Pokazywanie postów oznaczonych etykietą służba zdrowia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą służba zdrowia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 grudnia 2025

Dzień kiedyś najkrótszy w roku

Czy cieszycie się dniem świętej Łucji? Ja bardzo się cieszę, mimo że w ostatnich dniach życie mi dowaliło (matkę pogotowie zabrało do szpitala, potem ze szpitala przywiozło z zaleceniami leczenia się u lekarza rodzinnego).

piątek, 8 grudnia 2023

Kto ogłasza szczepienia, kiedy nie ma szczepionek?

Zapisałem się na szczepienie nową szczepionką, uwzględniającą mutacje wirusa z tego roku. Nawet szybko mi to poszło. Następnego dnia dostałem informację, że punkt szczepień anulował moją wizytę. Jeśli chcę, mogę się z nimi skontaktować, albo dzwonić na infolinię. Wolałem jeszcze raz samodzielnie zapisać się na szczepienie. Okazuje się, że w mojej okolicy,  jak się dowiedziałem później, w całej Warszawie, nie ma nigdzie tej nowej szczepionki. Są tylko stare, z omikronem, które do niczego mi nie są potrzebne, bo byłem nimi szczepiony rok temu Po co ogłaszać, że można już się szczepić, kiedy szczepionki nie ma? Obawiam się, że to pytanie bez odpowiedzi.

piątek, 10 czerwca 2022

Farmaceutka

Poszedłem do apteki, mając zamiar nabyć jakiś preparat, który pomógłby na moje stawy kolanowe. Oczekiwałem rzeczowej porady. Tymczasem babeczka powiedziała mi, że wszystkie preparaty są do d... i ona mi na swoim przykładzie powie, co jest najlepsze. I zaczęła opowiadać o wyprawie do sanatorium, prywatnej, odpłatnej, o zabiegach, jakie tam miała, i jak to wszystko cudownie jej pomogło. Wyszedłem z apteki z niczym. No, może ze świadomością, że nie każdy może sobie pozwolić na sanatorium, z różnych powodów.

wtorek, 25 stycznia 2022

Mało krwi

Nawet miałem pomysł rano, żeby zrobić zdjęcie pobierania krwi, ale zrezygnowałem, bo pewnie pielęgniarka by się nie zgodziła. Pobrano mi krew, ale tylko jedną probówkę na tyle badań, więc zastanawiam się, czy wystarczy, albo czy badania nie będą zafałszowane: reguła ograniczonego zaufania obowiązuje nie tylko w motoryzacji.

Nawrócenie św. Pawła. Przyznam, że jakoś nie pałam zbytnią miłością do tego apostoła, co niech mi Bóg wybaczy. Bardziej mnie ekscytuje to, że dziś jest Burns Night (byleby bez jedzenia).

wtorek, 5 października 2021

Może sałatka z ananasów?

Matka bardzo źle się czuła, więc poszedłem z nią do przychodni; pomyliłem swoje leki, więc też czułem się źle, ale dzielnie siedziałem w poczekalni. Obok siedziały jakieś dwie babeczki i rozmawiały na temat stanu służby zdrowia. Nagle jedna mówi do drugiej: To jest jak chodzenie od ananasa do Kajfasza!

czwartek, 22 kwietnia 2021

Exo, czyli na zewnątrz

Zawiozłem wczoraj matkę na szczepienie, dostała Pfizera. Punkt szczepień, zorganizowany w przychodni pediatrycznej, po prostu mikroskopijny, w poczekalni mogą przebywać tylko dwie osoby. Jest tak ciasno, że przepisowe 15 minut po szczepieniu kazano matce przeczekać na zewnątrz, na dworze. A mnie się wydawało, że to się czeka pod opieką lekarza, na wypadek, jeśliby nastąpił wstrząs anafilaktyczny.

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Jak to się ludziom udaje?

Wszyscy znajomi albo już zaszczepieni, albo mają termin szczepienia. Ja nie mam nic. Nawet skierowania wystawionego na szczepienie. Moja matka (75+) też jeszcze nie szczepiona. Jak to wszystko działa?

A tymczasem donoszą, że szczepionka Astra Zeneca słabnie po 12 tygodniach. Wolałbym nie być nią zaszczepiony.

sobota, 13 marca 2021

Astra Zeneca?

No, i udało mi się zapisać matkę na szczepienie, na 21 kwietnia, gdzieś na peryferiach Warszawy. Ciekawe, jaką szczepionkę dostanie.

sobota, 13 lutego 2021

Ta ostatnia sobota

Ostatnia sobota przed Wielkim Postem, zgodnie więc ze średniowieczną tradycją obchodzimy dziś wspomnienie Matki Boskiej. Modlimy się o dobrą śmierć:

W godzinie śmierci, o Pani,
udziel nam swojej otuchy
i Ty nas wprowadź do raju,
byśmy tam Boga ujrzeli.

Na policzku zrobiła mi się mała narośl. Powinienem iść do dermatologa, ale pewnie zaoferują mi teleporadę. Może gdzieś prywatnie przyjmują, ale ze względu na pandemię nie mam ochoty się ruszać. Pozostaje mieć nadzieję, że to niegroźny defekt kosmetyczny. Ważniejszą dla mnie sprawą jest zdobycie recepty na insulinę dla Phoebe.

piątek, 22 stycznia 2021

Infolinia

Infolinia do zapisów na szczepienia przeciw covid-19 działa podobno od 6:00 rano. Tymczasem za każdym razem, kiedy tam dzwonię, słyszę: Połączenie nie może zostać zrealizowane.

piątek, 4 września 2020

Małe świadectwo

Teraz, w czasie pandemii, ludzie narzekają na Sanepid, krytykują, oskarżają, wymyślają etc. A ja miałem z Sanepidem dobre doświadczenia w moim epizodzie z podejrzeniem koronawirusa. Bardzo sympatyczne i bardzo kompetentne panie na drugim końcu linii telefonicznej.

To tyle chciałem powiedzieć :-)

środa, 15 listopada 2017

Terminy

Do urologa nie ma wolnych terminów do końca czerwca. Co z tego, że za tydzień robimy tomografię, przez pół roku nikt tego badania nie oceni, nie postawi na jego podstawie diagnozy.

Do okulisty terminy takie same. A miało być lepiej, bez kolejek... Gdzie ta dobra zmiana?

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

wtorek, 24 października 2017

Z całym szacunkiem dla okulistów

Kolejne złe doświadczenie z okulistą w ramach NFZ. Badania szybko robione, i chyba nie wszystkie, bo przy jednym aparacie lekarka kazała mi usiąść, zapaliła go, po czym kazała usiąść przy innym. Nie spytała, czy przychodzę na kontrolę, czy może z jakąś dolegliwością. Diagnoza zupełnie inna niż u poprzedniej lekarki: ale też poprzednia nie była z NFZ, tylko prywatnie, badała mnie długo i bez pośpiechu, dwa razy, bo jeszcze zakropliła krople rozszerzające źrenice. W rezultacie nie wiem, czy powinienem się bać o plamkę żółtą, czy o cholesterol. Poszedłem do NFZ z nadzieją, że dostanę skierowanie właśnie na badanie plamki, która nie podobała się lekarce prywatnej, a tu nic. Jak nie wiedziałem, tak nie wiem, dlaczego gorzej widzę.

sobota, 8 lipca 2017

Jak zwykle

Szpital, jak zawsze, działa w dużej mierze dzięki cichej i oddanej pracy kobiet.

Sent from my tablet. We are Borg. You will be assimilated.

czwartek, 6 lipca 2017

wtorek, 4 lipca 2017

Przed, w trakcie lub po, ale w szpitalu

Jeśli nic się nie zmieni, to kiedy będzie czytać te słowa, ja będę czekał w szpitalu na czwartą operację mojej ręki, albo będę w jej trakcie, albo będę już po. Jeśli to ostatnie, to najpewniej nie będę już cyborgiem, bo wyjmą ze mnie cały metal.

piątek, 17 marca 2017

Dobroć i łaska przed rentgenem

W kolejce do zdjęcia czekała przede mną starsza kobieta. Wydawała się niespokojna, co jakiś czas dotykała lewego łokcia. Jednocześnie emanowało z niej jakaś dobroć. Czekaliśmy długo, w końcu zapytałem ją, co miała złamane, ot, takie typowe pytania na ortopedii urazowej, jak długo z tym chodziła, etc. Powiedziała, że ma problemy ze stawem łokciowym, powinna iść na operację, ale nie może, bo musi opiekować się 93-letnim mężem. Łokieć boli, ale co zrobić... Zrozumiałem, że ona z powodu męża jest niespokojna, jakby nawet trochę zawstydzona czy samą siebie obwiniająca, że zajmuje się swoim łokciem zamiast mężem. Może myślała, jak on sobie poradzi ze śniadaniem, zastanawiała się, kiedy uda się jej wrócić do domu... Wyczuć można było jej dobroć, jej oddanie mężowi, jej miłość, a jednocześnie jakąś dobroć do innych osób w poczekalni, miejscu, jakby nie było, z natury nerwowym i nieprzyjaznym. Kobieta dobra z natury.

Bardzo to było niezwykłe, niesłychane doświadczenie, zobaczyć miłość żony do męża, po tylu już latach małżeństwa. Oby z łokciem tej kobiety wszystko poszło ku dobremu, Najświętsza Maryjo...

środa, 25 maja 2016

Popłakała się ze wzruszenia

Poszedłem na kontrolę zrastającej się kości. Dostałem skierowanie na rentgen, pojechałem windą na górę, zrobili mi prześwietlenie, zdjęcie przesłali doktorowi do komputera. Zjechałem na dół, żeby znowu wejść do gabinetu. A w poczekalni staruszka z balkonikiem płacze ze wzruszenia, bo pan doktor potraktował ją po ludzku, bo ją zaprosił do gabinetu. Tak, doktor, kiedy wychodzi się z gabinetu, głośno mówi: Zapraszam następną osobę! Nie trzeba stać, zastanawiać się, czy już wolno wejść, czy nie burknie albo nakrzyczy, że już wchodzimy. Właściwie wszyscy ortopedzi na Solcu są tacy – no właśnie, ludzcy, uprzejmi, życzliwi.

Dziś wstawiaj się za nami, Czcigodny Bedo, oświecaj nas światłem swojej nauki.

Aha, kość się zrasta. Po prawejs stronie płytki lepiej, po lewej gorzej, ale kościna jest wyraźna.

piątek, 6 maja 2016

Transformacja?

Siedzą dwie babeczki przed pracownią rentgenowską i rozmawiają o przychodni. Jedna mówi: Na pierwszym piętrze to tylko EKG, Wampirek i pierwszego kontaktu.

Albo ktoś nowy pracuje, albo Kaszalot przekształcił się w Wampirka.

*   *   *
Jest znowu gorąco. Zupełnie nie rozumiem, jak ludzie mogą wytrzymać w wełnianych czapkach. I to młodzi ludzie, nie wiekowe staruszki, które i latem zakładają na siebie palta i szaliki.

środa, 13 kwietnia 2016

Czarne dni

W zeszłym tygodniu dwóch nowicjuszy odeszło. Zawsze to trochę smutne, zwłaszcza że nie ma okazji do pożegnania się. Mam nadzieję, że dadzą sobie radę w życiu. Decyzja niełatwa, nikt z nas nie wie, co mówi Duch do ich serc.

A dzisiaj odmówiono mi jonoforezy. Wczoraj babeczka zrobiła zabieg bez mrugnięcia okiem, dziś wszystko już przygotowała, wyciągam rękę, a ona nagle pyta: A ma pan jeszcze jakiś metal w ręku? Mam, płytkę, śruby, pręty. Aaaa, to nie mogę zrobić jonoforezy, bo to prąd idzie, metal, nie można. I tak zostałem bez uwapniania kości. Jutro trzeba iść do lekarza i sprawę wyjaśnić. Babeczka obiecała, że pójdzie, to w tym samym budynku, miejmy nadzieję, że nie zapomni: jej łatwiej będzie wejść do gabinetu niż mnie, chyba że kolejki nie będzie.

I tyle.

A dziś dzień walijskiego świętego, Karadoka, tego od psów, i wizygockiego męczennika, Hermenegilda.