poniedziałek, 16 października 2017

Prośby nieszporów

Piękne w swej szlachetnej prostocie są prośby w nieszporach tekstów o świętych kobietach (dlaczego nie o niewiastach, heheh). Pokazują powiązania tych świętych z Kościołem, który też jest kobietą, Oblubienicą Baranka. Nie przeładowane, nie przesłodzone pobożnościowo, trzeźwe prośby.

I jeszcze raz z biblioteki

Tym razem poetycki opis powstania Obręczy Meliany, też napisany wieki temu.
Chyży przybył posłaniec znad nurtów wartkich Arosu,
Która to rzeka obmywa Doriathu wdzięczne granice
Fale swe tocząc od wschodu, aż się z Sirionem połączy.
Tam południowa granica kraju, gdzie Thingol włada;
Liście przyniósł dębowe posłaniec o stopach polotnych,
Jodły gałązkę i jeden kwiat z kręgu białych stokrotek.
Zaraz też do królowej śpieszy, co w magii jest biegła,
Meliany o oczach gwiaździstych, z rodu boskiego Majarów.
Ona skwapliwie przyjęła, co elf jej przyniósł w milczeniu,
Zgodnie z nakazem swej pani, co moc posiada i wiedzę.
Wtedy królowa Meliana w komnacie swej się zamyka,
W głębinach Menegrothu, pałacu króla
Elwëgo.
Tam z posadzki wyrasta postument z kamienia szarego,
Misternie na nim wykute kwiaty, zwierzęta i ptaki,
Wieńczy go misa szeroka; nad nią królowa się schyla,
Wodę doń leje z dzbana o szyi wysmukłej, srebrnego,
Którą z Esgalduiny zaczerpnął był sam Elu Thingol.
Gdy woda już wypełniła misę o brzegach zdobionych,
Śpiewać zaczęła Meliana, z rodu boskiego Majarów,
Pieśń tajemniczą, potężną, z tajemnych zaklęć złożoną,
I na powierzchni wody lekko układa królowa
Jodły gałązkę, liść dębu, stokrotkę oraz liść olchy,
Brzozy gałązkę zieloną, kwiat naparstnicy purpurą
Nasycony przemożną; wszystkie zaś te rośliny
Z granic Doriathu pochodzą, od wschodu i od zachodu,
Z północy oraz z południa; wciąż śpiewa Meliana zaklęcia,
Wody powierzchnia paruje, mgła się unosi tajemna,
Łączą się liście i kwiaty, w misie pływając pospołu.
W tejże samej godzinie mgła się także podniosła
Na Doriathu granicach, moc to Meliany sprawiła.
Mur powstał niewidzialny z omamień złożony i czarów,
Sennych widziadeł i ścieżek splątanych, co wiodą w labirynt.
Tak sprawiła królowa, by Doriath chronić przed wrogiem,
Aby jego granicy przekroczyć nigdy nie zdołał
Nikt, chyba że mocą górowałby nad Melianą,
Z rodu boskiego Majarów, małżonką co jest Thingola.

niedziela, 15 października 2017

Klejnocik

Z brewiarza, na dzień św. Teresy od Jezusa (15.10):

Haec est dies, qua candidae
instar columbae, caelitum
ad sacra templa spiritus
se transtulit Teresiae,

Sponsique voces audiit:
Veni, soror, de vertice
Carmeli ad Agni nuptias;
veni ad coronam gloriae.

Rex tremendae maiestatis

Ewangelia dzisiejsza (Mt 22:1-14) może wydawać się okrutna lub niesprawiedliwa. Nie jest łatwa. Ale po prostu przedstawia nam Boga jako potężnego Króla, w grozie swej niezmiernego: Bóg taki też jest, będąc jednocześnie miłosiernym. Wielki Król, ze swoją, często różną od ludzkiej, logiką, swoimi drogami i pomysłami, swoim działaniem, z którego nie musi się nikomu tłumaczyć, bo jest Bogiem.

sobota, 14 października 2017

Z biblioteki

W ramach przypominania sobie: kiedyś napisałem... Poteycka wersja samego początku tolkienowskiego świata, według Ainulindalë.
Opiewajmy wielkiego Eru Ilúvatara,
On początkiem wszystkiego, w Nim wszystko trwa i istnieje.
Na początku On stworzył duchy jasne i święte,
Błogosławionych Ainurów, co z myśli Jego powstali,
Zanim wszystko istniało; i dał im zdolności Jedyny,
Muzykę by dlań tworzyli, i On im zsyłał natchnienie.
Tak więc przed Nim śpiewali, a Eru słuchał z radością,
I cieszył się ich głosami. Ale samotnie jedynie
Pieśni ich przed Nim dźwięczały, lub dwóch albo trzech chór tworzyło,
Podczas gdy reszta Ainurów, na wieki błogosławionych,
Razem z Przedwiecznym słuchała; nie znali bowiem swych myśli,
I każdy tylko pojmował tę część zamysłu Wszechojca,
Z którą był ściśle związany, i z której brał swój początek.
Z wolna się jednak uczyli rozumieć siebie nawzajem
Ainurowie czcigodni, istotę harmonii pojęli.
Wtedy zwołał ich wszystkich Eru, co nie ma początku,
By im temat objawić dla Pieśni większej niż wszystkie,
Przewyższający niezmiernie inne tematy im znane.
W chwale bezmiernej ów temat miał swój początek prześwietny,
A końca jego majestat napełnił Świętych zdumieniem;
Pokłon oddali więc Eru, który swą chwałę objawił,
Ze czcią i wielką bojaźnią skłonili się Ainurowie.
A dziś 951. rocznica bitwy pod Hastings, kiedy Anglików podbili Normanowie.

piątek, 13 października 2017

Wygnańcy i pielgrzymi

W The Road Goes Ever On Tolkien pisze o Elfach Wysokiego Rodu, takich jak np. Gildor czy inni mieszkający w lub koło Rivendell, że podróżują one do nad morze, aby spoglądać na najdalszy Zachód. Czasami dostępują tam wizji Elbereth: majestatycznej postaci, jaśniejącej bielą, stojącej na górze Oiolossë (The Road Goes Ever On, 73). W Lórien Galadriela śpiewa o losie wygnańców, których łzy mieszają się z falami morza, i także wspomina Elbereth, Vardę czcigodną.

Mnie się te obrazy skojarzyły z hymnem nieszporów na 11. lutego, święto Matki Boskiej z Lourdes, wspomnienie Jej ukazania się w Lourdes:
Huc catervatim pia turba nostris,
huc ab externis peregrina terris
affluit supplex, et opem potentis
Virginis orat.

Excipit Mater lacrimas precantum,
donat optatam miseris salutem,
compos hinc voti patrias ad oras
turba revertit.
(Przekład: Tu gromadami pobożny tłum przybywa z błaganiem, z naszych i z odległych ziem, i błaga o pomoc potężną Dziewicę. Matka przyjmuje łzy proszących, daje nieszczęsnym upragnione zdrowie, tłum wraca do swej ojczyzny po wysłuchaniu swych próśb.)

Tu też mamy obraz pielgrzymów, którzy doznają pociechy dzięki Królowej niebios, tak jak Noldorowie dzięki Królowej gwiazd. Jej wizja nasuwa skojarzenia z wizją Maryi w Lourdes, odzianej w białe szaty.

I znowu pytanie: Czy Tolkien znał ten hymn? Mógł go znać, jak najbardziej, ale, oczywiście, nie udowodnię tego. Niemniej jednak, pewne skojarzenia są.

czwartek, 12 października 2017

Hymny z Rivendell

Miał być z tego artykuł, ale nie będzie, więc tylko fragmenty opublikuję na blogu.

Hymn do Elbereth, który Frodo słyszy w Rivendell, napisany jest w takim samym metrum, jambicznym dymetrze, zwanym też ambrozjańskim*), w jakim napisano większość hymnów brewiarzowych. Oto przykłady, z zaznaczonymi akcentami:
A Élberéth  Gilthóniél,
silívren pénna míriél
o ménel áglar élenáth!
Na-chaéred pálan-díriél
o gáladhrémmin énnoráth,
Fanúilós, le línnathón
nef aéar, sí nef aéarón!
I początek starożytnego hymnu do Matki Boskiej, wciąż używanego w liturgii godzin:
O glóriósa féminá,
excélsa súper síderá,
qui té creávit próvidé
lactás sacráto úberé.
Przypadek, czy świadome działanie Tolkiena? Różnica jest tylko taka, że hymny liturgiczne pisane są w czterowersowych strofach, podczas gdy u Tolkiena takiego podziału nie ma. Ale już na przykład wezwanie Sama z Cirith Ungol tworzy idealną strofę hymnu:
A Élberéth Gilthóniél,
O ménel pálan díriél,
le nállon sí di-ngúruthós!
A tíro nín, Fanúilós!

Hymn do Elbereth można zaśpiewać do którejkolwiek gregoriańskiej melodii hymnów brewiarzowych, a wiemy, że jako melodię do Lamentu Galadrieli, w quenya, Tolkien zasugerował właśnie melodię gregoriańską, z Lamentacji Jeremiasza, śpiewanych w czasie ciemnych jutrzni Wielkiego Tygodnia.
______________________
*) Od św. Ambrożego z Mediolanu, autora hymnów w takim właśnie metrum pisanych.

środa, 11 października 2017

Dobry papież

Czyli św. Jan XXIII: dziś, w rocznicę rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II, jest jego liturgiczne wspomnienie. Oby był patronem pojednania i jedności w Kościele.

wtorek, 10 października 2017

Post stworzenia

W dzisiejszym czytaniu z proroka Jonasza (3:1-10) poszczą nie tylko ludzie, ale i zwierzęta: takie jest postanowienie króla Niniwy. Ciekawy ten post stworzenia, bo ono przecież nie grzeszyło, nie popełniało nieprawości.

Dziś wspomnienie św. Jana z Bridlington, jedynego 14-wiecznego angielskiego świętego, jakiego udało mi się znaleźć, ostatniego kanonizowanego przed reformacją.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

poniedziałek, 9 października 2017

Znosić

Zwierzęta remont zniosły spokojnie. Powoli układam książki, pozbywając się tych bezużytecznych, wątpię, czy w antykwariacie by chcieli. Ale to nie koniec doświadczeń, już następne nade mną wisi, a ja... Sitting on the fence.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

czwartek, 5 października 2017

Jutro wymiana okien

Mieszkanie jak spustoszone, dwa regały spod okien trzeba było przesunąć, wszystko jeszcze trzeba zakryć folią malarską. Skąd się wzięło tyle książek? Do tego tyle zupełnie mnie nieinteresujących? Jak to potem wszystko z powrotem poukładać, skoro już nie mam siły...

No i jak zwierzaki zniosą wymianę okien, trzeba będzie je zamykać w coraz to innym pokoju, a Phoebe może i do klatki wpakować... Huan będzie ujadał na obcych, może nikogo nie ugryzie.

wtorek, 3 października 2017

Hymn na przejście świętego ojca Franciszka z tego świata do wieczności

W kościołach franciszkańskich dzisiaj wieczorem celebruje się poruszające nabożeństwo, tzw. transitus, czyli przejście św. Franciszka z tego świata do Pana, jego świętą śmierć, która nastąpiła 3 października 1226 roku. Śpiewa się wtedy ten hymn (już go kiedyś podawałem, ale jest tak piękny, że warto powtórzyć):
Już ziemię okrył nocy cień,
otulił mrokiem cały świat,
gdy przeczuwanej śmierci dzień
Ojcu, miast łoża, popiół kładł.

Z jaką stałością święty Mąż
w wierze, nadziei mocnej trwał;
miłości płomień, rosnąc wciąż,
pożarem w sercu mu się stał.

Płacząc synowie klęczą wciąż:
„Nie odchodź, Ojcze, jeszcze czas!
Owieczki swe już puszczasz z rąk
i któż prowadzić będzie nas?”

On w niebo podniósł jasny wzrok,
wyciągnął ręce i tak rzekł:
„Bóg łaską swą rozproszy mrok,
Bóg będzie żywił was i strzegł.

Tylko z serc waszych wszelki kłam
precz odrzucajcie, wszelki brud.
A dusze czyste i bez plam
niechaj jaśnieją blaskiem cnót”.

Tak pożegnawszy trzódkę swą,
odchodzi cicho z ziemskich dróg,
już mu w wieczności gwiazdy lśnią,
już w niebios progu czeka Bóg.

Ojcu, Synowi wieczną cześć
niech kornie składa każdy z nas,
Duchowi równej chwały pieśń
śpiewajmy Mu po wieczny czas. Amen.
Pamiętam ten hymn jeszcze z dzieciństwa, chociaż wtedy w naszej parafii transitus obchodzono w sam dzień liturgicznego wspomnienia św. Franciszka, 4 października. Zawsze bardzo mnie poruszało, kiedy ojcowie śpiewali ten hymn, razem z psalmem 142[141], który św. Franciszek odmawiał na łożu śmierci.


poniedziałek, 2 października 2017

Z poezji na dziś

Ks. Janusz St. Pasierb

Katharin

w twardych dłoniach Boga
kwadratowa klatka
klasztor
ale w środku studnia
i krzew gorejący

+   +   +

jak to będzie

jak my kiedyś umrzemy
skoro ciągle
łatwiej przychodzi nam
opuścić Boga niż życie

niedziela, 1 października 2017

Zdumienia pełen

Nie mogłem być na mszy rano, poszedłem na wieczorną i zdumiało mnie, że tyle ludzi było na nabożeństwie październikowym, różańcowym, przed mszą. Więcej niż na nabożeństwach majowych, z litanią do Matki Boskiej. (Ja, jeśli miałbym wybierać, zdecydowanie wybrałbym majowe: litania loretańska jest arcydziełem modlitwy.) Ale może to tylko dlatego, że dziś niedziela, i ludzie przyszli tak samo jak ja na mszę wieczorną, załapując się na kawałek październikowego.

Październik

O październiku.
Chłodne twoje kryształowe wino.
Cierpki smak twoich ust nad naszyjnikiem z jarzębin.
Twoje boki zdyszane okrywa
Płowa sierść górskiego jelenia.
O październiku. (...)

O październiku.
Jesteś porą poezji to jest zupełnego odważenia się
Na zaczynanie życia w każdej sekundzie na nowo.
Dajesz mi czarodziejski pierścień, który, odwrócony,
Świeci w dół niewidzialnym dla nikogo klejnotem wolności.
O październiku.
(Czesław Miłosz, Traktat poetycki)
Zatem, miesiąc poezji się zaczyna. A tyle mnie w nim czeka prób i doświadczeń.

piątek, 29 września 2017

Aniołowie się lękają

Potężny jest Michał archanioł, drży ziemia, burzy się morze, gdy zstępuje on z nieba, ale o ileż potężniejszy jest Bóg, na co zresztą wskazuje samo imię archanioła: Mi-ka-el, kto jak Bóg? Anioł nie zatrzymuje uwagi na sobie, kieruje ją na Boga. Bo któż jak Bóg, który jest mocą i uzdrowieniem dla ufających Mu?

poniedziałek, 25 września 2017

Z wiecznie białych szczytów

Fragment z mało znanego wiersza Tolkiena, The Flight of the Noldoli from Valinor, zamieszczonego w jednym z tomów History of Middle-earth, a mianowicie w The Lays of Beleriand:
There Bredhil (= Varda) the Blessed     the bluemantled,
the Lady of the heights     as lovely as the snow
in lights gleaming     of the legions of the stars,
the cold immortal     Queen of mountains,
too fair and terrible     too far and high
for mortal eyes,     in Manwë’s court
sat silently as     they sang to her.
Poemat, bardzo piękny, jest pisany metrum aliteracyjnym (stąd przerwy w środku wersów, wskazujące na aliteracyjne 'połówki' wiersza), a tym samym nieprzekładalny na polski.

sobota, 23 września 2017

Zagubiona książka

Kiedy chodziłem do liceum, zorganizowano kiedyś w szkole kiermasz książek. Nasza łacinniczka wskazała nam na półce Eneidę, w wydaniu PIW-owskim, oprawną w zielone płótno, i powiedziała, że to dobry przekład, bo Zygmunta Kubiaka. Był grudzień, wybłagałem więc rodziców, aby mi kupili tę książkę pod choinkę. Pamiętam dotyk płótna i kartki z grubego, sztywnego papieru, i wstęp Kubiaka, o fontannie w formie stateczku...

Kilka lat temu pożyczyłem tę Eneidę dominikańskiemu nowicjatowi, bracia byli zainteresowani historią Eneasza i Dydony. I, niestety, książki już nie odzyskałem, przepadła. Czy któryś z braci wziął ją ze sobą przypadkiem do Krakowa? Czy może sprzedano ją do antykwariatu, bo i taka wersja obiła mi się o uszy? Smutno mi, bo książka pełna była wspomnień z czasów młodości, z początków uczenia się łaciny, pełna uroku mitycznego świata. To już nie wróci.

Trochę muzyki, czyli raz jeszcze Auden

Pisałem już kiedyś o wierszu, a właściwie nie tyle o nim pisałem, co go cytowałem: If I could tell you W.H. Audena. Teraz, dzięki przyjacielowi z Anglii, odkryłem do niego muzykę, brytyjskiego duetu The Communards: do posłuchania tutaj.

piątek, 22 września 2017

Goodbye to summer

Wraz z równonocą wkraczamy w jesień, a może to jesień wkracza w nasz świat? Deszcz spadł dziś wieczorem.
Tam jest zawsze jesień,
pod krużgankiem drzew
zbiera złote jabłka
różowawy lew. (K.K.Baczyński)

czwartek, 21 września 2017

Dwadzieścia lat do stu

Dziś 80. rocznica publikacji Hobbita. To wprawdzie nie był początek tolkienowskiego Śródziemia, ono zaistniało już wcześniej, w latach I wojny światowej, ale Hobbit stał się pierwszą możliwością zajrzenia do tolkienowskiego świata dla czytelników: cała reszta istniała tylko w prywatnych zapiskach Tolkiena.

ilustracja Tolkiena do Hobbita
A jutro, 22 września, są urodziny Bilba i Froda. I równonoc jesienna.

środa, 20 września 2017

Co byłoby w mitologii?

Oglądając dziś Star Wars. Rebeliantów zacząłem się zastanawiać, co by było, gdyby Ziemia miała więcej niż jednego naturalnego satelitę. Gdyby były dwa lub trzy księżyce, jak rozwiązano by tę sprawę w mitologii? Byłyby trzy siostry czy trzej bracia, czy może rodzice i dziecko, a może rodzic z dzieckiem... Jak wyglądałaby poezja, gdyby zamiast jednej Selene były dwie lub trzy?

niedziela, 17 września 2017

Ciało i dusza

Piękne są dzisiejsze modlitwy mszalne. W modlitwie nad darami wyrażamy tajemnicę mistycznego Ciała Chrystusowego: prosimy, aby to, co każdy złożył na chwałę imienia Bożego, wszystkim posłużyło do zbawienia. W modlitwie po Komunii błagamy, aby moc Najświętszego Sakramentu ogarnęła nasze dusze i ciała: cały człowiek jest leczony i zbawiany przez sakramenty Nowego Przymierza.

sobota, 16 września 2017

Niech przemówi William Blake

Prologue, intended for a Dramatic Piece of King Edward the Fourth
O for a voice like thunder, and a tongue
To drown the throat of war! When the senses
Are shaken, and the soul is driven to madness,
Who can stand? When the souls of the oppressèd
Fight in the troubled air that rages, who can stand?
When the whirlwind of fury comes from the
Throne of God, when the frowns of his countenance
Drive the nations together, who can stand?
When Sin claps his broad wings over the battle,
And sails rejoicing in the flood of Death;
When souls are torn to everlasting fire,
And fiends of Hell rejoice upon the slain,
O who can stand? O who hath causèd this?
O who can answer at the throne of God?
The Kings and Nobles of the Land have done it!
Hear it not, Heaven, thy Ministers have done it!

piątek, 15 września 2017

Gdy Christopher otworzył skarbiec

40 lat temu Christopher Tolkien wydał Silmarillion. Otworzył się skarbiec do historii Dawnych Dni. Można pod adresem tego wydania wysuwać różne zastrzeżenia, bo Christopher wprowadził wiele zmian nie po myśli J.R.R. Tolkiena, ale był to początek, wejście do History of Middle-earth, wydawanej potem w kolejnych tomach (to dzięki nim wiemy, że w Silmarillionie Christopher nieco zaszalał, wprowadzając własne pomysły i nieco zmieniając ojcowską wizję). Pamiętam, jak pochłaniałem Silmarillion, jakie to było przeżycie... Coś wspanialszego od Władcy Pierścieni, głębszego, pierwotniejszego. Historia elfów, i, co więcej, historia Valarów, od początku świata, stworzonego w Ainulindalë. Dzieje Silmarili i wojen o nie. Opowieść o Berenie i Lúthien. Wszystko to było takie wspaniałe i wciągające. Myślę, że nie tylko ja tak odbierałem Silmarillion, że był on niezwykłym przeżyciem dla wielu innych miłośników Tolkiena. I dlatego, niezależnie od wszelkich niedociągnięć i braków, winniśmy Christopherowi Tolkienowi wdzięczność: za otwarcie skarbca poprzez publikację Silmarillionu.

sobota, 9 września 2017

Nie ma ich

Znowu trochę mi smutno, że nie mam kontaktu z tymi, których uczyłem greki i gockiego. Kilka osób było mi tam bliskich, i w ogóle dobrze mi się ich uczyło. Co teraz robią, czy nauka im się przydała? Smutno, że nic o nich nie wiem. Może tak musi być: odejść, pozostawić, opuścić, nie wiedzieć...

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

piątek, 8 września 2017

Na święto Narodzenia Bożej Rodzicielki

Na 8 września, Narodzenie Maryi Panny, Beda Czcigodny napisał długi hymn. Nie używa się go, a szkoda, w liturgii, co więcej, podejrzewam, że używano go tylko bardzo krótko we wczesnym średniowieczu. Poniżej kilka jego zwrotek, w przekładzie o. Mieczysława Bednarza.
O Chryste, przybądź, słuchaj nas,
ogarnij naszych myśli krąg,
i tych, co Tobie nucą pieśń,
osłaniaj mocą zbawczych rąk.

Ty, coś z Dziewicy życie wziął,
aby ocalić nas, swą brać,
serca nam czyste w piersiach stwórz,
w czystości ciała pozwól trwać.

A Ty, coś milsza Bogu jest,
Maryjo, z wszystkich ziemi cór,
Panno i Matko Boża, słysz
łaskawie ten nasz zbożny chór.

O Panno, czyste łono Twe
za sprawą Ducha dało plon:
z Dawida rodu Mesjasz-Król
wyszedł, by posiąść świata tron.

Gdy korną chwalby Bożej pieśń
nucimy, dla Chrystusa hymn,
Matko Chrystusa, wspieraj nas
orędownictwem zawsze swym.

Emmanuelu! Matce Twej,
Dziewicy świętej, pełnej cnót,
śpiewamy hymny: usłysz nas
i Twój od złego wybaw lud.
Środkowe zwrotki, które pominąłem, przedstawiają sceny z życia Jezusa: narodzenie, ofiarowanie w świątyni, pokłon Mędrców, cud w Kanie Galilejskiej, ukrzyżowanie, Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego.

środa, 6 września 2017

Co o mnie mówią

Zacząłem zajęcia z nowym nowicjatem. I wreszcie udało mi się powiedzieć, kiedy już magister nowicjatu mnie przedstawił: Nie wierzcie we wszystko, co o mnie słyszeliście, prawda jest o wiele gorsza.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

poniedziałek, 4 września 2017

The Sun

Close bosom-friend of the maturing sun: tak pisał John Keats o jesieni. Słońce jest inne niż w marcu czy kwietniu, gasnące, umierające. Przypomina płytę Dead Can Dance i krainę Charn, tyle tylko, że w odróżnieniu od tej ostatniej Ziemia ma przed sobą jeszcze trochę życia, jak sądzę, a umierające słońce powróci przy kolejnym obrocie planety.

sobota, 2 września 2017

44. rocznica śmierci Tolkiena

Lux aeterna luceat ei, Domine, cum Sanctis tuis in aeternum, quia pius es.

Władca Pierścieni, jak mawiał i pisał (w listach) sam J.R.R. Tolkien, to książka o śmierci i nieśmiertelności. Może dlatego tak wciąga.

piątek, 1 września 2017

„Chwalcie i błogosławcie mojego Pana, i dzięki Mu składajcie, służcie Mu w wielkiej pokorze”

To słowa z Pieśni słonecznej św. Franciszka z Asyżu, która jest modlitwą na dzisiaj, bo 1 września to Dzień Modlitw o Ochronę Stworzenia. Dobrze, że w kościele o tym przypomnieli, bo zapomniałbym zupełnie. Nie mogłem się zdecydować, jakie dać zdjęcie, więc dałem wszystkie.
Najwyższy, wszechmocny i dobry Panie,
Twoje są uwielbienie, chwała, cześć i wszelkie błogosławieństwo.
Tylko Tobie, o Najwyższy, one przynależą,
I żaden śmiertelnik nie jest godzien wymieniać Twojego imienia.
Pochwalony bądź, mój Panie, ze wszystkimi Twymi stworzeniami.
 
(św. Franciszek z Asyżu)





wtorek, 29 sierpnia 2017

Ikona na męczeństwo św. Jana Chrzciciela

Zwykle pisałem coś o dniu męczeństwa św. Jana, można poszukać w blogu i znaleźć. Dziś tylko ikona: akurat nie przepadam za tym typem ikon św. Jana, Poprzednika i Chrzciciela Pańskiego, przedstawianego jako Anioł pustyni, wolę wyobrażenia z Deesis, ale ta ikona akurat dobrze się komponuje z dzisiejszym dniem, bo ukazuje też męczeńskie ścięcie Chrzciciela.

Twego dziela Chrzciciela, Bożycze,
usłysz głosy, napełń myśli człowiecze... 

Ci, którzy dzisiaj w II i III Modlitwie Eucharystycznej wspomnieć chcieli św. Jana Chrzciciela, złamali starą zasadę, że św. Jana wymienia się przed św. Józefem.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Dwa miesiące po zabiegu

Po dwóch tygodniach rehabilitacji stwierdzam, że ręka już chyba na zawsze pozostanie ułomna. Nie da się w pełni podnieść do góry czy w bok, ramienia dłonią nie dosięgnę. Ćwiczenia, które robię w domu, też efektów nie przynoszą, chyba że mają to być efekty wielomiesięczne: może w grudniu będę mógł napisać, że ręka jest w pełni sprawna. Ale naprawdę wątpię. Przypominam sobie słowa operatora po pierwszym zabiegu: ręka będzie sprawna wystarczająco na potrzeby codziennego życia, i tyle, nic ponad to.

Może ból ręki to taki zespół Waylanda (czy Völunda, jak kto woli), chociaż ścięgien mi chyba nie przecięli, mam nadzieję. Ale jest wyraźnie, mimo wszelkich zabiegów, słabsza i obolała.

niedziela, 27 sierpnia 2017

Detektyw w sutannie

Pisałem kiedyś o tym serialu. Niedawno natrafiłem na niego w jednej ze stacji telewizyjnych, i czasami oglądam. Z perspektywy czasu, intrygi kryminalne wydają się nieco prymitywne, ale wciąż jest to najlepszy program katolicki w telewizji (włączając w to Kurwizję i Telewizję Trwam). No, może nie w 100% najlepszy (siostra Steve za często otwiera drzwi spinką do welonu), ale bardzo dobry.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

piątek, 25 sierpnia 2017

Z modlitw patronki dzisiejszej

Czyli św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego, karmelitanki:

Panie, daj mi posłuszeństwo Twego Serca, pokorę Twojej Matki i prostotę Twego Opiekuna.

Przywodzi już na myśl ta modlitwa Boże Narodzenie. Bardzo piękna.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Magnificemus Christum regem

Dzisiaj, na dzień Maryi Królowej, taki przedromański (?) obrazek i antyfona sprzed tygodnia:


Exaltata est Virgo Maria super omnes caelos; venite, omnes: 
magnificemus Christum regem, cuius regnum est omnium saeculorum.

Wniebowzięcie, Ukoronowanie Maryi: to dni tak naprawdę bardzo chrystocentryczne, teocentryczne. Bóg jest zawsze najważniejszy.

Właśnie zauważyłem, że obrazek jest na lewą stronę, lustrzane odbicie, znaczy się: po napisach widać.

niedziela, 20 sierpnia 2017

Zajrzałem do parafii

Uwierzywszy zasłyszanym pogłoskom, że Gwałciciel może być na urlopie, poszedłem do kościoła parafialnego, żeby się przekonać, jaka jest jego nowa załoga. (Niestety, nie wziąłem pod uwagę faktu, że Wyjec może nie być na urlopie, ale śpiewała dziś jakby ciszej, chociaż Ojcze nasz wciąż z szybkością karabinu maszynowego.)

Generalnie, jestem pozytywnie zaskoczony. Ojcowie są młodzi i gorliwi, liturgię sprawują pobożnie i zgodnie z przepisami (jeden zgrzyt: było Trwajcie w miłości Chrystusa na koniec), msza była, poza prefacją, śpiewana (tak! wreszcie zaśpiewane W imię Ojca), w ogłoszeniach podano kalendarz liturgiczny na nadchodzący tydzień, wspomniano i o małej Arabce. Kazanie było dobre, nie za długie, o modlitwie (wreszcie kazanie o modlitwie!). Rzeczywiście, jak mi mówiono, proboszcz z wikarym po mszy wyszli przed kościół i ściskali ręce wychodzących parafian, życząc im dobrej niedzieli, prosili o modlitwę za siebie.

Gdyby nie obawa przed Gwałcicielem, nawet chętnie bym tu na mszę przychodził.

sobota, 19 sierpnia 2017

Dziś lub jutro

Św. Oswina wspominamy właściwie 20. sierpnia, według Bedy, ale według kalendarza św. Willibrorda jego dzień przypada dzisiaj, 19. sierpnia. Pisałem o nim wiele razy, można znaleźć te wpisy przez wyszukiwarkę w lewym górnym rogu. Patron przyjaźni, patron pokory, patron pokoju, patron dzieł miłosierdzia.

Osuine, rex humillime,
adesto nostris precibus,
Christi favorem obtine
nobis indignis servulis.

Ab omnibus diligeris,
benignus omnibusque es,
antistiti carissimus,
Aidano viro nobili.

Sed ab amico traditus,
Christus ut agnus innocens,
tu cum amico fideli
cruente interfectus es.

Nunc in caelesti regia
coruscas inter angelos,
honoris atque perpetis
corona Christus cingit te.

Tibi, Redemptor, gloria,
cum Patre et almo Spiritu;
nos per Osuini merita
ad regna duc caelestia. Amen.

środa, 16 sierpnia 2017

Jeśliby kogoś to interesowało

Jaka jest moja ulubiona męska postać w legendarium tolkienowskim? Niełatwy wybór, jest kilku kandydatów, ale najbardziej moje serce skłania się ku Glorfindelowi. Czy może raczej powinienem sprecyzować pytanie: chodzi o Trzecią Erę. Wtedy zdecydowanie wygrywa Glorfindel. Pojawia się wprawdzie (i ginie) w Pierwszej Erze, ale w niej chyba jednak wybrałbym Finroda Felagunda. Co ciekawe, i Glorfindel, i Finrod, mimo iż Noldorowie, mieli w sobie i krew Vanyarów, czego świadectwem ich złote włosy.

Finrod Felagund
Glorfindel i Ecthelion (Jenny Dolfen)

wtorek, 15 sierpnia 2017

Regina ad regis dexteram stans veste deaurata

I wielki znak został ukazany [przez Boga] na niebie: Kobieta przyodziana w słońce, i księżyc pod Jej stopami, i na Jej głowie wieniec z dwunastu gwiazd. (Ap 12:1)
Liturgia widzi dzisiaj w tym znaku Wniebowziętą, i stawia nam ten obraz przed oczy w mszy (antyfona na wejście i I czytanie) i w brewiarzu (hymn jutrzni). Dopełnia go wersetami z psałterza:
Stoi po Twojej prawicy Królowa, ozdobiona złotem z Ofiru (...) odziana w szaty złociste (Ps 45[44]:10.14)
Odziana w słońce, odziana w złoto: blask, który jest obrazem blasku samego Boga (cf. 84[83]:12), zwyciężająca wszelkie przemijanie i zmienność, których obrazem jest księżyc. Wzięta do nieba, gdzie Jej Syn zasiada na gwiaździstym tronie (antyfona z nieszporów).

tu można odczytać 2 antyfony z liturgii Wniebowzięcia

Salve, virgo florens,
mater illibata,
regina clementiae,
stellis coronata.

Super omnes angelos
pura, immaculata,
atque ad regis dexteram
stans veste deaurata.
A to już cytat z... Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Maryi, ale bardzo odpowiedni na dzisiejszą uroczystość, bo mówi o koronie z gwiazd Tej, która stoi po prawicy Króla odziana w złotogłów.

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Zamiast postu uspienskiego

Czytam Lindemana Introduction to the 'Laryngeal Theory'. Bardzo spóźniony, jak zwykle. Na uniwersytecie nic nam o laryngalnych nie mówiono, a potem nabyłem wiedzę o nich dosyć chaotycznie: tu coś przeczytałem, tu coś usłyszałem. Teraz mam szansę to usystematyzować.

I zastanawiam się, jak miałoby wyglądać tchnienie przez srebro. Chodzi, oczywiście, o słynne powiedzenie C.S. Lewisa, że mity to lies breathed through silver. Jak to sobie wyobrazić? Tchnienie przez siateczkę ze srebra, czy przez srebrną rurkę, czy przez koloidalny roztwór srebra (to ostatnie jakoś najczęściej mi się nasuwa jako obraz przy tej frazie)?

sobota, 12 sierpnia 2017

Jak działają pieniądze

Albo pieniąchy, jak mawiała pani od fizyki w liceum.

Zachęcony przykładem znajomej, założyłem w banku fundusz emerytalny, dobrowolne konto emerytalne. Wpłaciłem sumę początkową, na początku miesiąca automatycznie następna suma została pobrana, pięknie. Sprawdzam, jak to wygląda: okazuje się, że zamiast sumy, którą wpłaciłem, mam 9 złotych mniej. Nie rozumiem, jaki jest sens takiego oszczędzania, skoro na nim tracę. Jak to w ogóle działa? Pobierane są opłaty manipulacyjne, OK, czyli już coś tracę. Bank obraca funduszami, jest z tym związane ryzyko, tyle rozumiem, czyli znowu jestem narażony na straty. Po co więc w ogóle oszczędzać? Nie lepiej byłoby te pieniądze schować do przysłowiowej skarpety?

Jeśli ktoś wie, jak to działa, czy warto w ogóle taki fundusz/konto mieć, to uprzejmie proszę o poradę. Dowiedziałem się, że jeśli teraz zrezygnuję z tego konta, to będę musiał zapłacić podatek dochodowy, czyli też tracę.

piątek, 11 sierpnia 2017

Urodziny

Przegapiłem o kilka miesięcy okrągłe urodziny Loreeny, a o kilka dni nieokrągłe Tove Jansson.

From an Island in the Moon

Leave, O leave me to my sorrows;
Here I’ll sit and fade away,
Till I’m nothing but a spirit,
And I lose this form of clay.

Then if chance along this forest
Any walk in pathless ways,
Thro’ the gloom he’ll see my shadow,
Hear my voice upon the breeze.
(William*) Blake)
________________________
*) Chociaż podejrzewam, że niedługo każą nam mówić 'Wilhelm Blake'.

środa, 9 sierpnia 2017

Patronka Europy

Święta Tereso Benedykto od KRZYŻA, módl się dziś za nami.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną (Ps 23:4, dzisiejsza antyfona na Komunię).

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Z Finlandii

Bardzo pięknie zaśpiewany, przez Paulę Wolski, fragment Kalevali: scena, w której matka Lemminkäinena magicznymi pieśniami przywraca swego syna do życia.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Wielka metamorfoza

W jaśniejącym obłoku dał się zobaczyć Duch Święty, głos Ojca dał się słyszeć: Ten oto to Syn mój umiłowany, w którym bardzo sobie upodobałem: Jego słuchajcie (ant. na wejście)
Metamorphosis, tak po grecku nazywa się Pańskie Przemienienie. Chrystus przemienił się, czy, dokładniej, został przemieniony przez Ojca, na wysokiej górze, uczniowie, trzej wybrani, zobaczyli Jego chwałę, na tyle, na ile byli w stanie, na ile byli zdolni, głosi liturgia prawosławna. Kiedy potem widzieli Go ukrzyżowanego, pojęli, że Jego męka była dobrowolna i tymczasowa, w porównaniu z Jego wieczną chwałą. Szkoda, że na Zachodzie to święto mniejszą jest czcią otaczane niż na Wschodzie. Objawienie Boskiej chwały Jezusa w naszym nędznym świecie... Karol de Foucauld mówił, że kiedy jest nam smutno, powinniśmy pomyśleć, że Jezus jest w chwale, pełen majestatu, to nas powinno pocieszyć.

I został przemieniony (passivum divinum!) przed nimi, i zabłysła Jego twarz jak słońce, a Jego szaty stały się białe jak światło (cf. Ps 104:2, światłem okryty jesteś jak płaszczem). I oto zostali im ukazani (passivum divinum) Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. (Mt 17:2-3)

sobota, 5 sierpnia 2017

Jak owoc granatu

Przez roku obroty wraca dziś do nas dzień św. Oswalda, króla i męczennika, jak owoc granatu wewnątrz czerwony, przez męczeństwo, i biały, przez cnoty. Kto wczoraj, w wigilię św. Oswalda, pościł, temu Bóg może dać poznać datę śmierci. 

Oswald, kiedy umierał, modlił się za swoich towarzyszy, za swój comitatus, walczących wokół niego, w jego obronie. Walczyli do końca, trochę jak w Nirnaeth Arnoediad, kiedy Huor i Hurin osłaniali odwrót Turgona.

Aeternae Regi gloriae
Hymnum iucundum canimus,
Osualdum ducem inclytum
Colentes atque martyrem.

Circumseptus ab hostibus,
Cum vulneratus cecidit,
Dei misericordiam
Oravit pro comitibus.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Dwie sałatki jajeczne

A właściwie jajeczne pasty, do kanapek. Pierwsza z lat dwudziestych minionego stulecia:

Jajka ugotować na twardo, obrać, rozdrobnić (np. rozgnieść widelcem albo drobno posiekać), dodać posiekaną natkę pietruszki, sól, pieprz i majonez. Podawać do chleba.

Druga z lat siedemdziesiątych zeszłego wieku:

Jajka ugotować na twardo, obrać, rozdrobnić, dodać posiekaną lub startą cebulę (1:3 w proporcji do jajek), trochę masła, łyżeczkę musztardy, sól i pieprz. Podawać jak wyżej.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Jak to bywa, jak to będzie

Żyjemy w internecie, w mejlach i blogach. Piszemy, kontaktujemy się. Ale kto na blogu powiadomi o mojej śmierci? Blog będzie tak wisiał, urwany, milczący.

poniedziałek, 31 lipca 2017

Jak to jest z humorem?

Obecny nowicjat, dziękując za zajęcia, jakie z nimi miałem, dziękował mi też za poczucie humoru. Zawsze się zastanawiam, jakie jest moje poczucie humoru, jeśli w ogóle jest. Jakaś mieszanka Arystofanesa albo 'Allo, 'allo z wry sense of humour czy też bardziej kostycznym. Może czasami akurat się trafia na grupę czy grupkę ludzi, którzy mogą je polubić.

sobota, 29 lipca 2017

Stolam suscepit gloriae Olavus, regum gloria

Tytuł wzięty z antyfony, jako że dziś dzień świętego męczennika, Olafa, króla Norwegii. Utinam eius pia experiamur patrocinia!


Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

piątek, 28 lipca 2017

Św. Sarbeliusz i św. Samson

W Kościele powszechnym jego wspomnienie jest 24.07, w Polsce 28.07. Pisałem kiedyś o nim, nic więcej nie wymyślę.

A dziś także wspomnienie świętego z piątego wieku, Samsona z Dol, opata i biskupa.

Zastanawiałem się, czy dać na blog zdjęcie ręki, a dokładniej szwów i śladów po nich, ale to chyba zbyt hardcorowe. Trzy szwy, jeden na drugim, bo trzy razy cięte było przedramię. Ręka chyba zrobiła się krótsza, jak ostrzegał lekarz (w końcu kawałek kości wypadł), z przeżegnaniem się są trudności, może rehabilitacja pomoże, chociaż wątpię, raz już był bark ćwiczony, a i tak swobodnie ręki nie podnoszę. Może tak już musi być.

Przyjemniejsze będzie zdjęcie makaronu z cukinią z wczorajszego obiadu, w nowej odsłonie, tzn. z innym rodzajem makaronu niż zwykle:

 

niedziela, 23 lipca 2017

Kardynalska łacina

Widziałem dziś w TV fragment mszy, którą odprawiał w Rychwałdzie kard. Sarah. Łacina kardynała sprawiała wrażenie słabej: a to końcówkę pomylił, a to opuścił jakieś słowo w modlitwie, jakby mu dużą trudność sprawiało odprawianie mszy po łacinie. Chyba że te wszystkie pomyłki złożyć trzeba na karb słabego wzroku purpurata czy zbyt małej czcionki w mszale, chociaż to drugie raczej mało prawdopodobne.

sobota, 22 lipca 2017

Święto Marii Magdaleny

Kochała Go za życia, widziała umierającego na krzyżu, szukała leżącego w grobie i pierwsza uwielbiła powstałego z martwych. (z prefacji o św. Marii Magdalenie)

piątek, 21 lipca 2017

Filmy i książki

Mimo moich zachwytów, nikt ze znajomych nie zainteresował się kryminalnymi zagadkami panny Fisher. Może nie potrzebują wakacji w Australii, a może nie pociągają ich lata dwudzieste minionego wieku. Ja, zachwycony serialem, sięgnąłem i po książki. Jak to zwykle bywa, różnice między książką a filmem są ogromne, ale muszę przyznać, że filmy są o wiele lepsze. Po części to moje subiektywne wrażenie: bo najpierw poznałem serial, potem książki, no i wizualnie filmy mocno do mnie przemawiają. Ale też i sama intryga w filmach jest ciekawsza, lepiej dopracowana niż w książkach, a przynajmniej w pierwszym tomie, bo tyle na razie przeczytałem.

czwartek, 20 lipca 2017

Trzy, cztery

Trzy lata, cztery operacje, dziś zdjęte ostatnie szwy. Dziury w kościach po śrubach jeszcze na rok zostaną. Ale myślę, że to koniec problemów z ręką.

Kobieta, która spowodowała wypadek, nie poniosła żadnych konsekwencji, teraz nawet bym jej nie rozpoznał, i jej psów także. Taka ze mnie oferma.

poniedziałek, 17 lipca 2017

W.

Skoro każą mówić o księciu Wilhelmie, nie Williamie, to czy mamy też mówić o Wilhelmie Shakespeare'rze? A Wordsworth? Też ma być Wilhelm? Ja wiem, że książę ma niemieckich przodków, ale bez przesady...

Powierzchowni wegetarianie

Dziwi mnie bardzo, że propagatorzy wegetariańskiej kuchni tak często przemycają w niej mięsne smaki. Sos sojowy, płatki drożdżowe to smak umami, wędzona papryka to smak boczku. Wydawało mi się, że ktoś nie je mięsa, bo tych właśnie smaków nie lubi (przynajmniej ja tak mam), a tu się okazuje, że słynni wegetariańscy blogerzy przyprawiają wyżej wymienionymi przyprawami co tylko się da. Czyli co, żal jednak kotleta czy wędzonki?

niedziela, 16 lipca 2017

Z karmelitańskiego brewiarza

Niech się weselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. (Iz 35:1-2)


Dziś uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Kiedy mieliśmy działkę, zawsze były na ten dzień jakieś lilie w domu.


+    +    +
Jakże pełne nadziei jest dzisiejsze czytanie mszalne (Rz 8:18-23): że całe stworzenie, nie tylko człowiek, osiągnie zbawienie, za którym tak bardzo tęskni! Stworzenie nie z własnej winy, nie z jakiegoś widzimisię Boga, ale z winy człowieka zostało poddane cierpieniu, powinniśmy o tym zawsze pamiętać: to grzech człowieka jest przyczyną zła i cierpienia w świecie. O, niech nadejdzie odkupienie całego kosmosu, niech się w nim objawi chwała Boża!

czwartek, 13 lipca 2017

Jakże na miejscu w tym miesiącu: dzień świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta

Miłosierny Boże, z Twojego natchnienia święci Andrzej i Benedykt obrali życie w zaciszu pustelni, aby doskonalej Ci służyć przez modlitwę, pracę i milczenie, za ich wstawiennictwem pomóż nam wśród zgiełku tego świata wsłuchiwać się w Twój głos i wytrwale pełnić Twoją wolę.

środa, 12 lipca 2017

Wypełnienie

Nasz Pan powiedział, że w Nim wypełniają się słowa psalmów (Łk 24:44). W nas, Jego członkach, także się one spełniają. Ot, wers z psalmu osiemdziesiątego ósmego, o opuszczeniu przez przyjaciół (Ps 88[87]:19). Przyjaciele różnie znikają: umierają albo przestają się odzywać. Zostają po nich ciemności i modlitwa psalmów.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

Wyrde hleahtor

Napisałem donos na księdza, który lekce sobie waży teksty mszalne, zmienia je niegodziwie, a w konfesjonale używa dawnej formuły rozgrzeszenia. Napisałem do proboszcza parafii, ale cóż, okazało się... Że proboszcza, jeśli wierzyć sąsiadce, właśnie zmienili, i wikarego też, i trzeciego księdza też, został tylko ten-obrzydliwy gwałciciel liturgii. Jacy są nowi duszpasterze, chyba nie będę próbował się dowiedzieć. Bogu dzięki, że w pobliżu są inne kościoły.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Gdy się nie ma, co się chce

Czyli gdy nie ma się, któryś rok z kolei, możliwości wyjazdu na wakacje. Postanowiłem zatem zrobić sobie wakacje w Australii lat 20. minionego wieku. Oglądam wszystkie odcinki z panną Fisher, pisałem już o niej tutaj i tutaj. Tutaj można trailer zobaczyć. Dyskretny urok lat 20., ludzie myśleli wtedy, że są po wojnie, która przyniosła kres wszelkim wojnom, jak po zburzeniu Thangorodrimu... Cudowna moda lat 20., męska i kobieca, mająca w sobie o wiele więcej smaku niż to, co teraz widać na ulicach. I muzyka, wspaniała muzyka, no, może poza jazzem, którego nie cierpię. Ale charleston był boski.


Tak właściwie to miałem wyjazd wakacyjny, niecałe trzy dni w szpitalu. Inne łóżko, inne jedzenie, inni ludzie, zupełnie jak to, czego oczekujemy od urlopu.

niedziela, 9 lipca 2017

Przez męczenników umacniasz Twój Kościół

Dziś wspomnienie męczenników chińskich, Augustyna Zhao Rong i towarzyszy. Taka jest mszalna modlitwa na ich dzień:
Deus, qui per sanctorum martyrum Augustini et sociorum confessionem Ecclesiam tuam mirabili dispensatione roborasti, concede, ut populus tuus, missioni sibi creditae fidelis, et incrementa libertatis accipiat et veritatem coram mundo testificetur.
Trzeba pamiętać w modlitwach o Kościele chińskim, Kościele ukrytym, Kościele prześladowanym, ozdobionym męstwem męczenników.

sobota, 8 lipca 2017

Jak zwykle

Szpital, jak zawsze, działa w dużej mierze dzięki cichej i oddanej pracy kobiet.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

czwartek, 6 lipca 2017

wtorek, 4 lipca 2017

Przed, w trakcie lub po, ale w szpitalu

Jeśli nic się nie zmieni, to kiedy będzie czytać te słowa, ja będę czekał w szpitalu na czwartą operację mojej ręki, albo będę w jej trakcie, albo będę już po. Jeśli to ostatnie, to najpewniej nie będę już cyborgiem, bo wyjmą ze mnie cały metal.

niedziela, 2 lipca 2017

Śpiew

Dawno już nie byłem na śpiewanej mszy niedzielnej. Zwykle są śpiewane częściowo. A dziś, msza cała śpiewana! Co za przeżycie!

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

sobota, 1 lipca 2017

Święta hematologia

Czerwiec był poświęcony Sercu Jezusa, lipiec zaś to miesiąc, kiedy szczególnie czcimy Jego Krew Najświętszą. Szczególne nabożeństwo do Krwi Pańskiej miał św. Jan XXIII. A poniżej wiersz innego Jana, ks. Twardowskiego:
Krwi Przenajświętsza z Litanii
słabość moją, nędzę ogarnij –
już mnie przemień zawsze niedobrego
z grzechem każdym – w białą iskrę śniegu.

Krwi Przenajświętsza z Ran wszystkich –
obmyj oczy me z każdego lęku –
niech łza spadnie na garb mego grzechu –
jak serdeczne organki dźwięku.

Krwi Przenajświętsza z Mszy każdej –
świat uratuj na włosku wiszący –
niech nie będzie w łask gorącym deszczu
jak sztubaczek nad algebrą śpiący.

Krwi Przenajświętsza z kielichów –
daj nam płakać nad sobą po cichu –
przy ołtarzach, w tramwaju, na bruku –
w Sakramencie Bożego Słuchu.

wtorek, 27 czerwca 2017

Rogaty prorok

Czyli Mojżesz spisujący Torę na miniaturze z MS Cotton Claudius z British Library. Rogi, czyli promienie chwały Bożej, jaką Mojżesz jaśniał po rozmowach z JHWH. Trochę śmiesznie wygląda, żeby nie powiedzieć diabelsko.


Pytania znad nowego „Silmarillionu”

Czytając na nowo tak dobrze niby znane teksty, zauważam różne drobiazgi, dla których nie znajduję wyjaśnień. Kto Huorowi i Hurinowi zawiązał oczy w drodze do Gondolinu, niosły ich przecież same orły? Skąd Wygnańcy znali dzieje Słońca i Księżyca, które opowiadali Turowi? Przecież Anar i Isil powstały już po odejściu Noldorów z Valinoru. Jak Ulmo dowiadywał się o losie uciekinierów z Gondolinu, skoro wyraźnie powiedziano, że w pobliżu nie było strumieni?

poniedziałek, 26 czerwca 2017

niedziela, 25 czerwca 2017

Siewca zamętu

Nie mam już wątpliwości: ten-co-się-podpiera używa dawnej, tzn. sprzed 1973, formuły rozgrzeszenia. Po łacinie. Tylko tej formuły, bo nie dodaje już modlitwy, która w starym rycie po niej występuje, więc robi mieszankę dwóch rytów. Nie powinienem może się dziwić, bo ten-co-się-podpiera zmienia teksty mszału. Fakt, słów konsekracji nie zmienia (jeszcze?), dlaczego więc nie przestrzega reguł przy materii sakramentu pokuty?

Pytanie, czy taka spowiedź jest ważna. Przy grzechach powszednich problemu nie ma, uleczy z nich Eucharystia, ale jeśli ktoś spowiada się z grzechów ciężkich, sprawa jest śmiertelnie poważna.

Tyle można przeczytać o (nie)ważności spowiedzi ze strony penitenta: a to coś zatai, a to zapomni, a to nie ma postanowienia poprawy... Ale ciężko znaleźć coś na ten sam temat ze strony spowiednika. Przyjmujemy ich na wiarę: że mają prawo spowiadania, intencję aktualną, że użyją odpowiednich formuł...

sobota, 24 czerwca 2017

Modlitwa na 24. dzień czerwca

Po polsku, żeby więcej osób mogło zrozumieć i wykorzystać ją dzisiaj, w dzień narodzenia św. Jana, Poprzednika Pańskiego:
Wyjednaj naszym wargom oczyszczenie,
Abyśmy mogli sławić twoje życie,
Cuda przez Boga dla ciebie zdziałane,
 
O święty Janie!
Dzień duchowej radości, jak mówi kolekta dzisiejsza, zatem radujmy się!

I jeszcze, tradycyjnie, św. Jan z kwiatami, w tym roku goździki, bo peonie wściekle drogie.
 

piątek, 23 czerwca 2017

Jarzmo Pana

Bo jarzmo moje jest łatwe do noszenia, a moje brzemię lekkie (Mt 11:30).

Jarzmo nie oznacza ciężaru, ale łączenie (greckie dzugos, cf. czasownik dzeugnumi, łączyć): łączy dwójkę zwierząt, idących razem. Niosą jarzmo razem. Takie ma być jarzmo Pana: On sam w nim idzie z nami, zatem ciężar nie jest tylko nasz, ale w części i przez Niego dźwigany.

wtorek, 20 czerwca 2017

The Isolate Tower

Czyli wszystko o Ziemiomorzu. Oczywiście, o wiele mniej tego niż w przypadku Śródziemia, ale i tak ciekawe.

A dziś pamiętaj o nas, święty Albanie, pierwszy męczenniku Brytanii, w twoje święto.

grób św. Albana
 

niedziela, 18 czerwca 2017

Z czytania na dziś

Jezus widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi (Mt 9:36). A dokładniej: wzruszały się Jego wnętrzności, Jego serce, wzruszył się z serdeczną litością. Obraz bliski Staremu Testamentowi, gdzie jedno z określeń Bożego miłosierdzia, rachamim, jest etymologicznie pokrewne ze słowem rechem, łono, wnętrzności. Splagkhna eleous (Łk 1:78), wnętrzności miłosierdzia Boga naszego.

sobota, 17 czerwca 2017

Ornankh

Ostatnio coraz częściej widuję ornaty z bardzo dobrych jakościowo tkanin, za to z wzorem, który przypomina egipski znak ankh. Jak na rysunku może niezbyt udanym, ale myślę, że widać, o co mi chodzi. 


To ten poziomy pasek tworzy ankh, razem z paskiem wokół szyi. Bez niego byłby ornat z haftowanym pasem przez środek z przodu, i z kołnierzem z tego samego pasu. Po co ten poziomy element? Ma tworzyć tau? Nie lepiej byłoby go dać niżej, żeby utworzył krzyż łaciński?

Nikt poza mną tego nie widzi?

środa, 14 czerwca 2017

Aliteracja, czyli o mydle i muzyce

Nie chodzi o to, żeby kupić jak najtańsze mydło, ale takie, które na dłużej starczy. Tak samo jest z pastą do zębów.

Muzyczne odkrycie tygodnia, dzięki Halkuonowi: Max Richter. Muzyka inspirowana prozą Virginii Woolf.

Sent from my tablet. We are Borg (yet). You will be assimilated.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Dlaczego Lúthien, dlaczego Thû

Czytam powtórnie Lay of Leithian, i zastanowiły mnie dwa drobiazgi. Otóż na moście, prowadzącym do Tol-in-Gaurhoth, Lúthien siedzi i śpiewa. Dlaczego siedzi? Jak siedzi: na balustradzie mostu, na ziemi? Śpiewa magiczne pieśni, ale dlaczego siedzi? Jest zmęczona, czy łatwiej jej śpiewać, siedząc? Mnie ten obraz kojarzy się z Aldhelmem, który siadał na moście i śpiewał, aby przyciągnąć do siebie ludzi, których potem pouczał o prawdach chrześcijańskiej wiary. On grał na harfie, więc postawa siedząca była bardziej naturalna, ale Lúthien tylko śpiewała.

I druga rzecz: kiedy Huan z Valinoru pokonał już Thû, ten zaczął zmieniać postać, aby uwolnić się z uścisku szczęk Huana. Lúthien zażądała od niego zaklęcia, trzymającego w niewoli całą wyspę, grożąc, że jeśli Thû go nie poda, straci swą cielesną powłokę – zabitą przez Huana – a on sam będzie musiał, jako bezcielesny duch, w poniżeniu wrócić do Morgotha. I Thû się zgadza, podaje zaklęcie, Lúthien pozwala mu odejść. Thû odlatuje w postaci wampira (nietoperza?), brocząc krwią, ale czytamy, że u stóp Huana leży jego wilcza skóra – bo na moście Thû pojawił się jako wilkołak. Jeśli pozwolono mu odejść w jego cielesnej postaci, to skąd ta skóra, to martwe ciało wilkołaka? Przecież przy zmianach postaci nic nie zostaje z poprzedniej, zmienia się całość. Nie można też zakładać, że Thû odlatuje w postaci bezcielesnej, bo broczy krwią, poza tym, o to właśnie chodziło w przekazaniu zaklęcia, żeby mógł zachować cielesną postać (i zdolność jej zmieniania). 

Bardzo to niejasne.