Kiedyś już pisałem, ale powtórzę: jeśli ktoś jest w Warszawie, niech jak ognia unika pójścia do spowiedzi do o. Hieronima Tarłowskiego OFM. BARDZO zły spowiednik, pozbawiony empatii, niesympatyczny, opryskliwy, do tego ze słabą teologią (mówi, że to nie jest grzech, i udziela rozgrzeszenia!) i używa dawnej formy rozgrzeszenia, co według mnie jest niedozwolone. Dlaczego teraz o tym piszę? Bo przez przypadek trafiłem do niego do spowiedzi, gdyż siedział w nie swoim konfesjonale. O jego niegodziwym, niedbałym i nonszalanckim odprawianiu mszy wiele razy pisałem. Niech Bóg was przed nim chroni! A właściwie to niech wszystkich w Kościele przed nim chroni.
Patrząc na papieskich ochroniarzy w Afryce, myślę, że gdyby była taka konieczność, oddałbym życie za Ojca świętego. Przynajmniej na tyle bym się przydał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz