Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celtowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celtowie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 listopada 2024

Mało istotne święto?

Wbrew temu, co pisze pewien znany katolicki publicysta, celtyckie Halloween, a właściwie Samhain, nie było jakimś tam mało istotnym, nieistotnym świętem. Było to jedno z dwóch najważniejszych świąt w ciągu roku, początek ciemnej części roku, czyli tej, od której dla Celtów wszystko się zaczyna (już Cezar pisał, że Celtowie we wszystkim najpierw widzą ciemność jako początek, a potem dopiero światło, ale kto dziś czyta Cezara?). O tym, jak ważnym, istotnym, i znaczącym świętem był 31 października, można się dowiedzieć chociażby z irlandzkich sag, albo z książki braci Reesów Celtic Heritage.

wtorek, 11 lipca 2023

Tak więc zostaliśmy z niczem

Zachwycamy się kulturą dawnej Japonii, i nie myślimy o tym, jak tam torturowano i zabijano ludzi. Podoba nam się kultura celtycka i skandynawska, muzyka, sztuka, a przecież tam składano ludzi w ofierze bogom, okrutnie ich mordując. Chwalimy cywilizację grecką i rzymską, a przecież poza niewielkimi wyjątkami była ona zimna i pusta, i nie dawała żadnej nadziei.

I tyle. Podobno są też i tacy, którzy kochają kulturę Azteków. Świeć, Panie, nad ich duszami.

poniedziałek, 15 listopada 2021

Zdumiałem się i rozmyślam

To Madonna Giotta, i, co ciekawe, nad nią są dwie trikwetry, które znam ze sztuki celtyckiej z Wysp Brytyjskich. Skąd się tu wzięły?


Na Allegro są książki o Fra Angelico i o Giotto, a o moim ukochanym Duccio trudno cokolwiek znaleźć. Na Amazonie podobnie, jak już coś jest o Duccio, to kosztuje 200 funciaków...

niedziela, 31 października 2021

Samain Night

To właśnie dzisiejsza noc; dla starożytnych Celtów początek roku: początek w ciemności, tak jak początkiem dnia jest noc. Ale to także tytuł piosenki Loreeny McKennitt, której słowa wstawię później.
 
When the moon on a cloud cast night
Hung above the tree tops' height
You sang me of some distant past
That made my heart beat strong and fast
Now I know I'm home at last

You offered me an eagle's wing
That to the sun I might soar and sing
And if I heard the owl's cry
Into the forest I would fly
And in its darkness find you by

And so our love's not a simple thing
Nor our truths unwavering
But like the moon's pull on the tide
Our fingers touch our hearts collide
I'll be a moonsbreath by your side

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Quos mavis?

Właściwie trudno mi powiedzieć, czy wolę Celtów, czy Wikingów. Jedni i drudzy tworzyli wspaniałe opowieści, niezwykłe mity, które kocham. Jedni i drudzy byli związani z Północą. Jedni i drudzy wydali wspaniałych świętych, no, może Celtowie trochę więcej. Teraz zagłębiam się znowu w Mabinogion i starą walijską poezję.

poniedziałek, 11 maja 2020

Áine Minogue

Dziś słucham, jak to młodzi mówią, celtyckiej muzy, czyli płyty Áine Minogue Circle of the Sun. Nie rozumiem wprawdzie, co po irlandzku śpiewają, ale sama muzyka (harfa!) bardzo mi się podoba. Coś za to dzieje się z moim odtwarzaczem, bo chwilami muzyka się zacina na dwie sekundy :-(

Jeszcze w kwestii transmisji majowego: nawet kapy nie zakładają celebransi :-( Tak im gorąco?

sobota, 6 lipca 2019

Les Lais

Czytam Opowieści (Les Lais) Marii z Francji, która żyła w Anglii. Dawno temu czytałem w angielskim przekładzie, teraz w polskim, i, muszę przyznać, że to dosyć odświeżające doświadczenie. Urzeka mnie celtycka cudowność, której ślady są w Opowieściach. Najbardziej podoba mi się opowieść pt. Lanval, historia rycerza, którego pokochała elfka (skąd my to znamy...). Postawiła mu tylko jeden warunek: nikt się nie może dowiedzieć o ich miłości. Niestety, przez królową Ginewrę (która jest przedstawiona w tej opowieści w wyjątkowo złym świetle, zupełnie inaczej niż wzór doskonałości w serialu Merlin) Lanval się wygadał... Ale wszystko dobrze się kończy, tyle mogę powiedzieć, nie zdradzając za dużo.

sobota, 19 stycznia 2019

Niechlujna książka

Kupiłem książkę Modlitwa Celtów i jestem bardzo rozczarowany. Nie ma żadnej informacji, z jakich języków dokonano przekładu zawartych w niej modlitw. Dużo błędów rzeczowych, chociażby na temat Bedy Czcigodnego czy Cædmona (i bardzo dziwny przekład jego hymnu), którzy, nota bene, Celtami nie byli. Do tego niechlujna interpunkcja. Raczej nie polecam.

środa, 31 sierpnia 2016

Troparion na dzisiaj

Święty biskupie Aidanie, apostole Północy, światło celtyckiego Kościoła, chwalebny w pokorze, szlachetny w ubóstwie, gorliwy mnichu, pełen miłości misjonarzu, wstawiaj się za nami, grzesznymi, aby Chrystus, Bóg nasz, zlitował się nad naszymi duszami. (troparion ku czci św. Aidana)

Św. Aidan z Lindisfarne zmarł 31.08.651

piątek, 1 lipca 2016

Orkady

Dziś wspominamy św. Serwanusa (po łacinie: Servanus), znanego bardziej jako Saint Serf. Był biskupem w Szkocji, zasłynął jako misjonarz Orkadów. Miał być opiekunem św. Kentigerna. Wiąże się z tym wzruszająca historia: Serwanus miał ulubionego rudzika. Kiedyś chłopcy, których uczył, zabili ptaka, i winę chcieli zrzucić na Kentigerna, ten jednak, mocą Bożą, wskrzesił rudzika. Św. Serwanus umarł ok. 583 roku.

czwartek, 9 czerwca 2016

Na północnych lądach i morzach sławcie Pana

Dziś dzień św. Kolumby (Columcille), założyciela klasztoru na wyspie Iona. To w tym klasztorze przyjął chrześcijańską wiarę św. Oswald, król i męczennik, to z tego klasztoru wyruszył do północnej Anglii św. Aidan, biskup i misjonarz, przyjaciel św. Oswina, króla.
Prorokiem byłeś, Bogu miły Kolumbo, ustami Ducha Świętego; pełen Boskiej łaski, w duchu widziałeś to, co odległe, jakby było bardzo blisko, i przyszłe wydarzenia jakby były teraźniejszymi. Otrzymałeś dar czytania w ludzkich sercach i myślach, przyjmij teraz to z głębi serca płynące uwielbienie, jakie ci składamy, obchodząc twe wspomnienie.

Wsławił ciebie, Kolumbo, Bóg, którego ty sławiłeś, i dał ci dar proroctwa, jak Izajaszowi i Jonaszowi; Ten, który ma władzę nad życiem i śmiercią, dał ci, jak Eliaszowi i Elizeuszowi, moc wskrzeszania zmarłych. O, jakże wielka jest łaska, którą okazuje On tym, którzy czystym sercem Go kochają! O, jakże wielkie cuda, jakich przez nich dokonuje! O Chryste, zmartwychwstanie i życie wszystkich, chwała Tobie!

O czcigodny Kolumbo, Irlandia, w której się urodziłeś, i Szkocja, w której się trudziłeś dla Pana, wspólnie śpiewają z radością: Śpiewajmy Bogu, naszemu wybawcy!

Święty Kolumba policzony został między możnych świętych Chrystusowych, Pan opasał go mocą łaski Ducha, aby podźwignął nas, grzeszników.
(z prawosławnej liturgii ku czci św. Kolumby)

niedziela, 5 czerwca 2016

Laudemus Creatorem mundi

Piękno ziemi, nieba, zwierząt, wspaniałość drzew i kwiatów, wszystko to mówiło im [celtyckim świętym*)] o Bogu. Co ciekawe, wydaje się, że nie odczuwali oni potrzeby alegoryzowania natury albo rozumienia jej jako tylko tła, na które rzutowały abstrakcyjne Boskie energie, dające kolor i kształt, aby ludzki umysł mógł je ogarnąć. (...) Zwierzęta, drzewa, sam krajobraz, na zmianę budzące zachwyt i grozę, były po prostu tym, czym były, i jako takie były otaczane czcią. Dawni Celtowie byli, jak powiedzielibyśmy dzisiaj, niepoprawnymi romantykami, ale byli także realistami. Fascynowało ich morze: dawało pożywienie i natchnienie do tworzenia wirujących spirali w celtyckiej sztuce, ale potrafiło także szaleć i zabijać. Nie było tylko symbolem. (Richard J. Woods, The Spirituality of the Celtic Saints)

____________________________
*) Celtyccy święci, czyli święci Walii, Irlandii i Szkocji z czasów wczesnego średniowiecza.

piątek, 3 czerwca 2016

Święty i ptak

Dziś także wspomnienie św. Kevina z Glendalough, tego, na którego dłoni kos uwił gniazdo. To zresztą nie jedyny taki święty, o innych napiszę innym razem.

Szlachetnego ducha był Kevin, Boga-niosący, dlatego, pełen miłości Boga i bliźniego, zamieszkał na pustkowiu i w samotności modlił się gorliwie za grzeszny świat.

Chwalmy pełnymi ducha pieśniami Kevina, pochodzącego ze szlachetnego rodu; on jest źródłem Boskich zmiłowań i współczucia, obficie rozlewa jasne strumienie Bożej łaski dla nowego Izraela.

Chwalmy i błogosławmy świętego Kevina, on z miłością wlewa Boską łaskę w serca tych, którzy go sławią. Mieszka teraz w niebiosach, ze świętymi i aniołami, stoi przed tronem Boga Najwyższego i nieustannie modli się za nas. (z prawosławnej liturgii na dzień św. Kevina)


piątek, 12 lutego 2016

Błąd oka

Przeglądając książkę o Brytonach, spojrzałem na tytuł rozdziału: The Fall of Gododdin, i, w pierwszej chwili, w mózgu ułożyło mi się: The Fall of Gondolin. Ot, takie działanie oka przy czytaniu, prof. Taubenschlag napisał kiedyś o tym ciekawy artykuł.

wtorek, 10 listopada 2015

Walijski król i poeta

Dziś, oprócz św. Leona Wielkiego, wspominamy walijskiego świętego Elaetha. Żył w 6. wieku w północnej części współczesnej Wielkiej Brytanii (trzeba pamiętać, że celtyccy Brytowie zajmowali pierwotnie część o wiele większą niż tylko Walia), był tam królem. Z jakichś powodów stracił władzę i udał się na wyspę Anglesey, gdzie zamieszkał w klasztorze św. Seiriola, w Penmon. Niektórzy uważają, że był poetą, i przypisują mu dwa wiersze, zachowane w Czarnej Księdze z Carmarthen.

krzyż z Penmon

Niestety, nie udało mi się znaleźć żadnego jego obrazu, ikony czy rzeźby. Czy przedstawiono by go jako władcę czy jako mnicha? Może wyglądałby jak św. Cadoc na tym witrażu:



piątek, 30 października 2015

Język i literatura

Jak zawsze o tej porze roku, można usłyszeć głosy potępiające Halloween. Wiele razy pisałem w minionych latach, że samo Halloween, językowo, jest całkowicie niewinne, bo oznacza wigilię Wszystkich Świętych, czyli wieczór przed uroczystością. Cała mroczna otoczka ma swe źródło raczej w celtyckim święcie Samain (irlandzki to naprawdę nienormalny język, wymawia się to mniej więcej 'sałyn'), które było początkiem roku (Celtowie wierzyli, że najpierw jest ciemność, potem światło, i tak też liczyli czas; w gruncie rzeczy, nie jest to odległe od biblijnych i liturgicznych metod), a jednocześnie czasem, kiedy zasłona między światami, czy, inaczej rzecz ujmując, między tym światem a zaświatami czy Innym Światem, staje się cienka i można łatwiej przenikać z jednego świata do drugiego. W irlandzkich opowieściach wiele niezwykłych, a czasami złowrogich przygód spotyka królów i bohaterów w Samain.

Tym, którzy walczą z Halloween warto przypomnieć, że w polskich szkołach czyta się opis obrzędu, związanego właśnie z tymi dniami, który, mimo wezwań Trójcy Świętej, daleki jest od chrześcijaństwa. Chodzi o Dziadów Mickiewicza część drugą. Tam też otwierają się niejako bramy do zaświatów, przybywają z nich duchy. Wywoływanie duchów Kościół święty zdecydowanie potępia i uważa za ciężki grzech. Moralność przedstawiona w tej części Dziadów jest całkowicie sprzeczna z chrześcijaństwem: oto do nieba nie mogą wejść niewinne dzieci, bo nie doświadczyły na ziemi cierpienia, nie może też tam się dostać dziewczyna, która, dosadnie mówiąc, nie puszczała się za życia. Może to i mądrość ludowa, ale z Bożą mądrością za wiele wspólnego nie ma. Należałoby zatem Dziady postawić na równi z zabawami halloweenowymi z ich potworami, duchami etc. Cudze potępiacie, o swoim zapominacie.

Błogosławieni, których droga nieskalana, którzy postępują zgodnie z Prawem Pańskim (Ps 119 [118]:1)

poniedziałek, 19 października 2015

O budowaniu

Znawców Tolkiena może zainteresować cytat z On the Study of Celtic Literature and On Translating Homer Matthew Arnolda (+1888). Porównuje on twórcę Mabinogi do jakiegoś wieśniaka, który buduje swoją chatę z tego, co znalazł w ruinach starożytnego Efezu lub Halikarnasu: He builds, but what he builds is full of materials of which he knows not the history, or knows by a glimmering tradition merely; stones 'not of this building', but of an older architecture, greater, cunninger, more majestical.