niedziela, 6 września 2020

Jutrznia światłości i polityczne pomyje

Jutrznia niedzieli trzeciego tygodnia psałterza jest pełna światła, za sprawą swych próśb. Mowa tam i o blasku zmartwychwstania, i o światłości Ducha Świętego, które rozlewają się, przez Kościół, na cały świat. Jutrznia światłości.

Oglądałem mszę w telewizji. Nie było rano z Łagiewnik, więc oglądałem później z warszawskiej Opatrzności Bożej. Matka jeszcze później oglądała mszę z dożynkami z Jasnej Góry. Widziałem kawałek i bardzo się zgorszyłem, nie tyle nawet dlatego, że msza była nie z niedzieli, tylko o Maryi Pannie, ale dlatego, że z mszą połączone były przemówienia (długie!) polityków. To jak wylewanie pomyj na świętą liturgię, która nie jest miejscem dla takich wystąpień. Ale cóż, sojusz ołtarza z tronem kwitnie w najlepsze... Oby tylko biskupi nie obudzili się kiedyś z ręką w nocniku.

Natomiast jak najbardziej jestem za dożynkami i składaniem Bogu dziękczynienia za płody ziemi, za całe bogactwo natury.

sobota, 5 września 2020

Modlimy się po angielsku

Bring us, O Lord God, at our last awakening into the house and gate of heav'n:
to enter into that gate and dwell in that house,
where there shall be no darkness nor dazzling, but one equal light;
no noise nor silence, but one equal music;
no fears nor hopes, but one equal possession;
no ends nor beginnings, but one equal eternity;
in the habitation of thy glory and dominion, world without end.
Amen. 

(John Donne)

piątek, 4 września 2020

Małe świadectwo

Teraz, w czasie pandemii, ludzie narzekają na Sanepid, krytykują, oskarżają, wymyślają etc. A ja miałem z Sanepidem dobre doświadczenia w moim epizodzie z podejrzeniem koronawirusa. Bardzo sympatyczne i bardzo kompetentne panie na drugim końcu linii telefonicznej.

To tyle chciałem powiedzieć :-)

czwartek, 3 września 2020

Apostoł Anglii

Dziś wspomnienie św. Grzegorza Wielkiego, papieża. Nazywany jest apostołem Anglii, choć sam na żadne misje nie pojechał, ale wysłał z Rzymu do Anglii grupę misjonarzy pod przewodnictwem św. Augustyna (nie tego Augustyna, syna Moniki, ale innego). Jak niegdyś zatroszczył się o niewierzących w Chrystusa, tak niech teraz wspomoże nas, już wierzących, prosimy w hymnie jutrzni.

--

Na internetowym Koncie Pacjenta podają, że mam wynik negatywny: chwalcie Pana! Teraz czekam na telefon z Sanepidu z informacją, co dalej.

Erunandelince, czy Ty w niedziele chodzisz na mszę? Ja chodziłem, po zluzowaniu obostrzeń, czyli tak od czerwca, ale teraz po prostu się boję. O siebie, ale i o matkę, która jest już starszą osobą. Bałbym się teraz iść do spowiedzi przy konfesjonale, i do Komunii.

środa, 2 września 2020

Orate pro orantibus

Módlcie się za karmelitanki z Suchej Huty. Bardzo potrzebują modlitwy, tyle tylko mogę powiedzieć. One modlą się za nas, więc i my winniśmy im modlitwę.

Oratio ad Regem, cui omnia vivunt

Dziś rocznica śmierci Tolkiena, więc odmawiam oficjum za zmarłych. Może i za mnie kiedyś ktoś takie odmówi.

I modlę się we własnych intencjach, łącząc się z Wami wszystkimi: żebym był zdrowy, a wynik okazał się negatywny.

Wierzcie, że otrzymaliście już to wszystko, o co modlicie się i prosicie, a spełni się wam (Mk 11:24).

Próbuję na Internetowym Koncie Pacjenta znaleźć coś o mojej kwarantannie, ale nie ma nic. Historia leczenia czasowo nie działa. Na wynik badania jeszcze za wcześnie, ale mam nadzieję, że się na Koncie pojawi, przynajmniej tak się sami reklamują ci z gov.pl.

wtorek, 1 września 2020

Najpierw

Najpierw mi mówiono, że kwarantanna będzie trwała do soboty, bo wliczono do niej automatycznie tydzień od kontaktu z zakażonym do mojego zgłoszenia się do sanepidu. Teraz dowiedziałem się od listonosza (bo poczta jest poinformowana o kwarantannie), że ma trwać do przyszłej środy. Sam już w końcu nie wiem, jak to będzie. Może jak dzisiaj przyjadą pobrać wymaz, to będą umieli coś powiedzieć.
--
Był pan, pobrał wymaz, nic nie wiedział, zresztą, nie dziwię się, on jest tylko od pobierania. W białym kombinezonie, dopiero blady strach padł na sąsiadów ;o) Jutro mam dzwonić i dowiadywać się o wynik, a jeśli będzie pozytywny, to sami zadzwonią... Ciężko jest mieć nadzieję.