środa, 31 sierpnia 2016

Troparion na dzisiaj

Święty biskupie Aidanie, apostole Północy, światło celtyckiego Kościoła, chwalebny w pokorze, szlachetny w ubóstwie, gorliwy mnichu, pełen miłości misjonarzu, wstawiaj się za nami, grzesznymi, aby Chrystus, Bóg nasz, zlitował się nad naszymi duszami. (troparion ku czci św. Aidana)

Św. Aidan z Lindisfarne zmarł 31.08.651

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Muzyka Ziemiomorza

Z Tolkienem jest łatwiej. Sam zasugerował, że melodia pieśni elfów, melodia Lamentu Galadrieli, bliska jest gregoriańskiemu chorałowi. Zaaprobował też muzykę Donalda Swana do wierszy z Władcy Pierścieni. Do tolkienowskiego świata wielu już pisało muzykę, a fani często dopasowują do Śródziemia  różne melodie. Sam mam trzy płyty, zawierające różną muzykę, z dodanymi tytułami tolkienowskimi, dobranymi przez Nifrodel.

Z Le Guin jest trudniej. Nie wiem, czy ktoś próbował napisać muzykę do opowieści z Archipelagu (pomijam muzykę do obu nieudanych filmów), albo dopasować do nich już istniejące utwory. Może więc jestem pionierem: myślę, że ten kawałek doskonale odpowiada Długiemu Tańcowi, tańczonemu przez mieszkańców Archipelagu w noc letniego przesilenia. Loreena McKennitt łączy to wątki celtyckie z indiańskimi, te drugie pewnie znalazłyby uznanie w uszach Ursuli Le Guin.

Włosy

Homer często pisze o włosach swoich bohaterów. Achajowie są komoontes, długowłosi. Posejdon ma włosy ciemne, niemal granatowe: kuanokhaites. Bogini Demeter jest xanthe, płowowłosa, pewnie w kolorze dojrzałego zboża. Płowe włosy – ciemny blond, rude – mają też Achilles i Menelaos, Meleager z Kalidonu i podziemny sędzia, Radamantys. Afrodyta jest złota, czy chodzi o włosy, czy o szaty, trudno powiedzieć, jeśli o włosy,  to mielibyśmy jasny blond. Często też Homer określa boginie przymiotnikiem euplokamos, o pięknie splecionych włosach.

A jakie włosy miał Beowulf? Nie wiem. Nie kojarzę żadnej wzmianki o włosach Beowulfa, ale może po prostu za słabo pamiętam ten epos. Jak ujrzeć Beowulfa oczami wyobraźni?

W jednym z wierszy Safona pisze o czarnych swych włosach, które zmieniają się w siwe. Szczególny wiersz, mówiący o starości i przemijaniu, szczególny, bo opublikował go zmarły w zeszłym roku Martin L. West, szczególny, bo Safonę zdawaliśmy u prof. Marii Pąkcińskiej, która w młodości miała piękne, kruczoczarne włosy.

At þi burðe, at þi bare

Wyjednaj naszym wargom i sercom oczyszczenie, o święty Janie, byśmy mogli sławić Boże dzieła, ukazane w twym narodzeniu i w twej śmierci, którą dziś wspominamy. Przez twe męczeństwo wyznałeś Chrystusa Pana, który jest prawdą i życiem, poprzedziłeś Go w drodze do Podziemia, i tam zapowiadałeś Jego przyjście, jak przypominają o tym ikony Zmartwychwstania. Wstawiaj się za nami do Tego, przed którym szedłeś w narodzeniu i śmierci niewinnej. Trójco Święta, chwała Tobie.

niedziela, 28 sierpnia 2016

Msza świetna

Zamiast mszy świętej odprawia się często mszę świetną. Z występami, oklaskami i salwami. Wszechmogący jest tak pokorny, że nawet w takiej szopce się rodzi.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

sobota, 27 sierpnia 2016

Deszcz i ogród

Dlaczego łaskę Ducha Świętego nazwał Zbawiciel wodą? Bo przez wodę wszystko trwa w istnieniu, bo woda daje życie i roślinom, i zwierzętom. Z niebios bowiem zstępuje woda deszczu, zstępuje w jednej postaci, działa zaś na różne sposoby. Jedno źródło nawadnia cały ogród, jeden bowiem i ten sam deszcz pada na całym świecie, i staje się biały w lilii, czerwony w róży, purpurowy*) w fiołkach i hiacyntach, różny i różnorodny we wszelkiego rodzaju gatunkach. Inny w palmie, inny w winorośli, we wszystkich jest wszystkim. Przystosowuje się do tych, którzy go przyjmują, i sprawia w każdym to, co jemu odpowiednie. (św. Cyryl Jerozolimski, Katecheza o Duchu Świętym, 16:12)
__________________
*) Starożytna purpura bardziej przypominała fiolet niż czerwień.

piątek, 26 sierpnia 2016

Niech się Twym widokiem nacieszymy, Panno o twarzy ciemnej jak namioty patriarchów

Gołąbko ma, w zagłębieniach skały,         
w szczelinach przepaści,
ukaż mi twą twarz,
daj mi usłyszeć twój głos!
Bo słodki jest głos twój
i twarz pełna wdzięku.
(Pnp 2:14)


Pod wszystkimi pstrokatymi sukienkami, pełnymi przepychu, które w dzień sądu zamienią się w proch, ginie gdzieś pokorna i cicha, i piękna Marja. Zostawiają Jej tylko twarz i ręce, ukryte w studni ze złota i drogich kamieni. Jak czujesz się, Panno najczcigodniejsza, pod tym miszmaszem, Ty, odziana w złotogłów tkany przez samego Boga?

czwartek, 25 sierpnia 2016

O Duchu Święty!

Dziś wspominamy małą Arabkę, karmelitankę, św. Marię od Jezusa Ukrzyżowanego. Pełna prostoty, obdarzona mistycznymi łaskami, zachęcała do nabożeństwa do Ducha Świętego. Może znajdą się gdzieś kapłani, którzy, zgodnie z przekazaną przez nią prośbą Jezusa, odprawiają raz w miesiącu wotywę o Duchu Świętym...


Jedna z modlitw św. Marii do Ducha Świętego:
O Światłości, źródło pokoju,
przyjdź i oświeć mnie.
Jestem głodna, przyjdź i nakarm mnie.
Jestem spragniona, przyjdź i ugaś moje pragnienie.
Jestem niewidoma, przyjdź i daj mi światło.
Jestem biedna, przyjdź i obdarz mnie bogactwem.
Może nie przypadkiem Bóg dał Kościołowi takich popularnych teraz świętych, jak Maria od Jezusa Ukrzyżowanego czy Charbel Makhlouf: zwraca przez nich uwagę na chrześcijan Bliskiego Wschodu.

środa, 24 sierpnia 2016

Prezent od św. Bartłomieja Apostoła


Na tym obrazku widzimy... Nie, nie marszałka Montgomery'ego w berecie i w czołgu, jak mawiała pewna nauczycielka historii. Widzimy angielskiego pustelnika, św. Guthlaca (673–714), dręczonego przez demony (to ten z nogami w górze). Św. Apostoł Bartłomiej, zwany też Natanaelem, daje Guthlacowi bicz na demony.

Niewiele się mówi o św. Bartłomieju, nawet nie ma własnych antyfon w brewiarzu. A przecież to w jego dzień rozpoczęła się reforma Karmelu, dokonana przez matkę naszą, św. Teresę od Jezusa. I to chyba właśnie Bartłomiej Apostoł ukazał się któremuś z krzyżowców i wskazał miejsce ukrycia świętej włóczni, która Zbawcy bok przebiła.

Czcigodny Apostoł, Bartłomiej, możne jest jego wstawiennictwo.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Trzy razy 'where'

W wierszu The Stolen Child W. B. Yeatsa, jednym z najpiękniejszych znanych mi wierszy. Każde z nich brzmi inaczej i odpowiada obrazowi w kolejnej strofie.
Where dips the rocky highland
Of Sleuth Wood in the lake...

Where the wave of moonlight glosses
The dim gray sands with light...

Where the wandering water gushes
From the hills above Glen-Car...

Ruch jednokierunkowy

Nie, nie czytam cudzych blogów. Zaglądam czasami, raz na kilka miesięcy, na dwa lub trzy blogi, i tyle. Nie komentuję, nie wpisuję się. Tak po prostu. Albo z założenia, programowo, zgodnie z zasadami tao.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Bo niby dlaczego...

... „wypada” znać Dickensa, a nie Beowulfa? Braci Karamazow, a nie Żywot św. Sergiusza z Radonieża? Gombrowicza, a nie Sępa-Szarzyńskiego? Moliera, a nie Ajschylosa?

sobota, 20 sierpnia 2016

Tao i Aulë

Być jak Aulë: tworzyć i nie przywiązywać się do dzieł swoich, rozdawać je, dawać innym do użycia.

Zoologia i botanika teologiczna

Co podtrzymuje niebo?
— Ziemia.
Co podtrzymuje ziemię?
— Woda.
Co podtrzymuje wodę?
— Skała.
Co podtrzymuje skałę?
— Cztery skrzydlate zwierzęta, Mateusz, Marek, Łukasz i Jan.
Co podtrzymuje cztery zwierzęta?
— Ogień.

Co podtrzymuje ogień?
— Otchłań.

Co podtrzymuje otchłań? 
— Drzewo, które przed początkiem świata legło u podstawy i wszystko w sobie zawiera, to jest Pan, Bóg nasz. (z 10-wiecznej Rozmowy Hadriana i Epikteta)

Północ, wiek siódmy

Wspomnienie św. Oswina, króla Northumbrii, o którym wielokrotnie już pisałem, chyba co roku nawet, jednego linku nie da się podać, więc trzeba poszukać w archiwach, jeśli ktoś ciekawy. Patron przyjaźni. Wstawiaj się za moimi przyjaciółmi, czcigodny Oswinie.
Wdziękiem i pokorą jaśniejesz, promienny męczenniku, Oswinie! Błogosławiony Aidan wychowywał cię na chrześcijańskiego władcę, ty zaś oświeciłeś Północ Brytanii. Chwała Temu, który obdarzył cię mocą, chwała Temu, który uwieńczył cię koroną, chwała Temu, który przez ciebie uzdrawia wszystkich. (troparion ku czci św. Oswina)

piątek, 19 sierpnia 2016

Bogurodzico Dziewico, raduj się

Thomas Merton napisał kiedyś o trapistach, że każdy ich miesiąc należy do Matki Bożej. Czasami wyliczam sobie dni Jej poświęcone w moim kalendarzu. Sierpień krąży wokół Dziewicy o wiele bardziej niż maj, bo wspominamy w nim, kolejno: dzień Maryi Panny Anielskiej (2.08); rocznicę poświęcenia rzymskiej bazyliki Sancta Maria Maior, czyli dzień Matki Boskiej Śnieżnej (5.08); Jej chwalebne Zaśnięcie i Wzięcie do nieba (15.08); wspomnienie Maryi Królowej (22.08). Poza tym, w sierpniu są jeszcze dwa dni poświęcone ikonom Bogurodzicy: ten bardziej znany to 26.08, dzień Matki Bożej Jasnogórskiej, a drugi to 19.08, dzień Matki Bożej Dońskiej, dzień tej ikony, którą niżej można zobaczyć. W troparionach błagamy Dziewicę Bogurodzicę, aby od wszelkiej biedy nas wybawiła.


Zanieś naszą modlitwę Twemu Synowi, a Bogu naszemu, aby zbawił przez Ciebie nasze dusze.

czwartek, 18 sierpnia 2016

Trzy wiersze

Nie znam zbyt dobrze poezji Ursuli Le Guin. Wczoraj przypadkiem (?) trafiłem na trzy jej wiersze, napisane w listopadzie 2006 roku, które zdecydowanie zasługują na miejsce w poetyckich wypisach Lómendila. To wiersze z rodzaju tych, które zwalają z nóg, trafiają w samo serce, porywają, czy jak tam jeszcze to nazwać. Ci, którzy należą do Sekretnego Stowarzyszenia, wiedzą, o co chodzi.

Ursula K. Le Guin

Learning the Name
for Bette

The wood thrush, it is! Now I know
who sings that clear arpeggio,
three far notes weaving
into the evening
among leaves
       and shadow;

or at dawn in the woods, I've heard
the sweet ascending triple word
echoing over
the silent river —
but never
       seen the bird.
* * *
Intimations

Why is it I want to cry?
Crow, crow, tell me.

There is a shadow passing by.
The willows call me.

Why would an old woman weep?
Willow, tell me, willow.

Crows went flying through my sleep.
I cry and follow.
* * *
Every Land 
(From a saying of Black Elk)

Watch where the branches of the willows bend
See where the waters of the rivers tend
Graves in the rock, cradles in the sand
Every land is the holy land

Here was the battle to the bitter end
Here's where the enemy killed the friend
Blood on the rock, tears on the sand
Every land is the holy land

Willow by the water bending in the wind
Bent till it's broken and it will not stand
Listen to the word the messengers send
Life like the broken rock, death like the sand
Every land is the holy land

wtorek, 16 sierpnia 2016

Tempora mutantur et gustus mutantur in illis*)

W dzieciństwie uwielbia się zupę pomidorową, a w miarę upływu lat to uwielbienie blednie, jak pomidorowa ze zbyt małej ilości pomidorów (taka zawsze jest u kuzynki S.). W dzieciństwie nie lubi się słodyczy, a na starość się je pożera (i wygląda jak balon).

Kiedyś lubiłem książki Karen Blixen i Małgorzaty Musierowicz. Miałem je wszystkie na półkach. Minęło ponad 20 lat, popatrzyłem na te książki i zacząłem się zastanawiać, co mnie w nich urzekało: we wspomnieniach nagle stały się nudne, banalne, męczące. Pozbyłem się ich bez żalu.

Zastanawiam się, jak może być z Kubusiem Puchatkiem. W dzieciństwie za nim nie przepadałem, wysiadał przy Muminkach**) z ich (w miarę) kompletnym światem. Może teraz okazałby się bliższy sercu? W końcu jeden z moich dominikańskich przyjaciół to Tygrysek, taki stuprocentowy, w wyglądzie, zachowaniu i głosie. Do tego w Puchatku jest mapa, a mapy zwykle wciągają w książkę.

Tyle rzeczy jest do oddania przed śmiercią.

Aaa. Czytam książkę Jewgienija Wodołazkina pt. Laur. Rzecz dzieje się na Rusi, w 15. wieku. Ciekawa książka, dużo w niej o śmierci, chociaż nieco zbyt naturalistyczna. Starzec Nikander zupełnie jak Yoda!
_______________
*) Nie, z tego nie wyjdzie heksametr.
**) Co do Muminków, gust mi się, Bogu dzięki, nie zmienił od początku, odkąd je poznałem. Są stałą.

Poświątecznie o biżuterii


Dwie strony tego samego wisiora.

Chrystus Pantokrator
i
Maryja Bogurodzica.

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

W obronie krowy

Pisałem kiedyś o krowie-stworzycielce z północnej mitologii, o Audhumli. Homer zachwycał się krowimi oczami, pięknem ich kształtu i wdziękiem długich rzęs. Dlatego wściekłość mnie ogarnia, gdy po raz kolejny słyszę, że tylko krowa nie zmienia poglądów. Odczepcie się od krów! To dla krowy krzywdzące, a poza tym, skąd to niby wiadomo? Krowy są zwykle piękniejsze od tych, którzy tak mówią, a pewnie bywają też mądrzejsze.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

Dawno nie narzekałem

Nie sądzę, aby Po górach, dolinach i Gwiazdo śliczna były najlepszymi pieśniami na Wniebowzięcie Dziewicy. Są inne, lepiej oddające treść tej uroczystości, jak np. Matko niebieskiego Pana czy Cześć Maryi.

Śmierdziel czyta Ewangelię, a więc najświętsze z czytań, jak sekretarz KC na mównicy (chodzi o to, jak trzyma, a właściwie opiera, ręce). Błogosławiona jesteś, ehm, ehm, między niewiastami. Zabrzmiało jak powątpiewanie. Człowieku, odwróćże się w bok, od mikrofonu, jeśli chcesz odchrząknąć. Potem kazanie, tak z piętnaście minut. Właściwie nie kazanie, tylko teatralna deklamacja w stylu Mikołaja Boileau (czytaj: nudna).

Celebrans w miarę młody, nieznany, mszę odprawia jakby od niechcenia: taki ton głosu, gesty... Ot, machnął sobie mszę. Dowiedziałem się od niego, że kobieta z Apokalipsy poraziła syna, mężczyznę.

Naprawdę, Boże, płakać się chce na mszy i po mszy, płakać się chce tak często. Czy to ludzkie lenistwo, głupota, pycha, zła wola?

Czy gdzieś jeszcze w okolicy msza się odprawia normalnie, według mszału, z szacunkiem dla tajemnicy, bez dodatków i podróbek?

Jeszcze jedna uwaga. Może ktoś powiedzieć, że osoby, opisywane przeze mnie, być może bardzo głęboko przeżywają liturgię, a ja sądzę po pozorach. Być może tak. Ale liturgia jest przestrzenią, w której par excellence dusza i ciało współgrają, wzajemnie się wyrażają. Liturgia angażuje całego człowieka, nie jest ani czysto duchowa, ani czysto materialna, jest połączeniem, mającym swe źródło we Wcieleniu.

Przebóstwienie Bogurodzicy

W Zaśnięciu Najświętszej Maryi Kościół wschodni kontempluje Jej pokorę: oto Dziewica, jak wszyscy ludzie, zasnęła snem śmierci, lecz wskrzeszona przez swego Syna, na Jego obraz staje się chwalebna, jako pierwsza ze zbawionych. Pokora Maryi, która poddaje się przebóstwieniu.

Kościół zachodni wprawdzie mówi o Wzięciu do nieba Maryi, nie o Jej wniebowstąpieniu, to jednak w tekstach brewiarzowych znajdujemy stwierdzenia, że wstąpiła Ona do nieba. Liturgia przedstawia Jej chwałę, przyrównując Ją do blasku słońca, lśnienia księżyca w pełni, brzasku jutrzenki.

Pani nasza poddana całkowicie Bogu w swoim życiu, całkowicie oddana Jego woli, dostąpiła chwały. Bóg Ją przebóstwił, przeniknął swoją chwałą, dopełniając tego, co zaczął w Jej Niepokalanym Poczęciu. Cała jesteś święta, Panagiá, jak mówi Kościół grecki, przeniknięta w najdoskonalszy sposób blaskiem Wcielonego Słowa, żyjąca w cieniu Ducha Świętego, dlatego pierwsza po Synu wchodzisz w bramy nieba.

Przeszłaś do życia, będąc Matką Życia... (z liturgii bizantyńskiej)

niedziela, 14 sierpnia 2016

Najkrótsza Ewangelia

Z mszy wigilijnej Zaśnięcia i Wzięcia do nieba Najświętszej Maryi. Krótka, ale jakże głęboka, jakże piękna!
Ἐγένετο δὲ ἐν τῷ λέγειν αὐτὸν ταῦτα ἐπάρασά τις φωνὴν γυνὴ ἐκ τοῦ ὄχλου εἶπεν αὐτῷ, Μακαρία ἡ κοιλία ἡ βαστάσασά σε καὶ μαστοὶ οὓς ἐθήλασας. αὐτὸς δὲ εἶπεν, Μενοῦν μακάριοι οἱ ἀκούοντες τὸν λόγον τοῦ θεοῦ καὶ φυλάσσοντες. (Łk 11:27-28)

Wyliczanka (według zdjęcia, które stoi na moim biurku)

Michał,
Paweł,
Wiktor,
Radek,
Michał,
Wojtek,
Jacek,
Paweł,
Kamil, 
Jacek,

chłopaki: TRZYMAJCIE SIĘ! Trzymajcie się razem i trzymajcie się Jezusa. I nie zepsujcie się w Krakowie.

PS Tak, wiem, powinienem był użyć wołacza, ale brzmiałby zbyt wzniośle.

sobota, 13 sierpnia 2016

Jeszcze raz Niestierow

Szkice do fresków do katedry św. Włodzimierza w Kijowie: Chrystus Pantokrator, Bogurodzica, święci Borys i Gleb. Subtelne, pastelowe barwy, dalekie od majestatycznego złota. To jak objawienie Boga w lekkim wietrzyku, w raju czy na górze Horeb – tak jak ikona tradycyjna, w złocie i bogactwie, jest jakby teofanią na Synaju, w krzewie gorejącym albo obłoku i ogniu.

 

piątek, 12 sierpnia 2016

Anhaga cwiþþ:

To mój ulubiony obraz Niestierowa: Pustelnik z niedźwiedziem. Czy na bańce jest namalowana głowa niedźwiedzia? Bo chyba nie lemura.


Milczą

Żadnych mejli z wydawnictwa, więc najwyraźniej nie udało się znaleźć żadnej smoczej zakładki z pierwszego wydania Ziemiomorza. Ech, trudno.

czwartek, 11 sierpnia 2016

Prawie jak w „Ainulindalë”

Prace rosyjskiego malarza, Olega Koroliewa.



to może najbliższe Ainulindalë,
bo zatytułowane Genesis

A tu jeszcze Niestierow, o którym pisałem wczoraj: pierwsze skojarzenie to Nazgule na elfich koniach, ale to, oczywiście, nie byłoby możliwe. Ci jeźdźcy to mnisi od św. Sergiusza.

środa, 10 sierpnia 2016

Wizje młodego Bartłomieja

Chodzi o wizję, jaką miał w dzieciństwie św. Sergiusz z Radonieża – Bartłomiej (Warfłomij) to jego chrzcielne imię. W dzieciństwie przyszły  święty miał trudności z nauką czytania i pisania, aż do czasu, kiedy spotkał nieznanego mnicha, czcigodnego starca – to jest właśnie owa wizja. Po rozmowie z nim chłopiec w cudowny sposób posiadł zdolność biegłego czytania i przyswajania sobie Pisma i liturgii.

Najbardziej znane malarskie przedstawienie tej wizji wyszło spod pędzla genialnego rosyjskiego malarza, Michaiła Niestierowa. Jeśli dobrze pamiętam, obraz, namalowany w 1889-90 roku, znajduje się w Galerii Trietiakowskiej.


Nie wszyscy jednak wiedzą, że Niestierow namalował tę scenę jeszcze raz, w okrutnym 1917 roku. Płótno jest w prywatnej kolekcji, kilka lat temu można je było zobaczyć na wystawie w Moskwie. Jeśli się nie mylę, to właśnie ono, poniżej – chociaż nie wiem, czy w całości, gdyż kompozycja wydaje się nieco dziwna. Z drugiej strony, może właśnie o to chodzi: oni patrzą na to, co dla większości ludzi w 1917 było niewidoczne?

 

Eufonia, euodia, euopsis

Gorzka pomarańcza.

Jako nazwa gatunkowa.

wtorek, 9 sierpnia 2016

W porze wieczornej ofiary

Siostro moja od Krzyża –
z komina gazowego pieca
wzniósł się dym – twojej ofiary –
milszy Bogu niż libańskie kadzidło
oblubienico ukrzyżowanego Żyda
módl się do Niego za nami gojami

9. sierpnia, święto św. Teresy Benedykty od Krzyża, karmelitanki, męczennicy oświęcimskiej

Z papieskiego nauczania

W doświadczeniu liturgicznym Chrystus Pan jest światłością, która oświeca drogę i objawia przejrzystość kosmosu, podobnie jak w Piśmie Świętym. Wydarzenia przeszłości odnajdują w Chrystusie swój sens i pełnię, a stworzenie okazuje się tym, czym jest: zbiorem znaków, które jedynie w liturgii znajdują swoje spełnienie i ostateczne przeznaczenie. Oto dlaczego liturgia jest niebem na ziemi i poprzez nią Słowo, które przyjęło ciało, przenika materię swą zbawczą mocą (podkreślenie moje), która objawia się w pełni w sakramentach: w ten sposób stworzenie przekazuje każdemu moc udzieloną mu przez Chrystusa. Tak właśnie Pan, zanurzony w Jordanie, udziela wodom mocy, by mogły służyć do odradzającego obmycia w Chrzcie.

W tej perspektywie modlitwa liturgiczna na Wschodzie wykazuje wielką zdolność do ogarnięcia całej osoby ludzkiej: tajemnica jest wysławiana ze względu na wzniosłość swej treści, ale również z gorącym uczuciem, które wzbudza w sercu zbawionej ludzkości. W liturgii także ciało jest wezwane do oddawania czci, a piękno, które na Wschodzie jest jednym z najwspanialszych sposobów wyrażania Boskiej harmonii i wzorcem przemienionej ludzkości, ujawnia się wszędzie: w kształtach świątyni, dźwiękach, kolorach, światłach, zapachach. Przedłużona celebracja nabożeństwa, powtarzające się wezwania, to wszystko wyraża stopniowe utożsamianie się całej osoby ze sprawowanym misterium
(j.w.). Modlitwa Kościoła staje się już w ten sposób uczestnictwem w liturgii niebiańskiej, zadatkiem ostatecznego stanu szczęśliwości.

To integralne dowartościowanie osoby, obejmujące jej elementy racjonalne i uczuciowe, w „ekstazie” i immanencji, jest dziś bardzo potrzebne, stanowi bowiem wspaniałą szkołę rozumienia sensu rzeczywistości stworzonych: nie są one ani absolutem, ani siedliskiem grzechu i niegodziwości. W liturgii rzeczy objawiają swą własną naturę daru, który Stwórca ofiaruje ludzkości: „A Bóg widział, że wszystko, co stworzył, było bardzo dobre” (Rdz 1:31). Choć wszystko to naznaczone jest dramatem grzechu, który obciąża materię i zmniejsza jej przejrzystość, to jednak zostaje ona odkupiona we Wcieleniu i staje się w pełni teoforyczna, czyli zdolna do wprowadzenia nas w relację z Ojcem: ta właściwość w najwyższym stopniu ujawnia się w świętych tajemnicach, w Sakramentach Kościoła.
(Jan Paweł II, Orientale lumen, 11)

To jest coś, czego Kościół rzymski musi się od nowa uczyć, a ciężko mu to idzie.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Thoughts, thoughts... Thoughts

Stokrotek nie ma. Dmuchawców nie ma. Spinaczy nie ma.

A Valarów można by przedstawić w stylu bizantyjskich mozaik. Nie ikony, żeby nie siać zgorszenia, ale w stylu jej bliskim. Varda czy Yavanna jak Teodora. It'd do. Beati qui pingere sciunt.

Sól, światło, hebrajskie litery

Dziś dzień św. Dominika, taka jest Ewangelia na jego uroczystość:
Wy jesteście solą ziemi: ale jeśli sól będzie bez smaku, czym będzie posolona? Jest już bezwartościowa (dosł. nie ma na nic siły) [i nadaje się tylko] na wyrzucenie na zewnątrz i bycie deptaną przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Miasto położone na wzgórzu nie może się ukryć; i nie zapalają lampy oliwnej i nie stawiają jej pod garncem (chodzi o naczynie do mierzenia zboża, o pojemności 8 kwart), ale na świeczniku, i świeci wszystkim w domu. Tak niech świeci wasze światło wobec ludzi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebiosach. Nie myślcie, że przyszedłem rozwiązać Torę lub Proroków: nie przyszedłem rozwiązać, ale wypełnić. Z całą pewnością mówię wam, dopóki nie przeminie niebo i ziemia, jedna jota (nazwa litery) czy jedna kreska nie przeminą/przepadną z Tory, aż wszystko się stanie. Jeśli ktoś usunie jedno z tych przykazań, jedno z najmniejszych, i będzie tak uczył ludzi, będzie nazwany najmniejszym w królestwie niebieskim; a kto będzie [je] spełniał i nauczał, ten będzie nazwany wielkim w królestwie niebieskim. (Mt 5:13-19)

niedziela, 7 sierpnia 2016

Byłbym zapomniał

Pieśń na Przemienienie Pańskie (musztarda po obiedzie...)

Refren: O, jakże piękny jesteś, Panie, światłem okryty jak płaszczem!

1. Królestwo Boże w mocy się objawia
na szczycie wzniosłym Taboru,
jak słońce w blasku, jako światło w błysku
Chrystus, nasz Pan, przemieniony.

2. Mojżesza wezwał z Eliaszem na świadków,
w chwale się obaj zjawili;
Prorocy dają świadectwo i Tora:
Jezus Mesjaszem jest Bożym!

3. Ojcowski głos się rozlega w obłoku,
uczniów przejmuje bojaźnią,
objawia Syna, co równy jest Ojcu,
świata całego Wszechwładcę.
 
Zamiast Tora można, oczywiście, dać Prawo, ale chciałem podkreślić żydowskie korzenie całej sceny Przemienienia, w którym postaci ze Starego Testamentu są świadkami dla Apostołów Nowego Przymierza. A Wszechwładca kieruje myśli ku liturgii prawosławnej, która Przemienienie Pańskie miała w swym kalendarzu wiele wieków wcześniej niż Kościół zachodni.

O smokach zawsze i wszędzie

Od czerwca noszę się z zamiarem napisania czegoś o ilustracjach do cyklu Ursuli Le Guin od Ziemiomorzu. Może w końcu się zbiorę. Tymczasem pojawił się kolejny artysta, Charles Vess, który będzie robił ilustracje do zbiorczego wydania książek o Ziemiomorzu, zaplanowanego na 2018. Więcej tutaj. (Będzie tam też niepublikowane dotąd, poza formą elektroniczną, nowe opowiadanie Le Guin. Jeszcze dwa lata, może dożyjemy.) Dziwne trochę te szkice, może dlatego, że tylko szkice... Bardzo bym chciał, żeby narysował Kalessina i pagórek Roke.

Przeciwko terroryzmowi

Patriarcha melchicki, Grzegorz III Laham, wzywa do modlitwy i postu przeciwko fali terroryzmu, która dotyka kolejne kraje. Patriarcha zachęca wszystkie Kościoły Wschodu, by w sposób szczególny zjednoczyły się we wspólnej modlitwie przed uroczystością Zaśnięcia i Wzięcia do nieba błogosławionej Dziewicy Bożej Rodzicielki.

Myślę, że Kościoły Zachodu także powinny przyjąć to wezwanie i zjednoczyć się w modlitwie.

Deus, auctor pacis et amator, qui bella conteris deprimisque superbos, protege ab omnibus impugnationibus supplices tuos, ut, qui in defensione tua confidimus, nullius hostilitatis arma timeamus. Per Christum Dominum nostrum. Amen.

Domine Iesu Christe, qui virginalem aulam beatae Mariae, in qua habitares, eligere dignatus es, da, quaesumus, ut sua nos defensione munitos, iucundos facias suae interesse Dormitionis Assumptionisque festivitati. Qui vivis et regnas in saecula saeculorum. Amen.

Maria, Regina pacis, Maria, Mater Ecclesiae, tibi adsumus, tui memores, vigilamus.

sobota, 6 sierpnia 2016

Blaski złociste, blaski boskie, czyli Przemienienie Pana

Ὃς ἐφανερώθη ἐν σαρκί,
ἐδικαιώθη ἐν πνεύματι,
ὤφθη ἀγγέλοις,
ἐκηρύχθη ἐν ἔθνεσιν,
ἐπιστεύθη ἐν κόσμῳ,
ἀνελήμφθη ἐν δόξῃ. (1Tm 3:16)

Ciekawie jest popatrzeć na opis Przemienienia u każdego z synoptyków, zobaczyć różne drobiazgi przekazu, różnice stylistyczne... Dziś czytamy Łukasza, bo rok C.

Z Ewangelii według św. Łukasza (9:28b-36)
Wziął Piotra i Jana, i Jakuba, wszedł na górę, aby się pomodlić. I kiedy On się modlił, wygląd Jego twarzy stał się inny*), a szata Jego biała jak błyskawica. A oto dwaj mężczyźni rozmawiali z Nim, byli to Mojżesz i Eliasz, którzy zostali ukazani [przez Boga] w chwale, i mówili o Jego odejściu**), które miał wypełnić w Jeruzalem. Piotr zaś i jego towarzysze byli pogrążeni w głębokim śnie; kiedy zaś się obudzili, zobaczyli Jego chwałę i dwóch mężczyzn, stojących przy Nim. I stało się: kiedy oni odchodzili od Niego, Piotr, nie wiedząc, co mówi, powiedział do Jezusa: Mistrzu, to dobrze, że tu jesteśmy, i zróbmy trzy namioty, jeden dla Ciebie i jeden dla Mojżesza, i jeden dla Eliasza. A kiedy to mówił, pojawiła się chmura i rzuciła na nich cień: przestraszyli się, kiedy weszli w chmurę. I głos rozległ się z chmury: Ten oto jest moim Synem, Wybranym, Jego słuchajcie. A gdy rozległ się głos, okazało się, że Jezus jest sam. A oni milczeli i nikomu w tych dniach nie opowiedzieli nic z tego, co widzieli.
________________
*) Inna twarz, chwalebna: nic dziwnego, że Maria Magdalena nie poznała Go po zmartwychwstaniu.
**) Po grecku exodos: jakże to budzi skojarzenia z wyjściem ludu Izraela z Egiptu i Paschą Boską, Paschą obchodzoną przez Izraelitów, Paschą, w czasie której Pan dokonał swojej Paschy przez śmierć, zejście do Otchłani i Zmartwychwstanie!

piątek, 5 sierpnia 2016

Śnieg i krew

Hodie beata Virgo, Dei Genetrix, templi sui locum nive declaravit; hodie beatus rex Osualdus a paganis pro Christo interfectus est; hodie gaudet mater Ecclesia, nivea et rosea luce decorata, alleluia.
____________
PS Śnieg i krew, plus okno, to może być jeszcze inne skojarzenie. Kto czytał to, co trzeba, będzie wiedział, o co chodzi.

środa, 3 sierpnia 2016

Zakładkowo

Przeprowadziłem śledztwo. Okazuje się, że w Ziemiomorzu mogą być dwa rodzaje zakładek. W pierwotnym wydaniu były te ładne, ze smokami po obu stronach. W dodruku, który można jeszcze kupić, są zakładki ze smokiem z jednej strony, a z drugiej jest reklama haińskiego cyklu Le Guin. Pozostaje pytanie, jak zdobyć tę pierwszą.

Trochę śmiesznie

O pewnej zmarłej osobie mówią w samych superlatywach. Podkreślają, że nigdy nie myślała i nie mówiła o sobie. Wspominają, że ostatnią chorobę znosiła spokojnie i całkowicie świadomie, z opanowaniem.

To nie jest cała prawda, to jest, za ks. Tischnerem rzec można, gówno prawda.

Znałem dobrze tę osobę. Często ją odwiedzałem w ostatniej chorobie. Owszem, osoba ta chętnie i dużo pomagała ludziom, ale też równie chętnie i równie dużo opowiadała z zachwytem o sobie. A kiedy ją odwiedzałem w ostatnich miesiącach jej życia, płakała, żeby jej nie zostawiać samej — i odwiedziny z godziny zmieniały się w trzy. I chociaż za życia mówiła, że nie boi się śmierci (doprawdy, żeby tak mówić, trzeba być albo bardzo świętym, albo bardzo głupim), bo to będzie spotkanie z Bogiem, to w tygodniach przed śmiercią mówiła, że nie chce umierać. A jednocześnie — paradoksalnie! straciła wszelkie zainteresowanie wszystkim. Poza sobą, rzecz jasna. Mówiła o sobie więcej niż kiedykolwiek.

Może przy innych tego wszystkiego, w czasie choroby, nie mówiła, nie wiem. Wiedziała, że mam szczególne doświadczenia ze śmiercią, i może myślała, że potrafię jej stan zrozumieć... Może dlatego słyszałem to wszystko...

Pośmiertne wybielanie, hagiograficzne wręcz, jest bardzo niesmaczne. Jest grzechem przeciwko prawdzie.

Na moim grobie napiszą: Don't believe everything you've heard about me. The truth is much worse.

Raz jeszcze o Wschodzie i Zachodzie

Niektórzy może pamiętają, że Tatuś Muminka miał okna zwrócone na zachód, a Mamusia wolała wschód słońca. To tak wakacyjnie, bo nie o Muminkach dziś będzie, tylko o świętych malarzach.
Deus, qui beato Angelico provide inspirasti, ut supernam pacem ac dulcedinem nobis collustraret, illius tribue precibus, ut perspicuis virtutum exemplis, eandem in corda fratrum nostrorum radiantem exhibeamus.
Ta, niezbyt zgrabna, modlitwa znajduje się w dominikańskim mszale pod datą 18. lutego, we wspomnienie bł. Jana z Fiesole, czyli Fra Angelico. Modlitwa przypomina, że w sztuce Fra Angelico jaśnieją niebiańskie pokój i słodycz, i prosi, abyśmy taką słodyczą i pokojem jaśnieli wobec braci.

W gruncie rzeczy, modlitwa ta bardzo pasuje i do innego świętego, z Kościoła wschodniego, a mianowicie do św. Andrzeja Rublowa. Jego sztuka także przesycona jest jaśniejącym pokojem (o, jakże tu odpowiedni jest łaciński zwrot, candida pax!) i słodyczą niebiańską.

Jako dziecko zupełnie nie rozumiałem ikony Trójcy Świętej Rublowa, dziwiłem się, dlaczego są na niej jacyś aniołowie, zupełnie niepodobni do Boga Ojca z obrazu w głównym ołtarzu parafialnego kościoła, do Chrystusa, o Boskiej Gołębicy już nie wspominając. Do tego reprodukcja, jaką znałem (z czterotomowej encyklopedii), była jakaś mdła. Wiele lat później, dzięki lekturze, przede wszystkim, Ikony Chrystusa kard. Schoenborna, zacząłem rozumieć i doceniać dzieło Rublowa. Teraz jakiekolwiek inne przedstawienie Trójcy wydaje mi się dziwne i niezręczne.

Teofania w sztuce dwóch wielkich twórców, naśladowców jedynego prawdziwego Twórcy. Ich prace świadczą, że Bóg jest światłością.

Fra Angelico

Andrzej Rublow
Jaśniejąc promieniami Boskiego światła, czcigodny Andrzeju, poznałeś Chrystusa, który jest Bożą mądrością i mocą. Przez ikonę Trójcy Świętej ogłosiłeś całemu światu jedność Trójcy. Pełni podziwu i radości wołamy do ciebie: Ze śmiałością stojąc przed Najświętszą Trójcą błagaj, aby Światło niestworzone oświeciło nasze dusze! (troparion ku czci św. Andrzeja Rublowa)

wtorek, 2 sierpnia 2016

Ceterum censeo: rowerzystów należy tępić!

Chodnik szeroki na jakieś półtora metra. Po jednej stronie jezdnia, po drugiej wąski pas trawy. Idę z psem. Nagle z tyłu wypada rowerzysta, wjeżdża na trawnik, aby nas wyminąć, pies warknął dosyć głośno. Rowerzysta rzucił w naszym kierunku jakieś słowo zaczynające się na 'q'. Rowerzysta miał do nas pretensję, że idziemy po chodniku i on nie mógł przejechać, musiał wjechać na trawnik! Wyobrażacie sobie państwo, przeszkadza komuś to, że pieszy idzie po chodniku! Mnie natomiast ciekawi, dlaczego Q-rowerzysta jechał z taką prędkością po chodniku, i dlaczego nie zadzwonił, nadjeżdżając z tyłu. Bóg nie obdarzył mnie, niestety, parą oczu na potylicy...

Będę powtarzał aż do znudzenia: rowerzystów należy tępić!

Ktoś pyta, jak mu odpowiedzieć?

Dlaczego papież Franciszek jest w stanie uklęknąć przed muzułmanką, w czasie Mszy Wieczerzy Pańskiej, umyć i ucałować jej stopy, a nie jest w stanie uklęknąć, chociażby na okadzenie, przed Najświętszym Sakramentem?

Cytuję poetę: If I could tell you, I would let you know.

Ave, Domina angelorum

O Panno anielska, wyniesiona ponad chóry nieba, módl się dziś za nami. 
Pozdrawiamy Cię słowami anioła: Raduj się, obdarowana łaską, Pan z Tobą!


Skromny kościółek Maryi Dziewicy
nad wszystkie inne ukochał Franciszek,
tu składał hołdy Królowej Aniołów,
modląc się w ciszy.



O Pani nasza, Twoimi prośbami
wyrwij nas z więzów naszych namiętności,
byśmy radośnie Twą chwałę śpiewali
tu i w wieczności.


Dziś wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Anielskiej, odpust Porcjunkuli, związany z kościołem pw. Matki Boskiej, odremontowanym przez św. Franciszka z Asyżu.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

O lędźwiach, wspomnieniach i skojarzeniach

Czytaliśmy z chłopakami rozmówki łacińskie z 10. wieku. Jako że ich akcja toczy się w klasztorze, pojawia się czasami opat, po łacinie abbas. Jeżeli czytaliście coś o ojcach pustyni, powiedziałem, to wiecie, że tam w użyciu był tytuł 'abba', i stąd wziął się 'abbas'.

Michał, zwany też Jackiem, chyba najmłodszy z nas wszystkich — jak sam kiedyś zauważył, nie było go jeszcze na świecie ani nawet w lędźwiach ojca jego, kiedyśmy zachwycali się po raz pierwszy 'Allo, 'allo — powiedział z powagą: A w 1991, na Światowych Dniach Młodzieży, była taka pieśń, „Abba, Ojcze”.

Ja miałem inne skojarzenia: A kiedyś, za mojej młodości, był bardzo popularny zespół ABBA, chociaż z 'abbą' ojców pustyni nic nie miał wspólnego.

Niech podadzą sobie ręce

Wschód i Zachód niech podadzą sobie ręce, wspólnie oczekując 
święta Zaśnięcia i Wzięcia do nieba 
błogosławionej Maryi, Dziewicy Bogurodzicy!