wtorek, 26 lipca 2016

Jak ja tego nie lubię!

Kobitka na spacerze skarży się, że jest za gorąco. Fakt, prawie 30 stopni. Ale kiedy było ok. 20, kobitka narzekała: Strasznie zimno!

Tak trudno się zdecydować na jedno? Ja narzekam tylko na ciepło (od 15 stopni wzwyż). A ta kwęka, i tak źle, i tak niedobrze, i jeszcze innych tym zanudza.

Godzinki

Pomyślałem, że można by napisać Godzinki ku czci św. Jana Chrzciciela. Na melodię Godzinek o Niepokalanym Poczęciu. Na razie mam tylko początek :-\

O sławcie, wargi, Jana, Chrzciciela Pańskiego,
Chrystusa Poprzednika tak bardzo wielkiego.
Przybądź nam, święty Janie, teraz ku pomocy,
a wyrwij nas z potężnych nieprzyjaciół mocy.

Może    k i e d y ś    uda mi się napisać więcej.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Łucznik


Tak Anne Yvonne Gilbert wyobraża sobie Robina Hooda. A ja się zastanawiam, czy to mógłby być Beleg Cúthalion z Doriath, wierny sługa króla Elu Thingola i przyjaciel nieszczęsnego Turina. Bo dobrą ilustrację z Belegiem ciężko jest znaleźć.

Błogosławieństwo Boga najwyższego

Zauważyłem, że jeden z moich uczniów, w tym roku wyświęcony, kończy swoje mejle krzyżykiem: +. Znak błogosławieństwa. Młodszy błogosławi starszego, bo młodszy stał się starszym, πρεσβύτερος (presbuteros).

Na dzień św. Jakuba Apostoła

Strona z menologionu, greckiego kalendarza liturgicznego (chociaż nie jest to akurat strona z 25. lipca, ale czytamy na niej o męczeństwie św. Jakuba, syna Zebedeusza, patrona dnia dzisiejszego):


niedziela, 24 lipca 2016

Cóż za błyskotliwe spostrzeżenie!

Kard. Stanisław Dziwisz przypomina, że ŚDM w Rzymie w 2000 roku, na które przyjechało około 2 miliony ludzi, też rodziły obawy. Tymczasem nic się nie stało, a karetki przez cały czas trwania imprezy stały bezczynne.

Ale to było w 2000, jeszcze przed, chociażby, 11. września, i przed tym, co się teraz dzieje we Francji i w Niemczech. Świat nie zatrzymał się w ostatnim roku drugiego tysiąclecia. Niestety, Dziwisz kard. Stanisław zdaje się tego nie dostrzegać.

Boże, czemu dajesz swojemu ludowi głupich pasterzy?

Roman i Dawid

Dziś Kościół wspomina świętych braci, Romana i Dawida, bardziej znanych pod swymi przedchrzcielnymi imionami Borysa i Gleba. Byli synami Włodzimierza Wielkiego, zabito ich na rozkaz starszego brata, Świętopełka, w roku 1015 (niektórzy podają 1019). Właściwie nie byli męczennikami, bo nie oddali życia za wiarę w Chrystusa, ich morderstwo było elementem walki o władzę i miało charakter polityczny. Ale w swojej śmierci podobni byli do Chrystusa, przyjęli śmierć naśladując mękę Chrystusa, do Niego się modląc. W staroruskiej kronice, Powieść minionych lat, Borys przed śmiercią śpiewa psalmy z jutrzni, modli się przed ikoną Chrystusa: Panie Jezu Chryste, który w tej postaci zjawiłeś się na ziemi dla zbawienia naszego, pozwoliwszy z własnej woli przygwoździć na krzyżu ręce swoje i przyjąłeś mękę za nasze grzechy, takoż i mnie uczyń godnym ponieść mękę. Oto przyjmuję ją nie od wrogów, jeno od brata swojego, i nie poczytuj mu, Panie, tego za grzech. O Glebie, zabitym po Borysie, kronikarz pisze: Jako jagnię niewinne, złożył siebie na ofiarę Bogu, zamiast wonnego kadzidła ofiarę rozumną, i przyjąwszy brata swojego wieniec, wszedł w anielskie przybytki i ujrzał upragnionego brata swojego, i radował się z nim niewysłowioną radością.

Śmierć Borysa i Gleba trochę przypomina śmierć św. Oswina, króla Northumbrii, zabitego przez kuzyna w czasie sporu o władzę (+651). Oswin odprawia swoje wojsko, aby uniknąć przelania krwi, chroni się w domu swojego, jak mniemał, przyjaciela, który jednak wydaje go wrogom. Oswina także nazywa się męczennikiem. Może jednak w śmierci Oswina i braci ruskich trzeba dostrzec nie tyle męczeństwo, ale wzór śmierci pobożnej i poddanej Bogu. Poddanie się woli Bożej do końca, miłość bliźniego wyrażona w miłości nieprzyjaciół, złączenie swojej śmierci z niewinną śmiercią Jezusa: to kontemplujmy w życiu tych świętych. Chrześcijanin, jak pouczali św. Ambroży i św. Cyprian, nie trzyma się kurczowo tego życia, kiedy nadchodzi czas odejścia, bo dusza jego pragnie Boga.

święci Borys i Gleb

Sprawiedliwi, którzyście mękę ponieśli i prawdziwie wypełnili Chrystusową Ewangelię, czysty Borysie i niewinny Glebie, nie stawialiście oporu atakom waszego wrogiego brata, kiedy zabijał wasze ciała – lecz nie mógł tknąć dusz waszych! Dlatego niech smuci się niegodziwy miłośnik władzy doczesnej, podczas gdy wy radujecie się wraz z aniołami, stojąc przed Świętą Trójcą. Módlcie się, aby ci, którzy was ze czcią wspominają, mogli podobać się Bogu, i aby wszyscy wierni chrześcijanie zostali zbawieni. (troparion na dzień świętych Borysa i Gleba)