niedziela, 1 maja 2016

Patent kościelny, czyli adoracja żarówki

Ktoś wpadł na pomysł, żeby na tronie eucharystycznym zamontować lampkę, z żarówką znajdującą się dokładnie za Hostią, kiedy na tronie postawi się monstrancję. Rezultat? Monstrancja roztapia się na tle tronu (jedno i drugie złote), a zamiast Hostii widać blask żarówki. Gdzie tam blask, to oślepiające światło. Patrzeć się nie da. Czemu to miało służyć? Gdybym wszedł do kościoła i nie wiedział, że jest wystawiony Najświętszy Sakrament, nie zauważyłbym Go. Pomyślałbym, że takie oświetlenie jest nad tabernakulum, i tyle. Aha, paschał, oczywiście, nie zapalony, kadzidła przy wystawieniu nie było. Czyżby było droższe niż prąd, potrzebny do upiornej lampki?

Żeby nie było tylko krytykanctwa: nagle zauważyłem, jak bardzo litania loretańska, litania do Matki Boskiej, obraca się wokół Chrystusa. Zaczyna się przecież wezwaniami Kyrie, eleison; Christe, eleison, a kończy błaganiami do Chrystusa, Baranka, który gładzi grzechy świata. W środku wezwania do Najświętszej Maryi, wszystkie zakończone tak samo: módl się za nami. Módl się za nami do Twojego Syna.

6 komentarzy:

  1. Z tą lampką za monstrancją to jest:
    1. brak wyczucia, gustu, pomylenie okazałości z jarmarcznością, efekciarstwem;
    2. brak znajomości prawa liturgicznego – 200 lat temu, w 1821 r. (co oznacza, że problem nie jest nowy) Kongregacja Obrzędów zakazała jakiegokolwiek podświetlania Hostii od tyłu (Decreta authentica, t. II, 2613 ad 5).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawym, jak zareagowaliby księża i zakrystian, gdyby im ten dekret przedstawić. Za mojej młodości na wystawienie zapalało się tzw. jupitery, mocne reflektory, ale od strony kościoła i na pewnej wysokości umieszczone, tak że cały ołtarz oświetlały. Efekciarstwo: patrz poniżej, o pasterce. Zamiast prowadzić ludzi "dalej w głąb", robi się takie jarmarczne przedstawienia.

      Usuń
  2. uwierz, bardziej upiorne jest podświetlenie Go na czerwono. :P Gdybym nie widziała, nie uwierzyłabym. Był taki pomysł na wystawienie w Grobie Pańskim przez kilka kolejnych Wielkanocy, na szczęście przeminął razem z księdzem, który odszedł se gdzieś. Podchodziłam, zaglądałam z boku (poza światłem), czy na pewno Jest. Pierwsze wrażenie: pustą monstrancję (epitet) wystawili i robią horror. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czerwono, że niby zakrwawiony? To chyba w tym samym stylu, co puszczanie na Podniesienie nagrania krzyku niemowlęcia, na pasterce. Czytałem o historii, kiedy ksiądz spożył był Hostię do wystawienia w Grobie (jak ja nie cierpię tej tradycji!), i wstawili zwykły komunikant, próbując nadrobić faldami welonu. Jakaś kobieta przyszła do zakrystii zapytać, czy wielebni (to było przed 1960) aby nie zapomnieli Pana Jezusa włożyć...

      Usuń
  3. W pewnym kościele, gdzie odbywa się całodzienna adoracja Najśw. Sakramentu, monstrancja jest nader specyficzna. Hostia jest otoczona taśmą LED niczym wianuszkiem . Daje ona mdłe, niebiesko-szare światło. Ogólnie jest to bardzo niezachęcający widok. Strach pomyśleć, co by się stało w wyniku spięcia... No i wieczorem zdejmuje się monstrancję i trzeba naładować baterie na kolejny dzień oświetlania Eucharystycznego Pana...Święta Kongregacja Obrzędów tego nie przewidziała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby przewidziała, to przewidziałaby też możliwość lampek migających... lampek grających... "Piękno Pana przewyższa gwiazdy".

      Usuń