Ponieważ są jakieś kłopoty z zamieszczeniem komentarzy na stronie biało-czarnej, podam tutaj komentarz do II czytania: Rz 13:11-14.
Św. Paweł mówi o powstaniu ze snu, przebudzeniu się, używając czasownika egeiro; pierwsze jego znaczenie to, istotnie – obudzić kogoś; w Nowym Testamencie ma on jednak szczególne znaczenie, bo używany jest też na określenie zmartwychwstania: Chrystus Pan został obudzony przez Ojca, czyli wskrzeszony do życia. Sen w Piśmie i w liturgii (cf. liturgia Wielkiej Soboty, liturgia za zmarłych) jest zatem obrazem śmierci. Paweł mówi dosłownie: jest już pora, abyście zostali obudzeni ze snu (13:11); używa strony biernej, co w tekstach biblijnych często oznacza działanie samego Boga (tzw. passivum divinum). To On może nas obudzić ze snu, obudzić do nowego życia.
Zbawienie jest bliżej nas – zaczyna się kolejny rok, przybliżamy się coraz bardziej do dnia, w którym Bóg pozwoli nam osiągnąć zbawienie. Św. Paweł określa je słowem soteria, co można przełożyć: ocalenie. Obrazowo można powiedzieć, że soteria to jest uratowanie tonącego, ale nie kończy się na wyciągnięciu go z wody – chodzi o dalszą opiekę nad nim, zadbanie o niego. Jest bliżej nas niż wtedy, gdy uwierzyliśmy: można to lepiej przetłumaczyć – niż wtedy, gdy zaczęliśmy wierzyć.
Dzień się przybliżył (13:12). Czasownik użyty jest w perfectum, a więc w czasie, który oznacza skutek czynności, dokonanej w przeszłości. Trudno to oddać po polsku jednym słowem: dzień się przybliżył i jest blisko. Warto skojarzyć ten fragment z pierwszymi słowami Jezusa, kiedy zaczął nauczać: Królestwo niebieskie przybliżyło się – i jest blisko (Mt 4:17); ten sam czasownik, eggidzo, pojawia się w obu fragmentach. Zbawcze działanie Boga wciąż trwa.
Apostoł wzywa do odrzucenia uczynków, dzieł ciemności – związanych z ciemnością, dokonywanych w ciemności (cf. J 3:20; Ef 5:12), i przywdziania zbroi światła – czyli oręża obronnego, mającego chronić (ta hopla). Wzywa – dosłownie – do chodzenia, spacerowania przyzwoicie: użyty tu czasownik peripateo (cf. perypatetycy) takie właśnie ma znaczenie, a pojawia się w pismach Pawła ponad 30 razy. Owo chodzenie w języku biblijnym jest synonimem życia, postępowania: to kalka z języka hebrajskiego; patriarchowie chodzili przed Panem, czyli żyli w Jego obecności. To powiązanie życia z chodzeniem, spacerowaniem, najlepiej chyba może nam uświadomić, występujący także w naszym języku, obraz życia jako drogi.
Owe mroczne uczynki, których należy się wystrzegać, to, kolejno:
1. hulanki; greckie słowo komos oznaczało, m.in., obrzędy ku czci Dionizosa, boga winnej latorośli; związane jest zatem z piciem, głośną zabawą, nadmiernie hałaśliwą;
2. pijaństwo; greckie methe to właśnie stan, jak powiedzielibyśmy dzisiaj, „wskazujący na spożycie”, stan upojenia alkoholowego;
3. rozwiązłość; greckie koite dosłownie oznacza łóżko, w przenośnym jednak znaczeniu to seksualne współżycie – określenie całkowicie neutralne, może bowiem oznaczać zarówno pożycie małżeńskie, jak i stosunki pozamałżeńskie; w tym fragmencie najwyraźniej chodzi o takie właśnie stosunki, nie do końca przyzwoite, czyli np. cudzołóstwo, nierząd;
4. bezwstyd, bezwstydne postępowanie; można także przetłumaczyć: lubieżność (greckie aselgeia); być może chodzi tu o kwestie związane z ubiorem, poruszaniem się, tematyką i słownictwem rozmów;
5. kłótnie; po grecku eris, w mitologii imię bogini niezgody i sporu, przez której złote jabłko wybuchła – pośrednio – wojna trojańska;
6. zawiść; znowu pojawia się słowo samo w sobie neutralne – dzelos, które może oznaczać gorliwość, zaangażowanie w coś – a dalej: współzawodnictwo, które może przekształcić się w zawiść.
Przyobleczcie się – dosłownie: ubierzcie się – w Pana Jezusa Chrystusa. Chrystus nazwany jest tu Kyriosem, Panem, czyli Bogiem samym. W Niego mamy się przyodziać, jak w szatę; tę myśl powtarza Apostoł w Liście do Galatów (3:27): wy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, w Chrystusa także się ubraliście, odzialiście. W pewnym sensie wracamy do początku tego fragmentu, do przebudzenia się, powstania, które dla św. Pawła też jest związane z chrztem (cf. Ef 5:14), a chrzest jest przecież udziałem w zmartwychwstaniu Chrystusa. Można powiedzieć, że w tym fragmencie dominują: światło, przebudzenie, odpowiednie ubranie się, stosowne do dnia, nie do nocy.
Warto jeszcze dodać, że ten fragment Listu do Rzymian odegrał wielką rolę w nawróceniu św. Augustyna – pozwolił mu przełamać się, pozbyć obaw, i zdecydować na przyjęcie chrztu (Wyznania, VIII, 29).