Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pory roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pory roku. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2026

Pisane w lipcu

Czerwiec to miesiąc podstępny i kłamliwy. Niby zaczyna się lato, wszyscy cieszą się wakacjami i urlopami, a przecież w tym miesiącu dzień zaczyna się powoli, ukradkiem skracać i prowadzić do jesieni. Nie żebym coś miał przeciwko jesieni.

piątek, 19 grudnia 2025

Bo to grudzień

Podobno teraz ludzie, kiedy mówią o swoich niepowodzeniach, porażkach, złych dniach, to mówią: Bo to grudzień. A dla mnie grudzień jest najpiękniejszym miesiącem roku.

sobota, 25 października 2025

Nienawidzę

Zmiany czasu. Na szczęście tym razem zmieniamy na czas właściwy dla naszej strefy, czyli zimowy. I tak mogłoby pozostać.

niedziela, 13 lipca 2025

Wakacyjne wakacje

Jak przeżyć wakacje w domu, aby były rzeczywiście wakacyjne? Książki czytam cały rok, więc nie wiem, czy nawet wybór jakiejś lżejszej pozycji coś pomoże, lżejsza pozycja w tej chwili to książka z kanonu Star Wars. Mógłbym zrobić sobie piknik, ale jak wiem z poprzednich lat, jakoś mi to nie wychodzi. Co więc zrobić, by dwa miesiące wakacji były rzeczywiście wakacjami? 

niedziela, 15 czerwca 2025

Nadchodzące myśli

Koperek – jedna z najwspanialszych rzeczy latem. Cudowny zapach i smak, taki orzeźwiający. I do chłodnika, i do kopytek.

Nie umiem powiedzieć czemu, ale nie lubię kardynała Rysia. Jest w nim coś dziwnego, może jakaś pycha, może to, że wszyscy się nim zachwycają... A tak przecież czynili, jak mówi Jezus, fałszywym prorokom.

wtorek, 3 czerwca 2025

Skończył się maj

Ludzie się cieszą, że skończył się maj. A przecież to ma być najpiękniejszy miesiąc roku... Ja się nie cieszę, mnie to przeraża – i nie umiem dokładnie powiedzieć, co jest źródłem tego przerażenia. Po prostu czuję, że coś jest nie tak.

piątek, 2 maja 2025

Wszystkie dary

Oto wdzięk odradzającego się świata świadczy, że wszystkie dary powróciły ze swoim Panem. Chrystusowi, który zwyciężył smutek Otchłani, zewsząd się kłaniają liściem i kwieciem lasy oraz łąki (Wenancjusz Fortunatus, hymn na Wigilię wielkanocną).

Mój biskup, Adrian, składając życzenia świąteczne diecezjanom (na tle mojego balkonu, nota bene) powiedział, że to dobrze, iż w naszym klimacie Wielkanoc wypada na wiosnę, kiedy cała przyroda się odradza. Rzeczywiście, wszystko zdaje się głosić zmartwychwstanie. Barwy życia. Wdzięczność Panu.

wtorek, 1 kwietnia 2025

Naprawdę

Nie lubię słońca, wolę księżyc. Nie lubię czasu letniego, wolę zimowy. Owszem, lubię wiosnę, bo przynosi kolory piękne, ale staram się lubić każdą porę roku, w każdej znaleźć coś dobrego, w ich cyklu się odnaleźć. Nie przeszkadza mi, że ciemno się robi o 15, może trochę szkoda mi bezlistnych drzew (the bare and leafless day, jak śpiewała Galadriela) i żal, że nie ma już śniegu w naszym klimacie. 15 stopni uważam już za gorąco, w minusowych temperaturach lepiej funkcjonuję psychosomatycznie. Tak po prostu mam. Takim mnie stworzono.

poniedziałek, 31 marca 2025

Psalm 73

Jest to psalm mądrościowy, ale można też potraktować go jako psalm przeciwko wrogom, tym, którzy biorą wzór z tego świata i chełpią się tym wobec tych, którzy gdzie indziej szukają wzoru. Psalm pocieszenia dla tych, które żyją inaczej niż większość. Bo to właśnie w tym psalmie Bóg, Ojciec niebieski, bierze nas za rękę.

I tym pozytywnym akcentem kończymy najobrzydliwszy miesiąc w roku.

piątek, 14 marca 2025

Jak przewidywałem

Nic dobrego mnie w tym miesiącu nie spotkało. Huan się rozchorował, do ZUS-u dodzwonić się nie można, pieniądze szybko się rozeszły, czytać nie daję rady, zapomniałem zadzwonić do chrzestnej na imieniny...

Oczywiście, możecie do mnie powiedzieć jak wróżbita do Cezara: Jeszcze ten miesiąc się nie skończył... Ale czy to dobrze, czy źle...

sobota, 1 marca 2025

Miesiąc, którego nie lubię

Czyli marzec. Długi, dłużący się, duszący Wielkim Postem i oschłością, szary, ni to zima, ni to wiosna, jeść nie ma co... Aczkolwiek pierwszy dzień tego miesiąca daje radość, bo to dzień św. Dawida z Walii, który kiedyś bardzo mi pomógł w sprawie urzędowej, i to 14. urodziny Huana, który jest wielką moją miłością i radością. Ale od jutra... Ech.

wtorek, 31 grudnia 2024

A tym razem?

Nie umiem myśleć o całości mijającego roku, w pamięci mam właściwie tylko Boże Narodzenie, może i Adwent, i pytanie, które się pojawia, przy rozpaczy dnia dzisiejszego: czy przeżyłem radość z Bożego Narodzenia? Nie wiem. Może teraz jest ona inna niż 10, 20, 30 lat temu?

sobota, 9 listopada 2024

Współziomków przybywa

Jak czytelnicy wiedzą, jest mi zawsze za gorąco w klimacie, jaki mamy. Ale ostatnio coraz częściej zauważam, że nie jestem w tym odosobniony: więcej niż kiedyś osób chodzi w tych dniach lżej ubranych niż reszta społeczeństwa, w środkach komunikacji miejskiej zdejmują czapki, szaliki i kurtki. Coraz więcej osób niebojących się zimna, albo raczej uciekających przed nadmiernym (czyli od temperatury +12 stopni) ciepłem.

czwartek, 20 czerwca 2024

22:50

Przesilenie letnie w tym roku wyjątkowo wcześnie, bo już dzisiaj, o 22:50. Jasno wszędzie, ciepło wszędzie, co to będzie? Co to będzie...

sobota, 15 czerwca 2024

Letnie przesilenie

Coś jest nie tak: nie było jeszcze letniego przesilenia, a słońce już odczuwam jako gasnące, a nie rosnące. Tak jakby to był już sierpień. I to jest coś złego. Ja wprawię słońca nie lubię, ale jednak je odczuwam astronomicznie z porami roku. A tu coś jest nie tak.

poniedziałek, 26 lutego 2024

Pod słońcem .......?

Słońce pali, praży niemiłosiernie, a to dopiero luty. Bez śniegu, bez mrozu... Czy Bóg dopuszcza, aby szatan miał taką władzę nad światem?

wtorek, 30 stycznia 2024

W gorących ustach słońce

Stało się: Słońce praży niemiłosiernie, a krajobraz wygląda tak, jak w marcu, najobrzydliwszym z miesięcy. Naprawdę nie można było z tym poczekać, dać więcej śniegu przynajmniej do drugiego lutego?

niedziela, 7 stycznia 2024

Dzień stworzenia

To dzisiaj powinien być dzień stworzenia, a nie 1 września, bo dzisiaj wspominamy, jak Chrystus uświęcił całe stworzenie, dotykając wód Jordanu. Modlę się, Chryste, gorliwie za całe Twoje stworzenie, a dzisiaj szczególnie za psy na wsiach, które koczują w pseudobudach i marzną na mrozie. Otocz je wszystkie swoją opieką.

To tak właśnie jest, jak się mnoży różne dni poświęcone temu czy tamtemu. Niedługo przed nami  niedziela Słowa Bożego, i niech ktoś mi pokaże ludzi, którzy dzięki takiemu dniowi zaczęli czytać Biblię. Gdyby papież lepiej znał i kochał liturgię, to wiedziałby, że święto Chrztu Pańskiego bardzo wyraźnie odnosi się do stworzenia, nie trzeba wyznaczać na to jakiegoś kolejnego dnia. To mi zaczyna przypominać różne święta i akademie szkolne, na cześć rewolucji październikowej chociażby. Tak jak wszyscy mieliśmy rewolucję październikową w d..., tak pewnie jest i z niedzielą Słowa Bożego, i z dniem stworzenia we wrześniu.