Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seks. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 kwietnia 2014

Po szwajcarsku

Mój cioteczny wnuk, ze Szwajcarii, ma 9 lat. (Miał rok, kiedy wyjechał z rodzicami do Szwajcarii, mówi po polsku, ale mam wrażenie, że myśli już po niemiecku.) Przy rodzinnym stole, ze swoimi rodzicami i pradziadkiem, czyli moim rodzicem, pośród ciast i pączków, przy rozmowach na temat poziomu demograficznego, emerytur i ZUS, nagle zapytał: A skąd się biorą dzieci? Po chwili milczenia jego matka powiedziała: No spotyka chłopak dziewczynę i mają dzieci.

Widać w Szwajcarii dzieci dowiadują się 'tych' rzeczy w sposób właściwy, tzn. od rodziców, a nie od kolegów z podwórka.

A jak wspomóc ZUS? Umrzeć przed emeryturą.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Dwie nogawki = dwa grzechy

Pewien ksiądz tłumaczył mojej znajomej, dlaczego kobiety nie powinny nosić spodni. Otóż kobieta w spodniach łamie aż dwa przykazania: szóste, bo pobudza mężczyzn do lubieżnych myśli, oraz piąte, gdyż szkodzi swojemu zdrowiu – albowiem noszenie spodni, kontynuował duchowny, prowadzi niechybnie do grzybicy pochwy.

Można się zastanawiać, do czego prowadzi noszenie sutanny.

niedziela, 4 stycznia 2009

Zbereźne eleison

Przypomniał mi się wiersz z 15. wieku, o klerku, imieniem Jankin, który w czasie mszy zainteresował się panną, imieniem... Aleison.

Zamieszczę pierwsze zwrotki:

Kyrie, so kyrie,
Jankin singeth merye,
With Aleison.
 
As I went on Yol Day
In oure prosession,
Knew I joly Jankin

By his mery ton,
Kyrieleyson.
 
Jankin began the offis
On the Yol Day,
And yit me thinketh it dos me good
So merye gan he say,
‘Kyrieleyson’.


(Kyrie, kyrie, Jankin wesoło śpiewa, wraz z Aleison. Gdy szłam w procesji w dniu Bożego Narodzenia, poznałam radosnego Jankina po jego wesołym tonie – Kyrie eleison. Jankin zaczął swą służbę (przy ołtarzu) w dniu Bożego Narodzenia, i sądzę, że to dla mnie dobrze, tak wesoło zaśpiewał ‘kyrie eleison’.)

Dalej mamy opis kolejnych części mszy, kiedy to Jankin śpiewa epistołę, Sanctus, Agnus Dei etc., mrugając do biednej Aleison, która w ostatniej zwrotce błaga Chrystusa, by ją od hańby ocalił, bo... spodziewa się dziecka.

Motyw dosyć częsty w średniowiecznej literaturze (klerk uwodzący pannę), a w tym wierszu chodzi o grę słów między imieniem dziewczyny a liturgicznym śpiewem, który w ostatniej zwrotce jest użyty dokładnie w takim znaczeniu, w jakim go użył Lykourgos Angelopoulos na wąskiej uliczce w Jarosławiu. A my możemy się zastanawiać nad wymową ‘eleison’ w średniowiecznej Anglii.