Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vaticanum II. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vaticanum II. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 listopada 2025

Czyż nie mam się brzydzić tymi, którzy przeciw Tobie powstali?

To werset 21 z psalmu 139*), który był dzisiaj w nieszporach. Psalm, nie werset, bo tego wersetu, jak i kilku innych, w brewiarzu nie ma. Pisałem o tym kilkanaście lat temu, kiedy zaczynałem blogować, o tym, że w liturgii posoborowej powycinano z Psałterza wersy tzw. złorzeczące, jako niezbyt odpowiadające współczesnej mentalności czy wrażliwości, już nie pamiętam, jak to ujęto. Ale czy rzeczywiście ten werset trudno przyjąć człowiekowi współczesnemu? Wystarczy przenieść go na inny poziom, bo kim są ci, którzy powstali przeciw Bogu, jak nie szatani? Im, można rzec, złorzeczymy w naszym odmawianiu psalmów, przeciwko ich niesprawiedliwości przyzywamy Boga.

A osobiście uważam, że można też modlić się tymi słowami przeciw i ludzkim wrogom, bo: (i) są to słowa Pisma; (ii) modlił się tymi słowami sam Jezus i Jego Apostołowie; (iii) modlił się nimi Kościół święty przez dwa tysiąclecia. Lepiej chyba powierzyć Bogu nieprzyjaciela słowami Pisma, niż knuć przeciw niemu.

________________

*) Przekład Romana Brandstaettera

środa, 5 marca 2025

Święte misterium Paschy

W kolekcie z Popielca brakuje mi odniesienia do Wielkanocy, do misterium paschalnego. Mowa w niej tylko o chrześcijańskiej żołnierskiej walce ze złym duchem, w której ma nas umacniać post. Czysta asceza, asceza dla ascezy. Przecież taka walka jest nie tylko w Wielkim Poście, ale w całym roku. Modlitwy na poświęcenie popiołu, modlitwa nad darami, mówią o misterium paschalnym męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, kolekta nie. Lepiej byłoby, gdyby ułożono nową kolektę na ten dzień, zamiast brać modlitwę, która kiedyś kończyła posypywanie głów popiołem. 

Bo przecież nie chodzi nawet o to, żebyśmy w Wielkim Poście jakoś gorliwiej walczyli ze złem w naszych duszach, ale abyśmy przygotowali się na święta wielkanocne, święta paschalne. W konstytucji Sacrosanctum Concilium święty Sobór nauczał, że podwójne jest znaczenie Wielkiego Postu: przygotowanie do i wspomnienie chrztu, i przygotowanie przez pokutę do obchodu misterium paschalnego (SC 109). Myślę, że na początku Wielkiego Postu, w pierwszej mszalnej modlitwie, powinno to być wyraźnie powiedziane. Szkoda, że nie jest, że zgubiono to, co najważniejsze.

I dla jasności: przedsoborowa kolekta wcale nie była lepsza.

poniedziałek, 26 grudnia 2022

Czas i czasy

Przed Soborem Watykańskim II nikt nie przejmował się odmawianiem brewiarza o odpowiednich porach. Na ogół odnawiano go hurtem, czyli wieczorem dnia poprzedniego matutinum, które właściwiej byłoby nazwać nokturnem albo wigilią, i laudes, a dokładniej laudes matutinae, czyli poranne uwielbienia. Gdzieś koło 8:00 odmawiano jednym ciągiem wszystkie trzy modlitwy w ciągu dnia, około 13:00 były nieszpory i kompleta. Zupełna bzdura to była. Wcześniej, w średniowieczu, zanim Trydent okaleczył liturgię, pory odmawiania godzin liturgicznych zależały od pory roku. Zimą, kiedy noc była dłuższa, odmawiano więcej Psalmów w nokturnie, a jutrznia związana ze wschodem słońca, odmawiana była później. Tak samo nieszpory zimowe były wcześniej niż latem. W posoborowych tekstach podkreślono wyraźnie, że należy zachowywać odpowiedniość godzin i ich odniesienie do rzeczywistego czasu odmawiania, tak jak było pierwotnie.

piątek, 8 listopada 2019

Dla Ojca niebieskiego

Głębokie słowa z soborowej konstytucji o Kościele, o których warto pamiętać codziennie, a szczególnie w czasie mszy świętej, kiedy łączymy nasze ofiary z Ofiarą Chrystusową:
Ludzie świeccy, jako poświęceni Chrystusowi i namaszczeni Duchem Świętym, w przedziwny sposób są powołani i przygotowani do tego, aby rodziły się w nich zawsze coraz obfitsze owoce Ducha. Wszystkie bowiem ich uczynki, modlitwy i apostolskie przedsięwzięcia, życie małżeńskie i rodzinne, codzienna praca, wypoczynek ducha i ciała, jeśli odbywają się w Duchu, a nawet utrapienia życia, jeśli cierpliwie są znoszone, stają się duchowymi ofiarami, miłymi Bogu przez Jezusa Chrystusa (por. 1 P 2:5); ofiary te składane są zbożnie Ojcu w eucharystycznym obrzędzie wraz z ofiarą Ciała Pańskiego (konstytucja Lumen gentium 34).

piątek, 1 listopada 2019

Sobór o świętych

Obcowanie ze Świętymi łączy nas z Chrystusem, z którego, niby ze Źródła i Głowy, wszelka łaska i życie Ludu Bożego wypływa. Toteż nad wyraz stosowną jest rzeczą, abyśmy kochali tych przyjaciół i współdziedziców Jezusa Chrystusa, a zarazem braci naszych i szczególnych dobroczyńców, abyśmy za nich należne dzięki składali Bogu, abyśmy „pokornie ich wzywali i dla otrzymania dobrodziejstw Bożych przez Syna Jego Jezusa Chrystusa, Pana naszego, który sam jest Odkupicielem i Zbawicielem naszym, do ich modlitw, wstawiennictwa i pomocy się uciekali”. Wszelkie bowiem prawdziwe świadectwo miłości, jakie okazujemy mieszkańcom nieba, z natury swojej zmierza ostatecznie do Chrystusa, który jest „koroną wszystkich Świętych”, a przez Niego – do Boga, który jest przedziwny w świętych swoich i w nich jest uwielbiony.

W najbardziej zaś szlachetny sposób nasze zjednoczenie z Kościołem niebiańskim dokonuje się wtedy, kiedy – szczególnie w liturgii świętej, w której moc Ducha Świętego działa na nas poprzez znaki sakramentalne – wspólnie z nim w radosnym uniesieniu wielbimy majestat Boży i kiedy wszyscy, z wszelkiego pokolenia, języka, ludu i narodu we krwi Chrystusa odkupieni (por. Ap 5:9) i zgromadzeni w jeden Kościół, jedną pieśnią chwały uwielbiamy Boga w Trójcy jedynego.
(konstytucja Lumen gentium 50)

wtorek, 20 sierpnia 2019

Powracająca lektura

Zbawiciel nasz podczas Ostatniej Wieczerzy, tej nocy, kiedy został wydany, ustanowił Eucharystyczną Ofiarą Ciała i Krwi swojej, aby w niej na całe wieki, aż do swego przyjścia, utrwalić Ofiarę Krzyża i tak umiłowanej Oblubienicy Kościołowi powierzyć pamiątkę swej Męki i Zmartwychwstania: sakrament miłosierdzia, znak jedności, węzeł miłości, ucztę paschalną, w której pożywamy Chrystusa, w której dusza napełnia się łaską i otrzymuje zadatek przyszłej chwały. (Sacrosanctum Concilium 47)

niedziela, 12 listopada 2017

Hymn do dzisiejszej Ewangelii

Tak naprawdę, to hymn z poniedziałków II i IV tygodnia (w łacińskiej Liturgii Godzin, w polskiej go nie ma), ale bardzo odpowiedni do dzisiejszej Ewangelii o dziesięciu pannach. Znał go, jeśli się nie mylę, już Cezary z Arles. Sobór Watykański II na nowo przywrócił ten hymn liturgii.

Już noc dosięgła swej połowy:
jak Ewangelia zapowiada,
Pan młody przyjdzie o północy,
On stwórcą jest królestwa niebios.

Dziewice święte biegną śpiesznie,
by spotkać Tego, co przychodzi:
w ich dłoniach lampy jaśniejące,
ich serca pełne są radości.

Lecz głupie panny pozostały,
ich lampy zgasły w mrokach nocy;
pukają w bramę, lecz na próżno:
zamknięty już królewski pałac.

Czuwajmy przeto zawsze trzeźwi,
niech dusze jasnym blaskiem płoną,
niech godnym każdy z nas się stanie,
by spotkać Pana, kiedy przyjdzie.

środa, 11 października 2017

Dobry papież

Czyli św. Jan XXIII: dziś, w rocznicę rozpoczęcia Soboru Watykańskiego II, jest jego liturgiczne wspomnienie. Oby był patronem pojednania i jedności w Kościele.

piątek, 3 lutego 2017

Nocne cytaty

Psalm 50[49], psalm nocnego oficjum, można by rzec, psalm eucharystyczny: mówi kilka razy o składaniu Bogu ofiary pochwalnej, która jest Mu miła.

Maryja (...) wzywa wierzących do swego Syna i Jego ofiary. (Lumen gentium 65)

piątek, 16 września 2016

Co można zrobić

W swoich Ostatnich rozmowach Benedykt XVI tak mówi o reformie liturgii:
Instytucjonalnie i jurystycznie niewiele można zdziałać. Ważne jest powstanie wewnętrznego oglądu, tak aby ludzie „od środka” poznali, czym jest liturgia i co rzeczywiście ona oznacza (moje podkreślenie). Dlatego pisałem książki. Ale niestety, wciąż zmagamy się ze sztywnymi stanowiskami pewnych środowisk domniemanych fachowców absolutyzujących swoje teorie i niedostrzegających tego, co istotne. Tu nie chodzi o zgodę na wydumane błahostki, tylko o to, żeby liturgia napełniała Kościół i była celebrowana niejako od wewnątrz. Ale tego nie da się rozkazać ani narzucić.
Nie da się rozkazać, nie da się narzucić. Można tylko uczyć, mówić i pisać o tym, zwracać uwagę. Bez wewnętrznego wejścia w liturgię pozostanie ona pustką, pustą formą. Do liturgii możemy odnieść słowa psalmisty: Stwórz, Boże, we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha. Czyste serce, odnowione mocą Ducha Świętego, żyjące liturgią.

Warto przytoczyć jeszcze inne zdanie papieża emeryta:
Cieszy mnie reforma soborowa, gdy przyjmuje się ją zgodnie z właściwym jej duchem.
Bardzo jestem ciekaw, czy i tym razem usłyszymy głosy, że Benedykt XVI wcale tak nie uważa, a powiedział tak, bo musiał, bo wypadało, etc.

sobota, 10 września 2016

Kłamstwa kardynała

To, że mamy nowego Papieża, nie oznacza, że wizja jego poprzednika traci ważność. Przeciwnie, Ojciec Święty Franciszek żywi ogromny szacunek względem wizji liturgii i kroków podjętych przez Papieża emeryta Benedykta XVI, w sumiennej wierności zamysłom i celom Ojców Soboru. (kard. Robert Sarah, przemówienie podczas konferencji „Sacra Liturgia 2016”, Londyn, 5.07.16)
O tak, widzieliśmy, jaki szacunek ma Franciszek wobec wizji liturgii Benedykta XVI! Widzieliśmy bezwstydne zmiany w obrzędzie rozpoczęcia pontyfikatu, widzieć wciąż możemy, jak Franciszek porzucił zmiany w obrzędzie kanonizacji, roztropnie wprowadzone przez Benedykta! Widzimy, jak Franciszek traktuje łacinę w liturgii: zamiast Kościoła rzymskiego mamy Kościół włoski, a z pewnością nie było to marzeniem Ojców Soboru!

Dlaczego kardynał tak kłamie?

sobota, 14 maja 2016

Niezłe, niezłe...

W dzisiejszym Naszym Dzienniku można przeczytać artykuł kard. Roberta Sarah o soborowej konstytucji o świętej Liturgii. Jest to właściwie przedruk artykułu z L'Osservatore Romano z czerwca zeszłego roku (sic!). Kardynał odwołuje się do tekstu Sacrosanctum Concilium, nie do jego mnogich interpretacji, zwraca uwagę na bogactwo soborowej nauki o liturgii. Podkreśla, idąc za konstytucją, wagę wewnętrznego uczestnictwa, złączenia z ofiarą Chrystusa, który jest głównym Liturgiem (cieszy mnie to, sam wiele razy o tym pisałem). Homilia, mówi kardynał, jest czynnością liturgiczną, nie powinna więc zawierać elementów świeckich. Czytanie Słowa Bożego też jest czynnością świętą, powinni więc ją wykonywać lektorzy w odpowiednich strojach, podkreślających sakralny charakter tej lektury. (Jeśli ktoś sobie weźmie to do serca, może wreszcie przestaną aktorzy czytać, po aktorsku, mszalne lekcje.) 

Mam jednak dwie uwagi. Po pierwsze, kardynał, który w swej książce Bóg albo nic daje się poznać jako zawsze posłuszny Kościołowi i papieżom, przywołuje opinię papieża Franciszka: celebrans nie powinien pełnić roli prezentera widowiska, starać się o sympatię zgromadzenia. Zgadzam się z tym jak najbardziej, tyle że trzeba tu papieżowi powiedzieć: Lekarzu, ulecz samego siebie! Po drugie, kard. Sarah, odwołując się do konstytucji soborowej, podkreśla, że stałe części mszy wierni powinni znać po łacinie. Znowu, spojrzeć można na msze papieskie, gdzie, owszem, Kyrie, Gloria, Credo, Sanctus, Agnus Dei są śpiewane przez chór po łacinie, ale np. modlitwa eucharystyczna najczęściej jest, jak i cała reszta mszy, po włosku. Warto przypomnieć tu opinię bł. Pawła VI, który w czasie Soboru, jeszcze jako kard. Montini, w dyskusjach nt. języka w liturgii sugerował, że, owszem, należy wprowadzić języki narodowe do liturgii słowa, do czytań biblijnych, do wielu modlitw, ale modlitwę eucharystyczną należy zachować po łacinie. Praktykował to Benedykt XVI, uczestnik Soboru i jego doskonały, wierny interpretator. Niestety, Franciszek w tej kwestii, jak i w wielu innych po prostu, dosadnie mówiąc, olewa swojego poprzednika, chociaż tak często podkreśla swój do niego szacunek. Wszystko na zasadzie: mam władzę, będzie, jak ja chcę. I tak życie Soborem, korzystanie z jego skarbów, na Benedykcie XVI się zakończyło...

wtorek, 12 kwietnia 2016

Stwierdzenie faktu

Cytat z konstytucji Soboru Watykańskiego II o Kościele, Lumen gentium (16), trochę tolkienowski (ale trzeba znać Legendarium, żeby zrozumieć, dlaczego za taki go uważam):
At saepius homines, a Maligno decepti, evanuerunt in cogitationibus suis, et commutaverunt veritatem Dei in mendacium, servientes creaturae magis quam Creatori (cf. Rom 1:21 et 25) vel sine Deo viventes ac morientes in hoc mundo, extremae desperationi exponuntur.
Polski przekład oficjalny, dla zainteresowanych:  Nieraz jednak ludzie, zwiedzeni przez Złego, znikczemnieli w myślach swoich i prawdę Bożą zamienili w kłamstwo, służąc raczej stworzeniu niż Stworzycielowi (por. Rz 1:21 i 25), albo też, żyjąc i umierając na tym świecie bez Boga, narażeni są na rozpacz ostateczną.

niedziela, 15 listopada 2015

Zamykam oczy

Zamykam w czasie mszy oczy, aby nie widzieć bezczeszczenia przez kapłana świętych gestów liturgicznych. Na słuch nic poradzić nie mogę, muszę słuchać jego dodatków do słów zapisanych w mszale. Wprawdzie dzisiaj niespodzianka: inna prefacja i III Modlitwa Eucharystyczna, ale co z tego, kiedy twórczość (przez duże 'tfu') liturgiczna wciąż kwitnie...

Święty Sobór przypomniał, że nasza liturgia, tu, na ziemi, jest przedsmakiem liturgii niebiańskiej, z którą się łączymy, śpiewając trzykrotne Święty razem z aniołami i wspominając świętych (Sacrosanctum Concilium 8). Mam wrażenie, że liturgia w większości kościołów ma jednak wciąż więcej z Golgoty niż z nowego Jeruzalem, gdzie zmartwychwstały Chrystus, nasz Arcykapłan, zasiada po prawicy Boga i przedstawia Mu swe chwalebne rany (cf. Hbr 10:12).

niedziela, 27 września 2015

Ut simus eius in gloria coheredes, cui, mortem ipsius annuntiando, compatimur

To fragment z dzisiejszej modlitwy po Komunii, prośba, abyśmy byli współdziedzicami Chrystusa w chwale, ponieważ wspólnie z Nim cierpimy, sprawując Eucharystię i głosząc w niej śmierć Jego*): ile razy ten chleb spożywamy i pijemy z tego kielicha, głosimy śmierć Twoją, Panie, oczekując Twego przyjścia w chwale.

Sobór Watykański II w konstytucji Lumen gentium przypomina biblijną naukę  (cf. Rz 8:17) o naszym uczestnictwie w misterium Chrystusa, ponieważ jesteśmy, przez chrzest święty, członkami Jego Ciała (LG 7). Czytamy też w tej konstytucji o udziale w ofierze eucharystycznej Ciała Pańskiego, w której składamy Ojcu, między innymi, nasze cierpienia (LG 34). Udział we mszy świętej jako współcierpienie i współumieranie z Chrystusem: do takiego zjednoczenia mamy dążyć, i tylko przez nie wejść możemy do Jego chwały. Ciężar mszy, będącej udziałem w Męce Pańskiej, jeżeli naprawdę, szczerze i świadomie, w niej uczestniczymy. Sprawując świętą liturgię, współcierpimy z Chrystusem: czy zdajemy sobie z tego sprawę? Jeśli nie, to dzisiejsza modlitwa o tym przypomina.
____________________________
*) Przekład w polskim mszale nie jest zbyt dokładny, traci odniesienie do Listu do Rzymian, o współcierpieniu (compatimur) z Chrystusem, które jest w modlitwie.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Dziwne godziny, dziwne zwyczaje

Znam pewien kościół, w którym modlitwa czytań z jutrznią, czyli Ciemna Jutrznia, w Wielki Piątek i Wielką Sobotę odprawiane są o 10:30 przed południem! Nieszpory zaś wielkanocne o 16:00. Dziwne liczenie dnia.

Księża w tym kościele w Wielki Czwartek nie koncelebrują Mszy Wieczerzy Pańskiej i Wigilii wielkanocnej. Odprawia jeden z nich, a dwaj pozostali zastępują diakonów. Zupełne niezrozumienie przede wszystkim Mszy Wieczerzy Pańskiej. Sobór Watykański II wymienia Wielki Czwartek na pierwszym miejscu, kiedy poucza o koncelebrze: zarówno na Mszy Krzyżma, jak i na wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej (SC 57.1).

piątek, 6 marca 2015

Chrzest i pokuta

Każdy powinien przypomnieć sobie zalecenia Soboru Watykańskiego II na temat Wielkiego Postu. Dwa tematy idą ręka w rękę w tym okresie: chrzest (przypomnienie go lub przygotowanie do niego) i pokuta (Sacrosanctum Concilium 109). Jedno i drugie wymaga dwóch rzeczy: słuchania Słowa Bożego i modlitwy. Jedno i drugie ma prowadzić do obchodów misterium paschalnego, czyli wielkanocnego. Nie jest przecież Wielki Post czasem ćwiczeń duchowych dla samego tylko poprawienia duchowej kondycji, nie jest czasem treningu pokutnego, nawet nie jest jakąś roczną daniną zadośćuczynienia za grzechy. Jest przede wszystkim czasem przygotowania do największego święta, do Wielkanocy. Do Zmartwychwstania, w którym mamy udział poprzez chrzest. Za mało się w kościołach mówi o chrzcie, o życiu łaską tego sakramentu. A przecież to chrzest sprawia, że jesteśmy chrześcijanami.

Święty Witalisie, módl się za nami!

środa, 28 stycznia 2015

Celebryta i nieszpory

Celeber, celebris, celebre – jeden z niewielu łacińskich przymiotników deklinacji III, mający trzy zakończenia, po jednym dla każdego rodzaju. Celeber znaczy, między innymi, sławny. Dalekim potomkiem tego przymiotnika jest wyraz celebryta, chociaż wątpię, aby jakiś celebryta wiedział, że określa się go słowem o łacińskim rodowodzie.

A skoro już o znajomości łaciny... W Sacrosanctum Concilium czytamy, że, zgodnie z tradycją rytu rzymskiego, liturgia godzin powinna być sprawowana przez duchownych po łacinie (SC 101). Pozwala się na używanie języków narodowych tylko w pojedynczych, szczególnych wypadkach, dla tych duchownych, dla których użycie łaciny jest ciężką przeszkodą w odmawianiu oficjum (SC, tamże). Patrząc po raz kolejny na tekst nieszporów, sprawowanych przez papieża 25. stycznia, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dla Franciszka łacina jest ową ciężką przeszkodą, grave impedimentum. Poza hymnem, Magnificat i antyfonami wszystko po włosku. (A przecież psalmy po łacinie są prostsze niż hymn o św. Pawle!)

Tu nie chodzi o jakąś szczególną predylekcję do łaciny, język jak język, nie jest w żaden sposób bardziej predestynowany do modlitwy niż inne. Ale chodzi o, wspomnianą przez Sobór, tradycję rytu rzymskiego, czyli łacińskiego, której zachowania przynajmniej w Rzymie moglibyśmy oczekiwać. Wreszcie, chodzi o coś niesłychanie większego i ważniejszego: brak znajomości łaciny (i, dodać trzeba natychmiast, greki) to brak pewnej formacji teologicznej i humanistycznej. Św. Jan XXIII zwracał na to uwagę w Veterum sapientia. Źródła teologii katolickiej są greckie i łacińskie. Oczywiście, są i przekłady, chwała im za to, ale czy każdy przekład – jakikolwiek przekład – jest w stanie w pełni oddać wszystkie myśli oryginału? Zacytuję jednego z moich profesorów: Czy można być badaczem Shakespeare'a nie znając angielskiego? Czy można zajmować się Platonem, nie znając greki? Być może różne wpadki obecnego papieża wynikają właśnie z braku odpowiedniej formacji teologicznej i humanistycznej, której częścią składową jest łacina.

Mimo różnych późniejszych pozwoleń warto, idąc za wskazaniami Benedykta XVI, wrócić do tekstów Soboru, chociażby tych o sprawowaniu liturgii godzin.

niedziela, 8 grudnia 2013

Dobro duchowe wiernych, które lekceważą polscy biskupi

Z Konstytucji o Liturgii świętej Soboru Watykańskiego II:

106. Zgodnie z tradycją apostolską, która wywodzi się od samego dnia Zmartwychwstania Chrystusa, misterium paschalne Kościół obchodzi co siedem dni, w dniu, który słusznie nazywany jest dniem Pańskim albo niedzielą. W tym dniu wierni powinni schodzić się razem dla słuchania słowa Bożego i uczestniczenia w Eucharystii, aby tak wspominać Mękę, Zmartwychwstanie i chwałę Pana Jezusa i składać dziękczynienie Bogu, który ich 'odrodził przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa ku nadziei żywej' (1 P 1:3). Niedziela jest zatem najstarszym i pierwszym dniem świątecznym, który należy tak przedstawić i wpoić w pobożność wiernych, aby stał się również dniem radości i odpoczynku od pracy. Ponieważ niedziela jest podstawą i rdzeniem całego roku liturgicznego, nie należy jej przesłaniać innymi obchodami, jeżeli nie są rzeczywiście bardzo ważne.

107. Rok liturgiczny należy w ten sposób zreformować, aby – stosownie do współczesnych warunków zachowując lub odnawiając tradycyjne zwyczaje i praktyki związane z okresami liturgicznymi – utrzymać pierwotny charakter tych okresów celem należytego zasilania pobożności wiernych przez odprawianie misterium chrześcijańskiego Odkupienia, a zwłaszcza misterium paschalnego. Jeżeli warunki miejscowe wymagają jakichś przystosowań, należy je przeprowadzić według art. 39 i 40. [Które to artykuły dotyczą zewnętrznych i językowych przystosowań do kultury różnych narodów, a nie zmian dotyczących samego rdzenia liturgicznego kalendarza. MLM]

108. Pobożność wiernych należy wiązać przede wszystkim ze świętami Pańskimi, przez które w ciągu roku obchodzi się misteria zbawienia. Dlatego okresy roku kościelnego (proprium de tempore) powinny mieć należne im pierwszeństwo przed uroczystościami Świętych, aby należycie obchodzono cały cykl misteriów zbawienia.

sobota, 13 kwietnia 2013

Harmonia

Czytany dziś w oficjum fragment konstytucji Sacrosanctum Concilium określa, na czym polega dzieło ludzkiego odkupienia (humanae redemptionis (...) opus) i doskonałego uwielbienia Boga (perfectae Dei glorificationis opus). I używa do opisania tego dzieła, dokonanego przez Chrystusa Pana, cytatów z tekstów liturgicznych: najpierw z Kanonu rzymskiego, który mówi o błogosławionej męce, zmartwychwstaniu i chwalebnym wniebowstąpieniu Bożego Syna, czyli o paschalnym misterium, jak to bardzo wyraźnie nazywa Sobór (to określenie jest bardzo ważne!); dalej, z prefacji wielkanocnej, cytowany jest jej fragment, który mówi o zniszczeniu śmierci przez śmierć Chrystusa i odnowieniu życia przez Jego zmartwychwstanie.

Sobór także naucza, że zbawienie dokonuje się nie tylko poprzez głoszenie Ewangelii (Jezus posłany przez Ojca, aby głosić Dobrą Nowinę, wysyła z tą samą misją Apostołów), ale także przez sprawowanie tego głoszenia w liturgii przez ofiarę eucharystyczną i sakramenty. Przez chrzest ludzie mają udział w misterium paschalnym Chrystusa, w Eucharystii zaś doświadczają zwycięstwa Chrystusowej śmierci (cytowane tu słowa św. Pawła z I Listu do Koryntian przypominają, że sprawowanie Eucharystii jest głoszeniem śmierci Pańskiej do czasu Paruzji; cf. aklamację mszalną: Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie, i oczekujemy Twego przyjścia w chwale) i Jego triumfu (poprzez zmartwychwstanie). 

W tym jest życie.