Dziś mi się śniło, że pomagałem księżom z mojej parafii przy kazaniach, dzięki mojej znajomości greckiego Nowego Testamentu. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby tak było, tylko jak niby miałoby się to stać? Przecież nie pójdę do zakrystii i nie powiem: Może się tak ojcowie zgłoszą do mnie na wspólne czytanie Nowego Testamentu?
No i nic. Piotrze? Łukaszu? Godzinę w tygodniu?
OdpowiedzUsuń