Zawsze wolałem
Iliadę niż
Odyseję. Do tego stopnia, że do tej pory nie mam krytycznego wydania
Odysei. Jest ona przede wszystkim nudna, Odyseusz nie budzi sympatii. Dwie tylko rzeczy mnie interesują w
Odysei: epizod z Kirke i tak zwana
nekuia, czyli zaglądanie przez Odyseusza do krainy zmarłych. Tam mamy prawie całą mitologię streszczoną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz