Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beda Czcigodny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beda Czcigodny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 lipca 2026

Jeszcze o hymnach

Tak jak pisałem, większość hymnów w brewiarzu jest anonimowa, ale dla kilku da się znaleźć autorów. Św. Ambroży jest też autorem hymnu w jutrzni I i III tygodnia, ale tylko w łacińskiej Liturgii Godzin. Jest też autorem hymnu Veni, Redemptor gentium, przeznaczonego pierwotnie na wigilię Narodzenia Pańskiego, a obecnie używanego w ostatniej część Adwentu w modlitwie czytań.

Św. Beda Czcigodny jest autorem hymnu na dzień świętych Młodzianków Męczenników, na męczeństwo św. Jana Chrzciciela, i jednego z hymnów okresu wielkanocnego. Na dzień zaś Narodzenia św. Jana mamy hymny autorstwa Piotra Diakona, który spisał też historię Longobardów.

Jest też w brewiarzu kilka hymnów łacińskich poetów, Prudencjusza i Seduliusza. Jest hymn Hrabana Maura i kilka hymnów Alkuina. I to byłoby na razie tyle.

sobota, 4 stycznia 2025

Opowiadanie czynów dokonanych przez Pana jest wysławianiem Boga (Kasjodor)

Kolędy są swego rodzaju modlitwami. Ale nie zawierają one, poza nielicznymi wyjątkami, błagań i próśb, które jakże często kojarzą się nam z modlitwą. Są one raczej czystym uwielbieniem tajemnicy Wcielenia: godnie wysławiamy tę tajemnicę, jak mówi jedna z modlitw mszalnych. Opowiadamy, co się ponad 2000 lat temu wydarzyło w Betlejem, i widzimy w tym działanie Boga, a opowiadając o tym, śpiewem i wierszem, wysławiamy Go. Tak samo teraz przy Magnificat skupiamy się, jak pisał Beda Czcigodny, na wspomnieniu Wcielenia, które dokonało się w Maryi Dziewicy. Bóg uczynił Jej wielkie rzeczy, czyniąc Ją Matką Zbawiciela, a przez Jego Wcielenie wziął w obronę pokornych i głodnych.

Śpiewając kolędy, uwielbiamy Boga. U mnie w domu nie ma tradycji śpiewania kolęd, więc śpiewam je najczęściej w czasie spacerów z Huanem, który dzisiaj dostał swój pierwszy sweterek. Daje go sobie założyć, ale chyba nie jest najszczęśliwszy nosząc go. Chociaż nie wiem, to pies bardziej niż kot ciepłolubny, więc może i jest szczęśliwy. Trzeba tylko taki sweterek podwinąć, żeby pies mógł sikać, bo producent jakoś o tym nie pomyślał. Albo dostaliśmy za duży rozmiar.

sobota, 25 maja 2024

Jego mądrość i jego zasługi

Święty Bedo Czcigodny, znakomity nauczycielu prawdy, miłośniku Bożego prawa, światło Kościoła, módl się za nami do Syna Bożego.

Dziś dzień świętego Bedy. Prosimy, aby nas wspierała jego mądrość i jego zasługi. Niech się tak stanie, niech się stanie!

czwartek, 25 maja 2023

poniedziałek, 14 czerwca 2021

wtorek, 25 maja 2021

Kusząca wizja

Obraz krainy umarłych w dzisiejszej lekcji z Księgi Hioba jest bardzo kuszący, chociaż kojarzy się też trochę z Ziemiomorzem:

Teraz bym spał, wypoczywał,
odetchnąłbym w śnie pogrążony
z królami, ziemskimi władcami,
co sobie stawiali grobowce,
wśród wodzów w złoto zasobnych,
których domy pełne są srebra.
Tam niegodziwcy nie krzyczą,
spokojni, zużyli już siły.
Tam wszyscy więźniowie bez lęku,
nie słyszą już głosu strażnika;
tam razem i mały, i wielki,
tam sługa jest wolny od pana.
(Hi 3:13-19)

A w 735 roku 25 maja była wigilia Wniebowstąpienia, wiemy to z opisu śmierci dzisiejszego patrona, św. Bedy Czcigodnego. Czyli Wielkanoc musiała być późna.

poniedziałek, 25 maja 2020

Dwa dni do świętowania

Dziś wspominamy św. Bedę Czcigodnego, Doktora Kościoła, ostatniego chyba Ojca Kościoła na Zachodzie, jakże drogiego naszemu sercu. Wiele razy już o nim pisałem, więc można poszukać w historii blogu.

A w Kalifornii dziś Dzień Gwiezdnych Wojen, w rocznicę premiery pierwszego filmu. Duchowo można się przenieść do odległej galaktyki.

czwartek, 30 stycznia 2020

Beda za 48 tysięcy dolarów

Do sprzedania: A ninth century vellum manuscript leaf, from the Venerable Bede's Homilies, in Latin; text from homily for the Purification of the Blessed Virgin Mary (obecnie: Ofiarowanie Pańskie). Więcej szczegółów tutaj.

środa, 18 maja 2016

Kilka myśli o naturze

Wiosna jest smutna, bo wszystko tak szybko przekwita, przemija. Jeśli nawet wiosna, jak uważał Beda Czcigodny, przypomina czas stworzenia świata i rajskie szczęście, to przez przemijanie przypomina też Upadek i skutki grzechu pierworodnego, przez który śmierć weszła na świat.

Wrony mogłyby być dowodem na istnienie szatana: silne, okrutne, przebiegłe, inteligentne, złośliwe, mordercze.

Starożytny Kościół rzymski w środę po Zesłaniu Ducha Świętego zaczynał lato. Pięćdziesiątnicę obchodzono przez trzy dni, od niedzieli do wtorku (najnowsze wydanie Mszału rzymskiego też wspomina o takim obchodzie), a w środę zaczynały się dni postu letniego, suche dni letnie, na rozpoczęcie duchowe lata. Była to połączona z postem prośba do Boga o błogosławieństwo na następną porę roku: Panie, spraw, aby dusze nasze przynosiły owoce dzięki obfitości niebiańskiej łaski, a wtedy będziesz nam mógł dać urodzajne plony ziemi (modlitwa z piątku suchych dni letnich, Sacramentarium Gelasianum).

Wiosna, lato... Jedno i drugie za ciepłe od kilkunastu lat.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Koincydencja

Powinienem napisać wczoraj, ale dopiero dziś zajrzałem do kalendarza: w 729. roku 24. kwietnia wypadał w niedzielę, tak jak wczoraj. Skąd to wiemy? Bo zapisał to św. Beda Czcigodny w swojej Historii. 24. kwietnia 729. roku obchodzono Wielkanoc, i była to pierwsza Wielkanoc obchodzona według rachuby rzymskiej we wspólnocie mnichów na wyspie Iona. Tego samego dnia przeszedł z tego świata do Ojca (tak dokładnie Beda napisał, cytując św. Jana Ewangelistę) św. Ecgberct (albo, w uproszczonym zapisie, Egbert), mnich i biskup. Zaczynał swe życie mnisze na Lindisfarne, potem trafił do Irlandii, wędrował dla Chrystusa, na wzór iroszkockich mnichów, a ostatecznie trafił na Ionę, aby tam wprowadzić zwyczaje Kościoła rzymskiego, m. in. dotyczące daty Wielkanocy.

niedziela, 3 kwietnia 2016

Boskie rany

Św. Jan Apostoł, św. Tomasz Apostoł: patronowie nabożeństwa do Chrystusowych ran. Większość modlitw i pobożnych tekstów sławi rany cierpiącego Jezusa, opowiada o Jego męce. A są to przecież rany chwalebne, które Pan zachował po zmartwychwstaniu. Przypomina o tym Ewangelia w oktawę Wielkanocy i paschał, który stoi przy ołtarzu od Wigilii paschalnej. Dlatego ułożyłem własną modlitwę, częściowo korzystając z hymnu do ran Pańskich i innych modlitw. 
Pozdrowione bądźcie, Chrystusowe rany,
jaśniejące i chwalebne 
w ciele Zmartwychwstałego Pana.

Znakiem jesteście 
niezmierzonej miłości Boga.

Blaskiem swym przewyższacie gwiazdy, 
piękność wasza ponad perły,
czerwień wasza ponad rubiny, 
ponad najcenniejszą purpurę,
woń wasza ponad róże i drogocenne olejki,
słodycz wasza ponad miód płynący z plastra.

W was jest schronienie pewne dla dusz naszych, 
obrona przed nieprzyjacielem.
W was ukryte nasze zbawienie.

Przez was, o święte rany Chrystusowe, 
objawia się litościwe miłosierdzie Boga.

Błogosławione rany rąk i nóg Pańskich, 
z których wypłynęła krew naszego odkupienia!
Błogosławiona rana boku Pańskiego, 
z której, dla sakramentów Kościoła, 
wypłynęły krew i woda!

Przez Twoje święte rany,
jaśniejące chwałą,
strzeż nas
i zachowaj,
Chryste Panie. Amen.
Św. Beda Czcigodny podaje powody zachowania ran na ciele uwielbionym Chrystusa. Są one znakiem Jego chwały, Jego triumfu. Dalej, umacniają wiarę uczniów w Zmartwychwstanie: Zmartwychwstały i Ukrzyżowany to ta sama Osoba. Dalej, Chrystus jako nasz Arcykapłan pokazuje Ojcu w niebie swe rany jako znak swej ofiary: ta myśl przewija się w czytaniach nieszporów czasu wielkanocnego. Dalej, przez swe rany Chrystus objawia nam swoje miłosierdzie, ukazuje w nich śmierć, którą poniósł dla naszego zbawienia. Wreszcie, święte rany są dowodem przeciwko grzesznikom w dniu sądu: to grzechy były przyczyną męki Chrystusa.

Pięć ran, pięć powodów ich zachowania.

wtorek, 12 stycznia 2016

Inny Benedykt

Dziś wspominamy św. Benedykta z północnej Anglii (+690), założyciela klasztorów w Jarrow i Monkwearmouth. To jemu, rzec można, zawdzięczamy Bedę Czcigodnego: on przyjął go jako chłopca do swego klasztoru, i to dzięki Benedyktowi, miłośnikowi i kupcowi ksiąg, miał Beda dostęp do wspaniałej biblioteki. Benedict Biscop, tak go zwą Anglicy. Poniżej kilka scen z jego życia (autorem tych malowideł jest Peter Murphy).





Hodie cum angelis caelestibus potitur praemiis. (z hymnu nieszporów)

piątek, 10 kwietnia 2015

czwartek, 5 lutego 2015

Heksametr o św. Agacie

W swoim wierszu o św. Etheldredzie, Beda wymienia różne święte dziewice, zaczynając od Tej najczcigodniejszej, Bożej Matki, Maryi. Zaraz po Niej tak pisze o św. Agacie, dzisiejszej patronce: 

Ignibus usta feris virgo non cessit Agatha.

Św. Agata powiązana jest, przez swe męczeństwo i przez cud po śmierci zdziałany, z ogniem, stąd wzywana jest jako patronka przeciw pożarom.

... de cuius passione gaudent angeli...

czwartek, 29 maja 2014

Et introibit Rex gloriae

Beda Czcigodny jest szczególnie związany z Wniebowstąpieniem Pańskim. Umierał w wigilię tej uroczystości, śpiewając, między innymi, antyfonę do Magnificat z II nieszporów, i jest też autorem pięknego hymnu na Wniebowstąpienie, Hymnum canamus gloriae. To w tym hymnie opisuje wejście Chrystusa do niebiańskiego Jeruzalem w obrazach z psalmu 24 [23]: dialog aniołów, towarzyszących Wstępującemu do nieba, z tymi, którzy w niebie byli. Bramy, podnieście swe szczyty, unieście się, odwieczne podwoje, aby mógł wkroczyć Król chwały (Ps 24 [23]:7), to wołanie anioła towarzyszącego Chrystusowi, Jego herolda. A ci, którzy są za bramami nieba, pytają: Któż jest tym Królem chwały? (Ps 24 [23]:8). I odpowiedź: Pan potężny w boju, Pan Zastępów, On jest Królem chwały! (Ps 24 [23]:8.10).

Psalm 24 [23] ma swoje szczególne miejsce w liturgii Kościoła. Śpiewa się go w czasie procesji Niedzieli Palmowej, wtedy obrazuje on wejście Chrystusa do ziemskiej Jerozolimy, przed Męką. Potem śpiewa się go kilka dni później, w Wielką Sobotę, i tam staje się on obrazem wejścia Chrystusa do Otchłani, do świata zmarłych. Jedno i drugie znajduje swoje spełnienie we Wniebowstąpieniu, kiedy Chrystus wchodzi jako zwycięski król do nieba: zwyciężył przez swoją śmierć i zmartwychwstanie, zwyciężył śmierć, piekło i szatana.

Do Wniebowstąpienia odnosi też liturgia fragment z Listu św. Pawła do Efezjan: Wstąpił na wysokości (...) rozdał dary ludziom (Ef 4:8), chociaż to właściwie cytat z psalmu 68 [67]:18. Staroangielski poeta Cynewulf dosyć oryginalnie postrzega te dary Chrystusowe. Nie ogranicza się tylko do darów duchowych, ale wymienia np. dar czy umiejętność gry na harfie (nazwanej 'radosnym drewnem' gleobeam), umiejętność żeglowania, wykucia miecza czy nawet... wspinania się na wysokie drzewa! Można powiedzieć, że przez Chrystusa, od którego wszystko bierze swój początek, wszystko osiąga swoją pełnię (cf. modlitwa po 7. czytaniu Wigilii wielkanocnej).

poniedziałek, 26 maja 2014

Już nie cierpi?

Czasami, kiedy ktoś umiera po długiej lub ciężkiej chorobie, albo w niedołężnej zupełnie starości, ludzie mówią, pocieszając się: Już przynajmniej się nie męczy. Ale skąd to wiemy? Skąd wiemy, gdzie ten człowiek po śmierci trafił? Nawet wielki Beda, kiedy umierał pod koniec maja 735. roku, powtarzał, że straszną jest rzeczą wpaść w ręce Boga żywego, i że nikt nie jest tak mądry, aby wiedzieć, jaki sąd przypadnie jego duszy po śmierci.

niedziela, 25 maja 2014

Grzech wobec Boga

Jesteśmy głęboko przekonani, że przyszłość rodziny ludzkiej zależy również od tego, jak chronimy – z roztropnością i współczuciem, sprawiedliwością i uczciwością – dar stworzenia, który powierzył nam nasz Stwórca. Dlatego ze skruchą uznajemy niesprawiedliwe obchodzenie się z naszą planetą, co jest równoznaczne z grzechem w oczach Boga. Potwierdzamy raz jeszcze naszą odpowiedzialność i obowiązek krzewienia poczucia pokory i umiarkowania, tak aby wszyscy odczuwali potrzebę poszanowania stworzenia oraz jego troskliwej ochrony. Wspólnie zobowiązujemy się działać na rzecz podnoszenia świadomości odnośnie do zarządzania stworzeniem. Wzywamy wszystkich ludzi dobrej woli do  rozważenia sposobów życia mniej rozrzutnego i bardziej skromnego, okazując mniej chciwości i większą hojność na rzecz ochrony świata Bożego i pożytku Jego ludu. (ze „Wspólnej deklaracji” papieża Franciszka i patriarchy Bartłomieja I, 25.05.2014)

O stworzeniu i Jego pięknie pisał też św. Beda Czcigodny, którego dziś liturgia wspomina. Stworzenie, to wokół nas, wyszło z ręki Boga, my jesteśmy tylko jego zarządcami, nie właścicielami, i przed Bogiem kiedyś zdamy rachunek z tego, jak traktowaliśmy stworzenie.

Papież i patriarcha Konstantynopola klęczący przy 'kamieniu namaszczenia' w Bazylice Świętego Grobu, czy raczej – w Bazylice Zmartwychwstania, Anastasis, jak ją nazywano w starożytności chrześcijańskiej. Miejsce, gdzie złożono ciało Pana, zdjęte z krzyża, aby je przygotować do pogrzebu. Potem papież i patriarcha klęczący w samym Świętym Grobie, który dlatego jest święty, bo jest pusty; przy kamiennej ławie, na której leżało w całunie ciało Jezusa, na której zostało ożywione mocą Ducha Świętego i wskrzeszone do nowego, wiecznego życia w chwale. Miejsce jedyne na świecie, w którym się dokonała rzecz tak wielka, jedyna i wyjątkowa: Jezus powstał z martwych. Niezwykłe miejsca, myślę o nich z wielkim wzruszeniem, nie tylko ze względu na tajemnicę Zmartwychwstania, ale i Wielkiej Soboty, tego dnia, martwe ciało Pana spoczywało w grobie, w tajemnicy Zstąpienia do Otchłani.

sobota, 25 maja 2013

Kwitnie

Laburnum, czyli złotokap (nieładnie ta nazwa brzmi), wzór dla Laurelinu (a może odwrotnie, Laurelin był wzorem dla laburnum?), kwitnie. I jak zawsze wygląda cudownie. Kto by pomyślał, że taka piękna roślina może być tak niebezpieczna?

PS Dziś także wspominamy wigilię Wniebowstąpienia z 735 roku, kiedy odchodził do nieba św. Beda Czcigodny, śpiewając o tym, jak niewiadomy jest los człowieka, kiedy wyrusza w tę podróż, w którą każdy wyruszyć musi, i czeka na sąd Boży.