środa, 28 lipca 2021

Gówniara na hulajnodze (a może gówniarz, trudno powiedzieć)

Idę z psem, nagle tą samą alejką jedzie gówniara na hulajnodze, przejeżdża tuż obok nas. Pies się denerwuje, szczeka i wyrywa się. Gówniara zawraca i jeszcze raz koło nas przejeżdża, i jeszcze raz, i coraz mniejsze koła robi. Wyraźnie sprawia jej przyjemność denerwowanie psa. 

Dlatego już po raz kolejny napiszę: uważam, że na hulajnogach powinno się jeździć po ulicy, a nie po chodniku czy alejce parkowej.

niedziela, 25 lipca 2021

Troszkę inaczej

W dzisiejszej kolekcie jest mowa nie tyle o ubieganiu się o dobra wieczne, co o tym, aby już teraz, w życiu doczesnym, do nich przylgnąć. Znowu tłumacze nawalili.

Opowieść o dzieciach Húrina

Najmniej udana i najnudniejsza ze wszystkich opowieści Tolkiena. A ludzie tak się nad nią rozwodzą i podniecają. Nigdy jej nie lubiłem.

sobota, 24 lipca 2021

Pożądana monotonia

Odżywianie się latem jest nieco monotonne: chłodnik z pomidorami i ogórkiem, chłodnik z ogórkiem, chłodnik z botwinką, chłodnik z małosolnym ogórkiem, chłodnik z cukinią... Ale jest to miła monotonia, no i zdrowa. Bardzo smaczna na dodatek. Mógłbym tak przez cały rok.

A dziś na drugie danie kotlety ruskie.

piątek, 23 lipca 2021

Zamiast świnki morskiej

Na koniec roku nowicjusze dali mi w prezencie torbę płócienną, w stylu, zdaje się, Hrabana Maura. Bardzo mi się podoba, bo jest ekologiczna i mocna, w sam raz na książki.

czwartek, 22 lipca 2021

Moja przyjaciółka, Maria Magdalena

Maria Magdalena jest kochaną świętą, wielkanocną świętą, bliską mi od wielu, wielu lat. Z jaką radością dzisiaj śpiewamy: Maryjo, ty powiedz, coś w drodze widziała: Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała! Żywego już Pana widziałam, grób pusty, i świadków anielskich, i odzież, i chusty.