Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mszał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mszał. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 września 2026

Popłakałem się z bezsilności

Znowu Śmierdziel odprawiał mszę. Bez humerału. Pomylił czytania. Opuścił kawałek prefacji. No i oczywiście swoje zwyczajne dodatki do mszału i lekceważenie rubryk. Nie wiem, co mam robić. Kiedyś już napisałem do jego przełożonych, ale nie było żadnej reakcji. Naprawdę, jestem bezsilny. Może zmienić godzinę chodzenia na mszę, może chodzić na 7:00 rano? Tylko wtedy msza jest recytowana, a w niedzielę wolałbym uroczystszą. Boże, zmiłuj się nade mną.

Przykład błyskotliwości Śmierdziela z kazania: wielu ludzi się nawracało, a byli to często ludzie grzeszni.

piątek, 18 września 2026

Communicantes

Jeżeli we mszy używany jest Kanon rzymski, to usłyszeć możemy takie słowa: zjednoczeni z całym Kościołem. Rzecz w tym, że w łacińskim tekście Kanonu takich słów nie ma. Jest powiedziane tylko tyle: communicantes. A to nie znaczy zjednoczeni, lecz jednoczący się, jednocząc się, gdyż jest to imiesłów czasu teraźniejszego strony czynnej. Nie wiem, jak to wygląda od strony teologii, ale od strony gramatyki jest tak, że my nie jesteśmy już zjednoczeni – wtedy byłby imiesłów czasu przeszłego w stronie biernej, tylko że dopiero jednoczymy się w momencie wymawiania tych słów i sprawowania misteriów. Tu i teraz jest najważniejsze przy sakramentach.

I nie ma też w łacińskim teście słów z całym Kościołem, to dodano po polsku dla wyjaśnienia, z kim ma się dokonywać zjednoczenie. Ale przecież to może też znaczyć: my, tu obecni, jednocząc się jedni z drugimi, wspominamy za czcią świętych.

sobota, 12 września 2026

Mszał vs brewiarz

W mszale jest Bogurodzica, w brewiarzu Bogarodzica. I po co? Nie lepiej, żeby wszędzie była Bogurodzica, forma starsza, czcigodniejsza i piękniejsza?

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Dobre strony Śmierdziela

Mój najlepszy przyjaciel, Chris, mówi, że powinienem budzić w sobie wdzięczność za Śmierdziela, szukać jego dobrych stron. Próbowałem, i naprawdę nie potrafię. Chris mówi, że to takie polskie i popiera tę opinię mnóstwem spowiadanych w swoim czasie w Manchesterze Polaków.

Ja naprawdę nie potrafię. Widok Śmierdziela przy ołtarzu działa na mnie jak płachta czerwona na byka. Bo to przecież nie chodzi o jakieś moje prywatne animozje, tylko o sposób, w jaki on sprawuje niegodziwie i niedbale liturgię.

PS Dobra strona: dawno już się nie zesmrodził w konfesjonale.

niedziela, 19 lipca 2026

Ofiara Abla

Wspominamy ją w Kanonie rzymskim, ale wspominamy ją i dzisiaj w najpiękniejszej chyba w liturgii rzymskiej modlitwie nad darami: aby Bóg przyjął naszą ofiarę tak, jak przyjął dary Abla, i, jak kontynuuje modlitwa, aby to, co każdy złożył na ofiarę, posłużyło wszystkim ku zbawieniu. Chodzi o nasze włączenie się w ofiarę Chrystusa Pana, wszystkie te nasze smutki i radości mają stać się ofiarą, która już nie tylko nas, ale wszystkich w niej uczestniczących obejmie swym znawczym działaniem.

środa, 4 marca 2026

Msza podobno ważna, ale...

Było na niej Alleluja, ale nie było zakończenia prefacji i śpiewu Sanctus. Kto odprawiał? Ś., oczywiście. Mój przyjaciel od dominikanów mówi, że msza była ważna, ale czy była godna? Według mnie, Ś. powinien mieć zakaz publicznego odprawiania mszy i spowiadania. I ze względu na wiek, i ze względu na zbyt głośne mówienie (odmawia na głos te modlitwy mszalne, które kapłan powinien odmawiać po cichu, spowiada tak, że słychać na pół kościoła). Nie wiem, jak dla innych, ale dla mnie to jest zgorszenie. Może większość ludzi myśli, że tak musi być, jak on robi, bo przecież ksiądz wie lepiej. Otóż nie zawsze wie lepiej. Msza święta, najważniejsza rzecz na całym świecie, nie może być tak niegodnie i niegodziwie odprawiana.

piątek, 27 lutego 2026

Naprawdę można inaczej

Jeśli nie ma organisty, to lepiej odprawić mszę recytowaną – odczytać antyfonę na wejście i na Komunię, zamiast próbować na siłę śpiewać, i to jeszcze Ogrodzie Oliwny, co na tym etapie Wielkiego Postu za bardzo nie pasuje. Byłoby bardziej liturgicznie i pobożnie. Byłoby to karmienie się Słowem Bożym z antyfon. Tak samo zupełnym nieporozumieniem jest recytowanie aktów strzelistych jako dziękczynienia po Komunii. Milczenie naprawdę jest lepsze i zalecane przez rubryki.

niedziela, 22 lutego 2026

Subtelnie

Dziś na mszy rekolekcjonista – w bardzo dobrym kazaniu – mówił o subtelnych działaniach złego ducha. A potem subtelnie zmieniał pojedyncze słowa w mszale.

Nie na zakwasie

W dzisiejszej prefacji, w jej oryginalnej, łacińskiej wersji, czytamy, że Chrystus Pan nauczył nas zwyciężać nie pokusy, ale zakwas złośliwości, fermentum, to, co sprawia, że ciasto rośnie. Na święta paschalne Żydom nie wolno było mieć w domu żadnego zakwasu, stąd i my przygotowujemy się do tych świąt tak, aby tego zakwasu złośliwości, zakwasu grzechowego, w sobie nie mieć. Tego uczy nas dzisiaj Chrystus Pan na pustyni. Mamy być jak przaśny chleb, bez zakwasu, który jest dziełem diabła, pobudzającym nas do grzechu.

środa, 18 lutego 2026

Dniem i nocą

Kto rozmyśla nad Prawem Pańskim dniem i nocą, wyda swój owoc we właściwym czasie. Taka jest antyfona na Komunię w Środę Popielcową. Zachęcam do zwracania uwagi na te antyfony w mszach wielkopostnych, są one niezwykłą modlitwą, czy to po Komunii sakramentalnej, czy duchowej.

Dziś trafiłem na mszę, na której była młodzież szkolna i Ś. Ale Pan zlitował się nade mną.

niedziela, 15 lutego 2026

Podbudowany, choć załamany

Dzisiaj  L. znowu wyszedł przed mszą i pozaznaczał sobie wszystko w mszale. Oby więcej księży tak robiło. A tymczasem powoli żegnamy się z 'Alleluja'. Boże, czy ja kiedykolwiek pokocham Wielki Post? Przez moment się zastanawiałem, czy nie pójść w Popielec na nieszpory i mszę do Jerozolimskich Wspólnot Monastycznych, ale za daleko i za późno. Mam tam – chyba – znajomego, może w jakiś inny dzień wielkopostny tam pójdę. Chociaż w obecnym moim stanie ducha i ciała najchętniej zamknąłbym się w mieszkaniu na zawsze i na wieki.

niedziela, 18 stycznia 2026

Brawo dla tego brata (albo ojca)

Dziś przed mszą brat/ojciec L. (OFM) wyszedł do ołtarza, posprawdzał i pozaznaczał mszale wszystko, co było mu potrzebne do odprawienia mszy. Godny podziwu przykład przygotowania do mszy. Dzięki temu prefacja była o Trójcy jako źródle jedności Kościoła (8. na niedziele zwykłe), akurat na dzisiaj, kiedy rozpoczyna się Tydzień Modlitw o Jedność. Piękne, pokorne podejście do liturgii.

czwartek, 1 stycznia 2026

Seduliusze

Jakiś czas temu pisałem o antyfonach mszalnych, które nie są wzięte z Biblii. Jest ich niewiele, a jedną z nich można dziś usłyszeć w śpiewie na wejście. Mszał daje do wyboru dwie antyfony, jedną (bliższą mi) taką samą, jak w mszy o świcie Bożego Narodzenia, z której wzięta jest część dzisiejszej Ewangelii, i drugą, mówiącą o macierzyństwie Maryi Dziewicy, Salve, sancta Parens, witaj, święta Rodzicielko. Tę drugą mszał podpisuje: Seduliusz. Ale Seduliuszów w historii literatury łacińskiej było dwóch. Jeden, Caelius Sedulius, żył w 5. wieku, drugi, Sedulius Scottus, w 9. Nasz autor to ten z 5. wieku, a kontakt z nim mamy już od 25 grudnia, jest on bowiem autorem hymnu jutrzni, w polskim przekładzie: Od bram dalekich wschodu słońca. Dalsza część tego hymnu pojawi się w nieszporach 6 stycznia: Czemu, okrutny Herodzie. A z zupełnie innego utworu, Carmen paschale, pochodzą słowa w introicie dzisiejszej mszy. Czyli poeta bożonarodzeniowy.

poniedziałek, 29 grudnia 2025

Dawny introit na dzień św. Tomasza Becketa

Radujmy się wszyscy w Panu, obchodząc dzień święty ku czci świętego Tomasza Męczennika, z którego męczeństwa radują się aniołowie i wychwalają Syna Bożego.

Z Tomaszem znamy się już od wielu, wielu lat. Wierny kumpel, w każdej potrzebie.

niedziela, 21 grudnia 2025

Błogosławieństwo Pańskie niech będzie nad wami

Niech Bóg błogosławi naszego organistę, za to, że nie zaśpiewał dziś na wejście Archanioł Boży Gabryjel. To jakieś wynaturzenie, że ta pieśń jest śpiewana w 4. niedzielę Adwentu we wszystkich kościołach tego kraju, nawet wtedy, kiedy, jak dzisiaj, Ewangelia o Zwiastowaniu nie mówi. W mszale 4. niedziela Adwentu ma taką antyfonę na wejście: Niebiosa, spuśćcie rosę, i niech obłoki wyleją jak deszcz Sprawiedliwego; niech się otworzy ziemia i zrodzi Zbawiciela. I ta antyfona pojawia się w pieśni Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry. Aż się prosi, żeby tę pieśń zaśpiewać na wejście. Ale nie, wszyscy wstawiają archanioła Gabriela. A przecież organista powinien mieć jakąś znajomość tekstów liturgicznych.

Wracając do organisty: nie zaśpiewał Niebiosa, rosę spuśćcie, ale psalm 72 z refrenem: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, * i nazwą Go imieniem Emmanuel. Proszę bardzo, tekst aż trzy razy obecny w dzisiejszej liturgii: w czytaniu z Izajasza, w Ewangelii według Mateusza, i w antyfonie na Komunię. Śpiew dobrany do liturgii. Dziękuję za to.

niedziela, 14 grudnia 2025

Tłumaczenie i poczucie humoru proboszcza

Dzisiejsza kolekta, na 3. niedzielę Adwentu, jest bardzo źle przetłumaczona. Powinna być taka: Boże, Ty widzisz, że lud Twój wiernie oczekuje świąt Narodzenia Pańskiego, daj nam dojść do tak wielkiej radości zbawienia i obchodzić ją zawsze uroczyście i z żywą radością.

Proboszcz dziś w kazaniu wspomniał, że jakaś kobieta mu powiedziała, iż za swoją wesołość i wzywanie ludzi do uśmiechu i radości powinien ludzi przeprosić. A on ma po prostu specyficzne poczucie humoru, jak dodał. No ale jak się jest na takim urzędzie, to trzeba nosić ciężary tych, co się nie śmieją, że sparafrazuję fragment z Listu do Rzymian, chyba z nieszporów piątku 1. tygodnia w okresie zwykłym. A nie szukać tylko tego, co dla siebie wygodne. 

Dodał też, że św. Paweł w Liście do Filipian przymusza nas do radości. Jeśli to rzeczywiście by tak było, to ja dziękuję.

niedziela, 7 grudnia 2025

Wesele i kwitnący pokój

Dzisiejsza kolekta, tak sobie przetłumaczona na polski, nawiązuje do dwóch przypowieści Jezusa. Najpierw do przypowieści o dziesięciu pannach, które czekały na Oblubieńca (Mt 25:1-13). Kolekta mówi o śpieszących na spotkanie Syna Bożego, właśnie tak, jak one panny na spotkanie Oblubieńca. Kolekta wspomina też niebiańską mądrość, która ma nas kształtować: nawiązanie do pięciu panien mądrych (pozostałe pięć, przypominam, nazywa Ewangelista idiotkami). Druga przypowieść, do której nawiązuje dzisiejsza modlitwa, to przypowieść o uczcie weselnej (Mt 22:1-10). Mowa tam o zaproszonych, których od uczty weselnej, a taką jest uczta Baranka, o jakiej słyszymy w każdej mszy, odciągają ziemskie sprawy: praca na polu, kupiectwo... Kolekta prosi, aby śpieszących na spotkanie z Jezusem te ziemskie sprawy nie powstrzymywały. Mamy stać się Jego współuczestnikami, consortes, w tej uczcie, na którą wszyscy jesteśmy wezwani.

Refren dzisiejszego psalmu: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie, to moje najwcześniejsze wspomnienie liturgiczne. Miałem sześć albo siedem lat, siedziałem w kościele jeszcze z rodzicami, a nie z dziećmi, i pamiętam śpiew tego refrenu. Wbił mi się w pamięć. Nie wiem, dlaczego, pewnie go wtedy jeszcze zupełnie nie rozumiałem. Może tak się zaczęła moja miłość do liturgii?

niedziela, 30 listopada 2025

Abyśmy królestwo posiedli niebieskie

O to prosi kolekta 1 niedzieli Adwentu. O to w gruncie rzeczy chodzi, abyśmy ostatecznie w tym królestwie wylądowali. Abyśmy mieli udział w królowaniu Boga. Przecież tak mówi Jezus w Apokalipsie: Zwycięzca zasiądzie ze Mną na tronie (Ap 3:21).

Ale też świadomi jesteśmy naszych grzechów, stąd też i w mszy, i w nieszporach prosimy: Okaż nam, Panie, miłosierdzie swoje. To jest ten pokutny charakter Adwentu, o którym się teraz nie mówi. Owszem, jest radość, ale jest też żal za grzechy. Abyśmy mogli stanąć przed Synem Człowieczym, kiedy przyjdzie, i w tajemnicy Betlejem, i w tajemnicy Drugiego Przyjścia.

I jeszcze przypomnienie: słowo 'Adwent' nie znaczy oczekiwanie, tylko przyjście, z łacińskiego adventus, i odpowiada dokładnie greckiemu parousia.