Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pascha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pascha. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2026

Nie na zakwasie

W dzisiejszej prefacji, w jej oryginalnej, łacińskiej wersji, czytamy, że Chrystus Pan nauczył nas zwyciężać nie pokusy, ale zakwas złośliwości, fermentum, to, co sprawia, że ciasto rośnie. Na święta paschalne Żydom nie wolno było mieć w domu żadnego zakwasu, stąd i my przygotowujemy się do tych świąt tak, aby tego zakwasu złośliwości, zakwasu grzechowego, w sobie nie mieć. Tego uczy nas dzisiaj Chrystus Pan na pustyni. Mamy być jak przaśny chleb, bez zakwasu, który jest dziełem diabła, pobudzającym nas do grzechu.

piątek, 20 lutego 2026

Zawody?

Niektóre z tekstów wielkopostnej liturgii zdają się w ogóle nie odnosić do tego, czym Wielki Post przede wszystkim jest: czasem przygotowania paschalnego, jak o tym przypominają modlitwy poświęcenia popiołu w Środę Popielcową. Sama już bowiem kolekta z tejże Środy mówi o militia christiana, chrześcijańskiej służbie wojskowej, którą ma być Wielki Post. A czytanie z niedzielnych nieszporów mówi o sportowych zawodach: kto pierwszy, ten lepszy (1 Kor 9:24-25). Czy o to rzeczywiście chodzi w Wielkim Poście? Żeby ascetycznie poćwiczyć? Jeśli tak, to ja za taki Wielki Post dziękuję. On ma być przygotowaniem do największego święta w roku liturgicznym, do Wielkanocy, czy, jak się teraz modniej mówi, do Paschy. Po to się umartwiamy przez 40 dni, aby oczyścić się na duszy i ciele, i móc w ten sposób obchodzić wielkie święto. Tak się przygotowywali, tyle że przez trzy dni, Izraelici na pustyni, przed zstąpieniem JHWH na górę Synaj. Przed świątecznym spotkaniem z Bogiem trzeba się przygotować, i temu służy Wielki Post. Umartwiamy się, pokutujemy, to rodzaj duchowej kąpieli i wysprzątania domu naszej duszy, aby mógł do niej z radością wejść zmartwychwstały Pan.

czwartek, 14 sierpnia 2025

Jeszcze jedna wigilia

Tak wielka uroczystość, jak Wzięcie do nieba Maryi, Matki Bożej, ma własną wigilię, czyli wieczór i noc przygotowania. Ta wigilia ma własną mszę, własną kolektę (pisałem kiedyś, źle przetłumaczoną na polski), własne czytania. Króciutka Ewangelia z pochwałą macierzyństwa Maryi. Jeśli się da, a pogoda bardzo przeszkadza, to warto iść na tę wigilię, na jej mszę, i tak przysposobić się do wielkiego święta. Do Paschy (transitus) Maryi.

czwartek, 3 lipca 2025

Nie był niewierny

Dziś, mimo piekielnego upału, dzień radosny, bo wspominając św. Tomasza Apostoła przypominamy sobie Wielkanoc i śpiewamy w antyfonach alleluja. Przy okazji warto zauważyć, że Tomasz nie był, jak często się mówi, niewierny. On był niedowiarkiem, a to zupełnie coś innego. Nie potrafił uwierzyć w zmartwychwstanie, ale nie wyparł się Jezusa jak Piotr. Był jak najbardziej wierny, a wierność tę przypieczętował krwią, jak chce tradycja, w Indiach.

wtorek, 10 czerwca 2025

Patent niedzielny

Zakończyliśmy okres wielkanocny, w którym jakoś łatwo było każdą niedzielę obchodzić jako kolejną niedzielę Paschy, niedzielę Zmartwychwstania. Ale co zrobić z okresem zwykłym? Wszystkie niedziele tak samo zielone. Jak z każdej z tych niedziel zrobić, jak to mówią, małą Paschę? W brewiarzu mamy 'alleluja' przy antyfonach niedzielnego oficjum. Hymny modlitwy czytań w niedziele zwykłe mówią o zmartwychwstaniu, o dniu pierwszym i jednocześnie ósmym, w którym Pan zmartwychwstał. (W polskim brewiarzu jest trochę inaczej.) Ale czy to wystarczy do przeżycia wielkanocnego zwykłej niedzieli? Jak sobie z tym radzicie? Macie jakieś swoje patenty? Jak przeżywacie misterium paschalne w niedziele okresu zwykłego?

czwartek, 5 czerwca 2025

Dzienniczek

Zacząłem czytać Dzienniczek św. Faustyny, z myślą, że przyniesie mi ulgę w depresji. Chłopaki w nowicjacie ciągle o nim mówią. Zacząłem czytać na chybił trafił i przeraziłem się. Jezus ciągle ma do Faustyny jakieś pretensje, ciągle ją poniża, chce, aby cierpiała. Nie potrafię tego czytać. Moja przyjaciółka z Karmelu mi napisała, że tak bywa z prywatnymi objawieniami, i że nie wiadomo, odkąd dokąd jest Faustyna, a odkąd dokąd Jezus, a poza tym, Jezus każdego traktuje indywidualnie. I żebym nie czytał, jeśli nie potrafię.

Mnie osobiście jeszcze jedna rzecz związana z Faustyną nie daje spokoju, a mianowicie nowenna do Miłosierdzia Bożego i sama jego uroczystość w czasie oktawy wielkanocnej. Powtarza się w koronce wspomnienie męki Zbawiciela, a nic się nie mówi o Jego Zmartwychwstaniu, które Kościół święty, Matka nasza, właśnie uroczyście przeżywa! Trochę to dziwne, a już zupełnie sprzeczne z liturgią. Owszem, Zmartwychwstały zachował swoje pięć ran krzyżowych, ale już nie cierpi żadnej męki... Rozważaliśmy Jego mękę w Wielkim Poście.

Ktoś ma jakieś swoje doświadczenia z Dzienniczkiem i nowenną? Jak sobie z nimi radzicie?

Sama koronka, odmawiana w ciągu roku, mi nie przeszkadza, tylko w oktawie wielkanocnej zgrzyta.

czwartek, 29 maja 2025

W niektórych krajach poza Polską

A więc np. w Annwfyn, dzisiaj Pan wśród radości wstępuje do nieba. Tak naprawdę, Wniebowstąpienie to druga strona Zmartwychwstania. Wywyższenie Syna Człowieczego i przemienienie Go chwałą, jak to już zapowiadały nieszpory Wielkiej Soboty (ant. do pieśni Maryi). Całe misterium paschalne, które przeżywamy w tym świętym czasie wielkanocnym, a które ma przenikać i przemieniać nasze życie, jak o to prosiły liczne modlitwy.

Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie, * śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.

wtorek, 27 maja 2025

Gdzie się podziało to Alleluja?

Pieśni wielkanocnych na mszach już nie śpiewają, czasami tylko na wejście. A okres wielkanocny wciąż trwa. Obudźcie się, a zajaśnieje wam Zmartwychwstały. ALLELUJA. 

poniedziałek, 26 maja 2025

Czemu takie brzydkie?

Paschały w polskich kościołach. Bardzo są brzydkie, nie wiem, czy w ogóle robione z wosku, a jeżeli tak, to z jakiegoś gorszej jakości, ciemnego, podłego. A przecież to najważniejsza świeca w całym kościele. Przedstawia zmartwychwstałego Jezusa, powinna być piękna.

poniedziałek, 12 maja 2025

Wróćmy do Wielkanocy, do misterium paschalnego

 Misterium chrztu

Prawdopodobnie wszyscy zostaliśmy ochrzczeni jako dzieci, nie mogliśmy więc w żaden sposób pojąć doniosłości i wzniosłości sakramentu chrztu, a przypuszczam, że i później nikt nam go nie objaśniał, tak jak robiono to w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Kościół święty, matka nasza, próbuje to nadrobić, dając nam do czytania co roku bardzo ważny tekst z Listu do Rzymian. Ale jest on czytany w trakcie Wigilii wielkanocnej, kiedy jesteśmy już zwykle nieco zmęczeni całą serią czytań, psalmów i modlitw. W kościele dominikanów, przy którym pracuję, próbują wyróżnić to czytanie poprzez śpiew, tak mi mówiono, nie wiem, jak to wygląda w praktyce. Spójrzmy na ten fragment w dosłownym tłumaczeniu.

Czy brak wam wiedzy, że my, którzy zostaliśmy zanurzeni w Mesjasza Jezusa, w śmierć Jego zostaliśmy zanurzeni? Poprzez zanurzenie w śmierć zostaliśmy razem z Nim złożeni do grobu, abyśmy – tak jak Mesjasz został wskrzeszony z martwych przez chwałę i dla chwały Ojca – i my chodzili w nowości życia. Jeśli bowiem staliśmy się i jesteśmy zrośnięci z podobieństwem Jego śmierci [tzn. z chrztem], to będziemy i ze zmartwychwstaniem. To wiemy (a chodzi o głęboko przeżytą wiedzę), że nasz stary człowiek został razem [z Nim] ukrzyżowany, aby zniszczone zostało ciało grzechu, abyśmy już więcej nie byli niewolnikami grzechu: kto bowiem umarł, jest całkowicie usprawiedliwiony od grzechu. Jeśli umarliśmy z Mesjaszem, wierzymy, że żyć z Nim będziemy, wiedząc, że Mesjasz wskrzeszony z martwych już nie umiera, śmierć nad Nim już nie panuje. To, że umarł, umarł dla grzechu jeden raz; to, że żyje, żyje dla Boga. Tak więc myślcie, że jesteście martwi dla grzechu, a żyjący dla Boga w Mesjaszu Jezusie. (Rz 6:3-11)

Kilka słów wyjaśnienia. Zanurzyć, po grecku baptidzo, tłumaczone jest zwykle jako chrzcić. Ale pierwotne znaczenie to właśnie zanurzać, i tak udzielano chrztu w pierwszych i następnych wiekach. Katechumena zanurzano w wodzie trzy razy, albo też schodził i wychodził z basenu z wodą w baptysterium po trzech schodkach. Dlaczego? Nie chodzi o Trójcę Świętą, ale o to, że Jezus „leżał trzy dni w grobie”, jak śpiewamy w najstarszej zachowanej pieśni wielkanocnej. W ten misteryjny sposób spełniało się to, co pisał Paweł: zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć i pogrzebanie. Żeby zacząć nowe życie, pisał św. Bazyli, musimy najpierw umrzeć. Zanurzenie trzykrotne to właśnie stanie się umarłym i pogrzebanym razem z Jezusem. Szkoda wielka, że jako dzieci nie mogliśmy tego doświadczyć! Skoro już jestem przy św. Bazylim: on pisał, że Eucharystia chroni w nas pamięć o pieczęci chrzcielnej i pozwala przeżywać łaskę chrztu. To dlatego zaraz po chrzcie katechumeni – już właściwie neofici – dostawali swoją pierwszą Komunię Świętą. Neofita, nowo zrośnięty, zaszczepiony, po grecku neophutes, kieruje naszą myśl do omawianego fragmentu z Rz, gdzie mowa o zrośnięciu – sumphutoi, czyli wespół zrośnięci. Neofita, na nowo zrośnięty, na nowo zaszczepiony ze śmiercią i Pańskim zmartwychwstaniem.

Wskrzeszony z martwych przez chwałę i dla chwały Ojca: tak trzeba przetłumaczyć grecki przyimek dia, bo ma on te dwa znaczenia. Podobne jego użycie zobaczymy w J 6:57 – Ja żyję przez i dla Ojca, mówi Jezus. To jest jednocześnie określenie naszego życia: żyjemy dzięki Bogu, sami z siebie takiej potęgi nie mamy, ale jednocześnie mamy żyć dla Niego. I to się zaczyna, jak widać z tego fragmentu Rz, właśnie we chrzcie. W nieszporach wielkanocnych zaś śpiewamy, że nakarmieni Ciałem i Krwią Chrystusa żyjemy dla Boga. Paschalne sakramenty łączą się się.

Chodzili w nowości życia: chodzić w językach biblijnych znaczy żyć: martwy nie może chodzić; Abraham chodził przed Bogiem etc. O tej nowości życia mówi kolekta na Wielkanocną niedzielę.

Staliśmy się i jesteśmy zrośnięci: tak tłumaczę grecki czas perfectum, który wyraża trwały skutek czynności przeszłej (jak Present Perfect w angielskim: umyłem ręce i są czyste). Zrośliśmy się kiedyś, i ciągle jesteśmy. To jest ten niezatarty charakter chrztu, o którym mówi teologia, którego nawet apostazja nie może wykorzenić.

Śmierć nad Nim już nie panuje: Pan to po grecku Kurios, i jest Nim Jezus (Flp 2:11). A tu użyty jest czasownik kurieuo, panować, lepiej tak tłumaczyć, niż 'nie ma władzy'. Nie. Śmierć panuje, ale już nie nad Nim, bo to On jest Panem. Myślę, że Paweł mógł tu użyć innych czasowników na oznaczenie władzy, ale świadomie wybrał ten.

Martwi dla grzechu: uważam, że to brzmi mocniej niż 'umarliście dla grzechu'. Tu chodzi o coś bardzo kategorycznego i nieodwołalnego. I to jest znowu coś, czego nam, ochrzczonym w niemowlęctwie, brakuje: tego wyraźnego zakończenia jednego życia i rozpoczęcia nowego. Ono się, oczywiście, dokonuje przez łaskę, ale my nie jesteśmy tego świadomi, a przynajmniej ja nie byłem, aż stałem się całkiem dorosły. A tu chodzi o nasze najgłębsze ja, o najgłębszą istotę, to miejsce, gdzie zetknęliśmy się z misterium paschalnym, które jest najważniejszym wydarzeniem w całym kosmosie: śmierć, zejście do krainy śmierci, i zmartwychwstanie Wcielonego Syna Bożego. Połączenie z Nim w tym potrójnym cudzie. O tym nam mówi wielkanocna lektura Listu do Rzymian.

niedziela, 4 maja 2025

Łatwo przeoczyć

Werset przed Ewangelią łatwo przeoczyć. Dziś jest on szczególnie piękny, i, co ciekawe, nie jest wzięty z Pisma: Zmartwychwstał Chrystus, który wszystko stworzył, i zlitował się nad ludźmi, alleluja. Pan, Stwórca i Zbawiciel.

Czy uświadamiamy sobie, że misterium paschalne jest najważniejszym wydarzeniem w całym kosmosie? Niezależnie od tego, kto lub co jeszcze w tym kosmosie mieszka, poza ludźmi.

154 ryby w dzisiejszej Ewangelii (wliczając w to i tę jedną, już leżącą na żarze ogniska). Czyli 2 razy 77: a 77 razy Pan nakazywał Piotrowi przebaczać. Tutaj oto owo przebaczenie, które ma swe źródło w misterium paschalnym, jest podwojone, tak jak podwaja się wyraz przy stopniowaniu w języku hebrajskim: Pieśń pieśni, czyli Pieśń nad pieśniami, albo jak śpiewamy w litanii: Panno nad pannami, dosłownie Panno panien. Wybaczenie w najwyższym stopniu.

I zlitował się nad ludźmi, alleluja.

Nie jestem taki mądry i sam tego nie wymyśliłem, słyszałem dzisiaj w kazaniu. W r e s z c i e   dobre kazanie w parafii.

piątek, 2 maja 2025

Wszystkie dary

Oto wdzięk odradzającego się świata świadczy, że wszystkie dary powróciły ze swoim Panem. Chrystusowi, który zwyciężył smutek Otchłani, zewsząd się kłaniają liściem i kwieciem lasy oraz łąki (Wenancjusz Fortunatus, hymn na Wigilię wielkanocną).

Mój biskup, Adrian, składając życzenia świąteczne diecezjanom (na tle mojego balkonu, nota bene) powiedział, że to dobrze, iż w naszym klimacie Wielkanoc wypada na wiosnę, kiedy cała przyroda się odradza. Rzeczywiście, wszystko zdaje się głosić zmartwychwstanie. Barwy życia. Wdzięczność Panu.

niedziela, 27 kwietnia 2025

Jego miłosierdzie

Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, którzy się Go boją (Łk 1:50). Co to znaczy: bać się Boga? To znaczy zbliżać się do Niego ze czcią wobec Jego wielkości, wobec Jego majestatu i świętości, wobec Jego piękna. Bóg jest tak piękny, że aż budzi grozę: jak błyskawica, która zachwyca swoim pięknem, ale jednocześnie budzi w nas grozę, swego rodzaju szacunek. Poczucie świętości i wielkości Boga budzi ową świętą bojaźń.

środa, 23 kwietnia 2025

Pieczęci z grobu nie ruszał, czyli o Bożym Narodzeniu

Ewangeliści podkreślają, że ciało Jezusa złożono w nowym grobie, takim, w jakim nikt jeszcze nie był złożony (J 19:41; Mt 27:60). Niektórzy Ojcowie Kościoła i średniowieczni teologowie (ja znam to od Ælfrica z Eynsham) widzieli zapowiedź tego faktu w dziewiczym poczęciu Jezusa: łono Maryi też było nowe, przed Jezusem żadne dziecko w nim nie spoczywało. Z nauk świętych soborów pierwszych wieków wiemy, że Jezus, rodząc się, nie naruszył panieństwa Matki. Tak samo, powstając z grobu, nie naruszył jego pieczęci.

Wydaje się wam, że to jakieś dziwactwa znudzonych teologów? Otóż współcześni bibliści zwracają uwagę, że tzw. Ewangelie dzieciństwa Jezusa, spisane przecież po Jego zmartwychwstaniu, odczytywać trzeba w perspektywie paschalnej. Wszystko, co było przed Triduum, było jego zapowiedzią, zapowiedzią najważniejszego wydarzenia w dziejach kosmosu: Męki, śmierci, zstąpienia do Otchłani i zmartwychwstania-wniebowstąpienia Jezusa. Uczniowie idący do Emaus mieli szczęście, bo sam Jezus im to wszystko wyjaśnił. My mamy trudniej, musimy przedzierać się przez Biblię, aby dostrzec w niej oblicze Mesjasza, naszego Pana, Jezusa Chrystusa.

wtorek, 22 kwietnia 2025

Zbawienna pokora Jezusa

Bądź uwielbiony, Panie Jezu, za Twoją wielką pokorę: pozwalasz, aby Twoje Święte Zmartwychwstanie było przyćmione przez śmierć biskupa Rzymu. Bo nawet w Kościele wszyscy teraz mówią o papieżu, a nie o Zmartwychwstałym.

niedziela, 20 kwietnia 2025

Wielkanocne zadanie domowe

Przeczytajcie powoli, uważnie, dokładnie, z Listu do Rzymian 6:3-11. To fragment z Wigilii wielkanocnej, ale zwykle gdzieś nam umyka pośród innych czytań i litanii. Ja tę Wigilię spędzałem w domu, i mogłem odczytać ten fragment w oryginale, po grecku, gdzie ma on niesamowitą moc. Spróbujcie tak przeczytać, żeby tej mocy doświadczyć.

Wśród nocnej ciszy


+
Me suscepit dextera tua, alleluia (Ps 63[62]:9)

sobota, 19 kwietnia 2025

Vigilare

Czuwajcie, czyli dosłownie: nie śpijcie. Po łacinie vigilare, stąd vigilia, czas nocny, w którym się nie śpi. Nie spać z Jezusem i dla Jezusa. Nie spać tej Nocy, aby spotkać Jezusa, powracającego jako Zwycięzca z Otchłani, z miejsca, gdzie nie było Boga.

Muszę jednak napisać moje ceterum censeo, że zgrozą mnie przejmują Wigilie wielkanocne, które zaczynają się o 18, a nawet te o 20, 20 minut po zachodzie słońca. Można by chociaż do 20:30 poczekać.