sobota, 14 grudnia 2024
Zima Muminków
środa, 4 grudnia 2024
Mi
czwartek, 18 lipca 2024
Po prostu jest, czyli jeszcze o Muminkach
poniedziałek, 15 lipca 2024
Muminki i winda
wtorek, 9 kwietnia 2024
piątek, 15 grudnia 2023
Conditor alme siderum
Hymn nieszporów, który będziemy dzisiaj śpiewać po raz ostatni, był kiedyś przypisywany św. Ambrożemu, ale to było raczej błędne przypuszczenie. Hymn, tak jak i prawie cała reszta hymnów adwentowych, mówi o podwójnym przyjściu Jezusa. Pierwsze strofy mówią o pierwszym przyjściu, o narodzeniu z Dziewicy, przez które Jezus przyniósł światu zbawienie, i właściwie dopiero ostatnia zwrotka przed doksologią mówi o powtórnym przyjściu Jezusa jako Sędziego całego kosmosu. Wspominamy pierwsze przyjście, czekamy na drugie, ze świadomością, że bez pomocy Jezusa nie zdołamy go doczekać w czystości serca, bo zagraża nam hostis perfidus, wróg przewrotny, od którego tylko Chrystus Pan może nas wybawić.
Dodać można, że w oryginalnej wersji hymn ma jeszcze jedną zwrotkę, pomijaną w liturgii, a mówiącą o wieczornym przeznaczeniu tego hymnu. Jest w nim też wyraźne nawiązanie do hymnu o uniżeniu Chrystusa z Listu do Filipian. No i piękne jest nazwanie Jezusa stwórcą gwiazd, w grudniu, miesiącu, w którym, obok sierpnia, gwiazdy są chyba najlepiej widoczne. Tak przynajmniej pisała Tove Jansson.
sobota, 7 listopada 2020
Listopad bez Muminków
Nie lubię Doliny Muminków w listopadzie. Bardzo przygnębiająca książka, chociaż dolinowa, mimo wszystko. A Etymology Calendar wczoraj przypomniał, że po fińsku 'listopad' to marraskuu. Marras to śmierć, a kuu, miesiąc. Miesiąc, kiedy natura umiera. Mimo to, lubię listopad.
czwartek, 7 lutego 2019
Lżejsze pytania
czwartek, 31 stycznia 2019
Bezimienni
poniedziałek, 28 stycznia 2019
Zmiana płci
piątek, 25 stycznia 2019
Czy nie za późno
czwartek, 29 listopada 2018
W listopadzie
niedziela, 24 grudnia 2017
Nie dla zabieganych
piątek, 11 sierpnia 2017
Urodziny
środa, 4 stycznia 2017
poniedziałek, 4 lipca 2016
Nie znam bardziej wakacyjnych książek
czwartek, 2 lipca 2015
Coś na lato
poniedziałek, 23 grudnia 2013
Dolinowa choinka
A ja mam w tym roku na choince kilka bombek sprzed czterdziestu lat, zupełnie nieoczekiwanie znalezionych.
Od kilku dni, nolens volens, więcej fragmentów telewizyjnych programów oglądam. Dziś pewna starsza (chciałem napisać: wybitna, ale doszedłem do wniosku, że to byłaby przesada) aktorka opowiadała o łamaniu się opłatkiem (czy, jak powiedziała prowadząca program, łamaniu się z opłatkiem), jaki to ważny moment wigilijnej wieczerzy, jak ona wyniosła to jako tradycję z domu i przekazała synowi... A owo łamanie się opłatkiem następuje, jak powiedziała, po odczytaniu fragmentu jakiejś Biblii. (Dokładnie tak. Aż mnie zatkało.) Urocze. Jakaś Biblia. W ustach osoby wierzącej albo, przynajmniej, wykształconej, brzmi to niezwykle uroczo, prawda?



















