 Tm 4:2.5). Taka jest jego rola. Jeśli jej nie spełnia, to nie nadaje się na swój urząd. Jeśli nie raczy odpowiedzieć na zadane mu pytanie, objawia tylko swoją arogancję.

Jezus przebacza grzechy. Do cudzołożnicy mówi: Ja ciebie nie potępiam (J 8:11). Ale dodaje: Odtąd już nie grzesz (ibidem).

wtorek, 11 października 2016

Nierówno i nieładnie

Trochę dziwne, że Jan XXIII ma tylko wspomnienie dowolne, a Jan Paweł II obowiązkowe.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

piątek, 29 kwietnia 2016

Cunctae lumen Ecclesiae

O jakże potrzeba dziś postaci takich, jak św. Katarzyna Sieneńska, światłem będąca dla całego Kościoła! Jakże potrzeba tych, którym naprawdę zależy na reformie Kościoła i papiestwa, którzy nie boją się jej domagać i o nią walczyć, a nade wszystko błagać o nią Pana!

środa, 27 stycznia 2016

Nie wszystko jest takie łatwe, czyli różne historie

Z punktu widzenia duchowieństwa, od samych szczytów aż do szeregowych księży, wszystko jest łatwe, ale czy tak zawsze jest w życiu?

Mamy Rok Miłosierdzia, mówimy o miłosierdziu, o Bożym przebaczeniu, spowiedzi, odpustach etc. Ale jakoś mało się przy tym mówi o konieczności żalu za grzechy i postanowieniu poprawy. Trzeba też odróżnić pokorną ufność w miłosierdzie Boże, o jakiej mówi Pismo (e.g., Ps 33 [32]:22), od grzeszenia i zuchwałego liczenia na miłosierdzie Boże, które są grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Nie wystarczy tylko przejść przez święte drzwi, nie wystarczy iść do spowiedzi tylko po to, aby przez te drzwi przejść, uzyskać odpust — a potem niech się dzieje, co chce. Potrzebna jest przemiana, zmiana myślenia, metanoia (cf. Mk 1:15).

Bóg nikomu swojej łaski nie odmawia, gładko powie to każdy ksiądz. A mnie przypomina się tu pewna historia, historia pewnej, nieżyjącej już, osoby. Ta osoba była niewierząca, w swoim czasie była w partii, ale była bardzo uczciwa, uczciwa wobec ludzi, uczciwa intelektualnie. Próbowała kilka razy uwierzyć. Mówiono jej, że wiara to jak skok do wody, chociaż się nie umie pływać, bo złapie ją Bóg. Skakałem, mówiła ta osoba, ale nikt mnie nie łapał. To było uczciwe stwierdzenie, uczciwe wobec siebie i wobec innych, nie opierało się tylko na jakich uczuciach czy odczuciach. Jak to wytłumaczyć?

Przypomina mi się jeszcze inna osoba, która w gimnazjum (a działo się to przed wojną) straciła wiarę. Przyszła do swojej matki i powiedziała: Chyba muszę popełnić samobójstwo, bo Boga nie ma, nie ma więc sensu istnienia. Matka jej nie była zbyt inteligentną osobą, nakrzyczała na nią, że zawraca jej głowę jakimiś głupotami. Ta osoba przetrwała Oświęcim i samobójstwo, już po wojnie, swojego męża. Nie wiem, czy odzyskała wiarę.

Nie wszystko jest łatwe i gładkie, nie wszystko da się wytłumaczyć teologicznymi formułkami, nie wszystko dzieje się jak w precyzyjnie działającej maszynie.

Błagamy o Twoje współczucie, Najświętsza Dziewico, najczystszy obrazie miłosierdzia Bożego.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Nie wszyscy święci są widoczni

Nie mam wątpliwości, że Benedykt XVI jest święty. Nie w spektakularny, widoczny dla całego świata sposób, jak Jan Paweł II czy o. Pio, ale w ukryciu (cf. Ps 27 [26]:5). Świadczy o tym jego wielka miłość Kościoła, troska o jego jedność, jego miłość modlitwy, wskazywanie na jej wagę w życiu wierzących (to on powiedział, że kto się modli, nigdy nie jest sam), jego wielka miłość do Słowa Bożego, głęboka wiedza teologiczna i wierność nauce Ojców, jego wielka, wielka pokora.

Nurty rzeki rozweselają miasto Boże, najświętszy przybytek Najwyższego. Bóg w nim przebywa, a ono się nie zachwieje, Bóg je wspomoże o świcie (Ps 46[45]:5-6, z dzisiejszej liturgii poświęcenia Bazyliki Laterańskiej, papieskiej katedry).

Trzy razy w ciągu roku wspominamy poświęcenie kościoła, obchodzimy rocznicę. Dziś, rocznica poświęcenia katedry w Rzymie. Dalej, świętuje się też rocznicę poświęcenia własnej katedry, w diecezji. Wreszcie, obchodzi się rocznicę poświęcenia własnego kościoła.

Kościoła fundamentem jest Jezus Chrystus, Pan... 

wtorek, 15 września 2015

Konsekracja

Matko łaskawa i miłosierna, złóż nasze cierpienia na ołtarzu krzyża, na którym Twój Syn, jako pokorna ofiara przebłagalna, dokonał zbawienia naszego i naszych braci. Przyjmij to poświęcenie, Matko Bolesna, i umocnij w naszych sercach wzniosłą nadzieję, że, jak uczestniczymy w cierpieniach Chrystusa, tak też możemy doświadczyć Jego pociechy, w tym życiu i w wieczności. (z modlitwy Piusa XII)


O święta Dziewico, w chwale nieba nie zapominaj o smutkach tej ziemi. Zwróć Twe miłosierne spojrzenie na tych, którzy cierpią, walcząc z przeciwnościami, i nieustannie piją z gorzkiego kielicha życia. Ulituj się nad tymi, którzy się kochają, a są rozdzieleni. Ulituj się nad naszymi buntowniczymi sercami. Ulituj się nad naszą słabą wiarą. Ulituj się nad tymi, których kochamy. Ulituj się nad tymi, którzy płaczą, nad tymi, którzy się modlą, nad tymi, którzy się boją. Udziel wszystkim nadziei i pokoju. Amen.

(15. września, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej)

piątek, 28 sierpnia 2015

Zerwana ciągłość


Tak pisze w Niedzieli na 30.08.2015 ks. Ireneusz Skubiś. Wstyd! A gdzie Benedykt XVI? Na niego biskupi się nie powoływali, nie powołują? W końcu to następca Jana Pawła II, do tego wciąż żyjący, wielki teolog, niewątpliwie większy teolog niż Jan Paweł II i Franciszek razem wzięci. Wstyd, naprawdę wstyd, tak wybiórczo traktować papieży.