niedziela, 31 maja 2020

Ty, coś Dawcą jest i Darem

Liturgia trochę po macoszemu traktuje Ducha Świętego, nie ma żadnej kolekty, która byłaby do Niego zwrócona. Tyle tylko, że zawsze się Go wymienia w zakończeniu modlitw.

Oblubienica dziś mówi do Ducha: Przyjdź! Ty, który jesteś ogniem i wodą, i wiatrem, przyjdź! A my wołamy z głębin naszego serca: Światłości Ojca i Syna, przyjdź! Przecież bez Twojego tchnienia cóż jest wśród stworzenia? Jeno cierń i nędze. Przyjdź!

Jezus zmartwychwstały tchnął na swoich uczniów, symbolicznie wyrażając w ten sposób rzeczywistość Ducha Świętego, który jest Oddechem (greckie pneuma) Boga.

Chciałem zrobić zdjęcie łanu maków, kolorystycznie pasowałoby do liturgii, ale znowu nie wziąłem telefonu...

czwartek, 28 maja 2020

Zapomniałem o rocznicy, czyli nieco wynurzeń osobistej natury

17 maja minęło 40 lat od premiery Imperium kontratakuje. To był pierwszy film z serii Gwiezdnych wojen, jaki widziałem, pamiętam, w kinie Relax w centrum Warszawy. Na mojej prywatnej liście jest to drugi z najlepszych filmów o odległej galaktyce. Pojawia się w nim moja ulubiona postać tego świata, czyli Yoda. Pamiętam, jak próbowałem po obejrzeniu tego filmu wyobrażać sobie, co na co dzień robił Yoda, jak wyglądało jego życie, i chyba uważałem go trochę (wychowany na arturiańskich legendach) za czarodzieja... Jaką sensacją były wszelkie artykuły o Imperium kontratakuje w Świecie Młodych, zbierałem je i wycinałem. Tak więc, to ważny dla mnie film. Tym bardziej więc ze smutkiem patrzę na działania Disneya, który chce ten film przerobić i dopasować do swojego, na nowo tworzonego, kanonu: Leia przestanie być księżniczką, kto inny okaże się bohaterem bitwy o Yavin... To już nie są prawdziwe Gwiezdne wojny.

Z Tolkienem było podobnie: najpierw przeczytałem Władcę Pierścieni, potem Hobbita, a właściwie to chyba najpierw Silmarillion, potem Hobbita, kiedy udało mi się te książki znaleźć dzięki znajomej ojca z księgarni.

środa, 27 maja 2020

Orszak świętych

W orszaku świętych tego tygodnia, ostatniego wielkanocnego, pojawia się dziś Apostoł Anglii, Augustyn z Canterbury. Wysłany na Wyspy z Rzymu, niósł świętą wiarę potomkom Hengesta i Horsy. Niech wstawia się za nami o jedność Bożego Kościoła, i niech przypomina, że przez wieki Anglia była katolicka.

poniedziałek, 25 maja 2020

Dwa dni do świętowania

Dziś wspominamy św. Bedę Czcigodnego, Doktora Kościoła, ostatniego chyba Ojca Kościoła na Zachodzie, jakże drogiego naszemu sercu. Wiele razy już o nim pisałem, więc można poszukać w historii blogu.

A w Kalifornii dziś Dzień Gwiezdnych Wojen, w rocznicę premiery pierwszego filmu. Duchowo można się przenieść do odległej galaktyki.

niedziela, 24 maja 2020

Paschalne kolory

W Polsce paschały są zwykle jaskrawożółte, nie wyglądają na naturalny wosk. W Anglii paschały są białe, jakby robione z najczystszego wosku.

In between

W dni między Wniebowstąpieniem Pańskim a Zesłaniem Ducha Świętego Kościół, matka nasza, zwraca w liturgii uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, uzmysławiamy sobie, wciąż na nowo, że Zmartwychwstały zasiadł po prawicy Ojca, i poddany Mu został (także jako człowiekowi) cały kosmos. Ta myśl pojawia się głównie w jutrzni tych dni. Po drugie, trwamy w nowennie, czyli dziewięciodniowym oczekiwaniu na Ducha Świętego, i o tym przypominają głównie nieszpory. Niech Król chwały i Pan Zastępów ześle nam obietnicę Ojca, Ducha prawdy!

piątek, 22 maja 2020

Dzięki składajmy Panu, Bogu naszemu

Wniebowstąpienie to dzień dziękczynienia, podkreślają to hymny brewiarzowe i kolekta. Dziękujemy Jezusowi za to, że wyniósł naszą ludzką naturę ponad niebiosa niebios, na prawicę Ojca. Dziękujemy za to, że jest naszą Głową, a my Jego mistycznym Ciałem. Dziękujemy za to, że odchodząc, pozostał z nami, tak jak przychodząc do nas, nie opuścił Ojca w niebie. Dlatego z dziękczynieniem śpiewajmy: Pan wśród radości wstępuje do nieba, alleluja.

niedziela, 17 maja 2020

Wsparci modlitwą wszystkich naszych braci

Jutro, we wtorek i w środę, trzy dni przed Wniebowstąpieniem Pańskim, obchodzimy tzw. Rogationes, czyli dni błagania Boga. W polskiej tradycji nazywano je dniami krzyżowymi, z tego względu, że odbywała się w nie procesja z kościoła do krzyża gdzieś na polu czy dalszej ulicy. Procesja bowiem była istotną częścią liturgii tych dni, procesja, w czasie której niesiono relikwie świętych i śpiewano litanię do Wszystkich Świętych. To najstarsza i najpotężniejsza ze wszystkich litanii, w której wzywamy wstawiennictwa wszystkich naszych braci i sióstr, już zbawionych w niebie. Dlatego zachęcam usilnie, aby ją w te trzy najbliższe dni odmawiać, nawet i prywatnie, błagając Boga o odwrócenie zarazy i o jakże potrzebny deszcz.

Kyrie, eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.
Sancta Maria, ora pro nobis...
Sancta Dei Genetrix,
Sancta Virgo virginum,
Sancti Michael, Gabriel et Raphael,
Omnes sancti Angeli,
Sancte Ioannes Baptista... etc.

Gdzie jesteś, Chryste Boże?

Kazania o Janie Pawle II. A ja chciałbym posłuchać czegoś o Chrystusie Panu, o Ewangelii...

sobota, 16 maja 2020

Barka

Ze wszystkich stron rozbrzmiewa Barka, wszędzie puszczają, w radiu i w telewizji. Podejrzewam, że i w kościołach na okrągło  śpiewają, i tak będzie jeszcze przez dwa kolejne dni. Żeby ta pieśń (a właściwie piosenka, pieśń to za dużo powiedziane) miała chociaż ładną melodię...

środa, 13 maja 2020

Sedeo

Uczenie zdalne ma jeden minus przynajmniej: trzeba cały czas siedzieć, a to źle wpływa na moje łydki i (ewentualne) żylaki.

wtorek, 12 maja 2020

Gdybanie

Gdybym był rośliną, byłbym ostrokrzewem, albo białym głogiem. A może pozostałbym dziwaczkiem? Gdybym był instrumentem muzycznym, byłbym harfą.

Może to nie tyle 'gdybym był', co 'gdybym mógł być'.

poniedziałek, 11 maja 2020

Áine Minogue

Dziś słucham, jak to młodzi mówią, celtyckiej muzy, czyli płyty Áine Minogue Circle of the Sun. Nie rozumiem wprawdzie, co po irlandzku śpiewają, ale sama muzyka (harfa!) bardzo mi się podoba. Coś za to dzieje się z moim odtwarzaczem, bo chwilami muzyka się zacina na dwie sekundy :-(

Jeszcze w kwestii transmisji majowego: nawet kapy nie zakładają celebransi :-( Tak im gorąco?

sobota, 9 maja 2020

Na majowym nie słychać

Więc chociaż tutaj wpiszę tę modlitwę, która powinna być odmawiana po litanii loretańskiej w czasie wielkanocnym:

Raduj się i wesel, Panno Maryjo, alleluja.
Bo zmartwychwstał Pan prawdziwie, alleluja.
Módlmy się. Boże, Ty przez zmartwychwstanie Twojego Syna, naszego Pana, Jezusa Chrystusa, przywróciłeś radość światu, spraw, abyśmy przez Jego Matkę, Dziewicę Maryję, osiągnęli szczęście życia wiecznego. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

PS Nie słychać na transmisji internetowej majowego z mojej parafii.

środa, 6 maja 2020

Zdalekacelnie

No, poprowadziłem zdalnie zajęcia dla nowicjatu, pierwszy raz. Chyba nawet było nie najgorzej, chociaż trochę za szybko mówiłem i połykało przez to końcówki. Na przyszły raz będę mądrzejszy.

Apostołowie dwaj

Trochę zmieniłem formułę Urbi et orbi, i mamy modlitwę na dzisiaj: Sancti Apostoli Philippus et Iacobus, de quorum potestate et auctoritate confidimus, ipsi intercedant pro nobis ad Dominum. Amen. Tak, niech się wstawiają za nami Filip i Jakub, w radosne swe święto.

Zastanawiam się, czy obejrzeć Łotra 1. Czy tam jest jeszcze tchnienie prawdziwych Gwiezdnych wojen... A mój ukochany film z całych Gwiezdnych wojen to Atak klonów, w nim jeszcze jest jakaś nadzieja. Następny w kolejności to Imperium kontratakuje, pierwszy w ogóle z całej serii, który widziałem.

wtorek, 5 maja 2020

Improperium

Ty zaś taki sam jesteś zawsze (Ps 102:28). Te słowa psalmisty brzmią trochę, w kontekście całego psalmu,  jak wyrzut wobec Boga. Cokolwiek by się nie stało, cokolwiek by się nie zmieniło w świecie czy w moim osobistym życiu, Ty jesteś taki sam. Trudno czasami pamiętać, że Bóg, wciąż będąc takim samym, potrafi nieźle zaskakiwać. Ale o tym może innym razem.

Wers z Apokalipsy (14:9), mówiący o znamieniu Bestii, kojarzy mi się, jak zwykle, z Facebookiem i Instagramem.

poniedziałek, 4 maja 2020

Dwa dni na świętowanie

Dziś przypada Dzień Gwiezdnych Wojen: May the Force be with you! Ale dowiedziałem się, że w słonecznej Kalifornii obchodzi się ten dzień 25 maja, w rocznicę premiery Gwiezdnych Wojen, którym później dodano tytuł Nowa nadzieja.

W ramach świętowania będę czytać książkę Czarny Lord: Narodziny Dartha Vadera. A może i jakiś fragment któregoś z filmów obejrzę.

Lipy jak zielony adamaszek...

sobota, 2 maja 2020

Chleb powszedni

Niedaleko mojego domu jest jadłodajnia dla bezdomnych. Z powodu pandemii, posiłki są wydawane w drzwiach, a potem zjadane na, dosłownie, zielonej trawce. I, niestety, jedzący zostawiają bardzo dużo resztek na trawnikach, alejkach, ławkach. Porcje niedojedzone, pół bochenka chleba w kromkach, etc. Ja bardzo popieram wspomaganie ubogich, bardzo doceniam to, co się dla nich robi, ale dlaczego ci bezdomni ludzie nie potrafią szanować jedzenia? Wziąć mniej, jeśli się wie, że więcej nie da się zjeść, a nie rozrzucać resztki w parku. Przecież i po rozmnożeniu chleba Pan nasz kazał zebrać wszystkie ułomki, które pozostały. Jakiś szacunek dla jedzenia, zwłaszcza wydawanego z miłosierdzia, trzeba mieć.

piątek, 1 maja 2020

Trochę folk(lor)u, czyli pierwszy dzień maja

Na dzisiaj, już tradycyjnie, ta piosenka, bo jakżeby inna...

 

A podstępna pamięć podsuwa mi piosenkę, której uczyliśmy się w pierwszej klasie podstawówki (że też nie podsuwa mi np. gockich czasowników...):

Jasio przez okienko sztandary zobaczył.
Czemu ich tak dużo? Bo dziś Święto Pracy.
Wyszli robotnicy z fabryk i z warsztatów,
że są wszyscy braćmi, głoszą dzisiaj światu.
Idą ulicami i śpiewają pieśni.
„Czemu przez okienko nie wyjrzałem wcześniej?”