sobota, 27 lutego 2016

Bladosrebrzysty, szarobłękitny

Uważni czytelnicy być może pamiętają, że nie przepadam za irlandzkim. Przeczytałem jednak staroirlandzki wiersz – w bardzo dobrym angielskim przekładzie, wiersz o elfach, o mieszkańcach Sidhe, czy, jak kto woli, Faery. Wiersz zachowany jest w rękopisie z 12. wieku, a tłumacz angielski zatytułował go The Hosts of Faery.
White shields they carry in their hands,
With emblems of pale silver;
With glittering blue swords,
With mighty stout horns.

In well-devised battle array,
Ahead of their fair chieftain
They march amid blue spears,
Pale-visaged, curly-headed bands.
(tłum. Kuno Meyer)
Z dalszych strof dowiadujemy się, że owe elfy są złotowłose, o oczach jasnych jak gwiazdy i błękitnych, sprawne w walce, śpiewne przy uczcie, mistrzowskie w tworzeniu pieśni. Vanyarowie?

To, co mnie szczególnie zainteresowało, to określenie metalu: jest błękitny. Miecze, włócznie, ich metalowe części, z żelaza wykute, są błękitne. Tak samo określany jest metal w poezji walijskiej, np. w Preiddeu Annwn czytamy o błękitnym łańcuchu, chociaż słowniki dopuszczają też tłumaczenie 'szary'. Szarobłękitny, szary z metalicznym, lekko błękitnym połyskiem? Szare żelazo, błękitne, niebieskie żelazo? Ciekawe określenie.

Nie zawsze dokładnie wiemy, jak tłumaczyć określenia kolorów w dawnych tekstach. Grecki przymiotnik kuanos może oznaczać kolor niebieski, kobaltowy, czarny. Z jednej strony jest to kolor, jaki możemy zobaczyć na minojskich freskach, z drugiej zaś może to być kolor włosów. Czarny z błękitnym połyskiem, jak skrzydła kruka czy gawrona.

wtorek, 23 lutego 2016

Gdy krew popłynie...

... wspomóż nas, chwalebny męczenniku, Polikarpie, który całe życie służyłeś Chrystusowi i miałeś udział w Jego kielichu!
--
przerwa medyczna

niedziela, 21 lutego 2016

Ołtarz (nie) Pański

Zadziwiające, że ksiądz, który rączo mknie przez środek kościoła z dużym wazonem, pełnym wody, przy ołtarzu podpiera się zawsze i wszędzie. O ambonkę, o ołtarz, o krzesła, z przodu i z boku, obiema rękami, jedną ręką, biodrem. Zyskał sobie przydomek: Ten-co-się-podpiera.

Ciężko to znieść, już dłużej nie można! W mszale wyraźnie napisano, że kolektę i modlitwę po Komunii odmawia kapłan z rozłożonymi rękoma. A przy prefacji mszał podaje tak:
[Kapłan] rozkładając ręce, mówi:
Pan z wami.
Wszyscy odpowiadają:
I z duchem twoim.
Podnosząc ręce, kapłan mówi:
W górę serca.
Wszyscy:
Wznosimy je do Pana.
Z rozłożonymi rękami kapłan dodaje:
Dzięki składajmy Panu, Bogu naszemu.
Podnosi ręce, rozkłada ręce, a nie opiera je na ołtarzu! Ani nie wertuje w tym czasie mszału. Weźże, niedouczony kapłanie, mszał do ręki, przeczytaj dokładnie, naucz się gestów. Weźże mszał przed mszą, wyszukaj sobie prefację, zaznacz wstążką. Czy to takie trudne? Wymyślać własne dodatki do tekstów mszalnych potrafisz, a brak ci inteligencji do zrozumienia tego, co w mszale napisano? A jak ci to nie odpowiada, załóż sektę, sam napisz własny mszał i baw się do woli, jak ci się podoba. Ale ludu wiernego w to nie wciągaj!

Psalm na niedzielę (ii)

Będę Cię sławił, Panie, całym swym sercem,
będę opowiadał o Twych cudownych dziełach.
Będę się cieszył i radował w Tobie,
psalm zaśpiewam Twemu imieniu, Najwyższy. 
Pan trwa na wieki,
tron swój na sąd przygotował.
Sam sądzić będzie krąg ziemi w prawości,
ludy osądzi w sprawiedliwości.
Pan stał się ucieczką dla biedaka,
wspomożycielem w udręce.
Niech ufają Tobie ci, którzy znają Twe imię,
bo nie opuściłeś tych, którzy Ciebie, Panie, szukają.
Zmiłuj się nade mną, Panie,
zobacz, żem poniżony przez nieprzyjaciół moich.
Ty podnosisz mnie z bram śmierci,
abym głosił całą Twą chwałę w bramach Córy Syjonu.
 
(Ps 9:2-3. 8-11. 14-15 Wulgata)
W bramach córy Syjonu przed Tobą, Boże i Ojcze, zginamy kolana serca naszego i błagamy, podnieś nas z bram śmierci, byśmy radowali się Twoją chwałą. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen. (starożytna kolekta do psalmu 9)

Dla wyjaśnienia: jeszcze w 10. wieku psalm 9. zaczynał mszę w II niedzielę Wielkiego Postu: Sperent in te, czyli werset 11. z tego psalmu, był antyfoną na wejście.

sobota, 20 lutego 2016

Miano

Mówi się czasami o Kościele na ziemi jako o Kościele walczącym. Wydaje mi się, że słuszniej należałoby mówić o Kościele cierpiącym, bo Kościół idzie w ślady swego Pana, który przeszedł drogę cierpienia i taki właśnie wzór nam zostawił (cf. 1 P 2:21). Kościół cierpi nie tylko od tych, którzy z zewnątrz go dręczą, ale także i wewnątrz. To cierpienie należy ofiarować Ojcu niebieskiemu, który winny krzew Kościoła oczyszcza i kształtuje według swej woli.

piątek, 19 lutego 2016

O crux, ave!

Bądź pozdrowiony, Krzyżu, 
obdarowany łaską, Pan na tobie, 
błogosławionyś ty między drzewami 
i błogosławiony owoc twój, Jezus.

czwartek, 18 lutego 2016

Pieśń, która co roku powraca

Przypominam ją po raz kolejny. Najlepsza pieśń wielkopostna, wciąż mało znana, mało śpiewana.

Nawróć się, ludu, w pokorze,
w poście i w płaczu, i w żalu,
a światłość twoja jak zorze
rozbłyśnie nad Jeruzalem.

Nawróć się, córko Syjonu,
do Pana, Boga twojego;
tułaczy przyjmij do domu,
łaknących obdaruj chlebem.

Obmyj się dziś żywą wodą,
gdyż Bóg ci przebaczyć gotów;
jak orzeł odnów swą młodość
i rozwiń skrzydła do lotu.

Wtedy Pańskiego imienia
zawezwiesz, a On odpowie,
wprowadzi w bramy zbawienia,
pasterzem będzie swych owiec.

+   +   +   +   +
 
Przez pamięć drogiej naszemu sercu Lindisfarne, wspomóżcie nas dzisiaj swymi modlitwami, święci Finanie i Colmanie!