czwartek, 1 stycznia 2026

Ech

Huan się przeziębił i strasznie kicha, a ja nie wiem, na kiedy uda się załatwić weterynarza. Bo to święta, urlopy... Pomóżcie nam, święci Karadoku i Antoni!

Seduliusze

Jakiś czas temu pisałem o antyfonach mszalnych, które nie są wzięte z Biblii. Jest ich niewiele, a jedną z nich można dziś usłyszeć w śpiewie na wejście. Mszał daje do wyboru dwie antyfony, jedną (bliższą mi) taką samą, jak w mszy o świcie Bożego Narodzenia, z której wzięta jest część dzisiejszej Ewangelii, i drugą, mówiącą o macierzyństwie Maryi Dziewicy, Salve, sancta Parens, witaj, święta Rodzicielko. Tę drugą mszał podpisuje: Seduliusz. Ale Seduliuszów w historii literatury łacińskiej było dwóch. Jeden, Caelius Sedulius, żył w 5. wieku, drugi, Sedulius Scottus, w 9. Nasz autor to ten z 5. wieku, a kontakt z nim mamy już od 25 grudnia, jest on bowiem autorem hymnu jutrzni, w polskim przekładzie: Od bram dalekich wschodu słońca. Dalsza część tego hymnu pojawi się w nieszporach 6 stycznia: Czemu, okrutny Herodzie. A z zupełnie innego utworu, Carmen paschale, pochodzą słowa w introicie dzisiejszej mszy. Czyli poeta bożonarodzeniowy.