Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 stycznia 2026

Chemioterapeutyk z antybiotykiem

Wczoraj Huan zjadł. Dziś nie chce, nawet ze swoim ulubionym pasztetem. Tyle zachodu było, żeby ten lek dostać, i teraz ma się zmarnować? Już nie mam pomysłu, jak mu to podać...

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Lek już jest

I nawet udało się go podstępem wmusić w Huana. Gorzej z przesyłką, której kurier nie dostarczył, bo nie działa domofon. Próby wyjaśnienia sprawy na infolinii spełzły na niczym, bo rozmawiać można tylko z automatem. Udało mi się tylko dostać numer do kuriera, ale nie udało mi się skontaktować. Dlaczego ja nie wybrałem paczkomatu...

sobota, 3 stycznia 2026

Lek trzeba zamówić

Był weterynarz, zbadał Huana, pobrał mu krew do badań – Huan był bardzo dzielny – ale, niestety, lek na infekcję trzeba dopiero zamówić, bo lekarz go nie miał. To znaczy, że będzie albo w poniedziałek, albo nawet dopiero w środę. Mam nadzieję, że stan Huana nie pogorszy się do tego czasu.

czwartek, 1 stycznia 2026

Ech

Huan się przeziębił i strasznie kicha, a ja nie wiem, na kiedy uda się załatwić weterynarza. Bo to święta, urlopy... Pomóżcie nam, święci Karadoku i Antoni!

poniedziałek, 1 grudnia 2025

Święta Apolonia i inni

Huan znowu choruje, proszę, módlcie się za niego razem ze świętą Apolonią, patronką od zębów, i ze świętym Karadokiem, patronem psów.

sobota, 24 maja 2025

Dalacin C, 150 mg

Huan znowu dostał antybiotyk, jak w tytule. Na tydzień, a potem lekarz go obejrzy i zdecyduje, czy trzeba będzie ząb usunąć. A może ta flegma to nie od zęba...

Rocznica mojej pierwszej Komunii świętej. Właśnie w dzień Maryi Wspomożycielki chrześcijan. Może uda mi się iść na mszę wieczorną, bo rano nie byłem w stanie.

Opuszczenie od bliskich (?).

Przeczytałem książkę Szczeliny. Bóg w popękanej psychice. Całkiem OK, pomijając niesamowicie przesłodzone rozdziały o terapii i  szpitalu psychiatrycznym. To nie jest zachęcające, kiedy wszystkie terapeutki (same babeczki!) cały czas się śmieją, uśmiechają i w ogóle są idealne do kwadratu.

niedziela, 2 marca 2025

Pociąg

Mój znajomy był przez tydzień na wyjeździe. Wczoraj wrócił, i okazało się, że jego pies uciekł, rodzice nie zdołali go znaleźć, i wpadł pod pociąg. Pomyślcie o nim przed Bogiem.

sobota, 1 marca 2025

Miesiąc, którego nie lubię

Czyli marzec. Długi, dłużący się, duszący Wielkim Postem i oschłością, szary, ni to zima, ni to wiosna, jeść nie ma co... Aczkolwiek pierwszy dzień tego miesiąca daje radość, bo to dzień św. Dawida z Walii, który kiedyś bardzo mi pomógł w sprawie urzędowej, i to 14. urodziny Huana, który jest wielką moją miłością i radością. Ale od jutra... Ech.

sobota, 4 stycznia 2025

Opowiadanie czynów dokonanych przez Pana jest wysławianiem Boga (Kasjodor)

Kolędy są swego rodzaju modlitwami. Ale nie zawierają one, poza nielicznymi wyjątkami, błagań i próśb, które jakże często kojarzą się nam z modlitwą. Są one raczej czystym uwielbieniem tajemnicy Wcielenia: godnie wysławiamy tę tajemnicę, jak mówi jedna z modlitw mszalnych. Opowiadamy, co się ponad 2000 lat temu wydarzyło w Betlejem, i widzimy w tym działanie Boga, a opowiadając o tym, śpiewem i wierszem, wysławiamy Go. Tak samo teraz przy Magnificat skupiamy się, jak pisał Beda Czcigodny, na wspomnieniu Wcielenia, które dokonało się w Maryi Dziewicy. Bóg uczynił Jej wielkie rzeczy, czyniąc Ją Matką Zbawiciela, a przez Jego Wcielenie wziął w obronę pokornych i głodnych.

Śpiewając kolędy, uwielbiamy Boga. U mnie w domu nie ma tradycji śpiewania kolęd, więc śpiewam je najczęściej w czasie spacerów z Huanem, który dzisiaj dostał swój pierwszy sweterek. Daje go sobie założyć, ale chyba nie jest najszczęśliwszy nosząc go. Chociaż nie wiem, to pies bardziej niż kot ciepłolubny, więc może i jest szczęśliwy. Trzeba tylko taki sweterek podwinąć, żeby pies mógł sikać, bo producent jakoś o tym nie pomyślał. Albo dostaliśmy za duży rozmiar.

środa, 9 października 2024

Podróże bardzo nieduże

Zauważyłem nagle, po latach, że właściwie wszyscy moi bliscy znajomi dużo podróżują, jeżdżą po świecie tu i tam. Ja z moją stabilitas loci godną taoisty siedzę w domu i w ogóle niechętnie nawet wychodzę. Najdalej na zachodzie (a od niego zaczynam jako tolkienolog) byłem w Wells, najdalej na północy w Bewcastle, na południu w Rzymie, na wschodzie w Hajnówce. I raczej nigdy już tych rekordów nie pobiję, bo podróżować nie będę. Mogłem właściwie w tym roku pojechać do Gdańska, zapraszano mnie, ale nie lubię Huana samego zostawiać z matką, a jako że znaleziono go, kiedy na dworcu kolejowym próbował wsiąść do pociągu, wyprawa w takie miejsce mogłaby obudzić w nim traumę, a na to nigdy bym nie pozwolił. Tak więc, trwam (greckie meno) w jednym miejscu, a dzięki temu mogę być dalej niż ci, którzy podróżują.

niedziela, 11 sierpnia 2024

Tylko wiara

Dziś z kazania dowiedziałem się, że w czasie Otatniej Wieczerzy Jezus przemienił chleb w swoje Ciało, a swoją Krew w wino. Jak to mówią, całe życie się czegoś uczymy.

Moja metoda sygnalizacji kaznodziejom, że mówią zbyt długo i zbyt nudno, a mianowicie udawanie przysypiania lub rozglądanie się na wszystkie strony w kościele, byle tylko utrzymać jakąś uwagę, niestety, zdaje się nie działać. Może są inne, lepsze sposoby?

A Huan dziś znowu zmarkotniał. Coś się dzieje, bo nie jest w stanie wejść na wersalkę, pewnie już wiek ma na to wpływ.

czwartek, 1 sierpnia 2024

A Kościół sławi Jej wielkość

Największe ze świąt to Pascha, przejście naszego Pana z tego świata, z tego życia, do Ojca, do nowego i niewyobrażalnego istnienia. Do tej największej z uroczystości przygotowuje nas 40-dniowy post.

Największe święto Bożej Rodzicy Maryi, to Jej Zaśnięcie i Wniebowzięcie, przejście z tego świata, z tego życia, do chwały, do nowego życia na podobieństwo Jej Syna, czyli Jej Pascha. Jakże roztropnie Kościół wschodni przed tą uroczystością Dziewicy pości przez 14 dni, od 1 do 14 sierpnia. Szkoda wielka, że nie ma takiej tradycji w Kościele zachodnim. Ale można ją prywatnie zachować, albo poświęcić trochę czasu na czytanie np. homilii Ojców Kościoła, mówiących o Wniebowzięciu. Albo pośpiewać sobie codziennie jakieś pieśni ku czci Najświętszej Maryi.

U Ciebie serce otwarte każdemu, a osobliwie nędzą strapionemu.

Huanowi trzeba było wyrwać ząb, od razu odzyskał radość życia, ale chyba z powodu upału nie zawsze ma ochotę na jedzenie.

poniedziałek, 15 lipca 2024

Muminki i winda

Cytat z Lata Muminków: Księżyc jest taki jak ja, samotny i okrągły.

Od ponad tygodnia winda codziennie się psuje, czasami nawet kilka razy dziennie. Raz tylko zdobyłem się na spacer z Huanem w czasie jej niedziałania. W dół schodził po jednym schodku, bo boi się, że się rozjedzie na lastryko. W górę w pewnym momencie zaczął się czołgać i wpadłem w popłoch, że jego wierne serduszko nie daje rady. Dziś rano winda działała. Potem nie działała,  przyszli reperować, więc opóźniłem spacer południowy. Winda zaczęła działać, przyjechał listonosz i znów przestała. Przyszli reperować, więc dopiero teraz byliśmy na spacerze. Święty Antoni Padewski, blok stoi na terenie twojej parafii, więc albo zajmij się windą, albo pogodą.

PS Tak, czytam Muminki zamiast Eckharta.

piątek, 31 maja 2024

Liturgia Godzin domowa

Huan jest niezwykłym psem. Wie, że po śniadaniu jest jutrznia, a po spacerze nieszpory, i nawet jeśli ja nie przyjdę jeszcze do pokoju, bo kończę jedzenie albo robię sobie herbatę, to on już przychodzi i zajmuje na łóżku swoje miejsce. Skąd on wie, że to w tym miejscu obok ja będę siedział? Wszystko stworzenie, śpiewaj Panu swemu. To jest jego liturgia, i świadczy o tym, że dla zwierząt Bóg nie jest obojętny.

(Na łóżku, które zmieniło się w regał do książek, są tylko dwa miejsca: większe dla mnie, i mniejsze akurat dla Huana.)
 
Wspomagaj nas, o Maryjo, w dniu Twego Nawiedzenia. (Nawiedzenie Maryi: genetivus subiectivus; nawiedzenie Elżbiety: genetivus obiectivus.)

środa, 29 maja 2024

Nie jest dobrze

Z Huanem nie jest dobrze. Nie możemy opanować biegunki, a on ogólnie jest jakiś taki osowiały, jakby nie do końca obecny. Wiem, że to może wynikać po części z jego wieku, no i nikt raczej nie jest szczególnie wesoły, kiedy ma biegunkę. Apetyt właściwie ma, chociaż długo trzeba go do jedzenia namawiać. Nie wiem, co zrobić, chyba w piątek wezwę lekarza.

Nie umiem na to patrzeć inaczej jak ma karę Boską. Zawsze, kiedy dzieje się coś dobrego, ściąga cię w dół, żeby pokazać miejsce w szeregu: pionowo / równo / sztywno / bez łez.

Jesteśmy sami, zupełnie sami, zdradzone żony, mężowie, dzieci, zdradzone wszystkie ideały...

wtorek, 28 maja 2024

Kilka było

Musiałem wyjść z Huanem o drugiej w nocy, popatrzyłem, i jednak zobaczyłem chyba cztery gwiazdy. Blade, dalekie, pozbawione blasku. Tak jak te pierwsze gwiazdy, stworzone przez Vardę, która dopiero na przyjście elfów przygotowała z rosy Telperionu nowe, jaśniejsze gwiazdy.

Blask gwiazd:  po grecku doxa, po łacinie claritas, po staroangielsku wuldor. Po gocku: wulþus.

środa, 21 lutego 2024

Nie, nie zapomniałem

Kiedy Bóg rozmawia z Noem po potopie (a czytaliśmy o tym w minioną niedzielę), to trzy razy (jeśli dobrze pamiętam) mówi o całym stworzeniu, wszystkich zwierzętach, które przetrwały potop. Z nimi Bóg też zawiera przymierze, bierze je w opiekę przed wodami zniszczenia. Lektura obowiązkowa dla idiotek jak ta kobitka, która gorszyła się opłakiwaniem psa przez Hołownię. Psy są ważne, tak jak wszystkie zwierzęta, w oczach Boga. Kobitka, niestety, też.