Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sagi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sagi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 maja 2014

Money makes... everything

Pisałem ostatnio o nawracaniu siłą przez króla Olafa Tryggvasona. W sadze o nim można znaleźć jeszcze inne przykłady działalności misjonarskiej: nawracanie za pieniądze lub ziemię. Autor podaje wiele przykładów ludzi, którzy mimo namowy i przekonywania nie chcieli przyjąć wiary chrześcijańskiej, ale kiedy ową namowę wsparto srebrem i złotem oraz/lub posiadłościami, chętnie godzili się na służbę nowemu Bogu. Można pewnie przywołać fragmenty ze Starego Testamentu, które mówią o materialnym błogosławieństwie Boga dla tych, którzy mu służą, ale przecież już historia Hioba pokazuje, że nie zawsze tak się dzieje, a prorocy coraz częściej podkreślają, że szczególna łaska Boga towarzyszy anawim JHWH, ubogim Pana. Na ile trwałe było takie opłacone nawrócenie? Bóg jeden wie.

piątek, 2 maja 2014

Nawróć się, bo jak nie...

Szokujący i zdecydowanie niegodny polecenia przykład działalności misjonarskiej znajdujemy w 26. rozdziale Sagi o Olafie Tryggvasonie. Norweski król Olaf (nie św. Olaf, lecz jego poprzednik) postanowił nawrócić na chrześcijaństwo Sigurda Hlodvissona, jarla z Orkadów. Ponieważ Sigurd nie chciał porzucić wiary ojców, Olaf pochwycił jego syna, Hvelpa, położył go na dziobie swej łodzi i zagroził, że go zabije, jeśli Sigurd nie przyjmie chrześcijaństwa. Zrozpaczony jarl zgodził się na chrzest swój i swoich ludzi. Pytanie tylko, czy się nawrócił do prawdziwego Boga... Czy wierzył, że Bóg ten jest miłosierny i łaskawy? Czy potrafił Go pokochać?

Często czytamy w tekstach wczesnośredniowiecznych, że misjonarze nakłaniali do porzucenia pogaństwa i nawrócenia się do prawdziwego Boga, który jest Stwórcą nieba i ziemi. Prawdziwy Stworzyciel, w odróżnieniu od bogów pogańskich, którzy są tylko, jak wykazywali misjonarze, głazami lub kawałkami drewna, czczonymi w świątyniach. Ale rzadko czytamy, że mówiono poganom o tajemnicy Wcielenia, o śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, który jest nie tylko Stworzycielem, ale także, a nawet przede wszystkim, Odkupicielem i Zbawicielem. Jakaż bowiem byłaby wartość naszego istnienia, gdybyśmy nie zostali odkupieni, śpiewa Kościół w Wielką Noc, a dzieło odkupienia człowieka cudowniejsze jest niż dzieło jego stworzenia, jak modlimy się w noc Narodzenia Pańskiego. Chrzcielne nasze narodzenie czcigodniejsze jest i bardziej godne pamięci niż zrodzenie doczesne.