wtorek, 12 grudnia 2017

Na biało, wszystko na biało

Byłem z ojcem w siedzibie AK w budynku PAST-y. W środku prawie jak na statku Rebelii z Gwiezdnych wojen, wszystko na biało, zimny, biały kolor i takież światło, dwa długie korytarz połączone pod kątem prostym. Ciekawe doświadczenie.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

niedziela, 10 grudnia 2017

Już II niedziela Adwentu

Adwent w tym roku najkrótszy z możliwych, trzytygodniowy (plus jeden dzień). Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie, śpiewamy przy psalmie mszalnym, błagając Przychodzącego o miłosierdzie.

Piękna jest dzisiaj antyfona na Komunię: Powstań, Jeruzalem, i stań na miejscu wysokim, i zobacz radość, którą otrzymasz od twego Boga (Ba 5:5; 4:36). Współgra ona z obietnicą nowej ziemi i nowego nieba, o których mówi dziś w drugim czytaniu św. Piotr (2 P 3:13), bo będą one radością nowego stworzenia, pochodzącą od Boga Stwórcy i Zbawcy, radością, którą otrzymasz od twego Boga...

sobota, 9 grudnia 2017

Pieśń adwentowa

Bardzo piękna, rzadko grana w kościołach. Znalazłem wreszcie wszystkie jej zwrotki, będące tłumaczeniem z łacińskiego przekładu (czyli Wulgaty) z proroka Izajasza (a dokładniej Drugiego i Trzeciego Izajasza).
Niebiosa, rosę spuszczajcie z góry,
Sprawiedliwego wylejcie, chmury;
o wstrzymaj, wstrzymaj Twoje zagniewanie
i zbrodni naszych zapomnij już, Panie.

Pusto w Twym mieście, pusto w Syjonie,
Jerozolima w boleści tonie,
runął dom Twojej świętości i chwały,
gdzie dla Cię hymny ojców naszych brzmiały.

Niebiosa, rosę spuszczajcie z góry,
Sprawiedliwego wylejcie, chmury;
grzech nas oszpecił i w sprośnej postaci
stoim przed Tobą jakby trędowaci.

Padliśmy wszyscy jak liść w jesieni,
zbrodniami jak wichrem rozproszeni,
Tyś Twe oblicze zasłonił przed nami
i Tyś naszymi złamał nas zbrodniami.

Niebiosa, rosę spuszczajcie z góry,
Sprawiedliwego wylejcie, chmury;
o spojrzyj, spojrzyj na lud Twój znękany
i ześlij Tego, co ma być zesłany.

Wypuść Baranka, daj, niech przybędzie
z głazów pustyni, niech Panem będzie;
na górze córy Syjonu się zjawi
i po łzach tylu z jarzma nas wybawi.

Niebiosa, rosę spuszczajcie z góry,
Sprawiedliwego wylejcie, chmury;
pociesz się ludu, pociesz w twej niedoli,
już się przybliża kres twojej niewoli.

Czemuż się smucisz, bolejesz srodze?
Nie bój się, nie bój, ja wyswobodzę,
Jam jest twym Panem, Jam doli twej Sprawcą,
Jam twoim Świętym, Jam Bogiem i Zbawcą.

Niebiosa, rosę spuszczajcie z góry,
Sprawiedliwego wylejcie, chmury;
roztwórz się ziemio i z łona twojego
wydaj nam, wydaj już Zbawcę naszego.
Przy odrobinie wyobraźni oraz znajomości czytań mszalnych i samego mszału można z tej pieśni wybierać fragmenty odpowiednie na śpiewy na wejście w niedziele adwentowe.

piątek, 8 grudnia 2017

A malo

Pan stworzył Adama,
Ojca wszystkich ludzi,
Z niego Ewę matkę,
Co zgrzeszyli jabłkiem.
Ale Tyś naprawiła,
W czym Ewa zgrzeszyła.

Ewa posłuchała szatana, i sprowadziła na świat zło. Maria posłuchała anioła, i przyniosła światu największe dobro, Jezusa Zbawiciela. Na mocy Jego przewidywanej śmierci, została zachowana od wszelkiego grzechu i w pełni obdarowana łaską, jedyna ze wszystkich ludzi.

Niech dziś wstawia się za wszystkimi dziećmi Adama i Ewy, potrzebujemy Jej modlitwy. Niech broni nas od złego jedyna czysta, jedyna błogosławiona.

I syng of a mayden
þat is makeles,
kyng of alle kynges
to here sone che ches.

Moder & mayden
was neuer non but che –
wel may swych a lady
Godes moder be.

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Jan z Damaszku

Dziś wspomnienie św. Jana Damasceńskiego. Wspomnienie tylko dowolne, czyli w większości nieobchodzone, a szkoda, bo to był wielki Ojciec i doktor Kościoła, podsumował całą prawowierną naukę Ojców i nam przekazał. Wypadałoby o nim pamiętać. Ja mam do niego szczególny sentyment, bo kiedyś na rozkaz sułtana odcięto mu rękę, która podobno cudownie przyrosła za wstawiennictwem Bogurodzicy. Czy to prawda, czy pobożna legenda, nie wiem, ale są ikony Maryi z tą właśnie ręką św. Jana.

niedziela, 3 grudnia 2017

Przyśpieszamy rok liturgiczny

Dziś na mszy psalm był na melodię Ludu mój, ludu, czy jakąś zbliżoną, a na Komunię śpiewano Bliskie jest królestwo Boże. Adwent z Wielkim Postem pomieszany, może dlatego, że oba fioletowe?

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

I znów jest Adwent w Bożym Kościele*)

Odpowiednie dla Adwentu są słowa: W moim początku jest mój kres (T.S. Eliot). Obchodzimy początek roku liturgicznego, a rozważamy w nim koniec świata. Mówi o nim Ewangelia (Mk 13:33-37): nie wiemy, kiedy Pan domu powróci, dlatego mamy czuwać. Mówi o nim kolekta: błagamy w niej, abyśmy mogli stanąć po Jego prawicy, gdy powróci. Jego powrót jest końcem świata, a jednocześnie początkiem nowego świata, nowej ziemi i nowego nieba, o których czytaliśmy u św. Piotra w ostatnim tygodniu przed Adwentem (2 P 3:13). W początku jest kres, w kresie nowy początek. O tym także ma przypominać Adwent.

I obrazki-ilustracje do antyfon do Magnificat z I niedzieli Adwentu:


 
_________________________
*) Tak, to świadoma parafraza z Rahnera.

sobota, 2 grudnia 2017

Tuż przed Adwentem

Jeszcze raz modlitwa, którą kiedyś ułożyłem: aby Ten, który przyjął ciało z Maryi Dziewicy, narodził się i w naszych duszach:
Preces nostras, quaesumus, Domine, benignus exaudi, ut Filius tuus Unigenitus, qui in beatae Mariae virginali utero carnem assumpsit, nostris in mentibus nasci dignetur. Qui vivit et regnat in saecula saeculorum. Amen.
Czas oczekiwania, mniej (fioletowe szaty liturgiczne) lub bardziej ('alleluja' w antyfonach) radosnego, na przyjście, czy właściwie na przyjścia naszego Pana: to w czasie i to u kresu czasu. Jeśli Go teraz przyjmiemy, to możemy mieć nadzieję, że i On nas przyjmie, kiedy przyjdzie powtórnie.

piątek, 1 grudnia 2017

Ostatnie nieszpory

Żegnaj, stary roku, w tych nieszporach dziękczynienie za łaski, którymi Bóg nas obdarzył. Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu!


Jutro, zgodnie ze średniowieczną tradycją, wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę, w ostatni dzień roku.

czwartek, 30 listopada 2017

Dzień patrona, między innymi, Szkocji

Ale też szczególnego patrona Kościoła wschodniego, z jego więc liturgii poniższe teksty zostały wzięte:
Andrzeju, pierwszy powołany wśród Apostołów,
i bracie pierwszego spośród uczniów,
wstawiaj się do Władcy wszechświata,
aby udzielił światu pokoju,
a duszom naszym okazał wielkie swe miłosierdzie.

Chwalmy Andrzeja, zwiastuna Bożego,
imię jego oznacza męstwo;
jest pierwszym powołanym wśród uczniów Zbawiciela
i bratem Piotra.
Jak niegdyś do swego brata, tak woła on dziś do nas:
Chodźcie, bo znaleźliśmy Tego, którego świat pragnie!

środa, 29 listopada 2017

Krok za krokiem

Ostatnie dni Adwentu wprowadzają już w Boże Narodzenie, ostatnie dni Wielkiego Postu – w Wielkanoc, ostatnie dni Okresu wielkanocnego są już ukierunkowane na Zesłanie Ducha Świętego. Tak samo ostatnie dni okresu zwykłego wprowadzają już w Adwent, w jego oczekiwanie. Pełno w nich myśli o końcu, o prześladowaniu, o sądzie, o przyjściu Pana. Liturgia łagodnie przechodzi z jednego czasu w drugi, kolejne uderzenia wiosła przenoszą nas z zieleni w fiolet.

Ten ostatni tydzień roku to nie tylko Dies irae, ale i pieśń Sybilli, o której już kiedyś pisałem.
Iudicii signum: tellus sudore madescet.
E caelo rex adveniet per saecla futurus,
scilicet in carne praesens ut iudicet orbem.
Iudicii signum: tellus sudore madescet.
Unde Deum cernent incredulus atque fidelis
celsum cum sanctis aevi iam termino in ipso.
Iudicii signum: tellus sudore madescet.
Sic animae cum carne aderunt, quas iudicat ipse,
cum iacet incultus densis in vepribus orbis.
Iudicii signum: tellus sudore madescet.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Wszystko tajne jawnym będzie

Powraca do nas, w roku stałych obrotach, Dies irae, a z nim myśli o Sądzie. Tak w swej Regule pisał św. Benedykt o pokornym mnichu:
(...) zawsze niech ma spuszczoną głowę i oczy skierowane ku ziemi. Czuje się bowiem w każdej chwili winnym grzechów swoich i uważa, że już staje przed straszliwym Sądem. (Reguła, 7,63-64).
Chociaż to teraz niemodne, o Sądzie zapomnieć się nie da: tak jak miłosierdzie, jest on częścią Ewangelii. Wszyscy kiedyś przed nim staniemy, i hymny ostatniego tygodnia roku o tym z całą grozą przypominają; przypomniała i Ewangelia wczorajsza (Mt 25:31-46). Nieskończone jest miłosierdzie Boże: taka sama jest Jego sprawiedliwość.

sobota, 25 listopada 2017

Akwinata o miłości nieprzyjaciół

Przysłał mi to jeden z dawnych uczniów, br. Mikołaj (dominikanin, oczywiście). Chodzi o to, jak mamy być zdolni do miłości nieprzyjaciół. Zacytuję Mikołaja:
Studiując Tomasza bardzo mi się spodobało jego wyjaśnienie, jak możliwa jest miłość nieprzyjaciół. Dążenie do Boga jest miłością, a przyjaźń jest miłością, więc z Bogiem się przyjaźnię (por J 15,15). A skoro się przyjaźnię, a kocha się tych, których przyjaciel kocha, więc skoro Bóg kocha nieprzyjaciół, to ja też jestem zdolny, by ich kochać.

piątek, 24 listopada 2017

Prawie do końca

Lancelot i Ginewra nawrócili się i porzucili grzeszne życie dopiero po śmierci Artura, czyli wtedy, kiedy właściwie mogliby być razem bez żadnych już przeszkód. Ciekawa reakcja na śmierć króla. Dopiero wtedy zobaczyli, jakie jest ich życie i co ich czeka.

środa, 22 listopada 2017

Pamięć

Wspomnij, dziewico Cecylio, żem nawiedził grób twój w Rzymie, i wspomóż mnie twoimi modlitwami dzisiaj.

I sekwencja z rytu Sarum:
Exsultemus in hac die festiva,
recolentes Domini magnalia,
in sanctis qui operatur maxima;
qui inter sua potentiæ mira
in virginum est maximus gloria. (...)

Ex hac virginea sorte claruit Cæcilia,
cujus hodie celebramus solemnia;
splendens inter alias:
ut lucifer inter minores stellas,
virgo beata fortiter ferens omnia,
nec mori recusans pro gloria,
pro nobis pie Deum exora,
ut tandem in aula
exsultemus ætherea,
pace perpetua;
atque tecum, virgo
gloriosa, collaudemus
Dominum in gloria.

wtorek, 21 listopada 2017

Na Ofiarowanie Najświętszej Maryi

Ofiarowanie to ostatnie święto Maryi w roku, ciche i skromne, a przez to bardzo piękne.
Virgo singularis,
inter omnes mitis,
nos culpis solutos
mites fac et castos.
Obyśmy byli i z winy wyzwoleni, i na wzór Maryi Dziewicy pokorni, łagodni i delikatni (wobec innych), i czystego serca.

niedziela, 19 listopada 2017

Oto słowo Pańskie...

Ewangelia odczytana w wersji bardzo skróconej, za to zamiast kazania długi list papieża Franciszka o Dniu Ubogich.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

piątek, 17 listopada 2017

Nie sądzę

Nie, nie sądzę, abym wybrał się do kina na kolejny film z serii Gwiezdnych wojen. Zupełnie mnie nie ciągnie. Przebudzenia Mocy zupełnie nie pamiętam, no, może poza sceną śmierci Hana Solo. Imion młodych bohaterów zupełnie nie kojarzę. Może poszedłbym na The Last Jedi ze względu na Carrie Fisher, grającą Leię Organa, może... Coś jak hołd dla tej aktorki. Ale nie wiem, czy to wystarczy, aby mnie wyciągnąć do kina. To po prostu nie są już moje Gwiezdne wojny.

czwartek, 16 listopada 2017

Ten, który szybko (przy)chodzi

Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego (Łk 17:24).

Przyjdzie nagle, przyjdzie niespodziewanie,
któż z nas przed Jego przyjściem się ostanie? Kyrie, eleison.
Przyjdzie Sędzia jak błyskawica,
wstydem grzechów goreć będą ludzkie lica. Kyrie, eleison.

Przyjdzie tak nagle, tak szybko, kto Go zdoła zatrzymać? Komentując Pieśń nad pieśniami św. Ambroży przypomina, że Oblubieniec przychodzi i odchodzi, nie w naszej mocy zatrzymać Go na zawsze przy sobie. Przypomniały mi się te słowa, gdy w dzisiejszej Ewangelii czytam o porównaniu Chrystusa do błyskawicy.


A dziś wspomnienia i Maryi, Matki miłosierdzia (Ostrobramskiej), i św. Małgorzaty Szkockiej, i św. Gertrudy.

środa, 15 listopada 2017

Terminy

Do urologa nie ma wolnych terminów do końca czerwca. Co z tego, że za tydzień robimy tomografię, przez pół roku nikt tego badania nie oceni, nie postawi na jego podstawie diagnozy.

Do okulisty terminy takie same. A miało być lepiej, bez kolejek... Gdzie ta dobra zmiana?

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

niedziela, 12 listopada 2017

Hymn do dzisiejszej Ewangelii

Tak naprawdę, to hymn z poniedziałków II i IV tygodnia (w łacińskiej Liturgii Godzin, w polskiej go nie ma), ale bardzo odpowiedni do dzisiejszej Ewangelii o dziesięciu pannach. Znał go, jeśli się nie mylę, już Cezary z Arles. Sobór Watykański II na nowo przywrócił ten hymn liturgii.

Już noc dosięgła swej połowy:
jak Ewangelia zapowiada,
Pan młody przyjdzie o północy,
On stwórcą jest królestwa niebios.

Dziewice święte biegną śpiesznie,
by spotkać Tego, co przychodzi:
w ich dłoniach lampy jaśniejące,
ich serca pełne są radości.

Lecz głupie panny pozostały,
ich lampy zgasły w mrokach nocy;
pukają w bramę, lecz na próżno:
zamknięty już królewski pałac.

Czuwajmy przeto zawsze trzeźwi,
niech dusze jasnym blaskiem płoną,
niech godnym każdy z nas się stanie,
by spotkać Pana, kiedy przyjdzie.

sobota, 11 listopada 2017

Haftowane berylami

El Greco, Św. Marcin i żebrak
Cieszę się, że moje imieniny wypadają w dzień św. Marcina z Tours (prawosławni mówią, zdaje się, Marcina Turowskiego). Antyfony w brewiarzu jak klejnoty, hymny jak bogato haftowane tkaniny. Własne, nie z tekstów wspólnych – niewielu świętych tak ma. Hymn nieszporów, nota bene, przez stulecia podkradano św. Marcinowi, i używano go w dni świętych wyznawców. 
Martinus Abrahae sinu laetus excipitur, Martinus pauper et modicus caelum dives ingreditur, alleluia. (ant. z jutrzni)
Pisałem pieśni o różnych świętych, ale o swoim patronie dopiero dziś napisałem: 

Ref. Święty Marcinie, opiekunie możny, wstawiaj się za nami.

1. Ty, coś w żebraku Chrystusa ujrzał,
płaszczem Go swoim okryłeś,
daj naśladować twą świętą miłość
i Pana w bliźnich dostrzegać.

2. Ty za Chrystusem poszedłeś Królem
i Jemu tylko służyłeś,
daj nam wiernymi być zawsze Panu,
twoją modlitwą nas wspomóż.

PS A beryle... No cóż, łatwo zgadnąć, dlaczego je wybrałem.

środa, 8 listopada 2017

poniedziałek, 6 listopada 2017

Do posłuchania

Miesiąc się robi arturiański, więc w temacie: La Nef, Perceval. La quête du Graal, i fragmenty do posłuchania.

Psalmy eucharystyczne

Początek trzeciego tygodnia to w liturgii godzin psalmy eucharystyczne, mówiące mniej lub bardziej bezpośrednio o sakramencie Eucharystii, mówiące, to znaczy: zapowiadające go, lub dające się do niego odnieść.

W I nieszporach trzeciej niedzieli psałterza jest psalm 116, a w nim słowa: Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana (...) Tobie złożę ofiarę pochwalną i wezwę imienia Pana (Ps 116 [115]:13.17). W II nieszporach tej niedzieli śpiewamy w psalmie 111: Upamiętnił swoje cuda, pokarm daje swoim czcicielom, wiecznie pamięta o swoim przymierzu (Ps 111 [110]:4-5). Wreszcie, w modlitwie czytań poniedziałku trzeciego tygodnia jest psalm 50: Złóż Bogu ofiarę uwielbienia (...) Kto składa ofiarę uwielbienia, oddaje Mi chwałę (Ps 50 [49]:14.23).

piątek, 3 listopada 2017

Już nie ma tamtych kap...

Po 23 latach przerwy poszedłem na procesję w Dzień Zaduszny. Procesja w parafii jest od zawsze, po krużgankach kościoła chodzi. Kiedyś prowadził ją kapłan w fioletowej kapie, teraz tylko w stule. Kiedyś modlitwy były wobec rytuału, przy każdej z czterech stacji za poszczególne stany wiernych, teraz raczej bez ładu i składu, ot, tak po prostu za zmarłych. Kiedyś idąc między stacjami śpiewało się: Dobry Jezu, a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie, teraz koronkę do Miłosierdzia Bożego, i to nie całą, tylko cztery części. Nie wątpię, że wszystko to zrobiono z należytą gorliwością, ale jednak brakuje mi tamtych procesji, z ministranckich dni...

Dziś zaczęli na latarniach zawieszać bożonarodzeniowe ozdoby. Niezłe tempo ma to miasto...

Kazania bywają czasami tak bardzo irytujące, z brakami teologicznymi albo jakimiś widzimisię głoszącego je księdza... Czy konieczna jest uwaga, że należy patrzeć na wystawiony Najświętszy Sakrament, bo spuszczanie wzroku świadczy, że mamy nieczyste sumienie? Monstrancja podświetlona żarówką z tyłu nie zachęca do patrzenia na Hostię.

czwartek, 2 listopada 2017

Z innej sekwencji

Czyli modlitwa na dzisiaj, za wszystkich wiernych zmarłych:
Mors stupebit et natura,
cum resurget creatura,
iudicanti responsura.

Lacrimosa dies illa,
qua resurget ex favilla,
iudicandus homo reus;
huic ergo parce, Deus.
Pie Iesu Domine,
dona eis requiem. Amen.
Ten dzień przypomina nam też o naszej śmierci i o sądzie Bożym. Wszyscy powstaniemy z martwych na sąd.

środa, 1 listopada 2017

Ze średniowiecznej Anglii

Sekwencja z rytu Sarum (czyli rytu Kościoła w Salisbury, najpopularniejszego w przedreformacyjnej Anglii) na uroczystość Wszystkich Świętych:
   Christo inclyto candida
nostra canant melodia agmina,
   Laudes omnibus dantia
sanctis per hæc sacrata festalia.
   Mariam primum vox sonet nostra,
per quam nobis vitæ sunt data præmia;
   Regina, quæ es mater et casta,
solve nostra per Filium peccamina.

   Angelorum concio sacra,
et archangelorum turma inclyta,
   Nostra diluant jam peccata,
præstando supera cœli gaudia.

   Tu, propheta, præco, lucerna,
atque plusquam propheta,
   In lucida nos pone via,
mundans nostra corpora.

   Apostolorum princeps
omnium, atque cuncta
juncta caterva,
   Jam corrobora vera,
quæsumus, in doctrina
plebis pectora.

   Stephane gloriose,
rutilans in corona,
sanctorumque martyrum turma inclyta,
   Fortia date corda,
corpora æque firma,
sacra ut hostem vincant rite spicula.

   Martine inclyte,
præsulumque omnis caterva,
   Suscipe nunc pia,
modo nostra clemens precata.

   Regina virginum præmaxima,
tu mater incorrupta,
virgo et gravida,
   Sacrata Domino et castitas,
nostras serva animas,
mundaque corpora.

   Monachorum veneranda suffragia
Omniumque sanctorum contubernia,
   Per precata assidua
nostra gubernent tempora,
   Nosque ducant ad superna
polorum vera gaudia;
   Subjungant pium agmina amen redempta.
Wzywa się w niej wstawiennictwa świętych: najpierw Matki Boskiej, potem aniołów, św. Jana Chrzciciela, Apostołów na czele ze św. Piotrem, męczenników z pierwszym pośród nich św. Szczepanem, św. Marcina z Tours jako pierwszego wyznawcę wraz ze świętymi biskupami, następnie raz jeszcze Matkę Boską, Królową dziewic wraz z dziewicami, i świętych mnichów. Układ podobny do tego, jaki mamy w hymnie jutrzni 1. listopada. Ciekawym melodii tej sekwencji.

A tu inna muzyka na dzisiaj, też z Anglii: renesansowa melodia do antyfony na wejście z mszy 1. listopada w kompozycji Williama Byrda.

Strasznie to oklepane, kiedy w kazaniach mówią, że dziś wszyscy mamy imieniny.

wtorek, 31 października 2017

Festum venturi saeculi

Sollemnitas sanctorum omnium festum est venturi saeculi: uroczystość wszystkich Świętych jest świętem przyszłego wieku, przyszłego świata, w który wiarę wyznajemy w każdą niedzielę w mszalnym Credo. W pierwszych nieszporach śpiewamy 'alleluja', przenosząc się niejako do wieczności, do niebieskiego Jeruzalem, gdzie aniołowie i święci uwielbiają Boga na wieki. W późnojesiennych mrokach ta uroczystość błyska światłem wieczności, do którego zdążamy, którego oczekujemy, za którym tęsknimy. Mamy nadzieję, że, dzięki wstawiennictwu świętych, żyć będziemy wiecznym życiem w przyszłym świecie.

Lux perpetua lucebit sanctis tuis, Domine, et aeternitas temporum, alleluia.

niedziela, 29 października 2017

Wiersz jesienny

William Blake, To Autumn

O Autumn, laden with fruit, and stainèd
With the blood of the grape, pass not, but sit
Beneath my shady roof; there thou may’st rest,
And tune thy jolly voice to my fresh pipe,
And all the daughters of the year shall dance!
Sing now the lusty song of fruits and flowers.

‘The narrow bud opens her beauties to
The sun, and love runs in her thrilling veins;
Blossoms hang round the brows of Morning, and
Flourish down the bright cheek of modest Eve,
Till clust’ring Summer breaks forth into singing,
And feather’d clouds strew flowers round her head.

‘The spirits of the air live on the smells
Of fruit; and Joy, with pinions light, roves round
The gardens, or sits singing in the trees.’
Thus sang the jolly Autumn as he sat;
Then rose, girded himself, and o’er the bleak
Hills fled from our sight; but left his golden load.

sobota, 28 października 2017

Na dzień świętych Apostołów

Starożytny, już nieużywany, hymn ku czci świętych Apostołów Szymona i Judy, zwanego Tadeuszem:
Beate Simon et Thaddaee inclite,
cernite nostros gemitus cum fletibus,
quique per lapsum meruimus barathrum,
per vos caelorum mereamur aditum.
Święty Szymonie i przesławny Tadeuszu,
zważcie na nasze jęki i łzy,
a jak przez grzechy zasłużyliśmy na piekło,
tak przez was obyśmy zasłużyli na wejście do nieba.

piątek, 27 października 2017

Twoje słowo jest światłem na moich ścieżkach

Z modlitwy w ciągu dnia:
πληρώσατέ μου τὴν χαρὰν ἵνα τὸ αὐτὸ φρονῆτε, τὴν αὐτὴν ἀγάπην ἔχοντες, σύμψυχοι, τὸ ἓν φρονοῦντες, μηδὲν κατ᾽ ἐριθείαν μηδὲ κατὰ κενοδοξίαν, ἀλλὰ τῇ ταπεινοφροσύνῃ ἀλλήλους ἡγούμενοι ὑπερέχοντας ἑαυτῶν, μὴ τὰ ἑαυτῶν ἕκαστος σκοποῦντες, ἀλλὰ καὶ τὰ ἑτέρων ἕκαστοι. (Flp 2:2-4)

czwartek, 26 października 2017

Modlitwa psalmów

Powstań, chwało nasza, Boże, powstań, a gdy powstaniesz o świcie, niech zginą ciemności naszej śmiertelności i niech na nowo ożywione blaski życia się rozlewają. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen. (kolekta do psalmu 57[56])

środa, 25 października 2017

Crimen ecce horridum, domina necat dominum

Październik, pora poezji, koniec października, początek listopada, czas duchów. Dlatego może przypomina mi się ta ballada Mickiewicza, jedna z moich ulubionych:
Zbrodnia to niesłychana,
Pani zabija pana;
Zabiwszy grzebie w gaju,
Na łączce przy ruczaju,
Grób liliją zasiewa,
Zasiewając tak śpiewa:
„Rośnij kwiecie wysoko,
Jak pan leży głęboko;
Jak pan leży głęboko,
Tak ty rośnij wysoko.”

Potem cała skrwawiona,
Męża zbójczyni żona,
Bieży przez łąki, przez knieje,
I górą, i dołem, i górą;
Zmrok pada, wietrzyk wieje;
Ciemno, wietrzno, ponuro.
Wrona gdzieniegdzie kracze
I puchają puchacze.
I tak dalej...

Pora jest w ogóle jakaś taka skandynawska, północna, takie książki mi się podsuwają, czy raczej, wypływają przy okazji szukania czegoś innego, jak np. English Saints in the Medieval Liturgies of Scandinavian Churches: chciałbym tę książkę kiedyś obejrzeć. Tak samo jak książkę Sigrid Undset o norweskich świętych, ale polskie wydanie było chyba tylko przed wojną, więc ciężko znaleźć.

wtorek, 24 października 2017

Z całym szacunkiem dla okulistów

Kolejne złe doświadczenie z okulistą w ramach NFZ. Badania szybko robione, i chyba nie wszystkie, bo przy jednym aparacie lekarka kazała mi usiąść, zapaliła go, po czym kazała usiąść przy innym. Nie spytała, czy przychodzę na kontrolę, czy może z jakąś dolegliwością. Diagnoza zupełnie inna niż u poprzedniej lekarki: ale też poprzednia nie była z NFZ, tylko prywatnie, badała mnie długo i bez pośpiechu, dwa razy, bo jeszcze zakropliła krople rozszerzające źrenice. W rezultacie nie wiem, czy powinienem się bać o plamkę żółtą, czy o cholesterol. Poszedłem do NFZ z nadzieją, że dostanę skierowanie właśnie na badanie plamki, która nie podobała się lekarce prywatnej, a tu nic. Jak nie wiedziałem, tak nie wiem, dlaczego gorzej widzę.

poniedziałek, 23 października 2017

ὡς καὶ ἡμεῖς ἀφήκαμεν τοῖς ὀφειλέταις ἡμῶν

Przebaczyć tym, którzy nas zdradzili, którzy nas opuścili bez słowa, którzy wydawali się przyjaciółmi... To bardzo trudne. Pan przebaczył tym, którzy Go opuścili, ale wiedział, dlaczego tak zrobili, znał ich serca: czy przez to było Mu łatwiej? Czy byłoby mi łatwiej wybaczyć, gdybym wiedział, dlaczego ktoś mnie opuścił, dlaczego przestał się odzywać po latach przyjaźni?

Πάτερ, ἄφες αὐτοῖς (Łk 23:34).

niedziela, 22 października 2017

* * *

Oddajcie Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga, alleluja.

Jak pisał św. Hilary, najlepszym rozwiązaniem dla kwestii postawionej w dzisiejszej Ewangelii (Mt 22:15-21) jest nie mieć nic, co należy do Cezara.

piątek, 20 października 2017

Wyrzekać się

Przy chrzcie pytają nas, czy wyrzekamy się szatana. W Ewangelii Jezus mówi o wyrzeczeniu się samego siebie (Mk 8:34). Szatana pokonać możemy przez krzyż, a wyrzeczenie się samego siebie także polega na niesieniu krzyża. O crux, spes unica... I tak jak krzyż, ani jedno, ani drugie nie jest łatwe.

wtorek, 17 października 2017

Antyfona z dzisiejszych nieszporów


Chcę chleba Bożego, to jest ciała Jezusa Chrystusa z potomstwa Dawida, i jako napoju chcę Jego krwi, która jest niezniszczalną miłością (św. Ignacy Antiocheński, List do Rzymian)

I jeszcze, skoro dziś wspominamy chwalebne męczeństwo Ignacego, tekst, który cytowałem na blogu w 2009 roku, a który teraz za mną chodzi:
Chciałbym dodać jeszcze niewielką uwagę, nie całkiem pozbawioną znaczenia dla codziennych zdarzeń. Nie tak dawno dość szeroko rozpowszechnionej formie pobożności –  dziś może mniej praktykowanej – przyświecała myśl, że możemy ‘ofiarować’ niewielkie, mniej lub bardziej uciążliwe trudy codzienności, które wciąż na nowo na nas spadają, nadając im w ten sposób sens. W tej pobożności dochodziło do pewnej przesady, bywały niezdrowe momenty, ale trzeba się zapytać, czy nie zawierała ona czegoś w jakiś sposób istotnego, co mogłoby być pomocne. Co znaczy ‘ofiarować’? Ludzie ci byli przekonani, że mogą wnieść w wielkie współcierpienie Chrystusa swe małe trudy, które w ten sposób stawały się częścią skarbca współczucia, którego potrzebuje rodzaj ludzki. Tak również małe kłopoty codzienności mogą nabrać sensu i być wkładem w ekonomię dobra, miłości pośród ludzi. Może rzeczywiście powinniśmy zapytać się, czy nie może stanowić to również dla nas sensownej perspektywy. (Benedykt XVI, Spe salvi 40)

poniedziałek, 16 października 2017

Prośby nieszporów

Piękne w swej szlachetnej prostocie są prośby w nieszporach tekstów o świętych kobietach (dlaczego nie o niewiastach, heheh). Pokazują powiązania tych świętych z Kościołem, który też jest kobietą, Oblubienicą Baranka. Nie przeładowane, nie przesłodzone pobożnościowo, trzeźwe prośby.

I jeszcze raz z biblioteki

Tym razem poetycki opis powstania Obręczy Meliany, też napisany wieki temu.
Chyży przybył posłaniec znad nurtów wartkich Arosu,
Która to rzeka obmywa Doriathu wdzięczne granice
Fale swe tocząc od wschodu, aż się z Sirionem połączy.
Tam południowa granica kraju, gdzie Thingol włada;
Liście przyniósł dębowe posłaniec o stopach polotnych,
Jodły gałązkę i jeden kwiat z kręgu białych stokrotek.
Zaraz też do królowej śpieszy, co w magii jest biegła,
Meliany o oczach gwiaździstych, z rodu boskiego Majarów.
Ona skwapliwie przyjęła, co elf jej przyniósł w milczeniu,
Zgodnie z nakazem swej pani, co moc posiada i wiedzę.
Wtedy królowa Meliana w komnacie swej się zamyka,
W głębinach Menegrothu, pałacu króla
Elwëgo.
Tam z posadzki wyrasta postument z kamienia szarego,
Misternie na nim wykute kwiaty, zwierzęta i ptaki,
Wieńczy go misa szeroka; nad nią królowa się schyla,
Wodę doń leje z dzbana o szyi wysmukłej, srebrnego,
Którą z Esgalduiny zaczerpnął był sam Elu Thingol.
Gdy woda już wypełniła misę o brzegach zdobionych,
Śpiewać zaczęła Meliana, z rodu boskiego Majarów,
Pieśń tajemniczą, potężną, z tajemnych zaklęć złożoną,
I na powierzchni wody lekko układa królowa
Jodły gałązkę, liść dębu, stokrotkę oraz liść olchy,
Brzozy gałązkę zieloną, kwiat naparstnicy purpurą
Nasycony przemożną; wszystkie zaś te rośliny
Z granic Doriathu pochodzą, od wschodu i od zachodu,
Z północy oraz z południa; wciąż śpiewa Meliana zaklęcia,
Wody powierzchnia paruje, mgła się unosi tajemna,
Łączą się liście i kwiaty, w misie pływając pospołu.
W tejże samej godzinie mgła się także podniosła
Na Doriathu granicach, moc to Meliany sprawiła.
Mur powstał niewidzialny z omamień złożony i czarów,
Sennych widziadeł i ścieżek splątanych, co wiodą w labirynt.
Tak sprawiła królowa, by Doriath chronić przed wrogiem,
Aby jego granicy przekroczyć nigdy nie zdołał
Nikt, chyba że mocą górowałby nad Melianą,
Z rodu boskiego Majarów, małżonką co jest Thingola.

niedziela, 15 października 2017

Klejnocik

Z brewiarza, na dzień św. Teresy od Jezusa (15.10):

Haec est dies, qua candidae
instar columbae, caelitum
ad sacra templa spiritus
se transtulit Teresiae,

Sponsique voces audiit:
Veni, soror, de vertice
Carmeli ad Agni nuptias;
veni ad coronam gloriae.

Rex tremendae maiestatis

Ewangelia dzisiejsza (Mt 22:1-14) może wydawać się okrutna lub niesprawiedliwa. Nie jest łatwa. Ale po prostu przedstawia nam Boga jako potężnego Króla, w grozie swej niezmiernego: Bóg taki też jest, będąc jednocześnie miłosiernym. Wielki Król, ze swoją, często różną od ludzkiej, logiką, swoimi drogami i pomysłami, swoim działaniem, z którego nie musi się nikomu tłumaczyć, bo jest Bogiem.

sobota, 14 października 2017

Z biblioteki

W ramach przypominania sobie: kiedyś napisałem... Poteycka wersja samego początku tolkienowskiego świata, według Ainulindalë.
Opiewajmy wielkiego Eru Ilúvatara,
On początkiem wszystkiego, w Nim wszystko trwa i istnieje.
Na początku On stworzył duchy jasne i święte,
Błogosławionych Ainurów, co z myśli Jego powstali,
Zanim wszystko istniało; i dał im zdolności Jedyny,
Muzykę by dlań tworzyli, i On im zsyłał natchnienie.
Tak więc przed Nim śpiewali, a Eru słuchał z radością,
I cieszył się ich głosami. Ale samotnie jedynie
Pieśni ich przed Nim dźwięczały, lub dwóch albo trzech chór tworzyło,
Podczas gdy reszta Ainurów, na wieki błogosławionych,
Razem z Przedwiecznym słuchała; nie znali bowiem swych myśli,
I każdy tylko pojmował tę część zamysłu Wszechojca,
Z którą był ściśle związany, i z której brał swój początek.
Z wolna się jednak uczyli rozumieć siebie nawzajem
Ainurowie czcigodni, istotę harmonii pojęli.
Wtedy zwołał ich wszystkich Eru, co nie ma początku,
By im temat objawić dla Pieśni większej niż wszystkie,
Przewyższający niezmiernie inne tematy im znane.
W chwale bezmiernej ów temat miał swój początek prześwietny,
A końca jego majestat napełnił Świętych zdumieniem;
Pokłon oddali więc Eru, który swą chwałę objawił,
Ze czcią i wielką bojaźnią skłonili się Ainurowie.
A dziś 951. rocznica bitwy pod Hastings, kiedy Anglików podbili Normanowie.

piątek, 13 października 2017

Wygnańcy i pielgrzymi

W The Road Goes Ever On Tolkien pisze o Elfach Wysokiego Rodu, takich jak np. Gildor czy inni mieszkający w lub koło Rivendell, że podróżują one do nad morze, aby spoglądać na najdalszy Zachód. Czasami dostępują tam wizji Elbereth: majestatycznej postaci, jaśniejącej bielą, stojącej na górze Oiolossë (The Road Goes Ever On, 73). W Lórien Galadriela śpiewa o losie wygnańców, których łzy mieszają się z falami morza, i także wspomina Elbereth, Vardę czcigodną.

Mnie się te obrazy skojarzyły z hymnem nieszporów na 11. lutego, święto Matki Boskiej z Lourdes, wspomnienie Jej ukazania się w Lourdes:
Huc catervatim pia turba nostris,
huc ab externis peregrina terris
affluit supplex, et opem potentis
Virginis orat.

Excipit Mater lacrimas precantum,
donat optatam miseris salutem,
compos hinc voti patrias ad oras
turba revertit.
(Przekład: Tu gromadami pobożny tłum przybywa z błaganiem, z naszych i z odległych ziem, i błaga o pomoc potężną Dziewicę. Matka przyjmuje łzy proszących, daje nieszczęsnym upragnione zdrowie, tłum wraca do swej ojczyzny po wysłuchaniu swych próśb.)

Tu też mamy obraz pielgrzymów, którzy doznają pociechy dzięki Królowej niebios, tak jak Noldorowie dzięki Królowej gwiazd. Jej wizja nasuwa skojarzenia z wizją Maryi w Lourdes, odzianej w białe szaty.

I znowu pytanie: Czy Tolkien znał ten hymn? Mógł go znać, jak najbardziej, ale, oczywiście, nie udowodnię tego. Niemniej jednak, pewne skojarzenia są.

czwartek, 12 października 2017

Hymny z Rivendell

Miał być z tego artykuł, ale nie będzie, więc tylko fragmenty opublikuję na blogu.

Hymn do Elbereth, który Frodo słyszy w Rivendell, napisany jest w takim samym metrum, jambicznym dymetrze, zwanym też ambrozjańskim*), w jakim napisano większość hymnów brewiarzowych. Oto przykłady, z zaznaczonymi akcentami:
A Élberéth  Gilthóniél,
silívren pénna míriél
o ménel áglar élenáth!
Na-chaéred pálan-díriél
o gáladhrémmin énnoráth,
Fanúilós, le línnathón
nef aéar, sí nef aéarón!
I początek starożytnego hymnu do Matki Boskiej, wciąż używanego w liturgii godzin:
O glóriósa féminá,
excélsa súper síderá,
qui té creávit próvidé
lactás sacráto úberé.
Przypadek, czy świadome działanie Tolkiena? Różnica jest tylko taka, że hymny liturgiczne pisane są w czterowersowych strofach, podczas gdy u Tolkiena takiego podziału nie ma. Ale już na przykład wezwanie Sama z Cirith Ungol tworzy idealną strofę hymnu:
A Élberéth Gilthóniél,
O ménel pálan díriél,
le nállon sí di-ngúruthós!
A tíro nín, Fanúilós!

Hymn do Elbereth można zaśpiewać do którejkolwiek gregoriańskiej melodii hymnów brewiarzowych, a wiemy, że jako melodię do Lamentu Galadrieli, w quenya, Tolkien zasugerował właśnie melodię gregoriańską, z Lamentacji Jeremiasza, śpiewanych w czasie ciemnych jutrzni Wielkiego Tygodnia.
______________________
*) Od św. Ambrożego z Mediolanu, autora hymnów w takim właśnie metrum pisanych.

środa, 11 października 2017

Dobry papież

Czyli św. Jan XXIII: dziś, w rocznicę rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II, jest jego liturgiczne wspomnienie. Oby był patronem pojednania i jedności w Kościele.

wtorek, 10 października 2017

Post stworzenia

W dzisiejszym czytaniu z proroka Jonasza (3:1-10) poszczą nie tylko ludzie, ale i zwierzęta: takie jest postanowienie króla Niniwy. Ciekawy ten post stworzenia, bo ono przecież nie grzeszyło, nie popełniało nieprawości.

Dziś wspomnienie św. Jana z Bridlington, jedynego 14-wiecznego angielskiego świętego, jakiego udało mi się znaleźć, ostatniego kanonizowanego przed reformacją.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

poniedziałek, 9 października 2017

Znosić

Zwierzęta remont zniosły spokojnie. Powoli układam książki, pozbywając się tych bezużytecznych, wątpię, czy w antykwariacie by chcieli. Ale to nie koniec doświadczeń, już następne nade mną wisi, a ja... Sitting on the fence.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

czwartek, 5 października 2017

Jutro wymiana okien

Mieszkanie jak spustoszone, dwa regały spod okien trzeba było przesunąć, wszystko jeszcze trzeba zakryć folią malarską. Skąd się wzięło tyle książek? Do tego tyle zupełnie mnie nieinteresujących? Jak to potem wszystko z powrotem poukładać, skoro już nie mam siły...

No i jak zwierzaki zniosą wymianę okien, trzeba będzie je zamykać w coraz to innym pokoju, a Phoebe może i do klatki wpakować... Huan będzie ujadał na obcych, może nikogo nie ugryzie.

wtorek, 3 października 2017

Hymn na przejście świętego ojca Franciszka z tego świata do wieczności

W kościołach franciszkańskich dzisiaj wieczorem celebruje się poruszające nabożeństwo, tzw. transitus, czyli przejście św. Franciszka z tego świata do Pana, jego świętą śmierć, która nastąpiła 3 października 1226 roku. Śpiewa się wtedy ten hymn (już go kiedyś podawałem, ale jest tak piękny, że warto powtórzyć):
Już ziemię okrył nocy cień,
otulił mrokiem cały świat,
gdy przeczuwanej śmierci dzień
Ojcu, miast łoża, popiół kładł.

Z jaką stałością święty Mąż
w wierze, nadziei mocnej trwał;
miłości płomień, rosnąc wciąż,
pożarem w sercu mu się stał.

Płacząc synowie klęczą wciąż:
„Nie odchodź, Ojcze, jeszcze czas!
Owieczki swe już puszczasz z rąk
i któż prowadzić będzie nas?”

On w niebo podniósł jasny wzrok,
wyciągnął ręce i tak rzekł:
„Bóg łaską swą rozproszy mrok,
Bóg będzie żywił was i strzegł.

Tylko z serc waszych wszelki kłam
precz odrzucajcie, wszelki brud.
A dusze czyste i bez plam
niechaj jaśnieją blaskiem cnót”.

Tak pożegnawszy trzódkę swą,
odchodzi cicho z ziemskich dróg,
już mu w wieczności gwiazdy lśnią,
już w niebios progu czeka Bóg.

Ojcu, Synowi wieczną cześć
niech kornie składa każdy z nas,
Duchowi równej chwały pieśń
śpiewajmy Mu po wieczny czas. Amen.
Pamiętam ten hymn jeszcze z dzieciństwa, chociaż wtedy w naszej parafii transitus obchodzono w sam dzień liturgicznego wspomnienia św. Franciszka, 4 października. Zawsze bardzo mnie poruszało, kiedy ojcowie śpiewali ten hymn, razem z psalmem 142[141], który św. Franciszek odmawiał na łożu śmierci.


poniedziałek, 2 października 2017

Z poezji na dziś

Ks. Janusz St. Pasierb

Katharin

w twardych dłoniach Boga
kwadratowa klatka
klasztor
ale w środku studnia
i krzew gorejący

+   +   +

jak to będzie

jak my kiedyś umrzemy
skoro ciągle
łatwiej przychodzi nam
opuścić Boga niż życie

niedziela, 1 października 2017

Zdumienia pełen

Nie mogłem być na mszy rano, poszedłem na wieczorną i zdumiało mnie, że tyle ludzi było na nabożeństwie październikowym, różańcowym, przed mszą. Więcej niż na nabożeństwach majowych, z litanią do Matki Boskiej. (Ja, jeśli miałbym wybierać, zdecydowanie wybrałbym majowe: litania loretańska jest arcydziełem modlitwy.) Ale może to tylko dlatego, że dziś niedziela, i ludzie przyszli tak samo jak ja na mszę wieczorną, załapując się na kawałek październikowego.

Październik

O październiku.
Chłodne twoje kryształowe wino.
Cierpki smak twoich ust nad naszyjnikiem z jarzębin.
Twoje boki zdyszane okrywa
Płowa sierść górskiego jelenia.
O październiku. (...)

O październiku.
Jesteś porą poezji to jest zupełnego odważenia się
Na zaczynanie życia w każdej sekundzie na nowo.
Dajesz mi czarodziejski pierścień, który, odwrócony,
Świeci w dół niewidzialnym dla nikogo klejnotem wolności.
O październiku.
(Czesław Miłosz, Traktat poetycki)
Zatem, miesiąc poezji się zaczyna. A tyle mnie w nim czeka prób i doświadczeń.

piątek, 29 września 2017

Aniołowie się lękają

Potężny jest Michał archanioł, drży ziemia, burzy się morze, gdy zstępuje on z nieba, ale o ileż potężniejszy jest Bóg, na co zresztą wskazuje samo imię archanioła: Mi-ka-el, kto jak Bóg? Anioł nie zatrzymuje uwagi na sobie, kieruje ją na Boga. Bo któż jak Bóg, który jest mocą i uzdrowieniem dla ufających Mu?

poniedziałek, 25 września 2017

Z wiecznie białych szczytów

Fragment z mało znanego wiersza Tolkiena, The Flight of the Noldoli from Valinor, zamieszczonego w jednym z tomów History of Middle-earth, a mianowicie w The Lays of Beleriand:
There Bredhil (= Varda) the Blessed     the bluemantled,
the Lady of the heights     as lovely as the snow
in lights gleaming     of the legions of the stars,
the cold immortal     Queen of mountains,
too fair and terrible     too far and high
for mortal eyes,     in Manwë’s court
sat silently as     they sang to her.
Poemat, bardzo piękny, jest pisany metrum aliteracyjnym (stąd przerwy w środku wersów, wskazujące na aliteracyjne 'połówki' wiersza), a tym samym nieprzekładalny na polski.

sobota, 23 września 2017

Zagubiona książka

Kiedy chodziłem do liceum, zorganizowano kiedyś w szkole kiermasz książek. Nasza łacinniczka wskazała nam na półce Eneidę, w wydaniu PIW-owskim, oprawną w zielone płótno, i powiedziała, że to dobry przekład, bo Zygmunta Kubiaka. Był grudzień, wybłagałem więc rodziców, aby mi kupili tę książkę pod choinkę. Pamiętam dotyk płótna i kartki z grubego, sztywnego papieru, i wstęp Kubiaka, o fontannie w formie stateczku...

Kilka lat temu pożyczyłem tę Eneidę dominikańskiemu nowicjatowi, bracia byli zainteresowani historią Eneasza i Dydony. I, niestety, książki już nie odzyskałem, przepadła. Czy któryś z braci wziął ją ze sobą przypadkiem do Krakowa? Czy może sprzedano ją do antykwariatu, bo i taka wersja obiła mi się o uszy? Smutno mi, bo książka pełna była wspomnień z czasów młodości, z początków uczenia się łaciny, pełna uroku mitycznego świata. To już nie wróci.

Trochę muzyki, czyli raz jeszcze Auden

Pisałem już kiedyś o wierszu, a właściwie nie tyle o nim pisałem, co go cytowałem: If I could tell you W.H. Audena. Teraz, dzięki przyjacielowi z Anglii, odkryłem do niego muzykę, brytyjskiego duetu The Communards: do posłuchania tutaj.

piątek, 22 września 2017

Goodbye to summer

Wraz z równonocą wkraczamy w jesień, a może to jesień wkracza w nasz świat? Deszcz spadł dziś wieczorem.
Tam jest zawsze jesień,
pod krużgankiem drzew
zbiera złote jabłka
różowawy lew. (K.K.Baczyński)

czwartek, 21 września 2017

Dwadzieścia lat do stu

Dziś 80. rocznica publikacji Hobbita. To wprawdzie nie był początek tolkienowskiego Śródziemia, ono zaistniało już wcześniej, w latach I wojny światowej, ale Hobbit stał się pierwszą możliwością zajrzenia do tolkienowskiego świata dla czytelników: cała reszta istniała tylko w prywatnych zapiskach Tolkiena.

ilustracja Tolkiena do Hobbita
A jutro, 22 września, są urodziny Bilba i Froda. I równonoc jesienna.

środa, 20 września 2017

Co byłoby w mitologii?

Oglądając dziś Star Wars. Rebeliantów zacząłem się zastanawiać, co by było, gdyby Ziemia miała więcej niż jednego naturalnego satelitę. Gdyby były dwa lub trzy księżyce, jak rozwiązano by tę sprawę w mitologii? Byłyby trzy siostry czy trzej bracia, czy może rodzice i dziecko, a może rodzic z dzieckiem... Jak wyglądałaby poezja, gdyby zamiast jednej Selene były dwie lub trzy?

niedziela, 17 września 2017

Ciało i dusza

Piękne są dzisiejsze modlitwy mszalne. W modlitwie nad darami wyrażamy tajemnicę mistycznego Ciała Chrystusowego: prosimy, aby to, co każdy złożył na chwałę imienia Bożego, wszystkim posłużyło do zbawienia. W modlitwie po Komunii błagamy, aby moc Najświętszego Sakramentu ogarnęła nasze dusze i ciała: cały człowiek jest leczony i zbawiany przez sakramenty Nowego Przymierza.

sobota, 16 września 2017

Niech przemówi William Blake

Prologue, intended for a Dramatic Piece of King Edward the Fourth
O for a voice like thunder, and a tongue
To drown the throat of war! When the senses
Are shaken, and the soul is driven to madness,
Who can stand? When the souls of the oppressèd
Fight in the troubled air that rages, who can stand?
When the whirlwind of fury comes from the
Throne of God, when the frowns of his countenance
Drive the nations together, who can stand?
When Sin claps his broad wings over the battle,
And sails rejoicing in the flood of Death;
When souls are torn to everlasting fire,
And fiends of Hell rejoice upon the slain,
O who can stand? O who hath causèd this?
O who can answer at the throne of God?
The Kings and Nobles of the Land have done it!
Hear it not, Heaven, thy Ministers have done it!

piątek, 15 września 2017

Gdy Christopher otworzył skarbiec

40 lat temu Christopher Tolkien wydał Silmarillion. Otworzył się skarbiec do historii Dawnych Dni. Można pod adresem tego wydania wysuwać różne zastrzeżenia, bo Christopher wprowadził wiele zmian nie po myśli J.R.R. Tolkiena, ale był to początek, wejście do History of Middle-earth, wydawanej potem w kolejnych tomach (to dzięki nim wiemy, że w Silmarillionie Christopher nieco zaszalał, wprowadzając własne pomysły i nieco zmieniając ojcowską wizję). Pamiętam, jak pochłaniałem Silmarillion, jakie to było przeżycie... Coś wspanialszego od Władcy Pierścieni, głębszego, pierwotniejszego. Historia elfów, i, co więcej, historia Valarów, od początku świata, stworzonego w Ainulindalë. Dzieje Silmarili i wojen o nie. Opowieść o Berenie i Lúthien. Wszystko to było takie wspaniałe i wciągające. Myślę, że nie tylko ja tak odbierałem Silmarillion, że był on niezwykłym przeżyciem dla wielu innych miłośników Tolkiena. I dlatego, niezależnie od wszelkich niedociągnięć i braków, winniśmy Christopherowi Tolkienowi wdzięczność: za otwarcie skarbca poprzez publikację Silmarillionu.

sobota, 9 września 2017

Nie ma ich

Znowu trochę mi smutno, że nie mam kontaktu z tymi, których uczyłem greki i gockiego. Kilka osób było mi tam bliskich, i w ogóle dobrze mi się ich uczyło. Co teraz robią, czy nauka im się przydała? Smutno, że nic o nich nie wiem. Może tak musi być: odejść, pozostawić, opuścić, nie wiedzieć...

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

piątek, 8 września 2017

Na święto Narodzenia Bożej Rodzicielki

Na 8 września, Narodzenie Maryi Panny, Beda Czcigodny napisał długi hymn. Nie używa się go, a szkoda, w liturgii, co więcej, podejrzewam, że używano go tylko bardzo krótko we wczesnym średniowieczu. Poniżej kilka jego zwrotek, w przekładzie o. Mieczysława Bednarza.
O Chryste, przybądź, słuchaj nas,
ogarnij naszych myśli krąg,
i tych, co Tobie nucą pieśń,
osłaniaj mocą zbawczych rąk.

Ty, coś z Dziewicy życie wziął,
aby ocalić nas, swą brać,
serca nam czyste w piersiach stwórz,
w czystości ciała pozwól trwać.

A Ty, coś milsza Bogu jest,
Maryjo, z wszystkich ziemi cór,
Panno i Matko Boża, słysz
łaskawie ten nasz zbożny chór.

O Panno, czyste łono Twe
za sprawą Ducha dało plon:
z Dawida rodu Mesjasz-Król
wyszedł, by posiąść świata tron.

Gdy korną chwalby Bożej pieśń
nucimy, dla Chrystusa hymn,
Matko Chrystusa, wspieraj nas
orędownictwem zawsze swym.

Emmanuelu! Matce Twej,
Dziewicy świętej, pełnej cnót,
śpiewamy hymny: usłysz nas
i Twój od złego wybaw lud.
Środkowe zwrotki, które pominąłem, przedstawiają sceny z życia Jezusa: narodzenie, ofiarowanie w świątyni, pokłon Mędrców, cud w Kanie Galilejskiej, ukrzyżowanie, Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie, Zesłanie Ducha Świętego.

środa, 6 września 2017

Co o mnie mówią

Zacząłem zajęcia z nowym nowicjatem. I wreszcie udało mi się powiedzieć, kiedy już magister nowicjatu mnie przedstawił: Nie wierzcie we wszystko, co o mnie słyszeliście, prawda jest o wiele gorsza.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

poniedziałek, 4 września 2017

The Sun

Close bosom-friend of the maturing sun: tak pisał John Keats o jesieni. Słońce jest inne niż w marcu czy kwietniu, gasnące, umierające. Przypomina płytę Dead Can Dance i krainę Charn, tyle tylko, że w odróżnieniu od tej ostatniej Ziemia ma przed sobą jeszcze trochę życia, jak sądzę, a umierające słońce powróci przy kolejnym obrocie planety.

sobota, 2 września 2017

44. rocznica śmierci Tolkiena

Lux aeterna luceat ei, Domine, cum Sanctis tuis in aeternum, quia pius es.

Władca Pierścieni, jak mawiał i pisał (w listach) sam J.R.R. Tolkien, to książka o śmierci i nieśmiertelności. Może dlatego tak wciąga.

piątek, 1 września 2017

„Chwalcie i błogosławcie mojego Pana, i dzięki Mu składajcie, służcie Mu w wielkiej pokorze”

To słowa z Pieśni słonecznej św. Franciszka z Asyżu, która jest modlitwą na dzisiaj, bo 1 września to Dzień Modlitw o Ochronę Stworzenia. Dobrze, że w kościele o tym przypomnieli, bo zapomniałbym zupełnie. Nie mogłem się zdecydować, jakie dać zdjęcie, więc dałem wszystkie.
Najwyższy, wszechmocny i dobry Panie,
Twoje są uwielbienie, chwała, cześć i wszelkie błogosławieństwo.
Tylko Tobie, o Najwyższy, one przynależą,
I żaden śmiertelnik nie jest godzien wymieniać Twojego imienia.
Pochwalony bądź, mój Panie, ze wszystkimi Twymi stworzeniami.
 
(św. Franciszek z Asyżu)





wtorek, 29 sierpnia 2017

Ikona na męczeństwo św. Jana Chrzciciela

Zwykle pisałem coś o dniu męczeństwa św. Jana, można poszukać w blogu i znaleźć. Dziś tylko ikona: akurat nie przepadam za tym typem ikon św. Jana, Poprzednika i Chrzciciela Pańskiego, przedstawianego jako Anioł pustyni, wolę wyobrażenia z Deesis, ale ta ikona akurat dobrze się komponuje z dzisiejszym dniem, bo ukazuje też męczeńskie ścięcie Chrzciciela.

Twego dziela Chrzciciela, Bożycze,
usłysz głosy, napełń myśli człowiecze... 

Ci, którzy dzisiaj w II i III Modlitwie Eucharystycznej wspomnieć chcieli św. Jana Chrzciciela, złamali starą zasadę, że św. Jana wymienia się przed św. Józefem.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Dwa miesiące po zabiegu

Po dwóch tygodniach rehabilitacji stwierdzam, że ręka już chyba na zawsze pozostanie ułomna. Nie da się w pełni podnieść do góry czy w bok, ramienia dłonią nie dosięgnę. Ćwiczenia, które robię w domu, też efektów nie przynoszą, chyba że mają to być efekty wielomiesięczne: może w grudniu będę mógł napisać, że ręka jest w pełni sprawna. Ale naprawdę wątpię. Przypominam sobie słowa operatora po pierwszym zabiegu: ręka będzie sprawna wystarczająco na potrzeby codziennego życia, i tyle, nic ponad to.

Może ból ręki to taki zespół Waylanda (czy Völunda, jak kto woli), chociaż ścięgien mi chyba nie przecięli, mam nadzieję. Ale jest wyraźnie, mimo wszelkich zabiegów, słabsza i obolała.

niedziela, 27 sierpnia 2017

Detektyw w sutannie

Pisałem kiedyś o tym serialu. Niedawno natrafiłem na niego w jednej ze stacji telewizyjnych, i czasami oglądam. Z perspektywy czasu, intrygi kryminalne wydają się nieco prymitywne, ale wciąż jest to najlepszy program katolicki w telewizji (włączając w to Kurwizję i Telewizję Trwam). No, może nie w 100% najlepszy (siostra Steve za często otwiera drzwi spinką do welonu), ale bardzo dobry.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

piątek, 25 sierpnia 2017

Z modlitw patronki dzisiejszej

Czyli św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego, karmelitanki:

Panie, daj mi posłuszeństwo Twego Serca, pokorę Twojej Matki i prostotę Twego Opiekuna.

Przywodzi już na myśl ta modlitwa Boże Narodzenie. Bardzo piękna.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.