Jak już nieraz pisałem, marzec uważam, wbrew T. S. Eliotowi, za the cruellest month, nie kwiecień. W tym roku jednak i kwiecień nie był dobry, różne sprawy osobiste i zdrowotne sprawiły, że z niechęcią o nim myślę, bo sprawił mi dużo bólu.
wtorek, 28 kwietnia 2020
poniedziałek, 27 kwietnia 2020
Cholibka, zapomniałem
Zapomniałem wziąć na spacer z psem komórkę, żeby zrobić zdjęcia kwitnących jabłonek w parku, który w dzieciństwie nazwałem Avalonem. Może uda mi się o tym pamiętać zanim jabłonki przekwitną. A są wspanialsze niż Salomon w całym swym przepychu.
piątek, 24 kwietnia 2020
środa, 22 kwietnia 2020
Colores
Ten jedyny czas w roku, kiedy liście kasztanowców są tak bardzo jasnozielone na tle jasnobłękitnego nieba.
wtorek, 21 kwietnia 2020
niedziela, 19 kwietnia 2020
sobota, 18 kwietnia 2020
I jeszcze krótka notka o maseczkach
Powinienem właściwie napisać dwa dni temu: maseczki bardzo podobają się Huanowi, jak założę, on wspina się na tylnych łapach i wącha, wącha... Pewnie zastanawia się, co się stało z pana twarzą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)