wtorek, 9 października 2018

Nie jestem fanem

Wszyscy zachwalają i polecają różaniec, nawet same niebiosa wskazują go wiernym jako wspaniałą modlitwę. A ja... Nie jestem fanem różańca, nie przepadam za tą modlitwą. Owszem, czasami odmawiam: w kolejce na poczcie czy w tramwaju, ale jeśli już mam wybierać, to wolę litanię loretańską albo do Wszystkich Świętych. Zresztą, modlę się zwykle tylko kilkoma tajemnicami, niektórych po prostu nie trawię, nie widzę w nich żadnego związku ze 'Zdrowaś Maryjo'.

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus też nie lubiła różańca. Oczywiście, dużo mi jeszcze brakuje do jej świętości, ale zawsze to pokrzepiające, że inni też tak mają.


Hasła typu: Dinozaury nie odmawiały różańca i wyginęły są szkodliwe, bo sugerują, że życie wieczne osiągnąć można tylko przez odmawianie różańca, a to przecież nieprawda.

poniedziałek, 8 października 2018

* * *

Wiersz na dzisiaj:

D.H. Lawrence
THE HANDS OF GOD

It is a fearful thing to fall into the hands of the living God.
But it is a much more fearful thing to fall out of them.

Did Lucifer fall through knowledge?
Oh, then, pity him, pity him that plunge!

Save me, O God, from falling into the ungodly knowledge
of myself as I am without God.
Let me never know, O God
let me never know what I am or should be
when I have fallen out of your hands, the hands of the living God.

That awful and sickening endless sinking, sinking
through the slow, corruptive levels of disintegrative knowledge
when the self has fallen from the hands of God,
and sinks, seething and sinking, corrupt
and sinking in the endless undoing, the awful katabolism into the abyss!
even of the soul, fallen from the hands of God.

Save me from that, O God!
Let me never know myself apart from the living God!

niedziela, 7 października 2018

Życie moje

Jestem klasycznym przykładem tego, że pierwsi stają się ostatnimi.

                                       *    *    *
Jakie to niezwykłe, że Bóg w nas mieszka (1 J 4:12, cf. dzisiejszy śpiew przed Ewangelią).

czwartek, 4 października 2018

Mysterium crucis

Ut ad mysterium crucis celebrandum convenienter aptemur, cui beatus Franciscus tam ardenter adhaesit: tak prosimy w dzisiejszej mszy, abyśmy się odpowiednio przygotowali do sprawowania misterium Krzyża, do którego św. Franciszek przylgnął z gorącą miłością. Każda msza święta to mysterium crucis, w którym za łaską Bożą możemy uczestniczyć. Ale msza jest też mysterium resurrectionis, bo spotykamy w niej żywego, co więcej, żyjącego na wieki, Chrystusa. Dwie strony tajemnicy, którą ukochał św. Franciszek.


I jeszcze fragmenty z dzisiejszej Ewangelii: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom (Mt 11:25). Lepiej przetłumaczyć, zamiast 'prostaczków', że Bóg objawił te rzeczy przed tymi, którzy są jak małe dzieci, proste, może nawet nieco naiwne czy niemądre, w rozumieniu tego świata, takie głuptaski, które jednak są w stanie pojąć tajemnice niebieskie. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić (Mt 11:27). Nie chodzi tu o poznanie intelektualne, tylko o głęboką więź, bliskość między Ojcem i Synem, i tymi, których Bóg w swej łasce do tej bliskości dopuszcza.

środa, 3 października 2018

Pascha św. Franciszka

Dziś wieczorem w kościołach franciszkańskich Transitus, czyli pamiątka śmierci św. Franciszka. Śmierci, czyli przejścia, na wzór Chrystusa Pana, z tego świata do Ojca. To Franciszkowa Pascha: Franciszek chciał zjednoczyć się w tym przejściu ze swoim Panem, dlatego na łożu śmierci kazał braciom czytać z Ewangelii według św. Jana opis ostatnich dni Jezusa na tym świecie. Prawdziwy alter Christus, chociaż bez święceń kapłańskich, ale ze świętymi stygmatami Męki Pańskiej.
Święta Maryjo, Dziewico, wśród niewiast na świecie nie urodziła się podobna Tobie, Córko i Służebnico najwyższego Króla, Ojca niebieskiego, Matko najświętszego Pana Jezusa Chrystusa, Oblubienico Ducha Świętego: módl się za nami wraz ze świętym Michałem Archaniołem i wszystkimi mocami nieba, i wszystkimi świętymi do Twojego najświętszego, umiłowanego Syna, Pana i Mistrza. (modlitwa św. Franciszka)

wtorek, 2 października 2018

Na dzień świętych Aniołów Stróżów

The angels keep their ancient places;
Turn but a stone, and start a wing!
'Tis ye, 'tis your estranged faces,
That miss the many-splendour'd thing. (Francis Thompson)

poniedziałek, 1 października 2018

Droga ufności i pokory

Dziś wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, a dokładniej: od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza (patrz na zdjęcie poniżej). Święta mała i pokorna, a przez to tak wielka, nasza siostra z Karmelu. Napisałem kiedyś o niej pieśń, którą można śpiewać na melodię O niewysłowione szczęście zajaśniało. Taki mały znak wdzięczności wobec Teresy za jej modlitwę i wstawiennictwo.

O święta Tereso, ciebie dziś sławimy,
twe dla chwały niebios narodziny czcimy.

Ref. W ogrodach Karmelu piękny rozkwita kwiat,
i swą wdzięczną wonią cały napełnia świat.

Daj nam wolę Ojca wypełniać z radością
i ku bramom nieba podążać z ufnością.