poniedziałek, 22 grudnia 2025
niedziela, 21 grudnia 2025
Błogosławieństwo Pańskie niech będzie nad wami
Jeszcze cztery dni do Świąt
piątek, 19 grudnia 2025
We mgle
wtorek, 16 grudnia 2025
Tęskno mi, Panie
niedziela, 14 grudnia 2025
Tłumaczenie i poczucie humoru proboszcza
środa, 10 grudnia 2025
niedziela, 7 grudnia 2025
Wesele i kwitnący pokój
niedziela, 30 listopada 2025
Abyśmy królestwo posiedli niebieskie
sobota, 15 listopada 2025
Kalendarz adwentowy
czwartek, 19 grudnia 2024
Niepamięć (nie)pożądna [to nie błąd]
niedziela, 1 grudnia 2024
Skąd oni to biorą?
Wszystko nowe
sobota, 30 listopada 2024
Czas i czasy
niedziela, 24 listopada 2024
Adwent
czwartek, 28 grudnia 2023
Wigilii żal
Nie z powodu 12 potraw (chyba nigdy tyle u nas nie było), ani prezentów (jeszcze za życia ojca rodzice postanowili, że prezentów nie będzie), ani nawet z powodu opłatka i życzeń. Ale z powodu intensywności oczekiwania, streszczenia całego Adwentu, liturgii godzin tej nocy wyjątkowej... Spotkania z Dzieciątkiem w blasku Pisma.
czwartek, 21 grudnia 2023
Oto Sędzia przyjdzie
środa, 20 grudnia 2023
Kto kogo umacnia
niedziela, 17 grudnia 2023
Veni, Redemptor gentium
piątek, 15 grudnia 2023
Conditor alme siderum
Hymn nieszporów, który będziemy dzisiaj śpiewać po raz ostatni, był kiedyś przypisywany św. Ambrożemu, ale to było raczej błędne przypuszczenie. Hymn, tak jak i prawie cała reszta hymnów adwentowych, mówi o podwójnym przyjściu Jezusa. Pierwsze strofy mówią o pierwszym przyjściu, o narodzeniu z Dziewicy, przez które Jezus przyniósł światu zbawienie, i właściwie dopiero ostatnia zwrotka przed doksologią mówi o powtórnym przyjściu Jezusa jako Sędziego całego kosmosu. Wspominamy pierwsze przyjście, czekamy na drugie, ze świadomością, że bez pomocy Jezusa nie zdołamy go doczekać w czystości serca, bo zagraża nam hostis perfidus, wróg przewrotny, od którego tylko Chrystus Pan może nas wybawić.
Dodać można, że w oryginalnej wersji hymn ma jeszcze jedną zwrotkę, pomijaną w liturgii, a mówiącą o wieczornym przeznaczeniu tego hymnu. Jest w nim też wyraźne nawiązanie do hymnu o uniżeniu Chrystusa z Listu do Filipian. No i piękne jest nazwanie Jezusa stwórcą gwiazd, w grudniu, miesiącu, w którym, obok sierpnia, gwiazdy są chyba najlepiej widoczne. Tak przynajmniej pisała Tove Jansson.
