Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księża. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 września 2026

Przestańcie to robić

Pierwszy raz od dawna trafiłem na mszę, której nie odprawiał Śmierdziel. (Siedział w konfesjonale, nikt do niego nie przyszedł, a siedział nadprogramowo, bo w innym konfesjonale już ktoś spowiadał. Może ludzie wreszcie zrozumieli, że spowiedź u Śmierdziela może być nieważna.) Mszę odprawiał nowy gwardian, i niestety, od razu jedna rzecz mi się nie spodobała. Kiedy śpiewaliśmy Chwała na wysokości, on wyjął lekcjonarz, otworzył go, popatrzył do środka, położył otwarty z boku ambony. Wyjął jakąś kartkę, być może z kazaniem, przejrzał, położył z drugiej strony. Kończąc kolektę chował kartkę z jej tekstem i kładł na pulpicie lekcjonarz, już wcześniej otwarty. Czy naprawdę trzeba tak robić? Nie można doprowadzić do końca jednej czynności i wtedy dopiero zacząć drugą? Po co się tak spieszyć?

Czyli kolejny ksiądz w parafii, za którego trzeba się modlić o godne odprawianie mszy.

Bogu Najwyższemu dzięki za mszę bez Śmierdziela, za to, że nie zesmrodził się w konfesjonale, i za doskonały dobór pieśni przez organistę.

niedziela, 2 sierpnia 2026

O co się modlę w dzień Matki Bożej Anielskiej

Aby Bóg zachował mnie od kapłanów głupich, tępych, pysznych, niegodziwych i smrodliwych. Jak wytłumaczyć inaczej niż tępotą to, że odczytano w czasie dzisiejszej mszy: Zjednoczeni z całym Kościołem obchodzimy święty dzień, w którym została poczęta bez grzechu Niepokalana Dziewica Maryja? Czy dziś jest ósmy grudnia? Jeśli się ktoś na kalendarzu nie zna, to czy można mu powierzyć sprawowanie najświętszych na całej ziemi Misteriów? Budzi to we mnie gniew, z jakim Jezus wypędził ze świątyni tych, którzy ją bezcześcili.

Boga naszego Rodzica, Maryja,
świętych aniołów cały chór czcigodny
niech przy nas stoją, zawsze tu obecni,
i wszyscy święci. (z hymnu o świętych Aniołach)

Ja jak szczep winny wydałam woń wdzięczną, a kwiaty moje dadzą owoce czci i bogactwa (Syr 24:23, używane w dzień Najświętszej Maryi Anielskiej)

sobota, 2 maja 2026

Łagodne przejście

Ś. jest w szpitalu z zapaleniem płuc. Módlmy się o jego łagodne przejście z tego świata do przyszłego. Bo w tym wieku zapalenie płuc kończy się zwykle śmiercią. Niech Bóg będzie mu miłościwy w momencie przejścia.

niedziela, 19 kwietnia 2026

Ostrzeżenie po raz drugi

Kiedyś już pisałem, ale powtórzę: jeśli ktoś jest w Warszawie, niech jak ognia unika pójścia do spowiedzi do o. Hieronima Tarłowskiego OFM. BARDZO zły spowiednik, pozbawiony empatii, niesympatyczny, opryskliwy, do tego ze słabą teologią (mówi, że to nie jest grzech, i udziela rozgrzeszenia!) i używa dawnej formy rozgrzeszenia, co według mnie jest niedozwolone. Dlaczego teraz o tym piszę? Bo przez przypadek trafiłem do niego do spowiedzi, gdyż siedział w nie swoim konfesjonale. O jego niegodziwym, niedbałym i nonszalanckim odprawianiu mszy wiele razy pisałem. Niech Bóg was przed nim chroni! A właściwie to niech wszystkich w Kościele przed nim chroni.

Patrząc na papieskich ochroniarzy w Afryce, myślę, że gdyby była taka konieczność, oddałbym życie za Ojca świętego. Przynajmniej na tyle bym się przydał.

środa, 4 marca 2026

Msza podobno ważna, ale...

Było na niej Alleluja, ale nie było zakończenia prefacji i śpiewu Sanctus. Kto odprawiał? Ś., oczywiście. Mój przyjaciel od dominikanów mówi, że msza była ważna, ale czy była godna? Według mnie, Ś. powinien mieć zakaz publicznego odprawiania mszy i spowiadania. I ze względu na wiek, i ze względu na zbyt głośne mówienie (odmawia na głos te modlitwy mszalne, które kapłan powinien odmawiać po cichu, spowiada tak, że słychać na pół kościoła). Nie wiem, jak dla innych, ale dla mnie to jest zgorszenie. Może większość ludzi myśli, że tak musi być, jak on robi, bo przecież ksiądz wie lepiej. Otóż nie zawsze wie lepiej. Msza święta, najważniejsza rzecz na całym świecie, nie może być tak niegodnie i niegodziwie odprawiana.

piątek, 27 lutego 2026

Naprawdę można inaczej

Jeśli nie ma organisty, to lepiej odprawić mszę recytowaną – odczytać antyfonę na wejście i na Komunię, zamiast próbować na siłę śpiewać, i to jeszcze Ogrodzie Oliwny, co na tym etapie Wielkiego Postu za bardzo nie pasuje. Byłoby bardziej liturgicznie i pobożnie. Byłoby to karmienie się Słowem Bożym z antyfon. Tak samo zupełnym nieporozumieniem jest recytowanie aktów strzelistych jako dziękczynienia po Komunii. Milczenie naprawdę jest lepsze i zalecane przez rubryki.

niedziela, 22 lutego 2026

Subtelnie

Dziś na mszy rekolekcjonista – w bardzo dobrym kazaniu – mówił o subtelnych działaniach złego ducha. A potem subtelnie zmieniał pojedyncze słowa w mszale.

środa, 18 lutego 2026

Dniem i nocą

Kto rozmyśla nad Prawem Pańskim dniem i nocą, wyda swój owoc we właściwym czasie. Taka jest antyfona na Komunię w Środę Popielcową. Zachęcam do zwracania uwagi na te antyfony w mszach wielkopostnych, są one niezwykłą modlitwą, czy to po Komunii sakramentalnej, czy duchowej.

Dziś trafiłem na mszę, na której była młodzież szkolna i Ś. Ale Pan zlitował się nade mną.

niedziela, 15 lutego 2026

Podbudowany, choć załamany

Dzisiaj  L. znowu wyszedł przed mszą i pozaznaczał sobie wszystko w mszale. Oby więcej księży tak robiło. A tymczasem powoli żegnamy się z 'Alleluja'. Boże, czy ja kiedykolwiek pokocham Wielki Post? Przez moment się zastanawiałem, czy nie pójść w Popielec na nieszpory i mszę do Jerozolimskich Wspólnot Monastycznych, ale za daleko i za późno. Mam tam – chyba – znajomego, może w jakiś inny dzień wielkopostny tam pójdę. Chociaż w obecnym moim stanie ducha i ciała najchętniej zamknąłbym się w mieszkaniu na zawsze i na wieki.

czwartek, 12 lutego 2026

Ja bardzo chętnie

Dziś mi się śniło, że pomagałem księżom z mojej parafii przy kazaniach, dzięki mojej znajomości greckiego Nowego Testamentu. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby tak było, tylko jak niby miałoby się to stać? Przecież nie pójdę do zakrystii i nie powiem: Może się tak ojcowie zgłoszą do mnie na wspólne czytanie Nowego Testamentu?

poniedziałek, 2 lutego 2026

Brak mi słów

Co za ignorancja. Kazanie głosił jeden z koncelebransów. Najpierw się dowiedziałem, że Jezus był dzieckiem PCI męskiej, potem, że Maryja była współodkupicielką, a na koniec odczytał modlitwę powszechną, nie będąc głównym celebransem– no bo skoro stał przy ambonie, to dlaczego nie... Takie lekkie traktowanie liturgii i nauki Kościoła woła o pomstę do nieba. Z litości nie powiem, kto to był, chociaż stali czytelnicy pewnie się domyślą. Na szczęście Jezus przyszedł mimo to.

I jeszcze: Jaki jest sens mówienie w kazaniu, głoszonym w środku miasta, o wiejskich zwyczajach związanych z gromnicami? To naprawdę nikomu nie posłuży do zbawienia.

środa, 21 stycznia 2026

Brat czy ojciec

Pisząc poprzednio o kapłanie z mojej parafii, tytułowałem go bratem/ojcem. Wyświęceni OFM mówią o sobie 'ojcowie', ale u kapucynów są 'bracia', nawet wśród kapłanów. L. nie jest nawet rok po święceniach kapłańskich, i trochę dziwnie mi tytułować go ojcem, stąd zapis w tamtym poście. Zresztą, idąc za Ewangelią uważam, że Ojciec jest tylko jeden, Ten niebieski, no i tego ziemskiego, biologicznego, możemy tak nazywać, a cała reszta to bracia. Nie dla wszystkich to chyba zrozumiałe, bo bywałem kiedyś na mszach, na których ksiądz mówił codziennie: Pamiętaj także o naszych zmarłych rodzicach, braciach i siostrach. Ech, duchowieństwo w tym kraju bardzo potrzebuje dokształcenia.

niedziela, 18 stycznia 2026

Brawo dla tego brata (albo ojca)

Dziś przed mszą brat/ojciec L. (OFM) wyszedł do ołtarza, posprawdzał i pozaznaczał mszale wszystko, co było mu potrzebne do odprawienia mszy. Godny podziwu przykład przygotowania do mszy. Dzięki temu prefacja była o Trójcy jako źródle jedności Kościoła (8. na niedziele zwykłe), akurat na dzisiaj, kiedy rozpoczyna się Tydzień Modlitw o Jedność. Piękne, pokorne podejście do liturgii.

poniedziałek, 24 listopada 2025

Naprawdę mam dosyć

Mam dosyć księży byle jak odprawiających mszę. Tu nie ma wymówki w postaci wieku, stanu zdrowia, dziesiątków lat w kapłaństwie etc.! Tu trzeba codziennej pokory wobec Misterium, wysiłku, aby je godnie sprawować. A jeśli tak nie potraficie, to nie odprawiajcie mszy w ogóle. W różnych bywałem kościołach, w niektórych księża rzeczywiście przeżywali liturgię, ale w wielu jest to po prostu odbębnienie, jak najmniejszym kosztem, obowiązku. Nie chcę takich księży. Staram się samo przeżycie takiej mszy, a przeżywam gwałtownie, ofiarować razem z Jezusem, ale ile można...

sobota, 22 listopada 2025

Stary rok, nowy rok, i głupi księża

Jeszcze tydzień starego roku, w przyszłą sobotę rozpoczniemy rok nowy, z nadzieją, że będzie lepszy, że będziemy bardziej wierni łasce i woli Bożej, że przeżyjemy go po-bożnie.

Rok kościelny, rok liturgiczny bowiem nie kończy się w uroczystość Chrystusa Króla wszechświata, jak mówią niedouczeni księża. Jest jeszcze cały tydzień starego roku. Cały tydzień myślenia o Sądzie Ostatecznym.

poniedziałek, 27 października 2025

Bez świec

Śmierdziel zaczął odprawiać mszę przy zgaszonych, czy raczej niezapalonych, świecach. To pokazuje stosunek do liturgii jego i chyba w ogóle prezbiterium parafialnego. Brak jakiegokolwiek szacunku dla liturgii. Brak zrozumienia. Przecież wystarczyłoby zapalić świece na ołtarzu, już nie wspinać się do tabernakulum, skoro ma się kłopoty z chodzeniem, jak zakrystian. Odrobina męczeństwa dla liturgii nie zaszkodziłaby. Z drugiej strony, ktoś z młodych księży mógłby zadbać o przygotowanie liturgii, skoro zakrystian niedomaga. Nie wiem, co się dzieje we wspólnocie, ale liturgia nie powinna na tym ucierpieć. W każdym razie do celebransa należy sprawdzenie, czy wszystko jest gotowe do mszy, chyba że ma ceremoniarza.

Przykro. Boli.

niedziela, 28 września 2025

Mamy księdza

Wreszcie mamy w parafii ojca, tuż po święceniach, który odprawia mszę pobożnie, w skupieniu i zgodnie z rubrykami. Oby taki pozostał, oby nie zaraził się od Śmierdziela. Dodatkowy atut: ma wspaniałą dykcję. I kazanie też było dobre.

niedziela, 24 sierpnia 2025

Czas wolny księdza

Dziś na mszy znowu Śmierdziel przeczytał: drugie czytanie jest z Listu świętego Pawła Apostoła do Hebrajczyków. Kiedyś istotnie ten list przypisywano Pawłowi, dziś, wskutek dokładnych badań literackich, wiemy, że Paweł jego autorem nie był. Stąd moje pytanie: czy przeciętny ksiądz nie ma czasu, żeby się dokształcić chociażby w teologii? W biblistyce? Żeby poczytać, co jest nowego, przecież te dziedziny się wciąż rozwijają. Żeby wziąć mszał i sobie poczytać jego rubryki, żeby potem godziwie odprawiać mszę świętą. Nie ma na to czasu? Bo przecież poza odprawieniem mszy i spowiadaniem, taki Śmierdziel raczej nic innego do roboty nie ma jako emeryt.

Denerwuje mnie to, delikatnie mówiąc.

niedziela, 27 lipca 2025

Ekspiacja

Pewnie już wszyscy wiedzą o straszliwej zbrodni, której dopuścił się kapłan archidiecezji warszawskiej. Można by powiedzieć: nieludzka zbrodnia, tylko że zwierzęta do takiego okrucieństwa nie są zdolne. Może więc szatańska zbrodnia... Na polecenie naszego arcybiskupa metropolity dzisiaj po każdej mszy odprawia się nabożeństwo ekspiacyjne, wobec Jezusa w majestacie, ze śpiewem suplikacji, tego starożytnego śpiewu pokutnego, który śpiewamy i w Wielki Piątek, wobec śmierci Jezusa.

Myśląc o tej modlitwie później, podczas spaceru z Huanem, przypomniałem sobie słowa z innej modlitwy, które zawsze przepełniały mnie drżeniem:

Po prawicy siedzisz Boga,
w chwale Ojca Syn jedyny,
lecz gdy zagrzmi trąba sroga
przyjdziesz sądzić ludzkie czyny.

Cóż innego możemy powiedzieć wobec Tego, który jest Wszechwładcą wszechmogącym, i ma w swym ręku ludzkie losy?

Modlić się za ofiarę, pana Anatola. Modlić się za tych także, którzy wskutek tej zbrodni stracą wiarę... Modlić się za sprawcę, aby, jak to mówili kiedyś po ogłoszeniu wyroku w amerykańskich sądach, Bóg zmiłował się nad jego grzeszną duszą.