wtorek, 31 maja 2022

Radosne święto

Nawiedzenie Panny Maryi, które obchodzimy teraz, między Zwiastowaniem a narodzeniem świętego Jana Chrzciciela, kiedyś było idiotycznie ustawione po oktawie narodzenia świętego Jana. Święto radosne, dzień, w którym wybrzmiał Magnificat, powtarzany przez Kościół w wieczornej modlitwie. Radość świętej Dziewicy niech będzie i naszym udziałem, radość z bliskości Jezusa.

poniedziałek, 30 maja 2022

Laska

Z laski pomniku Jana Pawła II w Wadowicach tryska woda, jak podaje jeden z serwisów informacyjnych. Mam nadzieję, że chodzi o laskę, czyli ferulę papieską, którą trzyma w dłoni, o krzyż. Tęże wodę można kupić w butelce za 50 zł. I tak oto powstaje kult złotego cielca.

Nie chcę być w Kościele Jana Pawła II. Chcę być w Kościele Chrystusa.

Joanna

Zapomniałem, że dziś wspomnienie św. Joanny d'Arc, dziewicy, ale nie męczennicy. Gdzieś mam nawet zapisaną po łacinie jej kolektę, ale to chyba w innym pokoju... Zawsze ją bardzo lubiłem, chociaż szczególnie dużo o niej nie wiem. Chyba Regine Pernoud wydobyła ją z mroków archiwów.

Święta Joanno, módl się za nami.

A w swoim czasie współpracowałem, tzn. wspólnie uczyliśmy greki, z pewną Joanną, która zupełnie nagle zniknęła i nikt, naprawdę nikt, nie wie, co się z nią stało/dzieje. Prawdziwe archiwum X.

niedziela, 29 maja 2022

Triady (nie walijskie)

Trzy najgłupsze decyzje polskich biskupów: walka o zrobienie 6 stycznia dniem wolnym od pracy; przeniesienie Wniebowstąpienia z czwartku na niedzielę; zamiana drugiej niedzieli Adwentu na uroczystość Niepokalanego Poczęcia. 

To nie przypadek, że Wniebowstąpienie przypada we czwartek, 40. dnia po Zmartwychwstaniu: czwartek to dzień eucharystyczny, Wniebowstąpienie to początek nowej obecności Jezusa na świecie, poprzez sakramenty.

sobota, 28 maja 2022

Alors

No cóż, raczej sobie nie kupię pierwszego wydania Czarnoksiężnika z Archipelagu. Może gdybym oszczędzał przez kilka miesięcy, ale to tak duużo oszczędzał...

piątek, 27 maja 2022

Media vita in morte sumus

Pod kwitnącym kasztanowcem leżą dwa żółte liście. Śmierć w samym środku nowego życia.

Zawroty głowy

Jezus, który wstąpił ponad niebios chóry, tak samo przybędzie do was po raz wtóry. Alleluja.

Tak zmieniłem jedną zwrotkę w mojej pieśni na Wniebowstąpienie.

Wczoraj poszedłem z matką do lekarza, bo miała silne zawroty głowy. Wracamy, a ja czuję, że też mam zawroty głowy, i tak cały dzień, do wieczora. Uświadomiłem sobie wieczorem, że nie wziąłem rano swojego zestawu czterech leków, i zawroty głowy to objawy odstawienne.

A dziś przypomniał mi się dialog między Różą a Stokrotą, która mówi: Nie mogę sprzątać, bo mam od tego zawroty głowy, lekarz mi to powiedział. Róża: Gdyby tak było, byłabyś najzdrowszą osobą na całej ulicy.