wtorek, 29 sierpnia 2017

Ikona na męczeństwo św. Jana Chrzciciela

Zwykle pisałem coś o dniu męczeństwa św. Jana, można poszukać w blogu i znaleźć. Dziś tylko ikona: akurat nie przepadam za tym typem ikon św. Jana, Poprzednika i Chrzciciela Pańskiego, przedstawianego jako Anioł pustyni, wolę wyobrażenia z Deesis, ale ta ikona akurat dobrze się komponuje z dzisiejszym dniem, bo ukazuje też męczeńskie ścięcie Chrzciciela.

Twego dziela Chrzciciela, Bożycze,
usłysz głosy, napełń myśli człowiecze... 

Ci, którzy dzisiaj w II i III Modlitwie Eucharystycznej wspomnieć chcieli św. Jana Chrzciciela, złamali starą zasadę, że św. Jana wymienia się przed św. Józefem.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Dwa miesiące po zabiegu

Po dwóch tygodniach rehabilitacji stwierdzam, że ręka już chyba na zawsze pozostanie ułomna. Nie da się w pełni podnieść do góry czy w bok, ramienia dłonią nie dosięgnę. Ćwiczenia, które robię w domu, też efektów nie przynoszą, chyba że mają to być efekty wielomiesięczne: może w grudniu będę mógł napisać, że ręka jest w pełni sprawna. Ale naprawdę wątpię. Przypominam sobie słowa operatora po pierwszym zabiegu: ręka będzie sprawna wystarczająco na potrzeby codziennego życia, i tyle, nic ponad to.

Może ból ręki to taki zespół Waylanda (czy Völunda, jak kto woli), chociaż ścięgien mi chyba nie przecięli, mam nadzieję. Ale jest wyraźnie, mimo wszelkich zabiegów, słabsza i obolała.

niedziela, 27 sierpnia 2017

Detektyw w sutannie

Pisałem kiedyś o tym serialu. Niedawno natrafiłem na niego w jednej ze stacji telewizyjnych, i czasami oglądam. Z perspektywy czasu, intrygi kryminalne wydają się nieco prymitywne, ale wciąż jest to najlepszy program katolicki w telewizji (włączając w to Kurwizję i Telewizję Trwam). No, może nie w 100% najlepszy (siostra Steve za często otwiera drzwi spinką do welonu), ale bardzo dobry.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

piątek, 25 sierpnia 2017

Z modlitw patronki dzisiejszej

Czyli św. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego, karmelitanki:

Panie, daj mi posłuszeństwo Twego Serca, pokorę Twojej Matki i prostotę Twego Opiekuna.

Przywodzi już na myśl ta modlitwa Boże Narodzenie. Bardzo piękna.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

wtorek, 22 sierpnia 2017

Magnificemus Christum regem

Dzisiaj, na dzień Maryi Królowej, taki przedromański (?) obrazek i antyfona sprzed tygodnia:


Exaltata est Virgo Maria super omnes caelos; venite, omnes: 
magnificemus Christum regem, cuius regnum est omnium saeculorum.

Wniebowzięcie, Ukoronowanie Maryi: to dni tak naprawdę bardzo chrystocentryczne, teocentryczne. Bóg jest zawsze najważniejszy.

Właśnie zauważyłem, że obrazek jest na lewą stronę, lustrzane odbicie, znaczy się: po napisach widać.

niedziela, 20 sierpnia 2017

Zajrzałem do parafii

Uwierzywszy zasłyszanym pogłoskom, że Gwałciciel może być na urlopie, poszedłem do kościoła parafialnego, żeby się przekonać, jaka jest jego nowa załoga. (Niestety, nie wziąłem pod uwagę faktu, że Wyjec może nie być na urlopie, ale śpiewała dziś jakby ciszej, chociaż Ojcze nasz wciąż z szybkością karabinu maszynowego.)

Generalnie, jestem pozytywnie zaskoczony. Ojcowie są młodzi i gorliwi, liturgię sprawują pobożnie i zgodnie z przepisami (jeden zgrzyt: było Trwajcie w miłości Chrystusa na koniec), msza była, poza prefacją, śpiewana (tak! wreszcie zaśpiewane W imię Ojca), w ogłoszeniach podano kalendarz liturgiczny na nadchodzący tydzień, wspomniano i o małej Arabce. Kazanie było dobre, nie za długie, o modlitwie (wreszcie kazanie o modlitwie!). Rzeczywiście, jak mi mówiono, proboszcz z wikarym po mszy wyszli przed kościół i ściskali ręce wychodzących parafian, życząc im dobrej niedzieli, prosili o modlitwę za siebie.

Gdyby nie obawa przed Gwałcicielem, nawet chętnie bym tu na mszę przychodził.

sobota, 19 sierpnia 2017

Dziś lub jutro

Św. Oswina wspominamy właściwie 20. sierpnia, według Bedy, ale według kalendarza św. Willibrorda jego dzień przypada dzisiaj, 19. sierpnia. Pisałem o nim wiele razy, można znaleźć te wpisy przez wyszukiwarkę w lewym górnym rogu. Patron przyjaźni, patron pokory, patron pokoju, patron dzieł miłosierdzia.

Osuine, rex humillime,
adesto nostris precibus,
Christi favorem obtine
nobis indignis servulis.

Ab omnibus diligeris,
benignus omnibusque es,
antistiti carissimus,
Aidano viro nobili.

Sed ab amico traditus,
Christus ut agnus innocens,
tu cum amico fideli
cruente interfectus es.

Nunc in caelesti regia
coruscas inter angelos,
honoris atque perpetis
corona Christus cingit te.

Tibi, Redemptor, gloria,
cum Patre et almo Spiritu;
nos per Osuini merita
ad regna duc caelestia. Amen.

środa, 16 sierpnia 2017

Jeśliby kogoś to interesowało

Jaka jest moja ulubiona męska postać w legendarium tolkienowskim? Niełatwy wybór, jest kilku kandydatów, ale najbardziej moje serce skłania się ku Glorfindelowi. Czy może raczej powinienem sprecyzować pytanie: chodzi o Trzecią Erę. Wtedy zdecydowanie wygrywa Glorfindel. Pojawia się wprawdzie (i ginie) w Pierwszej Erze, ale w niej chyba jednak wybrałbym Finroda Felagunda. Co ciekawe, i Glorfindel, i Finrod, mimo iż Noldorowie, mieli w sobie i krew Vanyarów, czego świadectwem ich złote włosy.

Finrod Felagund
Glorfindel i Ecthelion (Jenny Dolfen)

wtorek, 15 sierpnia 2017

Regina ad regis dexteram stans veste deaurata

I wielki znak został ukazany [przez Boga] na niebie: Kobieta przyodziana w słońce, i księżyc pod Jej stopami, i na Jej głowie wieniec z dwunastu gwiazd. (Ap 12:1)
Liturgia widzi dzisiaj w tym znaku Wniebowziętą, i stawia nam ten obraz przed oczy w mszy (antyfona na wejście i I czytanie) i w brewiarzu (hymn jutrzni). Dopełnia go wersetami z psałterza:
Stoi po Twojej prawicy Królowa, ozdobiona złotem z Ofiru (...) odziana w szaty złociste (Ps 45[44]:10.14)
Odziana w słońce, odziana w złoto: blask, który jest obrazem blasku samego Boga (cf. 84[83]:12), zwyciężająca wszelkie przemijanie i zmienność, których obrazem jest księżyc. Wzięta do nieba, gdzie Jej Syn zasiada na gwiaździstym tronie (antyfona z nieszporów).

tu można odczytać 2 antyfony z liturgii Wniebowzięcia

Salve, virgo florens,
mater illibata,
regina clementiae,
stellis coronata.

Super omnes angelos
pura, immaculata,
atque ad regis dexteram
stans veste deaurata.
A to już cytat z... Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Maryi, ale bardzo odpowiedni na dzisiejszą uroczystość, bo mówi o koronie z gwiazd Tej, która stoi po prawicy Króla odziana w złotogłów.

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Zamiast postu uspienskiego

Czytam Lindemana Introduction to the 'Laryngeal Theory'. Bardzo spóźniony, jak zwykle. Na uniwersytecie nic nam o laryngalnych nie mówiono, a potem nabyłem wiedzę o nich dosyć chaotycznie: tu coś przeczytałem, tu coś usłyszałem. Teraz mam szansę to usystematyzować.

I zastanawiam się, jak miałoby wyglądać tchnienie przez srebro. Chodzi, oczywiście, o słynne powiedzenie C.S. Lewisa, że mity to lies breathed through silver. Jak to sobie wyobrazić? Tchnienie przez siateczkę ze srebra, czy przez srebrną rurkę, czy przez koloidalny roztwór srebra (to ostatnie jakoś najczęściej mi się nasuwa jako obraz przy tej frazie)?

sobota, 12 sierpnia 2017

Jak działają pieniądze

Albo pieniąchy, jak mawiała pani od fizyki w liceum.

Zachęcony przykładem znajomej, założyłem w banku fundusz emerytalny, dobrowolne konto emerytalne. Wpłaciłem sumę początkową, na początku miesiąca automatycznie następna suma została pobrana, pięknie. Sprawdzam, jak to wygląda: okazuje się, że zamiast sumy, którą wpłaciłem, mam 9 złotych mniej. Nie rozumiem, jaki jest sens takiego oszczędzania, skoro na nim tracę. Jak to w ogóle działa? Pobierane są opłaty manipulacyjne, OK, czyli już coś tracę. Bank obraca funduszami, jest z tym związane ryzyko, tyle rozumiem, czyli znowu jestem narażony na straty. Po co więc w ogóle oszczędzać? Nie lepiej byłoby te pieniądze schować do przysłowiowej skarpety?

Jeśli ktoś wie, jak to działa, czy warto w ogóle taki fundusz/konto mieć, to uprzejmie proszę o poradę. Dowiedziałem się, że jeśli teraz zrezygnuję z tego konta, to będę musiał zapłacić podatek dochodowy, czyli też tracę.

piątek, 11 sierpnia 2017

Urodziny

Przegapiłem o kilka miesięcy okrągłe urodziny Loreeny, a o kilka dni nieokrągłe Tove Jansson.

From an Island in the Moon

Leave, O leave me to my sorrows;
Here I’ll sit and fade away,
Till I’m nothing but a spirit,
And I lose this form of clay.

Then if chance along this forest
Any walk in pathless ways,
Thro’ the gloom he’ll see my shadow,
Hear my voice upon the breeze.
(William*) Blake)
________________________
*) Chociaż podejrzewam, że niedługo każą nam mówić 'Wilhelm Blake'.

środa, 9 sierpnia 2017

Patronka Europy

Święta Tereso Benedykto od KRZYŻA, módl się dziś za nami.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną (Ps 23:4, dzisiejsza antyfona na Komunię).

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Z Finlandii

Bardzo pięknie zaśpiewany, przez Paulę Wolski, fragment Kalevali: scena, w której matka Lemminkäinena magicznymi pieśniami przywraca swego syna do życia.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Wielka metamorfoza

W jaśniejącym obłoku dał się zobaczyć Duch Święty, głos Ojca dał się słyszeć: Ten oto to Syn mój umiłowany, w którym bardzo sobie upodobałem: Jego słuchajcie (ant. na wejście)
Metamorphosis, tak po grecku nazywa się Pańskie Przemienienie. Chrystus przemienił się, czy, dokładniej, został przemieniony przez Ojca, na wysokiej górze, uczniowie, trzej wybrani, zobaczyli Jego chwałę, na tyle, na ile byli w stanie, na ile byli zdolni, głosi liturgia prawosławna. Kiedy potem widzieli Go ukrzyżowanego, pojęli, że Jego męka była dobrowolna i tymczasowa, w porównaniu z Jego wieczną chwałą. Szkoda, że na Zachodzie to święto mniejszą jest czcią otaczane niż na Wschodzie. Objawienie Boskiej chwały Jezusa w naszym nędznym świecie... Karol de Foucauld mówił, że kiedy jest nam smutno, powinniśmy pomyśleć, że Jezus jest w chwale, pełen majestatu, to nas powinno pocieszyć.

I został przemieniony (passivum divinum!) przed nimi, i zabłysła Jego twarz jak słońce, a Jego szaty stały się białe jak światło (cf. Ps 104:2, światłem okryty jesteś jak płaszczem). I oto zostali im ukazani (passivum divinum) Mojżesz i Eliasz, rozmawiający z Nim. (Mt 17:2-3)

sobota, 5 sierpnia 2017

Jak owoc granatu

Przez roku obroty wraca dziś do nas dzień św. Oswalda, króla i męczennika, jak owoc granatu wewnątrz czerwony, przez męczeństwo, i biały, przez cnoty. Kto wczoraj, w wigilię św. Oswalda, pościł, temu Bóg może dać poznać datę śmierci. 

Oswald, kiedy umierał, modlił się za swoich towarzyszy, za swój comitatus, walczących wokół niego, w jego obronie. Walczyli do końca, trochę jak w Nirnaeth Arnoediad, kiedy Huor i Hurin osłaniali odwrót Turgona.

Aeternae Regi gloriae
Hymnum iucundum canimus,
Osualdum ducem inclytum
Colentes atque martyrem.

Circumseptus ab hostibus,
Cum vulneratus cecidit,
Dei misericordiam
Oravit pro comitibus.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Dwie sałatki jajeczne

A właściwie jajeczne pasty, do kanapek. Pierwsza z lat dwudziestych minionego stulecia:

Jajka ugotować na twardo, obrać, rozdrobnić (np. rozgnieść widelcem albo drobno posiekać), dodać posiekaną natkę pietruszki, sól, pieprz i majonez. Podawać do chleba.

Druga z lat siedemdziesiątych zeszłego wieku:

Jajka ugotować na twardo, obrać, rozdrobnić, dodać posiekaną lub startą cebulę (1:3 w proporcji do jajek), trochę masła, łyżeczkę musztardy, sól i pieprz. Podawać jak wyżej.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Jak to bywa, jak to będzie

Żyjemy w internecie, w mejlach i blogach. Piszemy, kontaktujemy się. Ale kto na blogu powiadomi o mojej śmierci? Blog będzie tak wisiał, urwany, milczący.