Pochwalony bądź, Panie, z naszymi siostrami stokrotkami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 20 maja 2025
sobota, 11 czerwca 2022
Do dwóch razy sztuka
Dziś trafiłem na inną farmaceutkę i bez problemu kupiłem preparat, który będzie dla mnie odpowiedni. Mam nadzieję, że w połączeniu z jedzeniem galaretek wspomoże moje stawy i chrząstki.
Kwitną peonie, jedne z moich ulubionych kwiatów.
czwartek, 24 czerwca 2021
Peonie śpiewają pean przed Bogiem, ale nie u mnie tym razem
Na Narodzenie św. Jana kupiłem chabry, peonie były za drogie. Albo ja za skąpy.
Chciałbym, żeby Kościół docenił św. Jana Chrzciciela, tak jak docenia św. Josefa.
Czeka mnie druga dawka szczepienia.
poniedziałek, 1 marca 2021
Dewi Sant, czyli św. Dawid
Dziś dzień świętego Dawida z Walii, mojego szczególnego patrona. Kiedyś napisałem o nim pieśń, ale nie wiem, gdzie ją zapisałem. Wysyłałem Dawidowi Gospodarkowi, może on gdzieś ma.
A to daffodils z ogrodu mojego znajomego z Walii, kwitnące na dzień świętego Dawida; mnie się dziś żadnych nie udało kupić:
czwartek, 21 maja 2020
wtorek, 19 maja 2020
niedziela, 5 kwietnia 2020
Biel i fiolet
Na trawnikach mnóstwo krokusów w miejscach, w których nigdy dotąd ich nie było: biało-fioletowe i fioletowe.
wtorek, 9 kwietnia 2019
Filologia z botaniką
Nie lubię nazw żonkile i narcyzy.
Brzmią dla mnie po prostu nieprzyjemnie. Gdyby było jak po grecku
narkissos (chociaż samo słowo jest jeszcze przedgreckie),
podobałoby mi się, ale przez łacinę wprowadzone 'c' brzmi bardzo
nieprzyjemnie. Żonkil z kolei brzmi ohydnie z francuska. A są to
przecież takie piękne kwiaty.
niedziela, 24 marca 2019
Na Komunię
Trudno się nie zachwycić dzisiejszą antyfoną na Komunię: Wróbel znajduje dom, a jaskółka gniazdo dla swych piskląt: przy ołtarzach Twoich, Panie Zastępów, Królu mój i Boże. Szczęśliwi, którzy mieszkają w domu Twoim, nieustannie wielbiąc Ciebie (Ps 84[83]:4-5).
Dziś widziałem pierwsze wiosenne stokrotki. Chyba że to jeszcze zeszłoroczne jakoś przetrwały zimę...
sobota, 5 maja 2018
wtorek, 1 maja 2018
Jeszcze raz żyletki
Znowu żyletki w gardle. Jabłonie i wichrowe krzewy już przekwitły, tulipanów jak na lekarstwo (3, słownie: trzy zakwitły przed blokiem), i gorąco.
niedziela, 16 lipca 2017
Z karmelitańskiego brewiarza
Niech się weselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. (Iz 35:1-2)
Dziś uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Kiedy mieliśmy działkę, zawsze były na ten dzień jakieś lilie w domu.
+ + +
Jakże pełne nadziei jest dzisiejsze czytanie mszalne (Rz 8:18-23): że całe stworzenie, nie tylko człowiek, osiągnie zbawienie, za którym tak bardzo tęskni! Stworzenie nie z własnej winy, nie z jakiegoś widzimisię Boga, ale z winy człowieka zostało poddane cierpieniu, powinniśmy o tym zawsze pamiętać: to grzech człowieka jest przyczyną zła i cierpienia w świecie. O, niech nadejdzie odkupienie całego kosmosu, niech się w nim objawi chwała Boża!
sobota, 25 lutego 2017
Głównie fotograficznie
Najpierw cyklamen w trzech odsłonach. Kwitnie regularnie od kilku lat, może od 10 nawet? Już nie tak obficie, ale kwitnie.
Znalazłem kupiony z pół roku temu kawałek glinopodobnej substancji, i zabawiłem się w lepienie. Trójwymiarowego smoka nie dałbym rady, więc zrobiłem dwuwymiarowe, według wzorów ze sztuki Wikingów. Niestety, ponieważ niezbyt dobrze mi szło wycinanie z placka nożem, jeden ze smoków przypomina raczej Gonza z Muppet Show. I to akurat ten, na którym lepiej wyszły smocze łuski!
A na koniec pączki, według przepisu Małgorzaty Musierowiczowej na 'pączki dla pani Tańskiej'. Mają jedną wadę: zbyt szybko znikają. Te pączki są pieczone, nie smażone, a nadziewane nie tylko dżemem czy konfiturą, ale i np. cząstkami mandarynki albo namoczonymi w herbacie rodzynkami.
piątek, 24 lutego 2017
sobota, 13 sierpnia 2016
Jeszcze raz Niestierow
Szkice do fresków do katedry św. Włodzimierza w Kijowie: Chrystus Pantokrator, Bogurodzica, święci Borys i Gleb. Subtelne, pastelowe barwy, dalekie od majestatycznego złota. To jak objawienie Boga w lekkim wietrzyku, w raju czy na górze Horeb – tak jak ikona tradycyjna, w złocie i bogactwie, jest jakby teofanią na Synaju, w krzewie gorejącym albo obłoku i ogniu.
sobota, 30 lipca 2016
Trochę piękna i teologii, w złocie i w kamieniu
Procesyjny krzyż, z 15. wieku, przechowywany w Reykjaviku. Wspaniały! Bóg objawiony w pięknie.
A to już Lombardia, 8. wiek. Krzyż, a przy krzyżu stworzenie. Ptaki na ramionach krzyża, pod nimi jednorożec i — chyba — lew. Liżą krzyż, i chodzi chyba o picie żywej wody, której źródłem jest krzyż, a którą symbolizują spirale na krzyżu. Krzyż kwitnie, widać kwiaty przy ptakach. Całe stworzenie, wyzwolone z niewoli grzechu, ma udział w chwale Boga!
Bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz. (Ps 16[15]:10)
niedziela, 22 maja 2016
poniedziałek, 16 maja 2016
Głogi kwitną
Wspaniały krzew, ukochany krzew, czcigodny krzew, przez pamięć o Józefie z Arymatei, o Merlinie i Nimueh, o Awalonie.
czwartek, 5 maja 2016
Coś jest nie tak
Początek maja i już jest za gorąco. Słońce sprawia, że drzewa, trawa i kwiaty wyglądają strasznie jaskrawo i więdnąco. Coś jest nie tak.
czwartek, 16 lipca 2015
Valde mirabilis es, Virgo Maria, et facies tua plena est gratiarum
Dzień Najświętszej Maryi z Góry Karmel przypomina o liliach. Kiedyś zawsze mieliśmy w tym dniu różnobarwne lilie z działki, ale to już przeszłość, lilii nie ma. Eheu...
Virgo, quae caeli rutilas in aula,
Virgo, Carmeli decus atque nostrum,
Mater, exiles sed amore plenas
suscipe laudes.
Thomas Merton, w jednym z listów do Czesława Miłosza, pisał o współczuciu Najświętszej Maryi, które podtrzymuje, poprzez modlitwę, płomień Ducha Świętego w naszych sercach, płomień niewidzialny, a wciąż obecny.
Virgo, quae caeli rutilas in aula,
Virgo, Carmeli decus atque nostrum,
Mater, exiles sed amore plenas
suscipe laudes.
Thomas Merton, w jednym z listów do Czesława Miłosza, pisał o współczuciu Najświętszej Maryi, które podtrzymuje, poprzez modlitwę, płomień Ducha Świętego w naszych sercach, płomień niewidzialny, a wciąż obecny.
Najświętsza Maryjo,
módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko,
módl się za nami.
Święta Panno nad pannami,
módl się za nami.
Gwiazdo morza,
módl się za nami.
Królowo szkaplerzna,
módl się za nami.
Pani Karmelu,
módl się za nami.
Obyśmy osiągnęli zbawienie
przez Twoje prośby,
przez Twoje prośby,
Najświętsza Maryjo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







