niedziela, 20 sierpnia 2017

Zajrzałem do parafii

Zaufawszy zasłyszanym pogłoskom, że Gwałciciel może być na urlopie, poszedłem do kościoła parafialnego, żeby się przekonać, jaka jest jego nowa załoga. (Niestety, nie wziąłem pod uwagę faktu, że Wyjec może nie być na urlopie, ale śpiewała dziś jakby ciszej, chociaż Ojcze nasz wciąż z szybkością karabinu maszynowego.)

Generalnie, jestem pozytywnie zaskoczony. Ojcowie są młodzi i gorliwi, liturgię sprawują pobożnie i zgodnie z przepisami (jeden zgrzyt: było Trwajcie w miłości Chrystusa na koniec), msza była, poza prefacją, śpiewana (tak! wreszcie zaśpiewane W imię Ojca), w ogłoszeniach podano kalendarz liturgiczny na nadchodzący tydzień, wspomniano i o małej Arabce. Kazanie było dobre, nie za długie, o modlitwie (wreszcie kazanie o modlitwie!). Rzeczywiście, jak mi mówiono, proboszcz z wikarym po mszy wyszli przed kościół i ściskali ręce wychodzących parafian, życząc im dobrej niedzieli, prosili o modlitwę za siebie.

Gdyby nie obawa przed Gwałcicielem, nawet chętnie bym tu na mszę przychodził.

sobota, 19 sierpnia 2017

Dziś lub jutro

Św. Oswina wspominamy właściwie 20. sierpnia, według Bedy, ale według kalendarza św. Willibrorda jego dzień przypada dzisiaj, 19. sierpnia. Pisałem o nim wiele razy, można znaleźć te wpisy przez wyszukiwarkę w lewym górnym rogu. Patron przyjaźni, patron pokory, patron pokoju, patron dzieł miłosierdzia.

Osuine, rex humillime,
adesto nostris precibus,
Christi favorem obtine
nobis indignis servulis.

Ab omnibus diligeris,
benignus omnibusque es,
antistiti carissimus,
Aidano viro nobili.

Sed ab amico traditus,
Christus ut agnus innocens,
tu cum amico fideli
cruente interfectus es.

Nunc in caelesti regia
coruscas inter angelos,
honoris atque perpetis
corona Christus cingit te.

Tibi, Redemptor, gloria,
cum Patre et almo Spiritu;
nos per Osuini merita
ad regna duc caelestia. Amen.

środa, 16 sierpnia 2017

Jeśliby kogoś to interesowało

Jaka jest moja ulubiona męska postać w legendarium tolkienowskim? Niełatwy wybór, jest kilku kandydatów, ale najbardziej moje serce skłania się ku Glorfindelowi. Czy może raczej powinienem sprecyzować pytanie: chodzi o Trzecią Erę. Wtedy zdecydowanie wygrywa Glorfindel. Pojawia się wprawdzie (i ginie) w Pierwszej Erze, ale w niej chyba jednak wybrałbym Finroda Felagunda. Co ciekawe, i Glorfindel, i Finrod, mimo iż Noldorowie, mieli w sobie i krew Vanyarów, czego świadectwem ich złote włosy.

Finrod Felagund
Glorfindel i Ecthelion (Jenny Dolfen)

wtorek, 15 sierpnia 2017

Regina ad regis dexteram stans veste deaurata

I wielki znak został ukazany [przez Boga] na niebie: Kobieta przyodziana w słońce, i księżyc pod Jej stopami, i na Jej głowie wieniec z dwunastu gwiazd. (Ap 12:1)
Liturgia widzi dzisiaj w tym znaku Wniebowziętą, i stawia nam ten obraz przed oczy w mszy (antyfona na wejście i I czytanie) i w brewiarzu (hymn jutrzni). Dopełnia go wersetami z psałterza:
Stoi po Twojej prawicy Królowa, ozdobiona złotem z Ofiru (...) odziana w szaty złociste (Ps 45[44]:10.14)
Odziana w słońce, odziana w złoto: blask, który jest obrazem blasku samego Boga (cf. 84[83]:12), zwyciężająca wszelkie przemijanie i zmienność, których obrazem jest księżyc. Wzięta do nieba, gdzie Jej Syn zasiada na gwiaździstym tronie (antyfona z nieszporów).

tu można odczytać 2 antyfony z liturgii Wniebowzięcia

Salve, virgo florens,
mater illibata,
regina clementiae,
stellis coronata.

Super omnes angelos
pura, immaculata,
atque ad regis dexteram
stans veste deaurata.
A to już cytat z... Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Maryi, ale bardzo odpowiedni na dzisiejszą uroczystość, bo mówi o koronie z gwiazd Tej, która stoi po prawicy Króla odziana w złotogłów.

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Zamiast postu uspienskiego

Czytam Lindemana Introduction to the 'Laryngeal Theory'. Bardzo spóźniony, jak zwykle. Na uniwersytecie nic nam o laryngalnych nie mówiono, a potem nabyłem wiedzę o nich dosyć chaotycznie: tu coś przeczytałem, tu coś usłyszałem. Teraz mam szansę to usystematyzować.

I zastanawiam się, jak miałoby wyglądać tchnienie przez srebro. Chodzi, oczywiście, o słynne powiedzenie C.S. Lewisa, że mity to lies breathed through silver. Jak to sobie wyobrazić? Tchnienie przez siateczkę ze srebra, czy przez srebrną rurkę, czy przez koloidalny roztwór srebra (to ostatnie jakoś najczęściej mi się nasuwa jako obraz przy tej frazie)?

sobota, 12 sierpnia 2017

Jak działają pieniądze

Albo pieniąchy, jak mawiała pani od fizyki w liceum.

Zachęcony przykładem znajomej, założyłem w banku fundusz emerytalny, dobrowolne konto emerytalne. Wpłaciłem sumę początkową, na początku miesiąca automatycznie następna suma została pobrana, pięknie. Sprawdzam, jak to wygląda: okazuje się, że zamiast sumy, którą wpłaciłem, mam 9 złotych mniej. Nie rozumiem, jaki jest sens takiego oszczędzania, skoro na nim tracę. Jak to w ogóle działa? Pobierane są opłaty manipulacyjne, OK, czyli już coś tracę. Bank obraca funduszami, jest z tym związane ryzyko, tyle rozumiem, czyli znowu jestem narażony na straty. Po co więc w ogóle oszczędzać? Nie lepiej byłoby te pieniądze schować do przysłowiowej skarpety?

Jeśli ktoś wie, jak to działa, czy warto w ogóle taki fundusz/konto mieć, to uprzejmie proszę o poradę. Dowiedziałem się, że jeśli teraz zrezygnuję z tego konta, to będę musiał zapłacić podatek dochodowy, czyli też tracę.

piątek, 11 sierpnia 2017

Urodziny

Przegapiłem o kilka miesięcy okrągłe urodziny Loreeny, a o kilka dni nieokrągłe Tove Jansson.

From an Island in the Moon

Leave, O leave me to my sorrows;
Here I’ll sit and fade away,
Till I’m nothing but a spirit,
And I lose this form of clay.

Then if chance along this forest
Any walk in pathless ways,
Thro’ the gloom he’ll see my shadow,
Hear my voice upon the breeze.
(William*) Blake)
________________________
*) Chociaż podejrzewam, że niedługo każą nam mówić 'Wilhelm Blake'.

środa, 9 sierpnia 2017

Patronka Europy

Święta Tereso Benedykto od KRZYŻA, módl się dziś za nami.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną (Ps 23:4, dzisiejsza antyfona na Komunię).

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Z Finlandii

Bardzo pięknie zaśpiewany, przez Paulę Wolski, fragment Kalevali: scena, w której matka Lemminkäinena magicznymi pieśniami przywraca swego syna do życia.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Wielka metamorfoza

W jaśniejącym obłoku dał się zobaczyć Duch Święty, głos Ojca dał się słyszeć: Ten oto to Syn mój umiłowany, w którym bardzo sobie upodobałem: Jego słuchajcie (ant. na wejście)
Metamorphosis, tak po grecku nazywa się Pańskie Przemienienie. Chrystus przemienił się, czy, dokładniej, został przemieniony przez Ojca, na wysokiej górze, uczniowie, trzej wybrani, zobaczyli Jego chwałę, na tyle, na ile byli w stanie, na ile byli zdolni, głosi liturgia prawosławna. Kiedy potem widzieli Go ukrzyżowanego, pojęli, że Jego męka była dobrowolna i tymczasowa, w porównaniu z Jego wieczną chwałą. Szkoda, że na Zachodzie to święto mniejszą jest czcią otaczane niż na Wschodzie. Objawienie Boskiej chwały Jezusa w naszym nędznym świecie... Karol de Foucauld mówił, że kiedy jest nam smutno, powinniśmy pomyśleć, że Jezus jest w chwale, pełen majestatu, to nas powinno pocieszyć.

I został przemieniony (passivum divinum!) przed nimi, i zabłysła Jego twarz jak słońce, a Jego szaty stały się białe jak światło (cf. Ps 104:2, światłem okryty jesteś jak płaszczem). I oto zostali im ukazani (passivum divinum) Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. (Mt 17:2-3)

sobota, 5 sierpnia 2017

Jak owoc granatu

Przez roku obroty wraca dziś do nas dzień św. Oswalda, króla i męczennika, jak owoc granatu wewnątrz czerwony, przez męczeństwo, i biały, przez cnoty. Kto wczoraj, w wigilię św. Oswalda, pościł, temu Bóg może dać poznać datę śmierci. 

Oswald, kiedy umierał, modlił się za swoich towarzyszy, za swój comitatus, walczących wokół niego, w jego obronie. Walczyli do końca, trochę jak w Nirnaeth Arnoediad, kiedy Huor i Hurin osłaniali odwrót Turgona.

Aeternae Regi gloriae
Hymnum iucundum canimus,
Osualdum ducem inclytum
Colentes atque martyrem.

Circumseptus ab hostibus,
Cum vulneratus cecidit,
Dei misericordiam
Oravit pro comitibus.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Dwie sałatki jajeczne

A właściwie jajeczne pasty, do kanapek. Pierwsza z lat dwudziestych minionego stulecia:

Jajka ugotować na twardo, obrać, rozdrobnić (np. rozgnieść widelcem albo drobno posiekać), dodać posiekaną natkę pietruszki, sól, pieprz i majonez. Podawać do chleba.

Druga z lat siedemdziesiątych zeszłego wieku:

Jajka ugotować na twardo, obrać, rozdrobnić, dodać posiekaną lub startą cebulę (1:3 w proporcji do jajek), trochę masła, łyżeczkę musztardy, sól i pieprz. Podawać jak wyżej.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Jak to bywa, jak to będzie

Żyjemy w internecie, w mejlach i blogach. Piszemy, kontaktujemy się. Ale kto na blogu powiadomi o mojej śmierci? Blog będzie tak wisiał, urwany, milczący.

poniedziałek, 31 lipca 2017

Jak to jest z humorem?

Obecny nowicjat, dziękując za zajęcia, jakie z nimi miałem, dziękował mi też za poczucie humoru. Zawsze się zastanawiam, jakie jest moje poczucie humoru, jeśli w ogóle jest. Jakaś mieszanka Arystofanesa albo 'Allo, 'allo z wry sense of humour czy też bardziej kostycznym. Może czasami akurat się trafia na grupę czy grupkę ludzi, którzy mogą je polubić.

sobota, 29 lipca 2017

Stolam suscepit gloriae Olavus, regum gloria

Tytuł wzięty z antyfony, jako że dziś dzień świętego męczennika, Olafa, króla Norwegii. Utinam eius pia experiamur patrocinia!


Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

piątek, 28 lipca 2017

Św. Sarbeliusz i św. Samson

W Kościele powszechnym jego wspomnienie jest 24.07, w Polsce 28.07. Pisałem kiedyś o nim, nic więcej nie wymyślę.

A dziś także wspomnienie świętego z piątego wieku, Samsona z Dol, opata i biskupa.

Zastanawiałem się, czy dać na blog zdjęcie ręki, a dokładniej szwów i śladów po nich, ale to chyba zbyt hardcorowe. Trzy szwy, jeden na drugim, bo trzy razy cięte było przedramię. Ręka chyba zrobiła się krótsza, jak ostrzegał lekarz (w końcu kawałek kości wypadł), z przeżegnaniem się są trudności, może rehabilitacja pomoże, chociaż wątpię, raz już był bark ćwiczony, a i tak swobodnie ręki nie podnoszę. Może tak już musi być.

Przyjemniejsze będzie zdjęcie makaronu z cukinią z wczorajszego obiadu, w nowej odsłonie, tzn. z innym rodzajem makaronu niż zwykle:

 

niedziela, 23 lipca 2017

Kardynalska łacina

Widziałem dziś w TV fragment mszy, którą odprawiał w Rychwałdzie kard. Sarah. Łacina kardynała sprawiała wrażenie słabej: a to końcówkę pomylił, a to opuścił jakieś słowo w modlitwie, jakby mu dużą trudność sprawiało odprawianie mszy po łacinie. Chyba że te wszystkie pomyłki złożyć trzeba na karb słabego wzroku purpurata czy zbyt małej czcionki w mszale, chociaż to drugie raczej mało prawdopodobne.

sobota, 22 lipca 2017

Święto Marii Magdaleny

Kochała Go za życia, widziała umierającego na krzyżu, szukała leżącego w grobie i pierwsza uwielbiła powstałego z martwych. (z prefacji o św. Marii Magdalenie)

piątek, 21 lipca 2017

Filmy i książki

Mimo moich zachwytów, nikt ze znajomych nie zainteresował się kryminalnymi zagadkami panny Fisher. Może nie potrzebują wakacji w Australii, a może nie pociągają ich lata dwudzieste minionego wieku. Ja, zachwycony serialem, sięgnąłem i po książki. Jak to zwykle bywa, różnice między książką a filmem są ogromne, ale muszę przyznać, że filmy są o wiele lepsze. Po części to moje subiektywne wrażenie: bo najpierw poznałem serial, potem książki, no i wizualnie filmy mocno do mnie przemawiają. Ale też i sama intryga w filmach jest ciekawsza, lepiej dopracowana niż w książkach, a przynajmniej w pierwszym tomie, bo tyle na razie przeczytałem.

czwartek, 20 lipca 2017

Trzy, cztery

Trzy lata, cztery operacje, dziś zdjęte ostatnie szwy. Dziury w kościach po śrubach jeszcze na rok zostaną. Ale myślę, że to koniec problemów z ręką.

Kobieta, która spowodowała wypadek, nie poniosła żadnych konsekwencji, teraz nawet bym jej nie rozpoznał, i jej psów także. Taka ze mnie oferma.

poniedziałek, 17 lipca 2017

W.

Skoro każą mówić o księciu Wilhelmie, nie Williamie, to czy mamy też mówić o Wilhelmie Shakespeare'rze? A Wordsworth? Też ma być Wilhelm? Ja wiem, że książę ma niemieckich przodków, ale bez przesady...

Powierzchowni wegetarianie

Dziwi mnie bardzo, że propagatorzy wegetariańskiej kuchni tak często przemycają w niej mięsne smaki. Sos sojowy, płatki drożdżowe to smak umami, wędzona papryka to smak boczku. Wydawało mi się, że ktoś nie je mięsa, bo tych właśnie smaków nie lubi (przynajmniej ja tak mam), a tu się okazuje, że słynni wegetariańscy blogerzy przyprawiają wyżej wymienionymi przyprawami co tylko się da. Czyli co, żal jednak kotleta czy wędzonki?

niedziela, 16 lipca 2017

Z karmelitańskiego brewiarza

Niech się weselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. (Iz 35:1-2)


Dziś uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Kiedy mieliśmy działkę, zawsze były na ten dzień jakieś lilie w domu.


+    +    +
Jakże pełne nadziei jest dzisiejsze czytanie mszalne (Rz 8:18-23): że całe stworzenie, nie tylko człowiek, osiągnie zbawienie, za którym tak bardzo tęskni! Stworzenie nie z własnej winy, nie z jakiegoś widzimisię Boga, ale z winy człowieka zostało poddane cierpieniu, powinniśmy o tym zawsze pamiętać: to grzech człowieka jest przyczyną zła i cierpienia w świecie. O, niech nadejdzie odkupienie całego kosmosu, niech się w nim objawi chwała Boża!

czwartek, 13 lipca 2017

Jakże na miejscu w tym miesiącu: dzień świętych pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta

Miłosierny Boże, z Twojego natchnienia święci Andrzej i Benedykt obrali życie w zaciszu pustelni, aby doskonalej Ci służyć przez modlitwę, pracę i milczenie, za ich wstawiennictwem pomóż nam wśród zgiełku tego świata wsłuchiwać się w Twój głos i wytrwale pełnić Twoją wolę.

środa, 12 lipca 2017

Wypełnienie

Nasz Pan powiedział, że w Nim wypełniają się słowa psalmów (Łk 24:44). W nas, Jego członkach, także się one spełniają. Ot, wers z psalmu osiemdziesiątego ósmego, o opuszczeniu przez przyjaciół (Ps 88[87]:19). Przyjaciele różnie znikają: umierają albo przestają się odzywać. Zostają po nich ciemności i modlitwa psalmów.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

Wyrde hleahtor

Napisałem donos na księdza, który lekce sobie waży teksty mszalne, zmienia je niegodziwie, a w konfesjonale używa dawnej formuły rozgrzeszenia. Napisałem do proboszcza parafii, ale cóż, okazało się... Że proboszcza, jeśli wierzyć sąsiadce, właśnie zmienili, i wikarego też, i trzeciego księdza też, został tylko ten-obrzydliwy gwałciciel liturgii. Jacy są nowi duszpasterze, chyba nie będę próbował się dowiedzieć. Bogu dzięki, że w pobliżu są inne kościoły.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Gdy się nie ma, co się chce

Czyli gdy nie ma się, któryś rok z kolei, możliwości wyjazdu na wakacje. Postanowiłem zatem zrobić sobie wakacje w Australii lat 20. minionego wieku. Oglądam wszystkie odcinki z panną Fisher, pisałem już o niej tutaj i tutaj. Tutaj można trailer zobaczyć. Dyskretny urok lat 20., ludzie myśleli wtedy, że są po wojnie, która przyniosła kres wszelkim wojnom, jak po zburzeniu Thangorodrimu... Cudowna moda lat 20., męska i kobieca, mająca w sobie o wiele więcej smaku niż to, co teraz widać na ulicach. I muzyka, wspaniała muzyka, no, może poza jazzem, którego nie cierpię. Ale charleston był boski.


Tak właściwie to miałem wyjazd wakacyjny, niecałe trzy dni w szpitalu. Inne łóżko, inne jedzenie, inni ludzie, zupełnie jak to, czego oczekujemy od urlopu.

niedziela, 9 lipca 2017

Przez męczenników umacniasz Twój Kościół

Dziś wspomnienie męczenników chińskich, Augustyna Zhao Rong i towarzyszy. Taka jest mszalna modlitwa na ich dzień:
Deus, qui per sanctorum martyrum Augustini et sociorum confessionem Ecclesiam tuam mirabili dispensatione roborasti, concede, ut populus tuus, missioni sibi creditae fidelis, et incrementa libertatis accipiat et veritatem coram mundo testificetur.
Trzeba pamiętać w modlitwach o Kościele chińskim, Kościele ukrytym, Kościele prześladowanym, ozdobionym męstwem męczenników.

sobota, 8 lipca 2017

Jak zwykle

Szpital, jak zawsze, działa w dużej mierze dzięki cichej i oddanej pracy kobiet.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

czwartek, 6 lipca 2017

wtorek, 4 lipca 2017

Przed, w trakcie lub po, ale w szpitalu

Jeśli nic się nie zmieni, to kiedy będzie czytać te słowa, ja będę czekał w szpitalu na czwartą operację mojej ręki, albo będę w jej trakcie, albo będę już po. Jeśli to ostatnie, to najpewniej nie będę już cyborgiem, bo wyjmą ze mnie cały metal.

niedziela, 2 lipca 2017

Śpiew

Dawno już nie byłem na śpiewanej mszy niedzielnej. Zwykle są śpiewane częściowo. A dziś, msza cała śpiewana! Co za przeżycie!

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

sobota, 1 lipca 2017

Święta hematologia

Czerwiec był poświęcony Sercu Jezusa, lipiec zaś to miesiąc, kiedy szczególnie czcimy Jego Krew Najświętszą. Szczególne nabożeństwo do Krwi Pańskiej miał św. Jan XXIII. A poniżej wiersz innego Jana, ks. Twardowskiego:
Krwi Przenajświętsza z Litanii
słabość moją, nędzę ogarnij –
już mnie przemień zawsze niedobrego
z grzechem każdym – w białą iskrę śniegu.

Krwi Przenajświętsza z Ran wszystkich –
obmyj oczy me z każdego lęku –
niech łza spadnie na garb mego grzechu –
jak serdeczne organki dźwięku.

Krwi Przenajświętsza z Mszy każdej –
świat uratuj na włosku wiszący –
niech nie będzie w łask gorącym deszczu
jak sztubaczek nad algebrą śpiący.

Krwi Przenajświętsza z kielichów –
daj nam płakać nad sobą po cichu –
przy ołtarzach, w tramwaju, na bruku –
w Sakramencie Bożego Słuchu.

wtorek, 27 czerwca 2017

Rogaty prorok

Czyli Mojżesz spisujący Torę na miniaturze z MS Cotton Claudius z British Library. Rogi, czyli promienie chwały Bożej, jaką Mojżesz jaśniał po rozmowach z JHWH. Trochę śmiesznie wygląda, żeby nie powiedzieć diabelsko.


Pytania znad nowego „Silmarillionu”

Czytając na nowo tak dobrze niby znane teksty, zauważam różne drobiazgi, dla których nie znajduję wyjaśnień. Kto Huorowi i Hurinowi zawiązał oczy w drodze do Gondolinu, niosły ich przecież same orły? Skąd Wygnańcy znali dzieje Słońca i Księżyca, które opowiadali Turowi? Przecież Anar i Isil powstały już po odejściu Noldorów z Valinoru. Jak Ulmo dowiadywał się o losie uciekinierów z Gondolinu, skoro wyraźnie powiedziano, że w pobliżu nie było strumieni?

poniedziałek, 26 czerwca 2017

niedziela, 25 czerwca 2017

Siewca zamętu

Nie mam już wątpliwości: ten-co-się-podpiera używa dawnej, tzn. sprzed 1973, formuły rozgrzeszenia. Po łacinie. Tylko tej formuły, bo nie dodaje już modlitwy, która w starym rycie po niej występuje, więc robi mieszankę dwóch rytów. Nie powinienem może się dziwić, bo ten-co-się-podpiera zmienia teksty mszału. Fakt, słów konsekracji nie zmienia (jeszcze?), dlaczego więc nie przestrzega reguł przy materii sakramentu pokuty?

Pytanie, czy taka spowiedź jest ważna. Przy grzechach powszednich problemu nie ma, uleczy z nich Eucharystia, ale jeśli ktoś spowiada się z grzechów ciężkich, sprawa jest śmiertelnie poważna.

Tyle można przeczytać o (nie)ważności spowiedzi ze strony penitenta: a to coś zatai, a to zapomni, a to nie ma postanowienia poprawy... Ale ciężko znaleźć coś na ten sam temat ze strony spowiednika. Przyjmujemy ich na wiarę: że mają prawo spowiadania, intencję aktualną, że użyją odpowiednich formuł...

sobota, 24 czerwca 2017

Modlitwa na 24. dzień czerwca

Po polsku, żeby więcej osób mogło zrozumieć i wykorzystać ją dzisiaj, w dzień narodzenia św. Jana, Poprzednika Pańskiego:
Wyjednaj naszym wargom oczyszczenie,
Abyśmy mogli sławić twoje życie,
Cuda przez Boga dla ciebie zdziałane,
 
O święty Janie!
Dzień duchowej radości, jak mówi kolekta dzisiejsza, zatem radujmy się!

I jeszcze, tradycyjnie, św. Jan z kwiatami, w tym roku goździki, bo peonie wściekle drogie.
 

piątek, 23 czerwca 2017

Jarzmo Pana

Bo jarzmo moje jest łatwe do noszenia, a moje brzemię lekkie (Mt 11:30).

Jarzmo nie oznacza ciężaru, ale łączenie (greckie dzugos, cf. czasownik dzeugnumi, łączyć): łączy dwójkę zwierząt, idących razem. Niosą jarzmo razem. Takie ma być jarzmo Pana: On sam w nim idzie z nami, zatem ciężar nie jest tylko nasz, ale w części i przez Niego dźwigany.

wtorek, 20 czerwca 2017

The Isolate Tower

Czyli wszystko o Ziemiomorzu. Oczywiście, o wiele mniej tego niż w przypadku Śródziemia, ale i tak ciekawe.

A dziś pamiętaj o nas, święty Albanie, pierwszy męczenniku Brytanii, w twoje święto.

grób św. Albana
 

niedziela, 18 czerwca 2017

Z czytania na dziś

Jezus widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi (Mt 9:36). A dokładniej: wzruszały się Jego wnętrzności, Jego serce, wzruszył się z serdeczną litością. Obraz bliski Staremu Testamentowi, gdzie jedno z określeń Bożego miłosierdzia, rachamim, jest etymologicznie pokrewne ze słowem rechem, łono, wnętrzności. Splagkhna eleous (Łk 1:78), wnętrzności miłosierdzia Boga naszego.

sobota, 17 czerwca 2017

Ornankh

Ostatnio coraz częściej widuję ornaty z bardzo dobrych jakościowo tkanin, za to z wzorem, który przypomina egipski znak ankh. Jak na rysunku może niezbyt udanym, ale myślę, że widać, o co mi chodzi. 


To ten poziomy pasek tworzy ankh, razem z paskiem wokół szyi. Bez niego byłby ornat z haftowanym pasem przez środek z przodu, i z kołnierzem z tego samego pasu. Po co ten poziomy element? Ma tworzyć tau? Nie lepiej byłoby go dać niżej, żeby utworzył krzyż łaciński?

Nikt poza mną tego nie widzi?

środa, 14 czerwca 2017

Aliteracja, czyli o mydle i muzyce

Nie chodzi o to, żeby kupić jak najtańsze mydło, ale takie, które na dłużej starczy. Tak samo jest z pastą do zębów.

Muzyczne odkrycie tygodnia, dzięki Halkuonowi: Max Richter. Muzyka inspirowana prozą Virginii Woolf.

Sent from my tablet. We are Borg (yet). You will be assimilated.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Dlaczego Lúthien, dlaczego Thû

Czytam powtórnie Lay of Leithian, i zastanowiły mnie dwa drobiazgi. Otóż na moście, prowadzącym do Tol-in-Gaurhoth, Lúthien siedzi i śpiewa. Dlaczego siedzi? Jak siedzi: na balustradzie mostu, na ziemi? Śpiewa magiczne pieśni, ale dlaczego siedzi? Jest zmęczona, czy łatwiej jej śpiewać, siedząc? Mnie ten obraz kojarzy się z Aldhelmem, który siadał na moście i śpiewał, aby przyciągnąć do siebie ludzi, których potem pouczał o prawdach chrześcijańskiej wiary. On grał na harfie, więc postawa siedząca była bardziej naturalna, ale Lúthien tylko śpiewała.

I druga rzecz: kiedy Huan z Valinoru pokonał już Thû, ten zaczął zmieniać postać, aby uwolnić się z uścisku szczęk Huana. Lúthien zażądała od niego zaklęcia, trzymającego w niewoli całą wyspę, grożąc, że jeśli Thû go nie poda, straci swą cielesną powłokę – zabitą przez Huana – a on sam będzie musiał, jako bezcielesny duch, w poniżeniu wrócić do Morgotha. I Thû się zgadza, podaje zaklęcie, Lúthien pozwala mu odejść. Thû odlatuje w postaci wampira (nietoperza?), brocząc krwią, ale czytamy, że u stóp Huana leży jego wilcza skóra – bo na moście Thû pojawił się jako wilkołak. Jeśli pozwolono mu odejść w jego cielesnej postaci, to skąd ta skóra, to martwe ciało wilkołaka? Przecież przy zmianach postaci nic nie zostaje z poprzedniej, zmienia się całość. Nie można też zakładać, że Thû odlatuje w postaci bezcielesnej, bo broczy krwią, poza tym, o to właśnie chodziło w przekazaniu zaklęcia, żeby mógł zachować cielesną postać (i zdolność jej zmieniania). 

Bardzo to niejasne.

niedziela, 11 czerwca 2017

Ojcze wieczny, Chryste Panie, Duchu Święty!

Wydaje mi się, że pisałem już kiedyś o niedobrym tłumaczeniu z 2. Listu do Koryntian. Chodzi o fragment, który dziś jest w czytaniach mszalnych, a może być używany w każdej mszy jako pozdrowienie na rozpoczęcie liturgii.
Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi! (2 Kor 13:13)
Jest łaska Chrystusa, jest miłość Boga, i powinien być dar jedności Ducha Świętego. Tak jest w oryginale. Chrystus dawcą łaska, Bóg dawcą miłości, Duch dawcą jedności, o błogosławiona Trójco.

W samych nieszporach Chwała Ojcu powtarza się sześć razy, czasami siedem, zależy od doksologii hymnu. Ile razy w całym oficjum... Utajony strumień życia Kościoła.

sobota, 10 czerwca 2017

Oglądam i się zastanawiam

Oglądam programy kulinarne w nadziei, że trafię czasami na jakiś wegetariański przepis. I, owszem, trafiam. Ale z tymi przepisami jest problem: bardzo często zawierają składniki trudno, czy może: niełatwo dostępne, a w każdym razie takie, jakich w osiedlowym sklepie czy nawet (super)markecie się nie dostanie. Ot, chociażby woda różana lub pomarańczowa, płatki drożdżowe, kumin, syrop z agawy lub granatów, topinambur... A nawet i zwykłego jarmużu nie widuję zbyt często w sklepie, albo papryczek chili.

Kuchnie w kulinarnych programach są także wyposażone w mnóstwo urządzeń i gadżetów, których ja akurat w domu nie mam: chociażby miksery i blendery,  w telewizji mają ich po kilka, niektóre ogromne, gdzie to wszystko w małej kuchni przechowywać? W ogóle te kuchnie wyglądają jak z obrazka, nic się nigdy nie rozsypuje, nie rozlewa, a prowadzący-gotujący wyglądają jak z żurnala. Jak się to ma do zwyczajnego, kuchennego życia...

piątek, 9 czerwca 2017

Jeszcze o ilustracjach

Próbowałem zrobić zdjęcie Lúthien-koszmarnej-anielicy, ale papier jest glossy i zdjęcia wychodzą rozmazane, może to rodzaj ochrony praw autorskich. Ale zrobiłem zdjęcie innej ilustracji, z innej książki, z innej opowieści: oto Math i Gwydion stwarzają z kwiatów Blodeuwedd, historia z Mabinogi


Autorka ilustracji to Valeriane Leblond. Sama w sobie ilustracja podoba mi się, ale bardzo mnie dziwi, kto jest kim. Otóż okazuje się, że Gwydion to ten siwy starzec, a młodszy i rudowłosy do Math. Tyle że w Mabinogi Math jest wujem Gwydiona, i to raczej jego widziałbym jako starszego.

czwartek, 8 czerwca 2017

Beren i Lúthien

Książka dziś przyszła. Przejrzałem na razie pobieżnie. Wygląda na to, że są to różne wersje historii Berena i Lúthien, jakie znamy z The History of Middle-earth, z komentarzami Christophera Tolkiena. Plus taki, że to, co jest w kilku tomach HoMe tutaj podano w jednym. Co ciekawe, jest tu i Eärendil, czyli właściwie historia nie tylko Berena i Lúthien, ale Silmarila, który zabrali z korony Morgotha. Ilustracje nierówne, np. Lúthien ze skrzydałmi Thuringwethil wygląda jak jakaś koszmarna anielica.

Tyle na teraz.

(nieco później)
Christopher Tolkien wyraźnie pisze, że w tej książce nie ma żadnych nowych tekstów. Jest to tylko wysnuty z różnych tomów HoMe wątek jednej opowieści. Pisze też, że to najprawdopodobniej ostatnia książka z pismami ojca, jaką wydaje.

środa, 7 czerwca 2017

Los pod Księżycem

Wszystko się zmienia, wszystko przemija. Jest w tym i smutek, bo zmiana może być na gorsze, i radość, bo bywa i na lepsze. Doświadczenie pokazuje, że częściej na gorsze, bo wszystko dąży do rozkładu, zaniku, zniknięcia. Wzdychamy do szczęśliwej stałości.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

wtorek, 6 czerwca 2017

Czytać czy nie?

Taliesin Stephena Lawheada. Pierwsze rozdziały: mieszanka grecko-egipsko-celtycka (Charis, Annubi, Beltaine). No i Atlantyda. Co z tego dalej będzie?

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Czekając na przesyłkę

Czekam na Berena i Lúthien (ciekawe, że zawsze się w tej kolejności ich wymienia, zupełnie jak 'bracia i siostry' w kościele, chociaż to Lúthien jest potężniejsza, i ponosi większą niż Beren ofiarę). Moja ukochana tolkienowska opowieść, o miłości, która przekracza śmierć, o magii, która zwycięża potęgi. Beren i Lúthien, Thingol i Meliana, i Huan. Sauron, Morgoth, Carcharoth, podstępni synowie Feanora. To bohaterowie tej opwoeści, która i Tolkienowi chyba była najmilsza, skoro na grobie jego i jego żony wyryto imiona Berena i Lúthien.
Again she fled, but swift he came.
Tinúviel! Tinúviel!
He called her by her elvish name;
And there she halted listening.
One moment stood she, and a spell
His voice laid on her: Beren came,
And doom fell on Tinúviel
That in his arms lay glistening.
(J.R.R.Tolkien)

niedziela, 4 czerwca 2017

Duch paradoksów

Duch Święty objawia się jako ogień, jak czytamy dziś w Dziejach Apostolskich (Dz 2:3), ale Jego znakiem jest też woda (J 7:38-39). Dwa przeciwieństwa, wyrażają jednego Ducha. Tylko Bóg może w taki sposób łączyć to, co dla człowieka wydaje się nie do połączenia.

Mała uwaga do hymnu do Ducha Świętego, Veni Creator. Po polsku jest: Ty (...) moc z prawicy Ojca masz. W oryginale jest inaczej: dextrae Dei tu digitus, Tyś palcem Bożej prawicy. Niby szczegół, ale popatrzcie na dwa fragmenty z Ewangelii, zauważone już i połączone przez Ojców, a także, jak widać, przez autora hymnu:
Mt 12:28 Duchem Bożym wypędzam złe duchy;
Łk 11:20 Palcem Bożym wypędzam złe duchy.

+ + +
Papieska msza na Zesłanie Ducha Świętego, dzisiaj. Po włosku. Po łacinie tylko, oprócz śpiewu antyfon i części stałych (kto z wiernych śpiewa?), dwa wezwania diakona, przy przekazaniu znaku pokoju i przy końcowym rozesłaniu. Po co? Po włosku się nie dało? Umie ktoś wyjaśnić?

sobota, 3 czerwca 2017

Modlitwa czuwania, modlitwa światła

Przed Zesłaniem Ducha Świętego odprawiamy nocne czuwanie, wigilię. Oto jej modlitwa, pełna światła:
Wszechmogący Boże, spraw, aby zajaśniał nad nami blask (splendor) Twojej jasności (claritas), a Światło (lux) Twego światła (czyli Chrystus) niech umocni, przez oświecenie (illustratio) Ducha Świętego, tych, którzy zostali odrodzeni Twoją łaską (w chrzcie świętym).

czwartek, 1 czerwca 2017

Oświadczenie, usprawiedliwienie

Miałem iść wczoraj na prymicje, ale sił mi zabrakło, zatem bardzo przepraszam. Pocieszam się, że, być może, nieobecność moja nie została nawet zauważona, ale na wszelki wypadek piszę to oświadczenie.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

środa, 31 maja 2017

W tym Sakramencie

Magnificet te, Deus, Ecclesia tua qui tuis fecisti magna fidelibus, et, quem latentem beatus Ioannes cum exsultatione præsensit, eundem semper viventem cum lætitia in hoc percipiat sacramento. Qui vivit et regnat in sæcula sæculorum. Amen.

W dzisiejszej modlitwie po Komunii błagamy, abyśmy przyjmowali w Eucharystii Chrystusa z taką radością, z jaką Go, ukrytego w łonie Dziewicy, rozpoznał Jan Chrzciciel. A sam początek modlitwy nawiązuje do Magnificat, pieśni Maryi z Nawiedzenia (Łk 1:47-55).

poniedziałek, 29 maja 2017

Bogowie i zagłada

Nie przeczytałem do końca Zagłady Hyperiona, zaczęła mnie strasznie nudzić. Za to przeczytałem Amerykańskich bogów. Książka miała być super cipastyczna (że użyję określenia z innej książki Gaimana), okazała się taka sobie. Jak dla mnie, zbyt naturalistyczna (ciągle ktoś pluje), i ze zbyt szybkim zakończeniem. I kilka ekskursów zupełnie niepotrzebnych.

Za to Kenobi J.J. Millera świetnie się czyta; jestem w połowie i bardzo się cieszę, że trafiłem na tę książkę.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

sobota, 27 maja 2017

Jeszcze o arogancji

Pisałem już o oskarżeniu Yody prze Sidiousa o arogancję, ale rozmyślając nad scenami pojedynków Yody z Dooku i z Sidiousem dochodzę do wniosku, że dwaj ostatni jeszcze bardziej na takie oskarżenie zasługują. Dooku mówi do Yody: Stałem się potężniejszy niż jakikolwiek Jedi, nawet ty. Sidious, po porażeniu Yody błyskawicami Mocy, śmieje się i mówi, że długo czekał na ten moment, że Jedi już więcej nie ma. Jakby zakładał, że już pokonał Yodę. Anakin w rozmowie z Obi-Wanem na Mustafar też przedstawia się jako najpotężniejszy, poteżniejszy od samego Imperatora. Arrogance of the dark side of the Force. Przekonanie o własnej wyższości, a może raczej pokładanie zbytniej ufności w ciemniej stronie Mocy? W końcu tak właśnie mówi Yoda do Palpatine'a: Faith in your new apprentice, misplaced may be. As is your faith in the dark side of the Force. Bo przecież wiemy, że ona nie jest potężniejsza, tylko szybsza, łatwiejsza do opanowania.

piątek, 26 maja 2017

Alleluja, chwalcie Pana u świątyni bram

Niezawodne jest wstawiennictwo św. Antoniego: znalazłem Exodus w miejscu niespodziewanym, a przecież całkiem logicznym, przy ksero Boswortha-Tollera. Mam nadzieję, że nie zapomnę, gdzie go przełożyłem.

Dowiedziałem się od Nelle, że wczoraj była 40. rocznica premiery Nowej nadziei, czyli początek Gwiezdnych wojen. Przydałby się kalendarz z takimi datami.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

czwartek, 25 maja 2017

Został tylko św. Antoni

Przeszukałem 3/4 pokoju i nie mogę nigdzie znaleźć Exodusu w wydaniu Tolkiena. WIEM, że go mam, nie wiem, gdzie. Św. Antoni na pewno wie i może pomóc.

Święty Antoni Padewski, 
orędowniku niebieski,
niech się zwiększy chwała twoja, 
niech się znajdzie zguba moja.

środa, 24 maja 2017

Pamiętajmy dziś o Chinach

Dziś, w dzień Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki wiernych, pamiętajmy o prześladowanym, żyjącym w ukryciu, Kościele w Chinach. To Kościół męczenników. Panno Wspomożycielko, wstawiaj się za nimi!
Saepe, dum Christi populus cruentis
hostis infensi premeretur armis,
venit adiutrix pia Virgo, caelo
lapsa sereno.
Ecce Maria erat spes nostra, ad quam confugimus in auxilium, ut liberaret nos, et venit in adiutorium nobis, alleluia.
Nil truces possunt furiae nocere
mentibus castis, prece quas vocata
annuens Virgo fovet et superno
robore firmat.

Virgo sic fortis Domini potenti
dextera, caeli cumulata donis,
a piis longe famulis repellit
daemonis ictus.
(z hymnów brewiarzowych na 24.05)

niedziela, 21 maja 2017

Spoglądając ku Pięćdziesiątnicy

Już się pojawia, w dzisiejszej Ewangelii, zapowiedź Ducha Świętego, Ducha Parakleta, Ducha Obrońcy, Ducha Adwokata, Ducha Pocieszyciela. Przyjdź, Duchu Święty, napełnij serca Twoich wiernych i zapal w nich ogień Twojej miłości!

Dziś 6. niedziela wielkanocna. Kolekta mówi o dniach radości ku czci zmartwychwstałego Pana. Tymczasem na mszy był taki zestaw pieśni: Pasterzem moim; Gdzie miłość wzajemna; Panie, dobry jak chleb; Czarna Madonna. ŻADNA z tych pieśni nie jest wielkanocna i nie nadaje się na czas wielkanocny. Można próbować obronić Gdzie miłość wzajemna, że nawiązuje jakoś do Ewangelii dzisiejszej, ale nie ma w niej żadnego 'alleluja', więc lepiej zostawić ją na okres zwykły. Do tego paschał nie był zapalony. I jak tu zwykły wierny ma mieć liturgiczną świadomość okresu wielkanocnego? Tak jakby Wielkanoc już się skończyła.

Takie potraktowanie liturgii budzi gniew. Potrzeba Chrystusa z biczem, żeby to uporządkował.

A z innej sakramentalnej beczki: czy to w porządku, żeby spowiednik kpiąco traktował penitenta?

piątek, 19 maja 2017

Znów kwitną głogi na Avalonie



Tańczą panowie, tańczą panie
na wyspie Avalon.


Ciekawe słowo: Avalon po angielsku akcentuje się na pierwszą sylabę, czyli trzecią od końca, ale po walijsku, w języku oryginału, na środkową, czyli drugą od końca, plus podwójne, walijskie 'll': Afallon. Kraina jabłek. Wyspa, która przynależy do Annwn.

środa, 17 maja 2017

Kto skończy haiku?

Morze stokrotek,
gorzki zapach benzyny...

I co dalej?

Jedzenie na upał jak dziś, orzeźwiające. Ugotować ok. filiżanki makaronu typu kokardki czy falbanki, ostudzić. Zmiksować sos z awokado, fety, rukoli lub roszponki, połowy długiego ogórka, soli i 2-3 łyżek oliwy/oleju. Zalać makaron. Na wierzch dać pomidorki koktajlowe w ćwiartkach. Połączenie chłodnego smaku ogórka ze słodyczą pomidorków, na tle sycącego awokado, jest wspaniałe. Można i szklankę makaronu ugotować, zależy od zdolności żołądka. Makaron, oczywiście, al dente.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

wtorek, 16 maja 2017

Jeszcze o drzewach i magii

Czyli nawiązując do Cad Goddeu: w klasycznej literaturze też mamy przykład poety, który włada drzewami, zaklina je (tu doskonałe jest angielskie conjure, bo polskie 'zaklinać' nie do końca oddaje ideę magii). Chodzi o Owidiusza i jego Metamorfozy, w których przedstawia Orfeusza przyzywającego drzewa.
Collis erat collemque super planissima campi
area, quam viridem faciebant graminis herbae:
umbra loco deerat; qua postquam parte resedit
dis genitus vates et fila sonantia movit,
umbra loco venit: non Chaonis afuit arbor,
non nemus Heliadum, non frondibus aesculus altis,
nec tiliae molles, nec fagus et innuba laurus,
et coryli fragiles et fraxinus utilis hastis
enodisque abies curvataque glandibus ilex
et platanus genialis acerque coloribus inpar
amnicolaeque simul salices et aquatica lotos
perpetuoque virens buxum tenuesque myricae
et bicolor myrtus et bacis caerula tinus.
vos quoque, flexipedes hederae, venistis et una
pampineae vites et amictae vitibus ulmi
ornique et piceae pomoque onerata rubenti
arbutus et lentae, victoris praemia, palmae
et succincta comas hirsutaque vertice pinus,
grata deum matri.
(Metamorfozy, X:86-104)
Przekład tylko prozą: Było wzgórze, na wzgórzu równina, trawą zielona. Cienia w tym miejscu nie było; gdy usiadł tam z bogów zrodzony poeta [czyli Orfeusz] i trącił struny dźwięczące, cień się pojawił. Przybył wyroczny dąb Jowiszowy [dosł. dąb chaoński, czyli z Dodony w Epirze, gdzie była sławna wyrocznia Dzeusa (rzymskiego Jowisza)], i Heliad [czyli topoli; siostry Faetona, syna Heliosa, bogowie zamienili w topole] zagajnik, i kasztanowiec [lub dąb: aesculus w botanice to obecnie kasztanowiec, słowniki łacińskie podają jednak, że chodziło o jakąś odmianę dębu] o gęstym listowiu, i lipy łagodne, buk i dziewiczy wawrzyn, łamliwe leszczyny, jesion dobry na włócznie, i gładkopienna jodła, ciężki od żołędzi dąb [ilex: obecnie tak botanicy oznaczają ostrokrzew, ale, znowu, dla Rzymian była to jakaś odmiana dębu], i miły platan, klon o różnych kolorach, a także wierzby, które nad strumieniami rosną, i lotos, co wodę kocha, wiecznie zielony bukszpan, i delikatne tamaryszki, mirt dwubarwny [chodzi najpewniej o różne odcienie, jakie mają liście z wierzchu i od spodu], i wawrzynowata kalina o błękitnawych jagodach. Wy także przyszłyście, giętkie bluszcze, i winorośle, i wiązy, winoroślą oplecione, i mannowe jesiony, świerki, jeżówka ciężka od czerwonych owoców i dumne palmy, co są nagrodą zwycięzcy, i sosna iglasta, o kolczastym wierzchołku, miła matce bogów.

I jeszcze rośliny z Cad Goddeu: olcha, wierzba, jarzębina, tarnina, nieszpułka, róża, malina, ligustr, wiciokrzew, bluszcz, wiśnia, brzoza, nawłoć, sosna, jesion, wiąz, leszczyna, dereń, buk, ostrokrzew, głóg, winorośl, orlica, janowiec, kolcolist, wrzos, dąb, urzet barwierski, grusza, kasztanowiec i jakaś roślina o zapachu słodkim jak goździki (?).

A przy okazji: John Williams, kompozytor muzyki do Gwiezdnych wojen, wyznaje w jednym z wywiadów, że jego ulubioną książką jest Biała bogini Roberta Gravesa. Dużo przez to stracił w moich oczach: książkę nazwać trzeba bełkotem, niemającym nic wspólnego z nauką, z filologią, religioznawstwem, poetyką.

poniedziałek, 15 maja 2017

Wieści z Ziemiomorza

Tutaj można zobaczyć, jak powstają ilustracje do jubileuszowego wydania cyklu o Ziemiomorzu. (Można też przeczytać ciekawe uwagi o polityce i golemie.) Ilustrator ma możliwość konsultowania się z autorką, rzadko się to zdarza.

O co chodzi w „Grze o tron”?

Nie wiem, nie czytałem, nie oglądałem, z tego zaś, co słyszałem, raczej mnie do lektury czy oglądania nie ciągnie. Ale szukając czegoś w sieci przypadkiem, jak to bywa, znalazłem taki obrazek, mający ilustrować Grę o tron:



Ci, którzy czytali czy też oglądali, pewnie będą wiedzieli, o co chodzi.

niedziela, 14 maja 2017

Kilka słów o cierpieniu

Słowa o cierpieniu, jakie można usłyszeć w Kościele, są zwykle gładkie, słodkie i radosne – ot, chociażby wczorajsze przemówienie papieża Franciszka w Fatimie. Zapewnia się cierpiących i chorych, że ich cierpienie ma wielką wartość, Kościół troszczy się o nich, a Bóg daje im swoją pociechę. Ślicznie, gdyby tak było. Bóg nie zawsze daje pociechę, czasami prowadzi przez ciemności nie do wyobrażenia, jak prowadził swojego Syna, który na krzyżu modlił się: Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Czasami niebo jest głuchonieme nad cierpiącym, a pociecha i pokrzepienie nie przychodzą przez lata. Troska Kościoła o cierpiących też często pozostawia wiele do życzenia, ogranicza się często do owych gładkich słów pocieszenia, dalekich od rzeczywistości cierpienia.

Szkoda, że o tym w kościołach nie mówią. Wolą propagować tani optymizm. A troska o chorych nie może polegać na propagowaniu łatwej radości. Cierpienie nie jest takie proste.

„Omnes in hac die sancta exsultare debemus”

Omnem ergo creaturam ad festivitatem resurrectionis Christi propheta sanctus invitat. (ex sermone sancti Maximi Taurinensis)

A creatura to nie tylko człowiek.

sobota, 13 maja 2017

Z tolkienowskiego kociołka

Gwiezdne wojny popchnęły mnie znów w kierunku Walii, i przy okazji znalazłem coś nowego. To fragment z historii Taliesina, walijskiego (archi)poety: Król Maelgwn uwięził Elphina, opiekuna Taliesina. Ten przybywa na dwór królewski, aby uratować Elphina, i śpiewa magiczną pieśń, wskutek której natychmiast zrywa się wicher i uderza w zamek z taką siłą, że król i dworzanie boją się, iż zamek może na nich runąć. Można powiedzieć, że wicher sprawił, iż cały zamek się zatrząsł w posadach. Maelgwn każe przyprowadzić Elphina z więzienia, a Taliesin śpiewa kolejną pieśń mocy, wskutek czego pękają kajdany na nogach Elphina.

Kto wie, ten wie, o co chodzi.

Panno łaskawa, módl się za nami

Dziś druga sobota maja, dzień Matki Bożej Łaskawej.

Miłość pokornych wieńczy Twoje skronie
Złotą koroną, Ty zaś, miłosierna,
Łamiesz swą dłonią groty nieprzyjaciół
Twojego ludu.

poniedziałek, 8 maja 2017

Duel of the Fates

Krążyła mi wśród myśli, już od pewnego czasu, muzyka z Mrocznego widma, a dokładniej: Duel of the Fates. Zaczęło się od samego tytułu: fates, od łacińskiego fata, czyli przeznaczenie, a dokładniej, etymologicznie, rzeczy powiedziane [przez bogów], czyli takie, które muszą się stać, wypełnić. Duel of the Fates ilustruje muzycznie walkę Qui-Gona i Obi-Wana z Darth Maulem. Okazuje się, że ten kawałek ma nawet własne hasło w Wikipedii! Dowiedziałem się, że chór śpiewa fragment ze średniowiecznego walijskiego poematu Cad Goddeu, czyli Bitwa drzew (a to odsyła do Tolkiena przecież!), tyle że na potrzeby filmu ten fragment został przetłumaczony na... sanskryt. Znaleźć można ten tekst w sieci, w fonetycznym zapisie; na ile to poprawny sanskryt, wypowiedzieć się nie umiem. Kompozytor John Williams podaje, że chodzi o fragment, który tak brzmi w 19-wiecznym przekładzie D.W.Nasha: under the tongue root, a fight most dread, / and another rages behind in the head. Bardziej współczesny przekład, Patricka K. Forda: And a fierce host beneath the base of his tongue, / and another host is on his necks. Chodzi o stugłowego potwora, z którym miał walczyć bard Taliesin. Williams mówi, że kojarzyło mu się to z jakimś mrocznym rytuałem, i jakoś pasowało do walki Jedi z Sithem.

Poemat Cad Goddeu sam w sobie zasługuje na uwagę. Opowiada, między innymi, o drzewach ruszających, dzięki magii Gwydiona (moja ulubiona postać z walijskiej mitologii), do boju (coś dla tolkienistów). Oprócz tego, poemat opowiada też o przemianach Taliesina, i o samym jego stworzeniu, z dziewięciu elementów, dzięki magii Matha, Gwydiona, Eurwysa, Euron (lub Eurona) i Modron.

Nigdy bym nie zgadł, że w Gwiezdnych wojnach jest fragment średniowiecznej walijskiej poezji.

Lepszego sortu?

Dosyć to denerwujące, kiedy w czasie mszy ministranci przyjmują Komunię świętą pod dwiema postaciami (i to nie przez zanurzenie!), podczas gdy reszta wiernych dostaje Komunię tylko pod postacią chleba. W czym ministranci lepsi od innych wiernych? OK, wiem, tu nie chodzi o bycie lepszym czy bardziej godnym, bo nikt nie jest tej Uczty wystarczająco godny, jak wyznajemy w każdej mszy, ale jednak... Tworzy się podział, do tego niczym nieuzasadniony. Wystarczy, że w kwestii Komunii jest podział między kapłanem a wiernymi, po co tworzyć następny? Skoro nie udzielamy wiernym Komunii pod postacią wina, to niech tak będzie dla wszystkich. Skoro udzielamy jej dwóm ministrantom, to czemu nie udzielić jej wszystkim?

niedziela, 7 maja 2017

J 10:7

ἐγώ εἰμι ἡ θύρα τῶν προβάτων, Ja jestem bramą owiec (J 10:7).

θύρα, brama, drzwi, ciekawe słowo z językowego punktu widzenia, bo ma wielu krewnych w językach indoeuropejskich. Angielskie door (ze staroangielskiego duru), staroislandzkie dyrr, niemieckie r, litewskie dùrys, sanskryckie dvára, walijskie dor, łacińskie fores.

~ . ~ . ~

Maj przestaje być najpiękniejszym, jak wielu uważa, miesiącem roku. Jego miejsce zaczyna zajmować kwiecień, ze swoją świeżością i delikatnością. Maj staje się gorący, a w zieleni bardzo pospolity. Do tego mnożyć się zaczynają rowerzyści. Ratują go tylko kwitnące drzewa.

Ludzie oczekują, że będziesz się z nimi cieszył, gdy jest ciepło. Nie przyjdzie im do głowy, że wolisz zimno. Krótkowzroczni.

A po drodze z kościoła widziałem pierwszy raz w tym roku kosa.

sobota, 6 maja 2017

Jeszcze o nabożeństwie majowym

Kiedyś w okresie wielkanocnym po litanii do Matki Boskiej był werset z 'alleluja' i modlitwa wielkanocna. Teraz nie ma, odmawiają Módl się za nami, święta Boża Rodzicielko, z modlitwą zwykłą.

Sam śpiew litanii bywa naprawdę katorgą dla uszu. Ryczą organy, ryczy organistka, ryczy ksiądz do mikrofonu. Rozumiem, że chce w pełni uczestniczyć w nabożeństwie, ale mógłby sobie na czas litanii mikrofon odsunąć czy wyłączyć, byłoby o jeden ryk mniej. W ogóle mam wrażenie, że mikrofony działają zbyt głośno, a piszę to jako osoba niemająca najlepszego słuchu.

O braku okadzenia już pisałem.

piątek, 5 maja 2017

Po kilkudziesięciu latach

Czy da się wskrzesić licealne przyjaźnie? Agnieszka, którą chamska pani Babczykowa nazywała Kasią, Natalia, która też poszła na filologię klasyczną, Paweł, czyli Kolega Mleczny aka Śmietański, Kasia, z którą byliśmy w finale olimpiady łacińskiej, Wioletta, z którą chodziliśmy na angielski... Klasowe zjazdy szybko się skończyły, kiedy jeszcze byliśmy studentami. Rozproszyliśmy się (jak dobrze pasuje tu greckie diaskorpidzo!).

Wskrzesić przyjaźnie: do poprzedniego, czy do całkiem nowego życia?

czwartek, 4 maja 2017

Dziś czwarty maja, a to znaczy...

Τὸ κράτος μεθ'ὑμῶν εἴη. Albo, jeśli ktoś woli po łacinie: Virtus sit vobiscum. Bo przecież dzisiaj May the fourth be with you!

A w ramach świętowania kupiłem książkę J.J. Millera Kenobi. Zobaczymy, czy naprawdę dobra.

środa, 3 maja 2017

Nikt już nie obchodzi

Od czasów Jana XXIII (a więc jeszcze przed Vaticanum II) nikt w Kościele zachodnim nie obchodzi już dzisiaj święta Znalezienia Krzyża Pańskiego. Przypomina mi się przy nim jedna z homilii Ælfrića, i w ogóle kult Krzyża, Halig Rod, jaki znam z anglo-saksońskiej Anglii. Żal mi antyfon, antyfon z 'alleluja', które to święto miało. Takie wielkanocne spojrzenie na krzyż.

Mam wrażenie, że w tym roku sezon na seledynowe, bladozielone liście trwa dłużej. Chociażby​ po lipach to widać.

Zastanawiałem się już kiedyś, odpowiedzi wciąż nie znam: czy wolno teraz robić wystawienie Najświętszego Sakramentu, np. na nabożeństwo majowe, bez okadzenia? Może wolno, w końcu byłem na Triduum paschalnym bez kadzidła. Ciekawe, czy to wyszło od polskich biskupów, czy z Watykanu.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

niedziela, 30 kwietnia 2017

Z „Księgi herbaty” Kakuzō Okakury

Dlaczego mężczyźni i kobiety tak bardzo lubią się reklamować? Czyż nie jest to jedynie instynkt pochodzący z czasów niewolnictwa?

Lekarze zawsze próbują przedłużać udrękę swoich ofiar. (A wszystko to, oczywiście, w imię najwyższej wartości, jaką ma być życie.)

środa, 26 kwietnia 2017

Antyfony i tak dalej

Piękno okresu wielkanocnego polega też na własnych antyfonach w psalmodii jutrzni i nieszporów. Przez cały rok są te same, tylko w okresie paschalnym własne (no i jeszcze pod koniec Adwentu i w Wielkim Tygodniu, ale to tylko czasowo, lokalnie, rzec można, a tutaj: cały, 50-dniowy okres).

Dziś dzień Matki Boskiej Dobrej Rady Za tydzień będzie to jedno z wezwań w litanii loretańskiej. Ora pro nobis, Mater boni consilii, alleluia.

A ja czytam Zagładę Hyperiona, i nie wiem, czy będzie mi się podobać, chociaż jestem dopiero przy trzecim rozdziale. Hyperion nie był zły, jak pisałem, kończył się oczywiście w najciekawszym momencie i w całkowitym zawieszeniu. Myślałem, że Zagłada gładko podejmie przerwany wątek, ale tutaj najpierw pojawiają się nowe postaci, nowe spojrzenie na wszystko, wędrowcy z Hyperiona dopiero później się pojawiają, i okazuje się, że są wplątani w rozmaite machinacje bardziej niż się im i nam wydawało. Trudno, lubię proste opowieści.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Donne i ikony

Przeczytałem wywiad-rzekę z biskupem Michałem Janochą: A piękno świeci w ciemności. Z biskupem Michałem Janochą rozmawia Ewa Kiedio. Bardzo wartościowa książka. Zaskoczyło mnie, że bp Janocha wie, kto to był John Donne, chyba pierwszy nie angielski biskup, który to wie. Ale mam dwie uwagi. Po pierwsze, biskup kilkakrotnie negatywnie się wypowiada o sztuce sakralnej, która nie szuka dialogu ze współczesnością, jak np. neogotyk. Nazywa to formą pobożnej archeologii, która nie jest twórcza. Tylko czy taka sztuka musi być za wszelką cenę twórcza? Czy czasami nie jest lepsza sztuka odtwórcza zamiast sztuki, która za bardzo wchodzi w dialog ze współczesnością? Jeśli komuś dobrze jest się modlić w neogotyckim kościele, czy to nie wystarcza? Po drugie, biskup Janocha podaje błędne tłumaczenie fragmentu Akatystu do Matki Bożej. Zauważa, za Iriną Tatarovą, że w polskim przekładzie jest, istotnie, błędnie przełożony jeden wers, jako: Witaj, która tłumisz płomień namiętności, i podaje, niestety, także błędny przekład: Witaj, która oczyszczasz płomień namiętności. Tymczasem grecki tekst ma: Która usuwasz, oddalasz, dajesz ucieczkę od płomienia namiętności. Może przekład staro-cerkiewno-słowiański ma owo oczyszczanie, nie wiem, ale z pewnością nie tekst grecki.