Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moi uczniowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moi uczniowie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 stycznia 2026

wtorek, 11 listopada 2025

Może chociaż tyle

W ankiecie, dotyczącej prowadzonych przeze mnie zajęć, jeden z nowicjuszy napisał: Panie Marcinie, z niecierpliwością czekam na każde Pana zajęcia. Może chociaż nauczycielem czy wykładowcą jestem dobrym. Bo w gruncie rzeczy to jest to, co najbardziej lubię robić. Tylko nie bardzo jest gdzie.

Na imieniny dostałem książkę o mitologii... chińskiej. Uznałem bowiem, że jej nie znam, więc warto się zapoznać z jej z bogactwem. Mam nadzieję, że mnie nie zniesmaczy.

Cieszę się, że mam za patrona św. Marcina z miasta Tours. Jak mi kiedyś powiedziała prof. Świderkówna, składając życzenia, to taki sympatyczny święty. Sympatyczny i potężny, i z pięknymi tekstami liturgicznymi.

wtorek, 23 września 2025

Myślałem, że zrobię im prezent

Wybrałem do czytania na zajęciach w nowicjacie Prolog Ewangelii według św. Jana. Myślałem, że się ucieszą, bo to interesujący fragment, dużo można w nim odkryć po grecku, no i myślałem, że umiem o tym ciekawie mówić. Tymczasem w połowie zajęć zauważyłem, że chłopaki są nieobecni, znudzeni. Bo to męczący tekst, za dużo w nim nowych rzeczy, powiedzieli. Załamałem się.

czwartek, 7 sierpnia 2025

Modlitwa za Korę

Modlisz się za Korę?, zapytałem mojego dawnego dominikańskiego ucznia. Oczywiście!, odpowiedział. A ja mam trudności, powiedziałem, bo nie wiem, czy ona by sobie życzyła, żeby się za nią modlić. Ireneusz odpowiedział: Ale modlę się do Boga, a On uszanuje jej wolność. Więc się obaj za nią modlimy. Do Boga.

Kora 1951-2018

Bój się teraz, ty Kreonie,
nie zaśniesz przeze mnie;
gdy zechcę, będę szczurem,
dotrę do ciebie przez najmniejszą dziurę;
gdy zechcę, będę karaluchem,
będę ci szeptać przekleństwa do ucha.
A mogłam być cieniem w upalne południe,
czułą kochanką w środku nocy.

czwartek, 26 września 2024

O granicach

Profesor Świderkówna mówiła mi, że, jeśli zajdzie taka potrzeba, mogę do niej zawsze zadzwonić, nawet w środku nocy. Telefon miała przy łóżku. Staram się ją naśladować w moim podejściu do uczniów. Może na odbieranie telefonów w środku nocy nie jestem jeszcze gotowy, chociażby ze względu na leki, które przyjmuję, ale dla moich uczniów, dla ich pytań jestem zawsze dostępny w trakcie zajęć i po nich, nawet jeśli bardzo się spieszę. Nie stawiam tu żadnych granic, tak teraz modnych. Nie rozumiem ich nawet. Ani zasobów. Bo czego to są zasoby i granice? Człowieczeństwa? Miłości bliźniego? Jakiejś niesprecyzowanej energii?

piątek, 15 marca 2024

Nie zaprzeczyłem ani nie potwierdziłem

Dziś w czasie zajęć w nowicjacie pojawił się temat nauczania religii. Powiedziałem, że za moich czasów religia była przy kościołach, a nie w szkole. I wtedy jeden z braci zapytał: To kiedy to było? Przed wojną?

czwartek, 2 marca 2023

Przekonanie

Rozmawiam teraz mailowo z jednym z moich dawnych uczniów, i utwierdzają mnie te rozmowy w przekonaniu, że potężna jest Panna Marya*), bardzo potężna.

________________________

*) To nie błąd, tylko stary zapis imienia świętej Dziewicy.

poniedziałek, 14 listopada 2022

20 lat minęło

W zeszłym miesiącu minęło 20 lat, odkąd uczę u dominikanów. Jakoś przegapiłem tę rocznicę i nie świętowałem. Zresztą, z kim miałbym świętować, z tych, którzy wtedy zaczynali naukę, tylko Krzysiek jest na miejscu. Reszta rozproszyła się po świecie i pewnie nawet mnie nie pamięta. Nigdzie indziej nie uczyłem tak długo, ani na UW, ani na UKSW, ani w WBST, ani w szkole nazaretanek. Chciałbym tam uczyć aż do śmierci, która, mam nadzieję, nie każe na siebie zbyt długo czekać.

piątek, 29 lipca 2022

W siną dal

Kolejny nowicjat się kończy, i odchodzi w siną dal, do Krakowa. Z mojego punktu widzenia ta sina dal, bo to daleko. Mam nadzieję, że źle im tam nie będzie. I że będą mnie pamiętać, chociaż czasami.

To najlepszy nowicjat, jaki miałem. Empatyczny, żywy i żywiołowy, odważny w mówieniu, co było nie tak w zajęciach, zadający pytania bez obaw. No i ratujący mojego psa swoimi modlitwami, razem z karmelitankami.

wtorek, 21 czerwca 2022

Jak my

Tak mi powiedzieli chłopaki z nowicjatu: Ma pan takie samo poczucie humoru jak my. Dużo to dla mnie znaczy, bo dla moich znajomych moje poczucie humoru jest albo głupie, albo beznadziejne, albo przyziemne, albo w ogóle do d...

czwartek, 7 kwietnia 2022

Carissimo magistro et amico

W środę byłem na pogrzebie pana doktora Mańkowskiego, Jerzego Mańkowskiego. Pozostała pustka. To ostatni z wielkich wykładowców filologii, jakich miałem, ci, którzy zostali, nie są warci złamanego szeląga. Ostatni z wielkich nauczycieli. Czy przekażę dalej to, czego mnie nauczyli?

Powiedziałem jednemu z moich byłych dominikańskich uczniów, że jest pogrzeb pana Mańkowskiego, który w 2004 miał dla nich wykład na temat przebaczenia w literaturze greckiej. I ten mój uczeń, obecnie proboszcz dobrodziej, powiedział: Pamiętam, to było na przykładzie 'Iliady'. Jak silna musiała być osobowość nauczyciela, jego pasja przekazywania wiedzy, że po tylu latach pamięta o tym ktoś, kto z literaturą antyczną nie ma już do czynienia!

środa, 30 marca 2022

Sto szósta migrena, osiemsetny stres

Najgorzej było w metrze. Zastanawiam się, czy mam prawo takie cierpienie ofiarować Bogu jako zadośćuczynienie za moje grzechy.

Zajęcia za to były bardzo dobre.  Zastanawialiśmy się, między innymi, jak będzie po łacinie ekspres do kawy. Przy okazji wyszło na jaw, że jeden z braci pracował kiedyś w McDonald's w Niemczech. Ale to nie przy okazji kawy, tylko sera.

środa, 16 marca 2022

Cytat dnia

Z tłumaczenia na zajęciach z łaciny; Syra nie jest kobietą i ma coś dużego i brzydkiego. Pole do interpretacji ogromne!







Chodziło o nos.

środa, 16 lutego 2022

Każdy ma czas swój (i nie chodzi tu o śmierć)

Tłumaczyliśmy na zajęciach w nowicjacie fragment z wiersza z 6. wieku. Po przetłumaczeniu jeden z braci zapytał błagalnie: Czy dla pana było w tym zdaniu coś trudnego, chociaż trochę? Pokręciłem głową, że nie. Na co on z rozpaczą: Dlaczego, dlaczego?

Przy uczeniu się języka bywa trudno, ale w pewnym momencie, dla każdego różnym i niemożliwym do przewidzenia, coś w mózgu zaskakuje i zaczynamy rozumieć, rozróżniać, co jest rzeczownikiem, a co czasownikiem, etc. Jedyna droga do tego to wytrwałość i praca. Przecież ja też przez to przeszedłem, nie urodziłem się od razu ze znajomością greki i łaciny.

środa, 9 lutego 2022

Jeden z dziesięciu

W takim formacie poprowadziliśmy dziś zajęcia w nowicjacie, to znaczy osoba odpowiadająca wyznaczała kolejną osobę. Było przed tym liczenie punktów i dźwięk 'buuu', jeśli ktoś się pomylił. Była to bardzo dobra i pożyteczna zabawa.

I kto by pomyślał, że ja tego teleturnieju bardzo nie lubię.

poniedziałek, 20 grudnia 2021

Motto kardynała

Tłumaczę braciom, żeby nie mylili łacińskiego tutus z totus. Wymyślili więc połączenie Totus Tutus, cały bezpieczny. Ja na to: To chyba motto kardynała Dziwisza...

No fakt, grubo pojechałem, ale niektórzy dostali aż spazmów ze śmiechu.

czwartek, 4 listopada 2021

Obojnak

Pytam wczoraj na zajęciach, co może znaczyć hic mulier. Cisza, po chwili nieśmiałe pytanie: Obojnak?

Hic mulier = Herod-baba.

środa, 15 września 2021

Wyjątki i święci

Omawiając dziś wyjątki rodzajowe deklinacji pierwszej, wspomniałem, że należy też do nich i dzisiejszy patron: święty męczennik Nicetas Got. Po zajęciach podszedł do mnie jeden z chłopaków i spytał: Gdzie mogę się czegoś więcej dowiedzieć o świętym Nicetasie? Mam dzisiaj imieniny, to mój patron. Obiecałem, że za tydzień przyniosę menologion. Pierwszy raz spotykam kogoś, kto jest zainteresowany świętym Nicetasem.