czwartek, 22 sierpnia 2013

Tyś Królową, Matką Króla

Ósmego dnia po Zaśnięciu i Wzięciu do nieba Dziewicy, Bożej Matki, obchodzimy Jej wspomnienie: Najświętszej Maryi Panny Królowej. Kościół wschodni od wieków nazywa świętą Dziewicę tytułami, które już u Homera oznaczały panią i władczynię (zarówno wśród kobiet śmiertelnych, jak i bogiń): δέσποινα i ἄνασσα. Łaciński Zachód mówi o niej regina i princeps. Pierwsza spośród zbawionych.

A Ty, co w serca pokorze
nazwałaś się służebnicą,
najświętsza niebios Królowo,
do Boga módl się za nami. (z jutrzni na dzień Zwiastowania Pańskiego)

A tu kilka ujęć z najpiękniejszego, moim zdaniem, zachodniego wizerunku Najświętszej Dziewicy, Dyptyku wiltońskiego.






wtorek, 20 sierpnia 2013

Jaśniepaństwo na rowerach

Dlaczego rowerzystom nie przyjdzie na myśl, żeby zadzwonić, kiedy mijają pieszego, idącego przed nimi? Oczu z tyłu pieszy nie ma. A jeszcze są oburzeni, że się im nie ustępuje miejsca na zwykłym chodniku.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Przeciw fałszywym przyjaciołom

Już Psalmista modlił się do Pana, aby go wybawił od fałszywych przyjaciół (Ps 41:9; 55:12-14). Św. Oswin, którego w tych dniach wspominamy (+20.08.651), został zabity w domu swojego – jak sądził – wiernego przyjaciela, Hunwalda, u którego się schronił przed swoimi nieprzyjaciółmi. Hunwald, jak się okazało, był z nimi w zmowie. Podobne do przepaści jest serce i wnętrze człowieka (Ps 64:7).

Dopisałem jedną zwrotkę do hymnu ku czci św. Oswina, który jakiś czas temu napisałem (i gdzieś na blogu publikowałem).

Nunc in caelesti regia
coruscas inter angelos,
honoris atque perpetis
corona Christus cingit te.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Śluby składają

W czasie mszy można dowiedzieć się wielu rzeczy. Ot, chociażby można wzbogacić swoją wiedzę biblijną. Dziś usłyszałem, że w Jerozolimie panował król Sedes, a Jezus nazwał swoim ojcem i matką tych, którzy zachowują Jego naukę. Po co ja tracę czas na czytanie Pisma, skoro mam wszystko podane jak na tacy w czasie niedzielnej mszy?

Ale nie o sedesach będzie, chociaż temat to językowo ciekawy dla znających łacinę. Dziś, za dwie i pół godziny, chłopcy z nowicjatu składają pierwsze śluby zakonne. Tobiasz, Rafał, Szymon, Mateusz, Krystian, Michał, Grzegorz, Gaweł, Tomek, Adam. Trzeba się za nich modlić. Można modlić się o wytrwałość, o dary Ducha Świętego, Jego światło i miłość, o Boże błogosławieństwo, o opiekę Matki Boskiej, św. Dominika i patronów. Pomyślałem jednak, w drodze do kościoła, że najprościej i najlepiej powiedzieć Bogu: Śluby składają. Tylko tyle, nic więcej. On będzie wiedział, co zrobić. To modlitwa na wzór błogosławionej Maryi, która w Kanie Galilejskiej powiedziała tylko: Wina nie mają. Przedstawić Bogu prośbę jak najprościej, bez sugestii, co ma zrobić.

To był ciekawy nowicjat: tak, ciekawy, zadający dużo pytań, bardzo różnorodnych. Nie na wszystkie umiałem odpowiedzieć. Czy pan wie, dlaczego Eucharystię nazywa się „chlebem aniołów”? A jak jest „Pod Twoją obronę” po grecku? To słowo [polskie, angielskie], czy ono jest pokrewne z jakimś łacińskim? A wie pan, co najlepiej pić, kiedy się dużo mówi? Etc., etc. Dużo się przy tym nauczyłem, pewne rzeczy były dla mnie nowe, inne musiałem sprawdzać, bo nie byłem ich pewny albo ich zapomniałem.

Mam nadzieję, że sobie poradzą w dusznym Krakowie.

sobota, 17 sierpnia 2013

Virgo humilis

Deus, qui propter nostram salutem humilitatem Mariae Virginis respexisti, fac nos, eius exemplo et auxilio, semper humiles esse. Per Christum Dominum nostrum. Amen.