Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja metafizyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja metafizyczna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 stycznia 2026

Rumi

Właściwie to nie rozumiem, dlaczego tomik poezji Rumiego w przekładzie polskim kosztuje kilkaset złotych, a w przekładzie angielskim 30 zł.

piątek, 16 stycznia 2026

Dwie rzeczy

Jak co roku przypominam, że dziś wspomnienie świętego Berarda i towarzyszy, pierwszych Męczenników franciszkańskich. Ich krew uświęciła początki OFM. A przypominam dlatego, że święty Berard jest moim patronem od bierzmowania.

Czytam spiritual poems Rumiego. Po angielsku, bo taniej niż po polsku. Otworzyły mi się dwa wiersze bardzo depresyjne, a ja akurat jestem w manii.

wtorek, 27 lutego 2024

Kilka myśli

Pustynia. Nie lubię mówić o pustyni w kontekście religijnym, bo jest ona teraz elementem marketingowym, elementem turystycznym, kolorowym, na którym ładnie się robi nastrojowe zdjęcia. Wolę mówić: ziemia pusta, albo ziemia jałowa, bo o to tam chodzi: że nic tam nie ma.

Odmawiam teraz brewiarz głównie po angielsku, bo łacina mnie nuży, a polskiego nie chciało mi się wyjąć. I tam, w psalmie dzisiejszych nieszporów, w psalmie 49, jest powiedziane tak: God will ransom my soul from death. Ransom – poza tym, że kojarzy się z C.S. Lewisem – ma dla mnie mocniejsze znaczenie niż polskie odkupi.

Bardzo lubię hymny z angielskiego brewiarza, bo można używać właśnie jako hymnów, między innymi, sonetów Johna Donne'a. Boże, ileż to lat, odkąd po raz pierwszy czytałem Donne'a! Ponad 30...

niedziela, 26 listopada 2023

Królewskie zawirowania

Czy ty jesteś królestwem Chrystusa? Całą swoją duszą, całym swoim sercem, całym swoim umysłem, całym swoim ciałem? Czy Chrystus króluje w tobie? Bo teraz nastało panowanie Bożego Pomazańca. Czy jesteś może obleganym miastem, do którego nie chcesz wpuścić Króla, jak w sonecie Johna Donne'a?

Nie mam pojęcia, dlaczego chodzi mi po głowie kolęda Good king Wenslaus (czy jak tam się to pisze) i pieśń wielkanocna Zwyciężyła Pańska moc.

niedziela, 24 kwietnia 2022

Ocean

Gods boundlesse mercy is (to sinful man)
Like to the ever-wealthy Ocean:
Which though it sends forth thousand streams, 'tis ne're
Known, or els seen to be the emptier:
And though it takes all in, 'tis yet no more
Full, and fild-full, then when full-filled before. (Robert Herrick)

A wczoraj była rocznica śmierci (a może też urodzin) Shakespeare'a.

poniedziałek, 28 marca 2022

DVD

Wit z Emmą Thompson niedostępny. To znaczy, są, owszem, płyty DVD, ale w region 1, czyli amerykańskim, na moim DVD się nie odtworzą. A tak chciałbym powtórnie obejrzeć tę sztukę w filmowej wersji...

sobota, 26 marca 2022

Przygnębiające

Szukam wydań 16-wiecznych angielskich poetów z oryginalną pisownią, ale to jak ruletka: nigdy nie wiadomo, na co się trafi. Czasami zaskoczenie, czasami rozczarowanie. Taki np. sir Walter Rale(i)gh, czy okaże się rozczarowaniem?

 

Okazał się. W sensie spelling, a nie wartości poezji.

wtorek, 15 marca 2022

Sonety

Czytam Sonety święte Johna Donne'a. W angielskim brewiarzu są podane jako alternatywa dla hymnów w Wielkim Poście. Pamiętam, jak poznałem Donne'a w 1991, w tłumaczeniu Barańczaka, i jak wziąłem jego wiersze już w oryginale w 1994 do Tyńca, gdzie prefekt gości patrzył na nie nieufnie.

niedziela, 13 grudnia 2020

I jeszcze nokturn

Dziś także dzień drogiej naszemu sercu św. Łucji. John Donne napisał Nokturn na św. Łucję, najkrótszy dzień roku*), i zawsze chciałem ten wiersz na blogu przywołać, a jakoś się nie udawało, więc oto teraz in extenso, w przekładzie Stanisława Barańczaka (bo w czyimże innym):

Jest oto północ roku i północ dnia świętej
Łucji, o twarzy ledwie siedm godzin widocznej;
Słońce już zgasło, na kopule mrocznej
Iskrzą się tylko gwiazd zimne diamenty.
Sok życiodajny, co obficie
Przepajał ziemię wiosną — dziś, w zimy zenicie,
Znikł; jak wyschnięta mumia skurczyło się życie;
A jednak ziemia zda się radością skrzydlata
Przy mnie, co jestem dzisiaj epitafium świata.

Wczytujcie się więc we mnie, przyszli kochankowie
W porze najbliższej wiosny, w owym przyszłym świecie:
Nową alchemię miłości znajdziecie
We mnie, wszelakiej martwoty osnowie.
Miłość to, której sztuka żywa
Kwintesencję z nicości nawet wydobywa,
Przez niedostatku, braku i pustki ogniwa
Przywiodła mnie w ruinę, i dziś mnie przemienia
W esencję próżni, mroku, śmierci, nieistnienia.

Inni czerpią ze świata całe dobro swoje,
Życie, duszę myśl, formę — to, co byt pomnaża;
Mnie zaś alembik miłości przetwarza
W nicości wszelkiej mogiłę. We dwoje
Nieraz płakaliśmy i łzami
Zatapiali świat, którym byliśmy my sami;
Myśl, czym innym zajęta, czyniła czasami
Dwa chaosy z nas dwojga; nieraz nam zabrała
Rozłąka dusze, puste zostawiając ciała.

Lecz ja, skutkiem jej śmierci (skrzywdzi ją, co powiem),
Stałem się eliksirem pierwotnej nicości:
Już nie człowiekiem, bo ten tożsamości
Swojej jest pewien; nie zwierzęciem, bowiem
Zwierzę wszak jakiś cel by miało
I środki jakieś; nawet rośliną czy skałą
Nie jestem, bo i one czują; każde ciało
Ma własność jakąś: gdybym był czymś na kształt cienia,
I on przecie wymaga ciała i promienia.

Jestem więc niczym; już nie wróci moje słońce.
Kochankowie, dla których Słońce pospolite
Dziś Koziorożca osiąga orbitę
I wkrótce wróci wam żądze gorące,
Cieszcie się latem, jak umiecie;
Skoro ona się cieszy, na tamtym już świecie,
Świętem swej długiej nocy, nie myślę o lecie:
Czekam w tę jej wigilię, czuwam w gęstym mroku
Chwili, co jest północą tak dnia, jak i roku.

_______________
*) Nie wiem, dlaczego w czasach Donne'a 13 grudnia był najkrótszym dniem roku.

wtorek, 7 lipca 2020

Thy Son shall shine

I have a sin of fear, that when I have spun
         My last thread, I shall perish on the shore;
But swear by thyself, that at my death thy Son
         Shall shine as he shines now, and heretofore;
                And, having done that, thou hast done;
                        I fear no more.
(John Donne)

poniedziałek, 10 lutego 2020

Czytajmy Johna Donne'a

Holy Sonnets, I
 
Thou hast made me, And shall thy worke decay?
Repaire me now, for now mine end doth haste,
I runne to death, and death meets me as fast,
And all my pleasures are like yesterday;
I dare not move my dimme eyes any way,
Despaire behind, and death before doth cast
Such terrour, and my feeble flesh doth waste
By sinne in it, which it t’wards hell doth weigh;
Onely thou art above, and when towards thee
By thy leave I can looke, I rise againe;
But our old subtle foe so tempteth me,
That not one houre my selfe I can sustaine;
Thy Grace may wing me to prevent his art,
And thou like Adamant draw mine iron heart.

wtorek, 13 sierpnia 2019

Sonet na dziś

Śnił mi się mój ojciec...
 
John Donne, z Sonetów świętych

Death, be not proud, though some have called thee
Mighty and dreadful, for thou art not so;
For those whom thou think'st thou dost overthrow
Die not, poor Death, nor yet canst thou kill me.
From rest and sleep, which but thy pictures be,
Much pleasure; then from thee much more must flow,
And soonest our best men with thee do go,
Rest of their bones, and soul's delivery.
Thou art slave to fate, chance, kings, and desperate men,
And dost with poison, war, and sickness dwell,
And poppy or charms can make us sleep as well
And better than thy stroke; why swell'st thou then?
One short sleep past, we wake eternally
And death shall be no more; Death, thou shalt die.

sobota, 8 czerwca 2019

Modlitwa u kresu życia

Czyli Roberta Herricka Litania do Ducha Świętego:

In the hour of my distress,
When temptations me oppress,
And when I my sins confess,
                 Sweet Spirit, comfort me!

When I lie within my bed,
Sick in heart and sick in head,
And with doubts discomforted,
                 Sweet Spirit, comfort me!

When the house doth sigh and weep,
And the world is drown'd in sleep,
Yet mine eyes the watch do keep,
                 Sweet Spirit, comfort me!

When the artless doctor sees
No one hope, but on his fees,
And his skill runs on the lees,
                 Sweet Spirit, comfort me!

When his potion and his pill
Has, or none, or little skill,
Meet for nothing, but to kill;
                 Sweet Spirit, comfort me!

When the passing bell doth toll,
And the furies in a shoal
Come to fright a parting soul,
                 Sweet Spirit, comfort me!

When the tapers now burn blue,
And the comforters are few,
And that number more than true,
                 Sweet Spirit, comfort me!

When the priest his last hath prayed,
And I nod to what is said,
'Cause my speech is now decayed,
                 Sweet Spirit, comfort me!

When, God knows, I'm toss'd about,
Either with despair, or doubt;
Yet before the glass be out,
                 Sweet Spirit, comfort me!

When the tempter me pursu'th
With the sins of all my youth,
And half damns me with untruth,
                 Sweet Spirit, comfort me!

When the flames and hellish cries
Fright mine ears, and fright mine eyes,
And all terrors me surprise,
                 Sweet Spirit, comfort me!

When the judgment is reveal'd,
And that open'd which was seal'd,
When to Thee I have appeal'd,
                 Sweet Spirit, comfort me!

Z 'Sonetów świętych' Johna Donne'a

Batter my heart, three-person'd God, for you
As yet but knock, breathe, shine, and seek to mend;
That I may rise and stand, o'erthrow me, and bend
Your force to break, blow, burn, and make me new.
I, like an usurp'd town to another due,
Labor to admit you, but oh, to no end;
Reason, your viceroy in me, me should defend,
But is captiv'd, and proves weak or untrue.
Yet dearly I love you, and would be lov'd fain,
But am betroth'd unto your enemy;
Divorce me, untie or break that knot again,
Take me to you, imprison me, for I,
Except you enthrall me, never shall be free,
Nor ever chaste, except you ravish me.

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Ostatnia noc świata

What if this present were the worlds last night?
Marke in my heart, O Soule, where thou dost dwell,
The picture of Christ crucified, and tell
Whether that countenance can thee affright,
Teares in his eyes quench the amasing light,
Blood fills his frownes, which from his pierc'd head fell.
And can that tongue adjudge thee unto hell,
Which pray'd forgivenesse for his foes fierce spight?
No, no; but as in my idolatrie
I said to all my profane mistresses,
Beauty, of pitty, foulnesse onely is
A signe of rigour: so I say to thee,
To wicked spirits are horrid shapes assign'd,
This beauteous forme assures a pitious minde.
(John Donne)

poniedziałek, 10 września 2018

The longest part

Wiersz na dzisiaj, jednego z największych, w moim przekonaniu, poetów języka angielskiego, George'a Herberta:

Antiphon. (I)

Cho. Let all the world in ev’ry corner sing,
                        My God and King.

   Vers.  The heav’ns are not too high,
        His praise may thither flie:
        The earth is not too low,
        His praises there may grow.

Cho.  Let all the world in ev’ry corner sing,
                        My God and King.

  Vers. The church with psalms must shout,
        No doore can keep them out:
        But above all, the heart
        Must bear the longest part.

Cho.  Let all the world in ev’ry corner sing,
                        My God and King.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Donne i ikony

Przeczytałem wywiad-rzekę z biskupem Michałem Janochą: A piękno świeci w ciemności. Z biskupem Michałem Janochą rozmawia Ewa Kiedio. Bardzo wartościowa książka. Zaskoczyło mnie, że bp Janocha wie, kto to był John Donne, chyba pierwszy nie angielski biskup, który to wie. Ale mam dwie uwagi. Po pierwsze, biskup kilkakrotnie negatywnie się wypowiada o sztuce sakralnej, która nie szuka dialogu ze współczesnością, jak np. neogotyk. Nazywa to formą pobożnej archeologii, która nie jest twórcza. Tylko czy taka sztuka musi być za wszelką cenę twórcza? Czy czasami nie jest lepsza sztuka odtwórcza zamiast sztuki, która za bardzo wchodzi w dialog ze współczesnością? Jeśli komuś dobrze jest się modlić w neogotyckim kościele, czy to nie wystarcza? Po drugie, biskup Janocha podaje błędne tłumaczenie fragmentu Akatystu do Matki Bożej. Zauważa, za Iriną Tatarovą, że w polskim przekładzie jest, istotnie, błędnie przełożony jeden wers, jako: Witaj, która tłumisz płomień namiętności, i podaje, niestety, także błędny przekład: Witaj, która oczyszczasz płomień namiętności. Tymczasem grecki tekst ma: Która usuwasz, oddalasz, dajesz ucieczkę od płomienia namiętności. Może przekład staro-cerkiewno-słowiański ma owo oczyszczanie, nie wiem, ale z pewnością nie tekst grecki.