sobota, 7 lutego 2026
piątek, 6 lutego 2026
poniedziałek, 19 stycznia 2026
O manii
sobota, 13 grudnia 2025
Dzień kiedyś najkrótszy w roku
sobota, 24 maja 2025
Dalacin C, 150 mg
czwartek, 10 kwietnia 2025
Dowody na istnienie Boga
Bardziej niż filozoficzne wywody czy cudowne żywoty świętych, dowodem na istnienie Boga jest dla mnie finansowa pomoc dla Huana, jaką mi zaoferowały dwie osoby spośród czytelników blogu. Bardzo, bardzo dziękuję. I dowodem na istnienie Boga jest dla mnie telefon od weterynarza, po dwóch dniach bezskutecznych prób kontaktu, kiedy mówiłem w nieszporach słowa psalmu: Niech Pan spełni wszystkie twe życzenia, i pomyślałem, jakie były moje życzenia.
Huan ma poważną infekcję od zęba do nosa, dostał antybiotyk na osiem dni, i błagam Boga, aby to pomogło i nie było konieczności usuwania zęba, bo do tego potrzebna jest narkoza, a on przecież ma już 14 lat. Jeśli jesteś gdzieś ukryty w chórach niebian, o święty od antybiotyków, to teraz jest czas, abyś nam pomógł swymi błaganiami.
poniedziałek, 7 kwietnia 2025
Bez grosza przy duszy
czwartek, 3 kwietnia 2025
Choroba dwubiegunowa
środa, 26 marca 2025
A jeśli się nie uda, to co?
czwartek, 27 lutego 2025
Gdybyśmy żyli
sobota, 22 lutego 2025
Jezus nie kazał lubić
wtorek, 15 października 2024
Święta Teresa, pycha i tabletki
niedziela, 1 września 2024
Dawna zmiana
środa, 17 lipca 2024
Wszyscy albo nikt
środa, 29 maja 2024
Nie jest dobrze
Po co się daje życie zgnębionym na duchu
wtorek, 14 maja 2024
Denaturacja
czwartek, 9 maja 2024
At the stroke of midnight
poniedziałek, 6 maja 2024
I tyle
czwartek, 8 lutego 2024
Jak długo można udawać?
Chciałbym odnieść się do tezy, propagowanej przez poczytną autorkę powieści młodzieżowych, dotyczącej cierpienia. Tezę tę można przedstawić tak: jeśli cierpimy, nie powinniśmy tego nikomu pokazywać, za to być zawsze promiennie uśmiechniętym i dawać wszystkim do zrozumienia, że u nas jest wspaniale. Otóż teza ta jest po prostu głupia, a może nawet stać się niebezpieczna. Czy kulawy ma kuleć tylko w domu, a na ulicy udawać, że chodzi prosto? Niewidomy ma udawać, że nosi okulary przeciwsłoneczne? Cierpiący na chorobę dwubiegunową ma udawać, że nie jest a manii lub depresji? Fizjologicznie NIE DA SIĘ tego zrobić. A pomyślmy o schizofreniku: ma udawać, że wszystko jest świetnie, kiedy próbuje zabić własną żonę, bo uważa ją za groźnego kosmitę? A weźmy bardziej codzienne przykłady: czy przy migrenie mamy udawać, że wszystko jest dobrze, kiedy światło i dźwięki powodują ból nie do opisania? Albo grypa, taka prawdziwa: mamy wyjść z domu, odwiedzić znajomych, żeby przypadkiem nie pomyśleli, że coś nam dolega?
Ukrywanie cierpienia z głupkowatym uśmiechem zamiast wyznania go i szukania pomocy może źle się skończyć. Dlatego rozważnie podchodźmy do rad, jakie znajdujemy w czytanych książkach. Świat nie jest pełen uśmiechu, jest w nim miejsce i na łzy, i na cierpienie. Upiększanie rzeczywistości nie jest mądre. Dochodzimy potem do przekonania, że, owszem, mogłabym napisać książkę o rzeczywistości covidowej czy wojennej, ale... nie chce mi się, bo to, co dzieje się za oknem, nie zgadza się z moim światopoglądem.

