Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adwent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adwent. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 grudnia 2025

Błogosławieństwo Pańskie niech będzie nad wami

Niech Bóg błogosławi naszego organistę, za to, że nie zaśpiewał dziś na wejście Archanioł Boży Gabryjel. To jakieś wynaturzenie, że ta pieśń jest śpiewana w 4. niedzielę Adwentu we wszystkich kościołach tego kraju, nawet wtedy, kiedy, jak dzisiaj, Ewangelia o Zwiastowaniu nie mówi. W mszale 4. niedziela Adwentu ma taką antyfonę na wejście: Niebiosa, spuśćcie rosę, i niech obłoki wyleją jak deszcz Sprawiedliwego; niech się otworzy ziemia i zrodzi Zbawiciela. I ta antyfona pojawia się w pieśni Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry. Aż się prosi, żeby tę pieśń zaśpiewać na wejście. Ale nie, wszyscy wstawiają archanioła Gabriela. A przecież organista powinien mieć jakąś znajomość tekstów liturgicznych.

Wracając do organisty: nie zaśpiewał Niebiosa, rosę spuśćcie, ale psalm 72 z refrenem: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, * i nazwą Go imieniem Emmanuel. Proszę bardzo, tekst aż trzy razy obecny w dzisiejszej liturgii: w czytaniu z Izajasza, w Ewangelii według Mateusza, i w antyfonie na Komunię. Śpiew dobrany do liturgii. Dziękuję za to.

Jeszcze cztery dni do Świąt

A według brewiarza jeszcze pięć, bo kiedyś liczono również dzień, od którego zaczyna się liczenie, czyli dzisiejszy.


piątek, 19 grudnia 2025

We mgle

Mgła, mgła, mgła. Nic nie widać przez okno. Tak jak wtedy, kiedy ludzie czekali na Zbawcę: gdy wśród przekleństwa od Boga czart panował, śmierć i trwoga, a ciężkie przewinienia zamkły bramy zbawienia.

Nie trzymajcie Przejrzanego
chmury, swoim dżdżem, naszego:
dajcie nam Sprawiedliwego.

niedziela, 14 grudnia 2025

Tłumaczenie i poczucie humoru proboszcza

Dzisiejsza kolekta, na 3. niedzielę Adwentu, jest bardzo źle przetłumaczona. Powinna być taka: Boże, Ty widzisz, że lud Twój wiernie oczekuje świąt Narodzenia Pańskiego, daj nam dojść do tak wielkiej radości zbawienia i obchodzić ją zawsze uroczyście i z żywą radością.

Proboszcz dziś w kazaniu wspomniał, że jakaś kobieta mu powiedziała, iż za swoją wesołość i wzywanie ludzi do uśmiechu i radości powinien ludzi przeprosić. A on ma po prostu specyficzne poczucie humoru, jak dodał. No ale jak się jest na takim urzędzie, to trzeba nosić ciężary tych, co się nie śmieją, że sparafrazuję fragment z Listu do Rzymian, chyba z nieszporów piątku 1. tygodnia w okresie zwykłym. A nie szukać tylko tego, co dla siebie wygodne. 

Dodał też, że św. Paweł w Liście do Filipian przymusza nas do radości. Jeśli to rzeczywiście by tak było, to ja dziękuję.

niedziela, 7 grudnia 2025

Wesele i kwitnący pokój

Dzisiejsza kolekta, tak sobie przetłumaczona na polski, nawiązuje do dwóch przypowieści Jezusa. Najpierw do przypowieści o dziesięciu pannach, które czekały na Oblubieńca (Mt 25:1-13). Kolekta mówi o śpieszących na spotkanie Syna Bożego, właśnie tak, jak one panny na spotkanie Oblubieńca. Kolekta wspomina też niebiańską mądrość, która ma nas kształtować: nawiązanie do pięciu panien mądrych (pozostałe pięć, przypominam, nazywa Ewangelista idiotkami). Druga przypowieść, do której nawiązuje dzisiejsza modlitwa, to przypowieść o uczcie weselnej (Mt 22:1-10). Mowa tam o zaproszonych, których od uczty weselnej, a taką jest uczta Baranka, o jakiej słyszymy w każdej mszy, odciągają ziemskie sprawy: praca na polu, kupiectwo... Kolekta prosi, aby śpieszących na spotkanie z Jezusem te ziemskie sprawy nie powstrzymywały. Mamy stać się Jego współuczestnikami, consortes, w tej uczcie, na którą wszyscy jesteśmy wezwani.

Refren dzisiejszego psalmu: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie, to moje najwcześniejsze wspomnienie liturgiczne. Miałem sześć albo siedem lat, siedziałem w kościele jeszcze z rodzicami, a nie z dziećmi, i pamiętam śpiew tego refrenu. Wbił mi się w pamięć. Nie wiem, dlaczego, pewnie go wtedy jeszcze zupełnie nie rozumiałem. Może tak się zaczęła moja miłość do liturgii?

niedziela, 30 listopada 2025

Abyśmy królestwo posiedli niebieskie

O to prosi kolekta 1 niedzieli Adwentu. O to w gruncie rzeczy chodzi, abyśmy ostatecznie w tym królestwie wylądowali. Abyśmy mieli udział w królowaniu Boga. Przecież tak mówi Jezus w Apokalipsie: Zwycięzca zasiądzie ze Mną na tronie (Ap 3:21).

Ale też świadomi jesteśmy naszych grzechów, stąd też i w mszy, i w nieszporach prosimy: Okaż nam, Panie, miłosierdzie swoje. To jest ten pokutny charakter Adwentu, o którym się teraz nie mówi. Owszem, jest radość, ale jest też żal za grzechy. Abyśmy mogli stanąć przed Synem Człowieczym, kiedy przyjdzie, i w tajemnicy Betlejem, i w tajemnicy Drugiego Przyjścia.

I jeszcze przypomnienie: słowo 'Adwent' nie znaczy oczekiwanie, tylko przyjście, z łacińskiego adventus, i odpowiada dokładnie greckiemu parousia.

sobota, 15 listopada 2025

Kalendarz adwentowy

Są już w sprzedaży takie kalendarze, często z Adwentem niewiele mające wspólnego. Co widać chociażby po tym, że mają po 24 okienka. A przecież Adwent nie zawsze trwa 24 dni, raz mniej, raz więcej. I zawsze wydawało mi się, że chodzi o liczenie, ile dni zostało do 25 grudnia, a nie o zwykłe odliczanie dni kalendarzowych. Najlepiej zatem kalendarz zrobić sobie samemu. W formie np. taśmy, z której będziemy odcinać po jednym dniu, aż dojdziemy do święta.

czwartek, 19 grudnia 2024

Niepamięć (nie)pożądna [to nie błąd]

Dopiero dziś zauważyłem, że tytułowe tło było wciąż zielone, a nie fioletowe, jak przystało na Adwent. Zupełnie o tym nie pamiętałem, przyczyny były pewnie poważne, ale wstydzę się, że nie pamiętałem.

niedziela, 1 grudnia 2024

Skąd oni to biorą?

Pisałem już wiele razy, i powtarzać tego nie będę, że Adwent nie jest czasem tylko radosnego oczekiwania, ale oczekiwania w ogóle, w tym i przygotowawczego, pokutnego, do Narodzenia Pańskiego. Do wielkich świąt Kościół zawsze się przygotowywał przez pokutę, o czym świadczą chociażby wigilie przed największymi uroczystościami, i, kiedyś, przed świętami Apostołów. Świadczy o tym chociażby i spowiedź świąteczna, i adwentowe postanowienia, i rekolekcje. Żeby się przygotować, nie możemy tylko cieszyć się jak głupi do sera, ale podjąć jakiś wysiłek, który w Kościele nazywa się pokutą. To, że Adwent nie jest czasem tylko radosnego przygotowania, widać w jego tekstach, jeśli tylko się je dokładnie, uważnie i świadomie czyta. Proponuję spojrzeć na dzisiejszą liturgię godzin, kilka takich pokutnych śladów się znajdzie. No i fiolet szat liturgicznych: używany w Wielkim Poście, w Wielką Sobotę i w liturgii za zmarłych, fiolet nigdy nie wyraża radości, tylko smutek i pokutę. Radzę więc wszystkim, którzy beztrosko ogłaszają, że Adwent nie jest czasem pokuty (u mnie oczywiście kto inny mógł to ogłosić, jak nie szczerzący zęby proboszcz) głębiej wniknąć w liturgię, tam szukać przeżywania tego czasu... Tak, w Adwencie jest radość, ale nie tylko. Zachowajmy równowagę.

A jednak powtórzyłem. Chociaż z nowymi elementami.

A Śmierdziel znowu się zesmrodził wychodząc z konfesjonału. I chyba używa prawidłowej formuły rozgrzeszenia, z tego, co było słychać.

Wszystko nowe

Pierwszy dzień nowego roku. I rzekł Siedzący na tronie: Oto wszystko czynię nowe (Ap 21:5).

sobota, 30 listopada 2024

Czas i czasy

Wbrew jednej z homilii Benedykta XVI, w I nieszporach 1. niedzieli Adwentu nie mamy wcale czasu teraźniejszego, tylko przyszły: Bóg PRZYJDZIE, veniet (powtarza się w tym oficjum 3 razy). Czekamy na Niego. Te nieszpory mówią o radości zbawienia, jaka ogarnie świat w czasie Drugiego Przyjścia Pana Jezusa. Są jak najbardziej eschatologiczne. Jako takie je przeżyjmy, jako szczególne zanurzenie się w wieczności, która nadejdzie, kiedyś nadejdzie. I przeżyjmy jednocześnie nowy rok, początek nowego roku kościelnego, roku łaski, kiedy możemy wszystko zacząć na nowo.

niedziela, 24 listopada 2024

Adwent

W liturgii uroczystości Chrystusa Króla pojawiają się dwie antyfony, które śpiewamy także w Adwencie. Nie jest to bynajmniej jakiś nowy wymysł. Pokazują one, w jaki sposób powtórne przyjście Chrystusa, o którym czytaliśmy w ostatnich tygodniach roku, łączy się z czytaniami o tymże przyjściu na początku Adwentu. Co więcej, jedna z tych antyfon jest cytatem z proroka Izajasza, czytanym w czasie pasterki. 

Przyjścia Chrystusa łączą się ostatecznie w jedno przyjście, na które czekamy, i które nas w taki czy inny sposób dotknie. Czy zastanie nas w paruzji, czy przy żłóbku, będzie to Jego przyjście.

czwartek, 28 grudnia 2023

Wigilii żal

Nie z powodu 12 potraw (chyba nigdy tyle u nas nie było), ani prezentów (jeszcze za życia ojca rodzice postanowili, że prezentów nie będzie), ani nawet z powodu opłatka i życzeń. Ale z powodu intensywności oczekiwania, streszczenia całego Adwentu, liturgii godzin tej nocy wyjątkowej... Spotkania z Dzieciątkiem w blasku Pisma.

czwartek, 21 grudnia 2023

Oto Sędzia przyjdzie

Ciekawa jest dzisiejsza kolekta, bo mówi o powtórnym przyjściu Chrystusa. Wspomina, owszem, Jego doczesne Narodzenie, z którego się cieszymy, ale prosi o to, żebyśmy mogli osiągnąć życie wieczne, kiedy Chrystus powtórnie przyjdzie w chwale i majestacie. Adwent w pigułce.

Hymn, który odmawiamy teraz w jutrzni, też mówi o podwójnym przyjściu Chrystusa: pierwsze było po to, aby nasze wrzody uleczyć i uratować to, co zginęło; drugie będzie po to, aby Pan dał świętym korony i otworzył dla nich królestwo niebieskie.

środa, 20 grudnia 2023

Kto kogo umacnia

Czytanie w dzisiejszych nieszporach mówi o drugim przyjściu Chrystusa, tym przy końcu czasów. Jest w nim pewna nielogiczność, być może wynikająca z pocięcia tego czytania na wersety: bo wynika z niego, że Jezus Chrystus ma nas umocnić na dzień Jezusa Chrystusa. Jeżeli tak, to raczej trzeba by powiedzieć, że umocni nas na swój dzień. Myślę jednak, że trzeba to rozumieć tak, jak w wielu podobnych miejscach u świętego Pawła: że to Bóg ma nas umocnić na dzień Jezusa Chrystusa, na Jego ostateczne objawienie, bo o Boże Narodzenie z pewnością tu nie chodzi.

niedziela, 17 grudnia 2023

Veni, Redemptor gentium

Hymn, którego używamy teraz w modlitwie czytań – a w niektórych tradycjach zakonnych używany jest w czasie oktawy Bożego Narodzenia w nieszporach – jest autorstwa świętego Ambrożego, co do tego nie ma wątpliwości. Ten hymn był pierwotnie przeznaczony na Wigilię Bożego Narodzenia. Mówi w poetyckich obrazach, zaczerpniętych między innymi z psalmów, o wcieleniu Chrystusa Pana. Jego Narodzenie jest dziewicze, bo tylko takie przystoi Bogu. Cnoty Jego Matki pozostają nienaruszone. On sam jest jak siłacz, a dosłownie: olbrzym, ruszający do biegu, i ten obraz kieruje nas już bezpośrednio do nocy Bożego Narodzenia, kiedy w modlitwie czytań będziemy śpiewać psalm 19, z którego ten obraz jest właśnie zaczerpnięty. Ludzkie ciało, pisze Ambroży, jest dla Chrystusa trofeum: jakże wielka godność ludzkiej natury! Hymn kończy się oczekiwaniem przy żłobku, oczekiwaniem na narodzenie Pana Jezusa, a to oczekiwanie powinno być pełne wiary i światła.

Dodać trzeba, że polska wersja tego hymnu jest okrojona, wypadło z niej kilka zwrotek– nie mam pojęcia, dlaczego.

piątek, 15 grudnia 2023

Conditor alme siderum

Hymn nieszporów, który będziemy dzisiaj śpiewać po raz ostatni, był kiedyś przypisywany św. Ambrożemu, ale to było raczej błędne przypuszczenie. Hymn, tak jak i prawie cała reszta hymnów adwentowych, mówi o podwójnym przyjściu Jezusa. Pierwsze strofy mówią o pierwszym przyjściu, o narodzeniu z Dziewicy, przez które Jezus przyniósł światu zbawienie, i właściwie dopiero ostatnia zwrotka przed doksologią mówi o powtórnym przyjściu Jezusa jako Sędziego całego kosmosu. Wspominamy pierwsze przyjście, czekamy na drugie, ze świadomością, że bez pomocy Jezusa nie zdołamy go doczekać w czystości serca, bo zagraża nam hostis perfidus, wróg przewrotny, od którego tylko Chrystus Pan może nas wybawić.

Dodać można, że w oryginalnej wersji hymn ma jeszcze jedną zwrotkę, pomijaną w liturgii, a mówiącą o wieczornym przeznaczeniu tego hymnu. Jest w nim też wyraźne nawiązanie do hymnu o uniżeniu Chrystusa z Listu do Filipian. No i piękne jest nazwanie Jezusa stwórcą gwiazd, w grudniu, miesiącu, w którym, obok sierpnia, gwiazdy są chyba najlepiej widoczne. Tak przynajmniej pisała Tove Jansson.