Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nienawiść. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nienawiść. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 marca 2022

Jeszcze raz modlitwa Psalmów

Z psalmu 80: A ci, którzy ją spalili i wycięli, niech zginą od grozy Twojego  oblicza.

W czasie II wojny światowej spowiednicy zalecali tym, którzy czuli nienawiść wobec najeźdźców, aby modlili się psalmem 109 albo 83. To psalmy, których się normalnie w liturgii nie używa, bo są bardzo złorzeczące, ale są jednocześnie natchnione, są słowem Bożym, którym zawsze możemy się modlić. Są wołaniem o sprawiedliwość do jedynego Sprawiedliwego.

sobota, 30 stycznia 2016

Kali wiecznie żywy

Nasz Dziennik ubolewa: coraz więcej Ukraińców pracuje w Polsce, psują oni rynek pracy, Polacy boją się o swoje zatrudnienie. Polacy dobrzy, ci ze Wschodu źli.

Ale i Polacy pracują w krajach Europy zachodniej i pozbawiają pracy ich mieszkańców, i tam ktoś o nich może powiedzieć, iż psują rynek pracy. Wtedy jednak, jak sądzę, Nasz Dziennik uznałby to za straszną niegodziwość i obrazę.

Obrazek w Naszym Dzienniku: Matka Boska, obok biały orzeł, podpis: Pomódl się za Polskę. Ofiaruj modlitwę za wicepremiera Piotra Glińskiego. Dlaczego takich obrazków, takich wezwań, nie było dwa lata temu, pięć lat temu, osiem lat temu? Bo był rząd, który się redakcji nie podobał? A czy to znaczy, że nie należało się zań modlić?

Ja wam mówię: Kochajcie waszych wrogów i módlcie się za waszych prześladowców, abyście się stali synami Ojca waszego niebieskiego, ponieważ On sprawia, że słońce wschodzi nad złymi i dobrymi, i deszcz spuszcza na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem kochacie tych, którzy was kochają, jaką macie zapłatę? Czyż i poborcy podatkowi tego nie robią? I jeśli pozdrawiacie tylko waszych braci, cóż więcej robicie? Czyż i poganie tego nie robią? (Mt 5:44-47)

Wzywam więc przede wszystkim, aby odprawiać błagania, modlitwy, prośby, dziękczynienia za wszystkich ludzi, za królów i wszystkich mających władzę, abyśmy prowadzili życie pełne pokoju i ciche, we wszelkiej pobożności i godnym postępowaniu. To bowiem jest dobre i przyjemne przed obliczem naszego Zbawiciela, Boga, który chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy. (1 Tm 2:1-4)

Niestety, te słowa Pisma nikły oddźwięk znajdują wśród katolików tego kraju.

niedziela, 13 grudnia 2015

Ironia

Jakże to chrześcijańskie: modlić się za ofiary stanu wojennego, ale za jego sprawców — to już, broń Boże, nie! A przecież Pan mówi w Ewangelii: Kochajcie waszych wrogów, módlcie się za tych, którzy was prześladują (Mt 5:44).

Trudno oprzeć się wrażeniu, że polski katolicyzm jest religią nienawiści.

sobota, 14 listopada 2015

Usłyszane w sklepie

Pan mówi do pani: I bardzo dobrze, że zaatakowali Francję. Na nas tyle razy napadali w przeszłości, to teraz i na innych czas przyszedł.

Boże, zmiłuj się... Nad ludzką głupotą, egoizmem i megalomanią.

Dicit Dominus: Ego cogito cogitationes pacis et non afflictionis (Jer 29:11). Módlcie się za nami, błogosławione karmelitanki z Compiègne.

niedziela, 25 października 2015

Nikt z nas nie jest bez winy

Rzeką naszych
Pogłębiających się zmarszczek
Płyną umarli.

Na dnie naszych dłoni
Spoczywają nasze ofiary.

Nikt z nas nie jest bez winy.
Nikt.

Zlituj się nad nami,
Matko nasza,
Matko nasza,
Matko nasza,

Łzo
Wniebowzięta.
(Roman Brandstaetter, Hymn do Madonny Dobrej Przemiany)

Kanadyjski archeolog, Charles Trick Currelly, opisuje wydarzenie, jakie miało miejsce na Krecie w 1898. W pewnej wiosce wśród wzgórz żyli muzułmanie. Na wioskę napadli w nocy chrześcijanie. Napadnięci schronili się w meczecie. W tej trudnej sytuacji, zaczęły się pertraktacje. Muzułmanie zgodzili się opuścić wioskę i cały swój dobytek, zabierając ze sobą tylko to, co mieli przy sobie, co zdążyli zabrać w czasie ucieczki. Chrześcijanie zaakceptowali te warunki, przysięgli na świętą Ewangelię, że pozwolą mieszkańcom wioski odejść, zażądali tylko, aby przez okno meczetu oddali wszelką broń, jaką mieli ze sobą. Muzułmanie zgodzili się, oddali broń, i zaczęli wychodzić, szeregiem, z meczetu: mężczyźni, kobiety z dziećmi, starcy. Wtedy chrześcijanie zaczęli do nich strzelać i zabili wszystkich, oprócz jednej dziewczynki, która opuściła szereg i pobiegła w kierunku strzelających. Jakiś chłopiec narzucił na nią swój płaszcz, i dziewczynka leżała bez ruchu, dopóki nie ucichły strzały. Chociaż jeden prawdziwy chrześcijanin się znalazł...

czwartek, 22 października 2015

Kali sąsiad

Z punktu widzenia sąsiada jak najbardziej właściwe jest zwyzywanie roznosicieli ulotek wrogiej mu partii, powiedzenie im, żeby zabrali się do porządnej roboty, i pouczenie, że za wywóz śmieci dużo się płaci. Podejrzewam, że jeśli byliby to roznosiciele ulotek partii, którą sąsiad popiera, nie usłyszeliby złego słowa. Jakże typowe w tym kraju: Kalemu ukraść krowy, źle; Kali ukraść krowy, dobrze.

Nie potrafię zrozumieć, dlaczego osoby, których się nie lubi, więcej, które się nienawidzi, nazywane są przez tak wielu mieszkańców kraju nad Wisłą Żydami. Dlaczego traktuje się to jak najgorszą obelgę? Co jest złego w byciu Żydem? Czy samo bycie Żydem oznacza, że jest się niegodziwym, złym człowiekiem, kłamcą, etc., etc.? Skąd to idiotyczne przekonanie? A jeśli ktoś jest Polakiem, to już z tego tylko powodu jest doskonały, święty, niepokalany? Żadną miarą!

W kościele codziennie czyta się księgi, napisane przez Żydów, i tylko takie: cały Stary i Nowy Testament to dzieło żydowskich autorów. Żydem według ciała jest Chrystus Pan (cf. Rz 9:5), Żydówką jest Jego Matka, apostołowie, pierwsi uczniowie i męczennicy. Jeśli ktoś uważa, że Żydzi są źli z tego tylko względu, bo są Żydami, jak może chodzić do kościoła, słuchać słów Pisma świętego, przyjmować Komunię świętą?

poniedziałek, 19 października 2015

Zagadka współczesna

Czy stwierdzenie: Tamci to są łobuzy, których się powinno wymordować, ci u władzy — jest chrześcijańskie? A usłyszałem je z ust katolika.

Czy żywiąc takie myśli, można przyjmować Komunię świętą?

niedziela, 20 września 2015

Uchodźcy czy nie...

Jest napisane: Jeśli twój wróg będzie głodny, nakarm go; jeśli będzie pragnął, daj mu pić (Rz 12:20). I dalej: Nie bądź pokonany przez zło, ale pokonaj zło dobrem (Rz 12:21).

poniedziałek, 2 marca 2015

Nieprzyjaciele naszych przyjaciół

Lubię Jane Austen, ale lubię też Elżbietę Tudor, której Jane nie cierpiała, uważała ją za zgubę, zarazę i zło wcielone. Według mnie, niesłusznie. Nie rozumiem ludzi, którzy sądzą, że katolik nie powinien lubić Elżbiety. Za Marii Tudor też płonęły stosy.

Święty Klemensie, módl się za nami!

czwartek, 13 listopada 2014

Katoliccy mordercy

Tylu ich żyje wokół. Prawdziwi, pobożni katolicy, za takich się uważają, za takich uchodzą. Głośno krzyczą, że bronią życia, a przecież tak chętnie, tak często mordują. Jak? Ich słowa gładsze niż oliwa, a są to naostrzone miecze (Ps 55:21b).

wtorek, 10 czerwca 2014

Czy oni nie wiedzą, co czynią?

„Gazeta Warszawska”, nr 23 (364), 6-12. czerwca 2014. Na stronie 38. tzw. satyra polityczna. Na samym dole rysunek: rogaty diabeł z widłami w ręku i wroną na ramieniu trzyma na kolanach leżącego Wojciecha Jaruzelskiego. Podpis: czarcia pieta. Zgroza, po prostu zgroza przejmuje. Na stronie 1. tego tygodnika czytamy: My chcemy Polski suwerennej, Polski chrześcijańskiej. Na stronie 2. cytat z kard. Wyszyńskiego. Na stronie 3. cytat z ks. Dariusza Oko. Za to na stronie 7. artykuł ks. Stanisława Małkowskiego, który najpierw porównuje gen. Jaruzelskiego do Judasza, a potem pyta, kto go spowiadał, czy aby nie ks. Boniecki. Co więcej, ks. Małkowski wspomina pogrzeb gen. Płatka i pisze: (…) ksiądz proboszcz na Wólce słusznie odmówił (…) obecności jako koncelebransa drugiego kapłana, który zaświadczył, że generał wyspowiadał się u niego przed śmiercią. Takie opinie to przecież podważanie ważności sakramentów świętych, i bez ważnych dowodów nie wolno tego robić; poza tym, takimi kwestiami zajmuje się prawo kanoniczne i kościelne sądy, a nie gazeta. Czy są jakieś dowody, którymi dysponują autorzy „Gazety Warszawskiej”, że spowiedź Wojciecha Jaruzelskiego była nieważna? Że jego żal był nieszczery? Kapłan nie miał prawa spowiadania? Na litość Boską, ludzie, opamiętajcie się! Takie rysunki i takie teksty, oszczercze i bluźniercze (czarcia pieta!), nie przystoją chrześcijanom, nie przystoją katolikom. Ewangelii nie czytacie, listów apostolskich? Kto wam daje prawo potępiać, kto wam daje prawo podawać w wątpliwość ważność sakramentów Kościoła? Jak można przedstawiać się jako chrześcijanin, a żyć w tak straszliwej nienawiści? Bo taki rysunek, takie teksty trudno inaczej wytłumaczyć, jak tylko nienawiścią i złością ich autorów.

Któraś ze znajomych bł. Jerzego Popiełuszki wspominała, że opowiadała mu o nienawiści, jaką czuje do komunistów. I ks. Popiełuszko powiedział jej wtedy: Ale rozumiesz, że w takiej sytuacji nie mogę ci udzielić rozgrzeszenia? Nienawidzisz – nie otrzymasz rozgrzeszenia. Przebaczasz, żałujesz za grzechy, nawet i niedoskonale, ale próbujesz – mocą daną od Pana Kościół cię rozgrzesza. Przecież modlimy się codziennie: odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. Nawet jeśli ktoś był bardzo grzeszny, bardzo niegodziwy, wiele zła popełnił w swym życiu, ma nadzieję na przebaczenie, ma prawo błagać Boga o przebaczenie. Prorok napisał, że grzechy czerwone jak szkarłat wybieleją, dzięki miłosierdziu Bożemu, jak śnieg, jak biała wełna (Iz 1:18). Czy można stawiać granice miłosierdziu Pana, według naszego własnego osądu? Wszak Jego myśli nie są jak myśli nasze (Iz 55:8).

Jeśli nie umiem przebaczyć, nie jestem chrześcijaninem, Ojciec niebieski nie przebaczy mi moich grzechów (Mt 6:15). Boże, wybaw nas wszystkich od nienawiści.

środa, 2 kwietnia 2014

Prawdziwa religia

Wiele osób, które uważają się za prawdziwych katolików – a bardzo często są to też osoby, uważające się za prawdziwych patriotów, aczkolwiek katolicyzm jest dla nich wtedy podrzędny, staje się niejako częścią składową narodowości – uważa, że tego należałoby powiesić na latarni, tamtego wysłać prosto do piekła, innego jeszcze rozstrzelać pod murem.

A przecież Pismo pozostaje tu bezwzględne: Jeden jest Prawodawca i Sędzia, który może zgubić i uwolnić; ty zaś, który sądzisz bliźniego, kim jesteś? (Jk 4:12); i: Nie sądźcie przed czasem, zanim przyjdzie Pan, który oświeci ciemne kryjówki i ujawni zamiary serc (1 Kor 4:5); i: Bóg jest mścicielem tego wszystkiego (1 Tes 4:6). Skoro do Boga należy sąd i pomsta, to nie do ciebie, człowiecze.

Bł. Jan Paweł II, którego rocznicę śmierci wspominamy, jakże wyraźnie wypowiedział się przeciwko karze śmierci. Szacunek wobec życia dotyczy nie tylko spraw związanych z naturalnym poczęciem i naturalną śmiercią, ale także i w sprzeciwie wobec kary śmierci.

Wszelkie życie należy do Boga i On jeden ma prawo o nim decydować.

sobota, 6 lipca 2013

Bezcenna wiedza

Jadąc autobusem, dowiedzieć się można wielu rzeczy. Pan o wyglądzie zwiędłego, acz ogorzałego Hitlera głośno tłumaczy siedzącej obok pani, kto ze świata polityki jest komunistycznym śmieciem, kto brał narkotyki i był leczony przez kogoś, kto teraz jest ministrem w resorcie nie mającym nic wspólnego z medycyną, czyich wierszy nie da się czytać, bo to w ogóle nie są wiersze, tylko śmiech na sali, kto był szpiegiem obcego wywiadu i handlował narkotykami w Afganistanie (widać pan ma jakieś szczególne upodobanie do używek), kto jest Żydziorem i zmienił nazwisko, a kto pracował w bezpiece i przed sąsiadami udawał, że zajmuje się czymś innym, a kogo z kolei znał jego znajomy znad morza, i może poświadczyć, że on donosił na innych. Widać po panu, że dumny jest ze swej wiedzy, a dzielenie się nią sprawia mu wyraźną przyjemność. Wyznaje, że często tak zaczyna rozmawiać w autobusie.

Niespełniony nauczyciel? Neofita w rodzaju Andrzeja Rosiewicza, starający się zapomnieć o własnym zachowaniu sprzed trzydziestu lat? A może wieszcz narodowy?

poniedziałek, 25 lutego 2013

Pan Bóg da nagrodę w niebie

Wczoraj ktoś, kto uważa się za katolika, przekonywał mnie, że Pan Bóg da nagrodę w niebie za zabicie komunisty. Takich pseudo-katolików jest pewnie więcej w tym kraju.

czwartek, 23 lutego 2012

Duchowy Calgon

Za trolle trzeba się modlić. Dlaczego? Aby nie zamieniły się w kamień, kiedy zaświta.
--
We have to pray for trolls. If we don't, they'll turn into stone at daybreak.

niedziela, 5 lutego 2012

Chris Dobra Rada

Ignore abusive trolls, napisał Chris I, any reaction of you fuels them. They're self-absorbed and want to get attention to boost their ego.

To bardzo dobra rada, potwierdziło to jeszcze kilku moich znajomych.

Amen.

sobota, 12 listopada 2011

11/11/11

Po przejrzeniu różnych serwisów informacyjnych nie mam wątpliwości, że wczorajsze wydarzenia na ulicach Warszawy pokazały, iż ludzie w tym kraju odznaczają się niesamowitym patriotyzmem...

sobota, 5 listopada 2011

Niedoszły dominikanin

Idiotyzm niektórych dziennikarzy i komentatorów jest przerażający. Erazm z Rotterdamu miałby o czym pisać.

Kolejny raz oskarża się Szymona Hołownię o to, że jest niedoszłym dominikaninem. Robi się z tego faktu potężny argument przeciwko niemu. Nie został dominikaninem, hańba, potępić go i zmieszać z błotem, obtoczyć w smole i pierzu etc., etc.

Owszem, Hołownia był w nowicjacie dominikanów. Owszem, zrezygnował z niego. I jeszcze raz 'owszem': nie zrobił niczego niezwykłego. Nowicjat jest czasem próby, temu między innymi służy, aby rozpoznać wolę Bożą co do swojego pobytu w zakonie. Zawsze ktoś odchodzi. Zawsze jest to dla mnie, jako dla nauczyciela, smutne, tak po ludzku, bo tracę kogoś, kto był mi – przez fakt bycia uczniem – bliski jak rodzina. Mistrz nowicjatu często mówi, że to było dobre odejście. Ktoś poznał wolę Bożą i zrozumiał, że tu i teraz nie jego miejsce. Może w innym 'teraz'. Metod ana wat, jak pisał staroangielski poeta, Stwórca jeden wie. Nie oskarża się takiej osoby, nic złego ona nie robi. Szuka. Próbuje. Pyta. Sprawdza, czy da sobie radę w zakonie. Słucha opinii mistrza nowicjatu. Pierwsze śluby, wiążące z Bogiem i zakonem, składa się na koniec nowicjatu.

Nie umiem jaśniej wytłumaczyć, że odejście z nowicjatu – i nie zostanie wskutek tego dominikaninem – nie może być używane jako oskarżenie, jako argument przeciwko jakiejś osobie, w tym przypadku – przeciw Hołowni. Gdyby odszedł po ślubach wieczystych, po święceniach, po kilku latach w zakonie – to co innego.

Dawno temu już o tym pisałem, i pewnie jeszcze kilka razy trzeba będzie... Bóg tylko może uleczyć rozmaitych pismaków z głupoty.

(Dla zainteresowanych: nie jestem znajomym Szymona Hołowni, nie znam go nawet osobiście. Krew mnie jednak zalewa – jak najbardziej dosłownie, świadectwem moja chusteczka – kiedy ktoś pisze o byciu niedoszłym dominikaninem, nie mając zielonego pojęcia o nowicjacie, ślubach zakonnych etc.)

piątek, 18 marca 2011

Wścieklizna

Jaka szkoda, że nikt nie wynalazł szczepionki na wściekliznę miłośników liturgii (rabies liturgica)...  Czy zostaje zatem tylko odstrzał zarażonych?

Albo chociaż sitko mógłby ktoś wynaleźć, które odpowiednio cedziłoby komary i wielbłądy...

Z miłości do liturgii wiele krucjat zorganizowano, w imię Boże, rzecz jasna, przy czym przez imię Boże organizatorzy rozumieją zwykle imię własne. Z pewnością mają w pamięci podwójny cytat, z Psalmów i z Ewangelii: Ja rzekłem: Bogami jesteście. Gorliwość ich pożera, ale o czyj dom?

PS Samo słowo wścieklizna jest bardzo ciekawe: i graficznie, i brzmieniowo, doskonale odpowiada swemu znaczeniu.

niedziela, 2 stycznia 2011

Czy to możliwe?

W rozmowie z pewną znajomą osobą pojawił się temat Hunów. I zaczęliśmy się zastanawiać: czy Hun może przestać być Hunem, a ork – orkiem? Nie mogliśmy jednak znaleźć ani jednego przykładu takiej przemiany w historii i literaturze.

Inna znajoma napisała mi ostatnio: Trochę szkoda, że opuściłeś poprzedni adres, bo tam chyba nieco łatwiej było ludziom znaleźć Twoje zapiski po prostu przez przypadek ale może się mylę... Pewnie łatwiej. Ale kto chce, ten będzie szukał i znajdzie. Ponieważ ostatnio pisałem tekst o bożonarodzeniowej liturgii dla Ośrodka Liturgicznego, zajrzałem na liturgiczne strony, by zobaczyć jego publikację, i zerknąłem przy okazji na blogowe forum. Aż dziwne, pomyślałem, że tak długo tam wytrzymałem, wśród wszelkiej maści Barcikowskich, Buczkowskich, Kaznowskich itp., tworzących hetairia ton sklerokephalon. Za głośno tam było, zbyt hałaśliwie, zbyt ‘rynkowo’. Jak dla mnie, zbyt niezdrowo. Wolę pustelnię.